17 maja 2001
Polska, Polacy, jesteśmy zadowoleni, że Hiszpanie chcą prowadzić interesy właśnie tutaj, w naszym kraju, że ufają w stabilność polskiej gospodarki. Cieszymy się, że możemy wymieniać doświadczenia i w bezpośrednich kontaktach z hiszpańskimi partnerami zdobywać wiedzę o rynkach hiszpańskich, na których pragniemy zwiększyć swoją aktywność. Polska jest ważnym partnerem handlowym dla krajów Piętnastki, które nie jeden raz komplementowały dojrzałość naszej gospodarki i jej odporność na kryzysy międzynarodowe. Współcześnie Polska jest dla Unii czwartym co do wielkości rynkiem zbytu, a wysokość zagranicznych inwestycji bezpośrednich w naszym kraju sięga rocznie 10 mld dolarów. W szybkim tempie przystosowujemy się do warunków konkurencji na Jednolitym Rynku Europejskim, tworząc przychylny klimat dla zagranicznych inwestorów i dogodne otoczenie dla prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju. Finalizujemy reformy ustrojowe i konsekwentnie utrzymujemy dyscyplinę finansową. Wizytówką i dumą Polski jest zaufanie naszych zagranicznych partnerów, oparte na realizmie i uważnej obserwacji tego, co dotychczas udało nam się osiągnięć.
Współpraca bilateralna naszych państw, Polski i Hiszpanii, wplata się w realizację wielkiego projektu europejskiego, jakim jest rozszerzenie Unii Europejskiej. Mamy świadomość, iż proces negocjacji akcesyjnych wchodzi w decydującą fazę i wymaga to od nas wszystkich zaangażowania przy podejmowaniu najtrudniejszych decyzji. Jestem przekonany, iż w tym trudnym okresie wykażemy się determinacją, zdecydowaniem i solidarnością. To jest niezbędne dla historycznego procesu rozszerzania, który oznacza więcej stabilizacji, więcej pokoju i więcej dobrobytu na naszym kontynencie. Rzecz idzie nie o kolejne kraje, które będą członkami Unii Europejskiej. Rzecz idzie o stabilizację, pokój i dobrobyt Europy. Hiszpania, sprawując prezydencję w UE w pierwszym półroczu 2002 roku będzie miała do spełnienia szczególnie ważną rolę w tym procesie. Zgodnie z mapą drogową negocjacji to właśnie wtedy, w czasie hiszpańskiej prezydencji przewiduje się rozstrzygnięcie finalnych, najtrudniejszych kwestii negocjacyjnych. Liczę, że wiodącym kryterium rozwiązań, jakie zostaną wypracowane będzie interes całej rozszerzonej Unii Europejskiej. Polska i inne kraje aspirujące, ale także Hiszpania oraz dzisiejsze państwa "piętnastki" mają tutaj swoje oczekiwania i interesy, ale jestem przekonany, że ta wielka wizja historyczna będzie drogowskazem. Mam nadzieję także, że w najbliższych dniach, tygodniach, w czasie spotkania w Goeteborgu zostaną podjęte działania, aby nie został zakłócony kalendarz oraz mechanizm rozszerzania Unii Europejskiej. Jestem przekonany, iż poprzez zaangażowanie na rzecz rozstrzygnięcia kluczowych kwestii negocjacyjnych i tym samym na rzecz otwarcia drogi do zakończenia rokowań akcesyjnych właśnie okres prezydencji hiszpańskiej zapisze się jako ten czas rozszerzenia, który na trwale będzie miał swoje miejsce w historii integracji europejskiej.