Menu rozwijane

15 czerwca 2001
W godzinach wieczornych 15 czerwca 2001 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wraz z Małżonką wydali obiad oficjalny na cześć Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki George´a W. Busha i jego Małżonki. W sali kolumnowej Pałacu Prezydenckiego zasiedli przedstawiciele parlamentu i rządu, reprezentanci Sił Zbrojnych RP, politycy, przedstawiciele duchowieństwa oraz świata nauki i kultury. Prezydent RP, wznosząc toast, powiedział: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Lauro Bush, Drodzy Amerykańscy Przyjaciele, Szanowni Państwo! Z radością, witam w Warszawie Prezydenta Stanów Zjednoczonych George`a Walkera Busha, jego małżonkę i wszystkich amerykańskich gości. Witam w imieniu własnym i mojej małżonki, a także co podkreślam w imieniu milionów Polaków, którzy myślą o Ameryce z wielką sympatią i przyjaźnią. Jest dla nas znaczące, że podczas swojej pierwszej oficjalnej wizyty w Europie przybywa Pan, Panie Prezydencie, do Warszawy po szczycie NATO w Brukseli oraz po szczycie Unia Europejska - Stany Zjednoczone w Göteborgu. Widzimy w tym gest Pańskiej osobistej, Panie Prezydencie, amerykańskiej przyjaźni - ale też sygnał polityczny. Panie i Panowie! Przed ponad dwudziestu laty spędziłem studenckie wakacje w USA. Poznałem wtedy wiele miast, odwiedziłem wiele stanów, dokładnie rzecz biorąc 33 stany. I dzisiaj z podziwem obserwuję jak bardzo Ameryka zmieniła się i unowocześniła. Ale widzę także jeszcze bardziej niż wtedy jak bardzo zmieniła się Polska! I jestem nadzwyczajnie szczęśliwy, że przybył Pan, Panie Prezydencie, do Polski, która jest niepodległa, demokratyczna i praworządna. Do Polski, w której ugruntowała się gospodarka rynkowa, samorządność i społeczeństwo obywatelskie. Do Polski, która ma dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, która jest animatorem współpracy regionalnej. Taka Polska, położona centralnie w Europie i odgrywająca aktywną rolę w wielkiej transformacji, znakomicie wpisuje się w plan budowy europejskiej jedności a także transatlantyckiej wspólnoty. I taka właśnie Polska - dumna ze swych osiągnięć, świadoma swego znaczenia - mówi Ameryce, mówi prezydentowi USA: Dziękujemy. Dziękujemy, bo wiemy, jak wiele wam, Amerykanom i Ameryce zawdzięczamy. Panie Prezydencie, Szanowni Państwo! Rozszerzenie NATO w 1999 roku dało bezpieczeństwo Polsce, wzmocniło stabilność w Europie. Powinniśmy iść wszakże dalej. Deklaracja, że drzwi Sojuszu pozostają otwarte, powinna być zaproszeniem dla kolejnych krajów. Otworzył się przed nami nowy wiek. Realne stają się marzenia o powszechnym ładzie, wspartym na współpracy i otwartości, na demokracji i sprawiedliwości, na szacunku dla praw człowieka. Ale przecież trzeba jeszcze wiele wysiłku, aby te marzenia spełniły się. Szczególna rola przypada tu Stanom Zjednoczonym - krajowi o największych we współczesnym świecie możliwościach. Właśnie w rękach Amerykanów znajduje się klucz do przyszłości. Dlatego też, ów transatlantycki most, który przed ponad pół wiekiem połączył Europę i Północną Amerykę, i który sprawdził się, ma do spełnienia w XXI wieku nowe zadania. Myśląc o przyszłości Europy, Polska pragnie nie tylko integracji w kręgu zachodnim, ale także dialogu iwszechstronnej współpracy, obejmującej wschód naszego kontynentu. Myślę tu oczywiście o Rosji, ale chciałbym też podkreślić szczególne znaczenie, jakie ma nasz inny sąsiad - Ukraina. Wsparcie Ukrainy i jej proeuropejskiej orientacji w okresie, gdy przechodzi ona czas trudnej próby, jest inwestycją, ważną, potrzebną inwestycją w przyszłość. I po dzisiejszych rozmowach mogę powiedzieć, że cieszymy się, że Stany Zjednoczone dobrze to rozumieją. Panie i Panowie! Pierwsza w XXI wieku wizyta Prezydenta USA w Polsce to jakby otwarcie nowego rozdziału w księdze naszych wspólnych losów. Polacy i Amerykanie, Polska i Stany Zjednoczone, to nowi alianci, ale starzy przyjaciele. Symbolem serdecznych związków z przeszłości są dwa nazwiska: Pułaski i Kościuszko. Ale Polacy zagościli na amerykańskiej ziemi już znacznie wcześniej. Oto w roku 1608 na statku kapitana Smitha przypłynęła do Wirginii grupa polskich rzemieślników. Inny fascynujący wątek związany jest z Pańskim, Panie Prezydencie, rodzinnym stanem Teksas. Prawie 150 lat temu, grupa polskich emigrantów założyła w pobliżu San Antonio osadę Panna Maria. To najstarsze, istniejące do dziś skupisko Polaków w USA. Z tego co wiem odwiedzone w trakcie kampanii przez Prezydenta Busha. To było to szczęśliwe miejsce Panie Prezydencie. Teksaska Polonia liczy sobie 300 tysięcy osób. W całych Stanach Zjednoczonych mieszka prawie dziesięć milionów ludzi, którzy odczuwają, przyznają się, mówią o polskich korzeniach. Trudem swych rąk i umysłów budowali amerykańską pomyślność. A nas, w Polsce, bardzo cieszy wkład Amerykanów w dzisiejszy rozwój naszego kraju, w rozwój naszych stosunków. Cieszy aktywność amerykańskich inwestorów. Wielu z nich jest tu wraz z nami. Pragniemy, aby Pan wiedział, jak bardzo cenimy sobie ich życzliwość, zaangażowanie i profesjonalizm. Panie Prezydencie, Pani Bush, Panie i Panowie, Abraham Lincoln powiedział kiedyś, że prezydenci są po to, by wspierać lepszą część ludzkiej natury. Pójdźmy więc Panie Prezydencie za jego radą i wspierajmy wysiłki Amerykanów i Polaków zmierzające do umocnienia łączących nas więzi, do stworzenia świata lepszego, bardziej przyjaznego dla ludzi. W tym duchu tej właśnie myśli Abrahama Lincolma i wielu naszych amerykańskich przyjaciół i rodaków. Chcę Panie Prezydencie i Szanowni Amerykańscy Goście wznieść toast: -za zdrowie Pana Prezydenta George`a Busha i Jego Małżonki, -za pomyślność Ameryki i Amerykanów w nowym XXI stuleciu, -za sojusz, przyjaźń, bliskość Polski i Ameryki, które razem idą za swymi marzeniami! Prezydent USA, zwracając się do Prezydenta RP, powiedział m. in.: Stany Zjednoczone wyrażają wielkie uznanie dla sposobu, w jaki od sześciu lat sprawuje Pan władzę. Zdaje Pan sobie sprawę, że budowanie lepszej przyszłości wymaga czasami zmierzenia się z przeszłością, nawet jeśli ta przeszłość jest dla niektórych osób niewygodna. Ameryka rozumie, jak wielkie znaczenie ma pojednanie i pokonanie starych podziałów. Historia dobrze oceni taki sposób sprawowania władzy. W mijającym tygodniu - mówił Prezydent USA wznosząc toast - rozmawiałem z wieloma przywódcami państw europejskich o wyzwaniach, związanych z jednością, wolnym handlem i pokojem. dzisiaj jestem tutaj, ponieważ Stany Zjednoczone są przekonane, że sprostamy tym wyzwaniom wtedy, gdy naszym partnerem będzie wolna i silna Polska.