28 sierpnia 2001
28 sierpnia 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski na podstawie artykułu 161 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Prezesa Rady Ministrów odwołał Jarosława Bauca ze składu Rady Ministrów z urzędu Ministra Finansów oraz powołał Halinę Wasilewską-Trenkner w skład Rady Ministrów, na urząd Ministra Finansów.
Zabierając głos Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział:
Niewątpliwie, z wielu względów uczestniczymy w wydarzeniu szczególnym. Szczególnym po pierwsze dlatego, że dokonuje się zmiana na jednym z najbardziej istotnych, znaczących i wpływających na naszą rzeczywistość stanowisk - stanowisku ministra finansów.
Po drugie, że dzieje się to w momencie, w którym zbliżają się wybory parlamentarne. Po trzecie dlatego, że toczy się wielka, już nie tylko debata z ekspertami, ale także społeczna debata o stanie finansów publicznych. Tym stanem finansów jesteśmy wszyscy zaniepokojeni. Poza tym, odbywa się to późno wieczorem, w Pałacu Prezydenckim, w momencie, który pokazuje, jak bardzo jest to chwila istotna, szczególna. Chciałbym podkreślić, aby tę zmianę i decyzję Pana Premiera, którą podpisałem, traktować jako poszukiwanie ładu, stabilizacji, a nie jako źródło jakichkolwiek niepokojów. Aby traktować to jako uprawnienia konstytucyjne, które przysługują Prezesowi Rady Ministrów, aby dokonywać zmian w składzie rządu takich, które będą jak najlepiej służyły w wykonywaniu zarówno konstytucyjnych jak i dobrze służących państwu i społeczeństwu obowiązków Rady Ministrów.
Chcę podziękować Panu ministrowi Jarosławowi Baucowi za Jego pracę, która była niełatwa, i która jest przez nas oceniana, bo taka jest też i rola i miejsce ministra finansów, że podlega on rozlicznym ocenom. Jestem przekonany, że pan minister Bauc dokładał wszelkich starań, aby swoje obowiązki wykonywać dobrze.
Chcę Pani minister Wasilewskiej-Trenkner życzyć pomyślności w bardzo szczególnie trudnym okresie, bowiem do 30 września zgodnie z prawem rząd powinien przedstawić budżet. Ten budżet na rok 2002 jest budżetem nadzwyczaj trudnym. Jednak znając Panią minister od wielu lat, znając jej nadzwyczajne kompetencje, jeśli chodzi o sprawę finansów publicznych i budżetu, jestem przekonany, że z tym zadaniem, które w istocie jest zadaniem dla herosów, da sobie radę, a przynajmniej podejmie tę próbę. Ze swojej strony obiecuję współdziałanie, zrozumienie, współpracę, a jednocześnie wyrażam przekonanie, że Pani minister będzie potrafiła wokół siebie zorganizować taki zespół ludzi, takie wsparcie ze strony środowisk politycznych, a także społecznych, żebyśmy mogli z tego trudnego momentu, w jakim znalazły się finanse, z kryzysu, w którym są finanse publiczne, wyjść z nadzieją i z perspektywą, że najbliższe lata pozwolą nam ominąć najgorsze czy najtrudniejsze, najbardziej niebezpieczne rafy. Decyzja aby w tym momencie objąć urząd ministra finansów świadczy o odwadze, determinacji, ale jestem przekonany, że świadczy również o wierze we własne kompetencje. Chcę życzyć Pani minister, żeby to co dzisiaj bierze Pani na siebie, przyniosło Pani osobistą satysfakcję, a wszystkim tym ludziom, którzy może niewiele rozumieją z debaty, która się toczy, która jest bardzo ekspercka, bardzo skomplikowana, dało poczucie pewności, że finanse, że nasze pieniądze, że nasza finansowa przyszłość jest w dobrych rękach.
Pani Minister przed Panią ciężka praca, ale może Pani liczyć na moje i - jestem przekonany - poparcie wszystkich.