Menu rozwijane

15 listopada 2001
Przebywający z oficjalną wizytą w Republice Armenii Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski złożył wieniec pod pomnikiem na dziedzińcu Mauzoleum Ludobójstwa Ormian. Następnie Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski złożył wizytę w Erewańskim Uniwersytecie Państwowym. Zwracając się do zgromadzonych prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in: Cieszę się, że mogę spotkać się z Państwem w miejscu tak ważnym dla przyszłości Armenii - w Erewańskim Uniwersytecie Państwowym. Miejscu, gdzie ta przyszłość formuje się, otoczona troską najwybitniejszych umysłów kraju, od ponad osiemdziesięciu lat. Dla polityka, dla głowy państwa takie spotkanie to wspaniała okazja - do zaprezentowania swojego kraju, zainteresowania nim. Ale także do weryfikacji własnych doświadczeń z entuzjazmem, wizją przyszłości, nadziejami Was - stojących u progu dorosłości. Erewańskie forum uniwersyteckie, które gościło przede mną wielu mężów stanu, skłania do mówienia o rzeczach wielkich. O demokracji, pokoju, dobrym sąsiedztwie i współpracy międzynarodowej. O dniu jutrzejszym Europy. Któż bowiem, jeśli nie Wy, dzisiejsi studenci, nada mu kształt? Przebywając w Armenii mam poczucie, że wspólna refleksja nad przyszłością Europy ma szczególnie głęboki sens. Chylę czoła przed bogatą tradycją narodu ormiańskiego, który stanowił zawsze integralną część europejskiego obszaru kulturowego. Mój rodak, papież Jan Paweł II, przyznał niedawno podczas swojej wizyty w Armenii, że ponad 1700-letnie dziedzictwo wiary i kultury Ormian wzbogaciło ludzkość prawdziwymi arcydziełami sztuki i geniuszu. Naród, który przetrwał tysiąclecia trudnej historii i niewyobrażalnych przeciwności losu, zdobył bezcenne doświadczenie - dostosowywania się do zmian w świecie i zachowania swojej tożsamości. Jest wiele powodów, by z wielką uwagą słuchać opinii Ormian o przyszłości Europy. Dziś historia biegnie szybko - nie trzeba setek lat, by młode państwo zyskało nie tylko suwerenność, lecz i głos w dyskusji nad rozwojem całego kontynentu. W regionie Europy Środkowej i Wschodniej ostatnia dekada była soczewką, w której skupiły się zjawiska wielu lat. Polakom i Ormianom wspólne jest doświadczenie dekady wielkich, historycznych przemian. To pozwala nam dobrze się rozumieć, dzielić wspólny obraz przyszłości Europy i razem go realizować. Polskę i Armenię dzieli odległość tysięcy kilometrów, ale łączy wiele podobieństw i bogata tradycja dwustronnych kontaktów i przyjaźni. Oba nasze narody z godnością przeszły ciężką próbę dziejową, jaką stanowiła utrata państwowości. Nasze kraje łączy historia walki o samostanowienie, głębokie przywiązanie do wolności, pamięć o martyrologii przodków. Zarówno Ormianie, jak i Polacy cenią wkład religii i kościoła w swoją historię. 1700 rocznica przyjęcia przez Armenię religii chrześcijańskiej jako państwowej - pierwszy taki akt w historii - jest wymownym tego znakiem, podobnie, jak i to, że moi rodacy liczą swoje dzieje od roku 966 - daty chrztu Polski. Nasze spotkania dwustronne są serdeczne i bliskie. Polska uznała niepodległość Armenii zaraz po jej proklamowaniu w 1991 roku. Wielokrotnie współpracowaliśmy w organizacjach i na konferencjach międzynarodowych. Z satysfakcją wspominam wizytę oficjalną Prezydenta Koczariana w Polsce w lipcu1999 roku, a także okazje do rozmów z Panem Prezydentem na forum w Davos. Pańska wizyta w Warszawie sprzed ponad dwu lat była pierwszą na tak wysokim szczeblu od uzyskania przez Armenię niepodległości. Wspominam to jako zaszczyt i powód do dumy. Armeńskie przysłowie mówi, że nie każdy zasługuje na przyjaźń, tak jak nie z każdego kamienia zbudujesz dom. Mogę chyba powiedzieć, że gmach przyjaźni między naszymi krajami zbudowany jest z najlepszych kamieni. Dziesięć lat odzyskanej niepodległości Armenii zamyka się w symboliczny sposób przyjęciem Waszego kraju do Rady Europy. Ten wyraz zaufania Europy dla Armenii jest mocno osadzony w słynnym umiłowaniu przez Ormian wolności i demokracji, tak bliskich również Polakom. Pragnę pogratulować Ormianom wejścia do organizacji, która od ponad półwiecza stoi na straży tych wartości. Oba nasze kraje - położone na skraju wielkich państw i mocarstw, na styku różnych kultur i wielu wpływów - zyskały doświadczenia, które liczą się dziś w Europie ogromnie. Tak w przypadku Polski, jak i Armenii położenie geograficzne generowało w przeszłości wiele bolesnych wydarzeń. Nie zapominając o przeszłości, pragnę jednak abyśmy zwrócili się przede wszystkim ku przyszłości. Europa jednoczy się - i tego procesu nie sposób zatrzymać. Obszar stabilności i demokracji poszerza się. Obserwujemy postępującą, wielostronną współpracę, dokonującą się na płaszczyźnie gospodarczej, politycznej, kulturalnej, naukowej i militarnej. Jesteśmy uczestnikami procesów, które zespalają Europę, umacniają wolność, bezpieczeństwo i demokrację. Z drugiej jednak strony pojawia się niepokój, że naszemu kontynentowi może grozić podział na część stabilną, zamożną i część pozostającą nadal w roli ubogiego krewnego. To niebezpieczeństwo realnie istnieje. Dotyczy szczególnie krajów, które po okresie transformacji mozolnie odrabiają dzielący je od zachodniego świata dystans. By temu zapobiec potrzebna jest nasza większa mobilizacja, większa solidarność i współdziałanie. One także, na poziomie regionalnym i na poziomie całego kontynentu, są kluczem do przyszłości Europy. Sądzę, że mało kto może zrozumieć potrzebę posiadania przyjaznych więzi z otoczeniem tak dobrze, jak Ormianie - obarczeni dziedzictwem trudnych dziejów. W Polsce pamiętamy o historii, która zna momenty rozpaczy i trwogi, ale czerpiemy z jej doświadczeń pozytywnych. Tradycja tolerancji, pokojowego współżycia na polskich ziemiach wielu narodowości i religii, pozwala nam dziś grać aktywną rolę we współpracy regionalnej. Położenie geograficzne postrzegamy obecnie jako nasz wielki atut. Sądzę, że tak będzie - jest - i w przypadku Armenii. Zakaukazie jest regionem wciąż wzrastającego potencjału, niewyobrażalnych może nawet jeszcze możliwości i szans. U progu nowego stulecia rejon Kaukazu i Morza Kaspijskiego staje się jednym z najważniejszych obszarów na świecie. Strategiczne znaczenie zapewniają mu ogromne zasoby surowców energetycznych, kluczowe szlaki komunikacyjne łączące Europę z Azją. Tym większej roli nabiera tu pokojowa współpraca państw regionu. Polska z zainteresowaniem obserwuje działalność Organizacji Czarnomorskiej Współpracy Gospodarczej, która dobrze służy rozwojowi Europy Południowo - Wschodniej i integracji europejskiej. Zapewniamy o gotowości wspierania Organizacji na forum międzynarodowym. Pragnę także przyłączyć się do Pańskiego zdania, Panie Prezydencie, wypowiedzianego na uroczystości przyjęcia Armenii do Rady Europy - że współpraca trzech państw Południowego Kaukazu, ich wspólne interesy okażą się w końcu silniejsze od nierozwiązanych jeszcze konfliktów. Historia Europy jest najdobitniejszym wyrazem siły pojednania, współdziałania, zacieśniania związków regionalnych. Najlepszą zachętą do budowania na fundamencie demokracji i wspólnoty interesów i najlepszą rękojmią przyszłości naszego kontynentu. Jesień Ludów, której umownym początkiem były polskie rozmowy rządzących i opozycji przy Okrągłym Stole w 1989 roku, której symbolem stało się także pokojowe uzyskanie niepodległości przez Armenię w referendum dwa lata później, była przełomem nie tylko dla części Europy leżącej po wschodniej stronie żelaznej kurtyny. Była dla całej Europy wielkim impulsem do integracji, do niwelowania podziałów, burzenia murów i granic. Ten proces rozpoczęliśmy z entuzjazmem i nadzieją, z mocnym przekonaniem, że jakiekolwiek podziały są dla nas, Europejczyków, szkodliwe, niszczące, zgubne. Twarde, pragmatyczne negocjacje nie są w stanie zachwiać tej wiary. Polska jest już bliska uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej. Wyznaczyliśmy sobie dzień 31 grudnia 2002 roku jako datę gotowości do członkostwa w Unii i robimy wszystko, by móc wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku. Nieodległe przyjęcie Polski do struktur europejskich oznaczać będzie nową jakość w stosunkach Polski ze wschodnimi sąsiadami. Obejmie nas układ z Schengen i zaczną obowiązywać reguły jednolitego rynku. Jestem jednak przekonany, że nowe możliwości i nowe szanse nie tylko zrównoważą, ale znacznie przewyższą niedogodności. Polska nie chce, by wzdłuż naszej wschodniej granicy tworzyła się nowa linia europejskiego podziału. To byłoby w istocie fiasko idei integracji europejskiej. Uczynimy wszystko co w naszej mocy, by po przesunięciu unijnej granicy na wschód, Polska stała się pomostem do współpracy międzynarodowej korzystnej dla nas i dla naszych wschodnich partnerów. Poszerzenie Unii Europejskiej powinno prowadzić do zacieśniania różnorodnych więzi między państwami europejskimi. Polska wniesie do Unii doświadczenie zdobyte w ciągu ponad dekady bardzo aktywnych i serdecznych relacji z państwami Europy Środkowej i Wschodniej. Wniesie także głębokie przekonanie, że w interesie tak Unii Europejskiej jak i NATO, leży postawa otwarcia na wschód. Niezmiennie uważamy, że współpraca tych organizacji z Rosją i Ukrainą, a także innymi państwami, które uniezależniły się po rozpadzie ZSRR, jest cennym elementem architektury bezpieczeństwa i demokracji w Europie. Wierzymy więc, że przyjęcie naszego kraju do Unii Europejskiej przyczyni się do dalszych starań o Europę wolną od podziałów. Jesteśmy w Polsce radzi z coraz większej aktywności Armenii na arenie międzynarodowej. Cieszymy się z coraz lepszego dialogu Armenii z instytucjami europejskimi, z zacieśniających się więzów partnerstwa i zrozumienia. Wasz kraj współpracując z NATO w ramach "Partnerstwa dla Pokoju" i w Radzie Partnerstwa Euroatlantyckiego wspomaga budowę stabilnych relacji w całym regionie euroatlantyckim, a także zwiększa bezpieczeństwo w obszarze Południowego Kaukazu. Unia Europejska wspiera projekty odtworzenia pradawnych szlaków komunikacyjnych, co rysuje przed światem wiele nowych perspektyw. Także Polska jest zainteresowana aktywnym udziałem w tworzeniu i uruchomieniu infrastruktury przesyłu nośników energii z basenu Morza Kaspijskiego do Europy. Podzielamy stanowisko Armenii, że zacieśnianie stosunków między Unią Europejską a Armenią oraz Organizacją Czarnomorskiej Współpracy Gospodarczej służy dobrze stabilizacji rejonu czarnomorsko - kaukaskiego i integracji Europy. Jestem przekonany, że sprzyja to wykorzystaniu przez Armenię jej potencjału. Polska chce wspólnie z Armenią budować dobre jutro Europy. Wieloletnia tradycja wzajemnej sympatii i szacunku jest podstawą, na której możemy pogłębiać nasz dialog i współpracę - zwłaszcza gospodarczą i naukową. Szanujemy wspólne standardy demokracji i zasady prawne, wypracowane w OBWE i Radzie Europy. Dzielimy przywiązanie do narodowej kultury i religii chrześcijańskiej. Możemy nawzajem dużo sobie zaoferować. Życzę Armenii, Polsce, nam wszystkim, byśmy sprostali wyzwaniu tworzenia przyszłości Europy w oparciu o dialog, współpracę i tolerancję. Po wizycie w Erewańskim Uniwersytecie Państwowym Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wraz z małżonką spotkał się z przedstawicielami Polonii.