21 listopada 2001
Drugi dzień oficjalnej wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego z Małżonką w Austrii rozpoczął się od otwarcia przez Prezydentów Polski i Austrii forum gospodarczego w Wiedniu. Polscy biznesmeni, towarzyszący Prezydentowi RP, dyskutowali w Federalnej Izbie Gospodarczej o możliwościach ożywienia i zdynamizowania współpracy gospodarczej.
Wystąpienie Prezydenta RP w Federalnej Izbie Gospodarczej (21.11.01.)
Stało się tradycją, że moim oficjalnym wizytom towarzyszą spotkania z przedstawicielami kół gospodarczych krajów, które odwiedzam. Przywiązuję do tego ogromne znaczenie i jestem rad, że możemy tu dzisiaj w Wiedniu spotykać się z elitą kół gospodarczych Austrii, aby nie tylko odnowić i potwierdzić nasze kontakty, ale także wymienić poglądy, zastanowić nad tym, jak nasza współpraca powinna wyglądać w przyszłości. Należę, podobnie jak Pan Prezydent Klestil, do tego grona polityków, prezydentów, którzy bardzo doceniają aktywność dyplomatyczną, polityczną, ale uważają, że jeżeli ona nie jest poparta głęboką i bogatą współpracą gospodarczą, to jest nie pełna. A czasami wręcz pusta. Ile byśmy wysiłków nie poświęcili na budowanie stosunków dyplomatycznych, to bez solidnego fundamentu gospodarczego, wymiany handlowej, inwestycji, współpracy finansowej nigdy to nie będzie mogło nas zadowalać. Tym bardziej więc jestem wdzięczny za Wasze wsparcie, za współpracę z polskimi partnerami i takich instytucji jak Austriacka Izba Gospodarcza, jak Stowarzyszenie Przemysłowców i Stowarzyszenie Rzemiosła Austriackiego. Jestem przekonany, że macie Państwo satysfakcję z tego co udało się do tej pory osiągnąć i wierzę, że nie powiedzieliście jeszcze ostatniego słowa.
Austria jest dla Polski niezwykle ważnym partnerem. Nasze kraje podpisały 15 umów, które regulują stosunki dwustronne i stanowią dobrą podstawę do współpracy gospodarczej. W Polsce jest reprezentowanych blisko 1000 austriackich firm. Austria zajmuje 11 miejsce wśród naszych inwestorów zagranicznych i doniosłą rolę na polskim rynku finansowym odgrywają austriackie banki. Ale chcę, wyrażając satysfakcję, że np. obroty handlowe przekroczyły w ub.r 1,5 mld $ i jest to wyraźny postęp, to jednak chcę powiedzieć, że uważam ten stan za nieadekwatny do naszych potencjałów, do położenia geograficznego, do bliskości geograficznej Polski i Austrii, a także jestem przekonany, że nie odpowiada to naszym aspiracjom ani gospodarczym, ani politycznym. Chciałbym więc, abyśmy wykorzystali dzisiejsze spotkanie i następne spotkania. Cieszę się już dziś z austriackiej delegacji ekonomicznej, gospodarczej w Warszawie i Katowicach, którą Pan Prezydent Izby gospodarczej zapowiedział. Wierzę, że te kontakty spowodują rozszerzenie zarówno współpracy handlowej jak i inwestycyjnej. Chcę również poprosić obecnego tutaj ministra gospodarki RP w nowym rządzie utworzonym po ostatnich wyborach, pana Jacka Piechotę, aby dołożył starań, ponieważ jest to jego pierwsza oficjalna wizyta jako ministra gospodarki, czyli swoisty debiut w tej roli. Panie ministrze mam nadzieję, ponieważ zawsze takie pierwsze wizyty pozostawiają głęboki ślad w pamięci, mam nadzieję, że dołoży Pan wszelkich starań, aby właśnie z Austrią te kontakty gospodarcze rozwijały się jak najlepiej. Chcę, Panie i Panowie, skorzystać z okazji, żeby powiedzieć nieco o zmianach, które się w Polsce dokonały i dokonują, a także o naszej wizji obecności w UE.
Jeśli chodzi o polską gospodarkę, to 12 lat temu podjęliśmy się ogromnego wysiłku, nie tylko głębokiej zmiany ustroju politycznego, ale także zasadniczej zmiany ustroju gospodarczego kraju. Polska przyjęła reguły gospodarki rynkowej i dokonała w ciągu tych 12 lat niebywałego postępu i bardzo spektakularnych zmian. Kiedy 12 lat temu zaczynaliśmy polskie reformy ponad 70 proc produktu krajowego pochodziło z sektora państwowego. Dzisiaj ponad 70 proc. PKB pochodzi z sektora prywatnego. Polska ustabilizowała swoje finanse. Udało nam się skutecznie obniżyć inflację. W tym roku będzie to ok. 4 proc. A wspomnijmy, że 12 lat temu rozpoczynaliśmy z pułapu hiperinflacji w granicach ok. 1000 proc. w skali rocznej. Polski złoty jest dzisiaj pieniądzem mocnym, a nawet niektórzy przedsiębiorcy twierdzą, że zbyt mocnym. Ale to też jest przecież dowód i stabilizacji polskiej gospodarki i jej głębokiej restrukturyzacji. Polska jest ściśle powiązana z globalnym systemem ekonomicznym. Jeszcze 12 lat temu zdecydowana większość polskiego eksportu trafiała na rynki wschodnie, na rynki RWPG, dzisiaj ponad 70 proc. polskiego handlu odbywa się z krajami UE. Wszystko to stało się w ciągu blisko 10 lat. Z gospodarki silnie scentralizowanej i upaństwowionej przeszliśmy do gospodarki w której istnieją liczne przedsiębiorstwa małe i średnie, obliczamy je na liczbę ok. 2 milionów, i które stanowią istotne zaplecze dla procesów unowocześnienia oraz restrukturyzacji. Podjęliśmy proces prywatyzacyjny, który pomału zbliża się do swojego finału. Ale oceniamy, iż była to niezbędna zmiana w systemie polskiej gospodarki, aby można było dużo bardziej efektywnie zarządzać przedsiębiorstwami i całymi branżami polskiego przemysłu. Oczywiście jesteśmy wdzięczni, i uważamy to za polski sukces, iż w tym czasie od roku 1990 udało nam się pozyskać bezpośrednich inwestycji zagranicznych na ponad 50 mld $. Te inwestycje zmieniły w istotny sposób obraz Polski i dały nam niezbędny impuls rozwojowy. Liczymy, że jeśli chodzi o inwestycje zagraniczne, nie jest to ostatnie słowo. Polski rynek gotów jest zaakceptować kolejne poważne inwestycje. O niektórych z nich mówiłem z Panem Prezydentem Klestilem, np. współpracy z przemysłem hutniczym czy przemyśle petrochemicznym oraz otwarci jesteśmy na inne koncepcje inwestycyjne w Polsce. Nie jesteśmy oczywiście wolni od problemów. I rząd, który powstał parę tygodni temu bardzo szybko został skonfrontowany z poważnymi kłopotami, które wynikają zarówno z czynników wewnętrznych jak i zewnętrznych. A Polsce odbija się obniżenie tempa rozwoju gospodarczego w całej Europie i na świecie. Bardzo boimy się zjawisk recesyjnych. Dla Polski czynnikiem bardzo istotnym jest sytuacja gospodarcza naszego największego partnera i sąsiada, czyli RFN, gdzie prognozuje się na najbliższe lata bardzo niski poziom wzrostu gospodarczego. Jesteśmy czuli na to wszystko co dzieje się w gospodarce globalnej i mamy nadzieję, że będziemy mogli w większym stopniu rozwijać nasze kontakty gospodarcze z naszymi wschodnimi sąsiadami. Mamy również wewnętrzne ograniczenia, które wynikają z niedobrego stanu finansów publicznych, z wysokiego poziomu bezrobocia oraz z dużych oczekiwań społecznych, które są trudne do zaspokojenia w krótkim czasie. Ale oceniam działalność nowego rządu i przedstawione projekty zarówno budżetu jak i niezbędnych reform finansów publicznych, jako kroki we właściwym kierunku. Jestem przekonany, że ten rząd jest w stanie Polskę przeprowadzić przez ten trudny moment, wymagający bardzo niepopularnych, ale ważnych, potrzebnych decyzji dot. budżetu i finansów, ale także i niezbędnych decyzji gospodarczych. Współpraca z naszymi partnerami i współpraca z Austrią w tym momencie nabiera szczególnego znaczenia dlatego, że w tym właśnie upatrujemy możliwości uzyskania dodatkowych impulsów dla rozwoju, dla przezwyciężenia tych trudności, które przeżywamy.
I na tym tle chcę powiedzieć o Unii Europejskiej. Dla Polski wejście do UE jest kolejnym historycznym celem. Po zmianie ustrojowej, po wejściu do NATO i uzyskaniu gwarancji bezpieczeństwa, wejście do Unii Europejskiej jest zadaniem, które postawiliśmy sobie wiele lat temu i które bardzo konsekwentnie realizujemy niezmiennie i niezależnie od zmieniających się ekip rządowych. Wobec wejścia do UE panuje w Polsce zgoda głównych ugrupowań politycznych, a także co jest bardzo ważne, mimo różnych wahań, mimo zwiększenia grona sceptyków, opinia publiczna zdecydowanie zawsze w stosunku co najmniej 2:1 opowiada się za wejściem do UE. Nie mam wątpliwości, że w referendum, które jest koniecznym elementem polskiej obecności w Unii, to w referendum polskie społeczeństwo opowie się za UE, a przede wszystkim mogę liczyć tutaj na młode pokolenie, które bez jakichkolwiek kompleksów, bez jakichkolwiek wątpliwości włącza się do tej właśnie wspólnoty. Chcielibyśmy zakończyć negocjacje do końca roku 2002 i chcielibyśmy być członkiem Unii w roku 2004. Nie jesteśmy zwolennikami, dzisiaj mnie też o to pytano, koncepcji Big Bang, czyli wielkiego wejścia wszystkich, ponieważ uważamy, że tu muszą być połączone dwa elementy: woli politycznej po obu stronach, czyli UE i krajów kandydujących, a także spełnienia warunków, które są przez UE przyjęte i które powinny być wypełnione, żeby nie obniżać kryteriów i żeby nie doprowadzać do sytuacji w których w UE znajdą się kraje przygotowane i kraje, które nie spełniają niezbędnych kryteriów. Jestem wszakże przekonany, że jeżeli UE będzie działała zgodnie z przyjętym w Goeteborgu kalendarzem, to rok 2004 będzie rokiem akceptacji nowych członków UE, naszego udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego i istotnego kroku naprzód, jeśli chodzi o budowanie zintegrowanej Europy. Unia Europejska to jest coś więcej niż plan czysto gospodarczy. UE to jest dla nas dużo więcej niż wyłącznie przyjęcie tych samych wartości, tych samych zasad prawnych. UE to jest projekt, który może doprowadzić do rzeczywistego zintegrowania kontynentu, a więc sytuacji, która dla Europy właściwie nie była znana i sytuacji, która otworzy przed nami, Europejczykami wiele ogromnych możliwości. Potencjał, jakim dysponuje Europa od Atlantyku po rubieże wschodnie jest naprawdę ogromna. Jeżeli mówimy o gospodarce globalnej, jeżeli mówimy o konkurencji w wymiarze globalnym, to niewątpliwie zjednoczona Europa może odgrywać dużo poważniejszą rolę aniżeli dzisiaj wyłącznie UE. Potencjał krajów, które kandydują do UE jest nie do przecenienia, a na pewno nie jest do pogardzenia. Jest to potencjał dziesiątków milionów ludzi, dobrze wykwalifikowanej kadry, głębokiej i długiej tradycji kultury, obecności w Europie nie tylko w sensie geograficznym ale także w sensie historycznym, w sensie kulturowym i mentalnym. I to jest ta szansa, która otwiera się na początku XXI w. Przed nami wszystkimi. Mówię o tym dlatego, że mam wrażenie, iż bardzo często przedstawiamy opinii publicznej UE jako zestaw wymagań, jako swoisty kwestionariusz, który trzeba wypełnić, i który jest bardzo uciążliwy, a czasami wręcz nudny. Natomiast brakuje nam w mówieniu o UE tego co stanowi istotę tego procesu, a więc tę wizję Europy w której będziemy mogli poruszać się bez ograniczeń i będziemy mogli korzystać nawzajem z tego potencjału, jakim dysponujemy. Europa jest bogata i dorobkiem Niemiec i Francji i W.Brytanii, ale jest także bogata wielkim dorobkiem Austrii i jestem przekonany, że może również być dumna Europa z dorobku Polski, Czech, Węgier i z krajów, które leżą nad Bałtykiem: Łotwy, Litwy i Estonii i innych, których nie wymieniam, ale nie dlatego, że nie doceniam ich wkładu, ale byłaby to bardzo długa lista. Europa zróżnicowana, Europa tak bardzo różnorodna jest być może wielkim atutem i bardzo ważnym uczestnikiem przekształceń cywilizacyjnych, które się dokonują. Chcemy w takiej Europie uczestniczyć, w takiej integracji europejskiej uczestniczyć. Jestem przekonany, że wniesiemy istotny wkład do takiego kształtu współczesnej Europy.
Chcę serdecznie podziękować przy tej okazji Austrii i Panu Prezydentowi Klestilowi osobiście za poparcie, jakiego udzielacie nam na naszej drodze do UE. Prezydent Klestil i ja już należymy do grupy, wśród prezydentów oczywiście, do grupy weteranów i w związku z tym doskonale pamiętam co prezydent Klestil mówił rok temu, dwa lata temu i 5 i 6 lat temu, bo od tego czasu współpracujemy. I muszę powiedzieć, że była to zawsze niezmienna postawa za rozszerzeniem UE i niezmienna postawa za udziałem Polski w tym rozszerzeniu. Dlatego ile razy jestem w Wiedniu to mam poczucie, że nie tylko przyjeżdżam do swojego przyjaciela, prezydenta Klestila, ale przyjeżdżam do Przyjaciela Polski. My oczywiście czujemy się pewniej mając takiego adwokata, to jest poza wszelką dyskusją. Chcę podziękować za to poparcie i bardzo prosimy, aby to poparcie wyrażało się zarówno w deklaracjach politycznych i działaniach politycznych we współpracy gospodarczej o czym będziecie Państwo mówić, ale również, aby to poparcie przenieść na opinię publiczną. Doceniamy inicjatywy podejmowane przez Austrię, aby przybliżyć kwestię UE, rozszerzenia UE obywatelom Austrii. Bardzo nam na tym zależy, abyśmy mogli pokonywać różne stereotypy, które w świadomości społecznej jeszcze istnieją, abyśmy mniej obawiali się, a bardziej ufali i bardziej wyrażali nadzieję. Wczoraj powiedziano mi, że Austriacy to są ludzie, którzy bardzo lubią formułować różnego rodzaju obawy. Obawy dotyczące wszystkiego. Myślę, że to jest psychologicznie postawa zrozumiała. Czasami my mamy pretensję do swojego narodu, do Polaków, że oni zbyt mało biorą pod uwagę te wszystkie ograniczenia czy trudności. Może są czasami zbyt odważni w niektórych decyzjach, krokach. Wydaje się, że w sprawie UE powinniśmy połączyć obie te postawy, a więc z jednej strony bardzo realnego, rzeczowego, konkretnego spojrzenia na problemy, które są do pokonania, ale z drugiej strony również determinacji, wiary, nadziei, przekonania, że to wszystko może się udać, że dobrze nam będzie razem służyło. Jestem pewny, ze takie połączenie, taka kombinacja myślenia i postaw będzie najlepsza dla tego procesu. Chcemy być w UE także dlatego, że tu nie ma właściwie żadnej alternatywy. Dla Polski, kraju 40 milionowego, położonego w tym miejscu Europy nieobecność w UE musiałaby oznaczać zgodę na rolę peryferiów, a na to oczywiście nie chcemy pójść, bowiem jesteśmy przekonani, że byłaby to koncepcja błędna. Skoro więc nie ma dobrej alternatywy, skoro jesteśmy przekonani co do wartości UE, skoro dysponujemy wsparciem takich partnerów, przyjaciół jak Austria, to trzeba po prostu tego dzieła dokonać i mają tutaj do odegrania również istotną rolę środowiska gospodarcze w naszych krajach, które nie tylko powinny robić interesy, nie tylko ze sobą się komunikować, ale powinny również świadczyć o tym, że można działać w tej zjednoczonej i poszerzonej Europie, że jest to działanie, które przynosi korzyści, daje osobistą satysfakcję. W moim przekonaniu nie w pełni wykorzystujemy tę możliwość, bo potencjał, jaki już tkwi w ludziach, którzy prowadzą interesy, choćby z Polską. Jesteście Państwo nie tylko świadkami, jesteście uczestnikami procesu rozszerzania Europy, integrowania Europy. Mówcie o tym częściej w swoich krajach, swoim współpracownikom, austriackiej opinii publicznej. Jestem przekonany, że będzie to z pożytkiem dla sprawy, którą realizujemy.
Wierzę, że dzisiejsze spotkanie przyniesie konkretne efekty. Życzę powodzenia w kontynuowaniu i nawiązywaniu więzi ekonomicznych. Zachęcam do jeszcze większej aktywności i przedsiębiorczości w naszych kontaktach. Jestem pewny, że współpraca polsko-austriacka nie tylko nam, krajom, będzie przynosiła dobrą moc, ale także i Waszym firmom i życzę Austriakom i Polakom, aby ta praca, ta współpraca, nasze kontakty, nasze rozmowy, nasze współdziałanie dawały nam satysfakcję, poczucie wspólnego sukcesu, a Polsce, Austrii i Europie przynosiły jak najwięcej pożytku. Wszystkiego dobrego.
W południe Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski spotkał się z minister spraw zagranicznych B. Ferrero-Waldner oraz Przewodniczącym Izby Narodowej H. Fischerem. Po spotkaniach, pytany przez polskich dziennikarzy czy stosunkowo niewielkie poprcie Austriaków dla naszych starań o członkostwo w UE nie stanowi niebezpieczeństwa, Prezydent powiedział, iż mamy czas aby przekonać Austriaków do naszych racji, na pewno jest na to szansa, także dzięki organizacji roku polskiego w Austrii w 2002 roku. To jest zadanie i nie można patrzeć ze zniechęceniem i przkonaniem, że skoro Austriacy tak myślą to niewiele możemy zrobić. Możemy zrobić bardzo wiele! Mamy argumenty, które do Austriaków trafiają. Postawa głównych sił politycznych Austrii jest bardzo ważna, w końcu to oni wpływają na opinię publiczną w największym stopniu. Jestem przekonany, że możemy liczyć na zrozumienie, aktywność i poparcie zarówno Prezydenta, Kanclerza, jak i głównych liderów politycznych. Pamiętajmy jednak, że Austria jest także krajem Pana Hei