Menu rozwijane

07 lipca 2001
7 lipca 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Krajowej Konwencji Wyborczej SLD-UP. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in. Gdy jestem tutaj z Wami to nieodparcie przypomina mi się kampania roku 2000, kiedy mogłem tu z Wami się spotkać, mogłem przez cały czas liczyć na Wasze poparcie. Wygraliśmy dla słusznej sprawy. Chcę Wam teraz raz jeszcze podziękować za tamte chwile, które pozostaną w mojej pamięci na zawsze. I chcę podziękować wszystkim, którzy tak bardzo włączyli się w tę kampanię. Chcę podziękować Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, Unii Pracy, innym strukturom, które mnie wspomagały. Pamiętajcie, że tamten rok - rok 2000 - pozostanie w moim sercu na zawsze. A jestem przekonany, że wtedy Polska i Polacy dokonali najwłaściwszego wyboru. Dzisiaj polska demokracja wyznacza nam kolejną datę, datę wyborów parlamentarnych 23 września 2001 roku. Możemy być dumni, że to co rozpoczęliśmy 12 lat temu, w roku 1989, działa. Że polska demokracja jest silna, że sprawdziła się, że została zaakceptowana nie tylko przez ogromną większość społeczeństwa, ale przez wszystkie najważniejsze siły polityczne. Polskie parlamenty, choć różnie możemy je oceniać, przecież trwają przez cały okres kadencji, dając możliwość wyłonionej większości rządzić i odpowiadać za skutki tych rządów. Polska jest dziś bezpieczniejsza niż kiedykolwiek. Staliśmy się członkami Paktu Północnoatlantyckiego, możemy liczyć na sojuszników wraz z tymi najpotężniejszymi. Polska jest liderem w Europie Środkowej, jest liderem tego regionu i jest ceniona, szanowana, właśnie za to co osiągnęła i za to czym potrafi się ze swoimi sąsiadami dzielić - naszym doświadczeniem, wsparciem, pomocą, także na forum międzynarodowym. Polska demokracja roku 2001 jest gotowa więc do kolejnej próby. Próby wyborów, z której - jestem przekonany - że Polska i nasza demokracja wyjdzie jeszcze silniejsza. Ale Polska roku 2001 oczekuje zmian. Polska oczekuje zmian. Mówią o tym nie tylko sondaże opinii publicznej, ale o tym mówią ludzie w codziennym swoim zapracowaniu i w oczekiwaniach, które wygłaszają. Polska potrzebuje tej zmiany nie dla tego abyśmy dokonywali rewizji głównych kierunków naszego rozwoju przez ostatnich kilka lat, ale może najbardziej Polska potrzebuje zmian gdy chodzi o styl rządzenia, gdy chodzi o sposób komunikowania się ze społeczeństwem. Potrzebujemy profesjonalizmu rządzenia. Czas przyuczania do zawodu polityka, posła, ministra, musi być ostatecznie zakończony. Polska potrzebuje profesjonalizmu. Nasze życie publiczne musi być wolne od arogancji, od urzędowego optymizmu, musi być oparte na prawdzie, informacji oraz na szczerej rozmowie z całym społeczeństwem. Nawet gdyby ta rozmowa musiała dotyczyć spraw trudnych i bolesnych. To jest potrzebne na początku nowego wieku. Polska potrzebuje skutecznej walki z korupcją. Korupcja staje się chorobą, która nie tylko niszczy instytucje państwa, urzędy, urzędników, ale podkopuje zaufanie obywateli do struktur własnego państwa. Korupcji na każdym szczeblu, samorządowym, rządowym, od najniższych po najwyższe, trzeba wypowiedzieć zdecydowaną walkę, a ta walka musi się zaczynać od każdego z nas - tu obecnych i nieobecnych, od wszystkich w Polsce. Polska potrzebuje także nadzwyczajnych wysiłków, aby zbudować silne fundamenty rozwoju naszej Ojczyzny w przyszłości najbliższych dekad. Rezerwy, z których mogliśmy korzystać po zmianie ustrojowej 1989 roku, wyczerpują się. Pokłady tego, do czego mogliśmy się odwoływać - entuzjazmu społecznego, wysokiego poziomu cierpliwości, niski kosztów pracy, skorzystania z przeorientowania w gospodarce - mają już bardzo wąskie pokłady. Dzisiaj każdy, który chce kandydować do parlamentu, musi zastanowić się co zrobić i jak działać, aby zapewnić naszej Ojczyźnie rozwój gospodarczy, aby pokonać te trudności, które rysują się wobec osłabienia koniunktury, chociażby w Europie Zachodniej, ale i na całym świecie. Co mamy zrobić, aby zaabsorbować młode pokolenie, które dzisiaj studiuje, uczy się, a które reprezentuje wyż demograficzny. Ono ma prawo oczekiwać od swojego państwa miejsc pracy oraz takich warunków, które pozwolą rozwijać się i wykorzystywać tę szansę, którą daje młodzieży wykształcenie i ambicje. Musimy odpowiedzieć co zrobić aby edukacja, aby nauka, aby informatyzacja, stanowiły rzeczywiście filary rozwoju Polski na początku nowego tysiąclecia. Musimy również odpowiedzieć jak zmniejszyć rozwartości pomiędzy poszczególnymi regionami. Między tymi polskimi miastami, województwami, gdzie rozwój jest wręcz oszałamiający, a tymi, które od wielu, wielu lat trwają w stagnacji, a może nawet i w regresie. Musimy odpowiedzieć jak pomóc ludziom ubogim, chorym, niepełnosprawnym, tym wszystkim, którzy znajdą się w potrzebie. Nie może być bowiem miejsca na państwo XXI wieku jeżeli ludzie nie dający sobie rady czy - z nie własnej winy - znajdujący się w trudnej sytuacji są odrzucani i pozostawiani na społecznym marginesie. Musimy także wiedzieć jak zrobić, jak przeprowadzić jedną z najważniejszych, historyczną operację, wprowadzenia Polski do UE na warunkach godnych, na warunkach, które będą w najlepiej rozumianym interesie Polski, a także i Europy. Mówię o tym nie dlatego żeby mnożyć wyzwania, przed którymi stajecie, ale żebyśmy zdawali sobie sprawę na tej sali i wśród wszystkich ludzi z życia politycznego w Polsce, iż nie da się zapowiedzieć, że następne cztery lata parlamentu, wybranego w roku 2001, będą łatwe, lekkie i przyjemne. Będą to lata trudne, znojne i tu trzeba ludzi najlepszych, najlepsi muszą tam trafić.