20 października 2001
20 października 2001 roku po wygłoszeniu przemówienia inaugurującego posiedzenie Senatu RP V kadencji i zakończeniu udziału w posiedzeniu Senatu RP Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w z dziennikarzami.
Otwierając spotkanie Prezydent powiedział:
Te dwa dni, wczorajszy i dzisiejszy, są ważne ze względu na to, że konstytuują się najważniejsze organy państwa. Przebiega to nadzwyczaj sprawnie i w bardzo dobrej atmosferze. Jako Prezydent, który odpowiada za ciągłość władzy rad jestem, że to tak właśnie wygląda. Polska zdaje egzamin nie tylko z demokracji, ale również z kultury politycznej. Mówię o tym co stało się w Sejmie, w Senacie, również o przekazaniu władzy nowemu rządowi.
TVP: Panie Prezydencie, w czasie kampanii wyborczej koalicja SLD-UP opowiadała się za likwidacją Senatu. Jakie jest Pana stanowisko wobec Senatu?
Prezydent RP: Moje stanowisko wobec Senatu jest pozytywne. Uważam, że druga izba jest Polsce potrzebna. Przyjęliśmy w konstytucji, że jest to właśnie Senat. Ma on szczególną rolę, polegająca na redagowaniu i poprawiania prawa. Wierzę, że ten Senat wykaże swoją przydatność i niezbędność dla systemu demokratycznego w Polsce. Musimy mieć miejsce, które daje szansę na poprawianie prawa i na troskę o jakość prawa. Praktyka międzynarodowa, nie tylko Polska pokazuje, iż w procesie legislacyjnym popełniane są błędy, a prezydent może je, albo zaakceptować, albo odrzucić w całości. Od senatorów zależy, czy będą się społeczeństwu kojarzyć z troską o jakość prawa, czy z wyjazdami zagranicznymi. Jeśli postawią na jakość prawa, jestem przekonany, że społeczna ocena Senatu zmieni się na lepsze.
IAR: Panie Prezydencie w swoich wystąpieniach zapowiadał Pan większą współpracę i aktywność w procesie legislacyjnym. Czego będą dotyczyły najbliższe projekty aktów prawnych.
Prezydent RP: W najbliższych dniach złożę ponownie, ale zmodyfikowany projekt ustawy o stanach nadzwyczajnych, wzbogacony o ostatnie doświadczenia, wynikające np. z tego co ostatnio wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych. Złożę ponownie ustawy dotyczące reformy sądownictwa administracyjnego, które nie zostały rozpatrzone przez poprzedni Sejm. Złożę również propozycję nowelizacji ustawy lustracyjnej, aby precyzyjnie zdefiniować na czym polega tajna współpraca ze służbami specjalnymi PRL. Do końca roku złożę propozycje zmian w kodeksach karnym i postępowania karnego, co zawetowałem, a co uważam jest niezbędne do zapewnienia porządku publicznego.
IAR/RADIO ZET: Czy nie obawia się Pan, że parlament staje się swoistym azylem dla osób, które chronią się przed sprawiedliwością i prawem.
Prezydent RP: To są dwie różne sprawy. Andrzej Lepper w rozmowie ze mną złożył deklarację, że jeśli będzie potrzebne uchylanie immunitetów, aby sprawy zostały przez wymiar sprawiedliwości zamknięte to będzie działał w tym kierunku. Nie da się zbudować autorytetu Sejmu, który tworzy prawo, bez przestrzegania prawa. Apeluję do wszystkich posłów by przyjęli zasadę troski o prawo zaczynając od siebie. Mam nadzieję, że to wszystko, co obserwujemy będzie działało w kierunku zwiększenia siły polskiej demokracji, a nie rozmienienia jej na drobne. Przez lata mówiliśmy, że parlament jest potrzebny, aby sprawy rozstrzygały się nie na ulicach, nie w strajkach, ale aby w cywilizowany sposób odbywało się poszukiwanie najlepszych rozwiązań. Rozpoczynamy, być może, najtrudniejszą kadencję od roku 1989. Skala zadań, trudności i niepewności jest tego typu: w roku 1989 rozpoczął się proces przemian, upadł Związek Radziecki, jednoczyły się Niemcy, tworzyła się nowa mapa Europy. Co wyłoni się z walki z terroryzmem, jaki świat będziemy mieli za parę lat, tak naprawdę nie wiemy.