Menu rozwijane

27 czerwca 2001
Sesja pytań i odpowiedzi (fragmenty): DUNA TV: Wiemy, że Parlament pracuje nad uregulowaniem praw Polaków mieszkających zagranicą, nad tzw, `kartą Polaka`. Jakie są doświadczenia z tym związane? Prezydent RP: Pracujemy nad tą ustawą. Jest ona w trakcie prac legislacyjnych w Parlamencie. Nie wywołuje ta sprawa reakcji zewnętrznych, bardziej zainteresowane są tematem środowiska polskie w Stanach Zjednoczonych, gdzie chodzi o kwestie ułatwień dotyczących wydawania dokumentów, paszportów. Interesowaliśmy się, jak ta karta działa na Węgrzech, jakie są poglądy i wyrażane wątpliwości. W toku dalszych rozmów w dniu dzisiejszym będziemy dopytywać się o szczegóły naszych węgierskich gości, by wykorzystać to co jest najlepsze, ale także by uniknąć rozwiązań prowadzących do nieporozumień. IAR: Wspominał Pan Panie Prezydencie Mádl, że konieczna jest dobra współpraca Polski i Węgier. Czy ostatnie wypadki, które nas zaskoczyły jeśli chodzi o negocjacje z Unią i szybka zgoda Czech i Węgier jeśli chodzi o zakup ziemi i przepływ pracowników nie powoduje wrażenia konkurencji? Czy jest możliwa w tym momencie solidarność grupy luxemburskiej , gdzie każdy kraj będzie chciał bronić swoich interesów. Prezydent Węgier: Węgierska delegacja podczas negocjacji przedyskutowała 22 rozdziały, w tym także rozdziały dotyczące wolnego przepływu siły roboczej i możliwość zakupu ziemi. W węgierskim społeczeństwie dominuje opinia co do ziem uprawnych, że rolnicy nie są w stanie konkurować z przedsiębiorstwami z Austrii i Niemiec. Trzeba chronić węgierskie rolnictwo przed niebezpieczeństwami, by nie została wykupiona przyszłość węgierskich rolników. Węgry były przygotowane, że będą zmuszone przyjąć jedno z rozwiązań proponowanych przez Unię Europejską, tzn. zapewnić wolny przepływ kapitału. Odmawiać pewnych przywilejów, jednocześnie chcieć być w Unii Europejskiej jest to przecież sprzeczność. Węgierskie siły polityczne wywalczyły taką możliość przejściową na siedem lat, wykluczając z zakupu ziemię uprawną. (...) Prezydent RP: Chciałbym dodać, że każde z państw prowadzi rokowania indywidualnie. Nie możemy oczekiwać, iż będą ustalane w grupach państw wszystkie kwestie, dlatego tak to się wydarzyło. Nigdy jednak nie ukrywałem, że w tak trudnych i wrażliwych momentach współpraca na szczeblu rządowym powinna być lepsza i bardziej otwarta. Ten zwrot w negocjacjach nastąpił dokładnie wtedy kiedy w Krakowie obradowali premierzy Grupy Wyszehradzkiej. Jesteśmy w nowej sytuacji - do końca 2002 powinny być negocjacje zakończone, każdy kraj ponosi odpowiedzialność za stan negocjacji i przygotowanie swojego państwa. Myślę, że będziemy z węgierskimi partnerami wiele spraw kosultować