12 września 2001
12 września 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w pałacu Prezydenckim z delegatami I Zjazdu Cechów Rzemiosła Polskiego.
Spotkaniu wzięli udział m.in. Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Zjazdu Stefan Biliński, Prezes Związku Rzemiosła Polskiego Jerzy Bartnik oraz gość honorowy Zjazdu, Prezes Izby Rzemieślniczej w Düsseldorfie Hansheinz Hauser.
Zwracając się do zebranych Prezydenta RP powiedział m.in.
Przede wszystkim chcę wyrazić radość, że odbędzie się I Zjazd Cechów Rzemiosła Polskiego. Uważam to za dobrą wiadomość, bowiem jest to z jednej strony nawiązanie do tradycji bardzo bogatej, bardzo dobrej. Z drugiej strony, jest to spojrzenie w przyszłość, czyli w to co trzeba zrobić dla rozwoju rzemiosła, małej i średniej przedsiębiorczości. Zgadzam się również z tym, o czym mówił nasz niemiecki gość, że dla sprawnego działania rzemiosła niezbędne jest istnienie silnych form samorządu - oczywiście jestem tutaj gotowy do współtworzenia takiego prawa, które da Wam możliwości wykonywania obowiązków, prawnego oparcia warunków, w których pracujecie na solidnej podstawie.
Doceniam znaczenie historyczne Cechów Rzemiosła Polskiego, wiem jaką rolę odegrało to w tworzeniu polskiej państwowości, polskich miast, polskiej gospodarki. Jest oczywiście czymś bardzo symbolicznym, że wielcy rzemieślnicy zapisali swoje miejsce w historii Polski. Kiliński co prawda znany jest jako szewc, ale przede wszystkim jako bohater narodowy Powstania Kościuszkowskiego, a Reymont choć krawiec, Nagrodę Nobla dostał z literatury. Ale co było ważne, że również w swoim pisarstwie wykazywał najwyższy poziom rzemiosła.
Chcę powiedzieć, że niedoceniana jest, i radzę Wam abyście też o tym głośno mówili, rola jaką polskie rzemiosło odegrało przy stworzeniu podwalin dla gospodarki rynkowej po 1989 roku. Jeżeli pytają mnie moi partnerzy z wielu krajów transformujących się - choćby ze Wschodu, z Ukrainy, Rosji - na czym polegał sukces Polski i dlaczego w tak krótkim czasie mogliśmy przyjąć reguły gospodarki rynkowej, to jedną z bardzo ważnych odpowiedzi jest właśnie istnienie rzemiosła. Istnienie ludzi, którzy działali według zasad normalnej gospodarki, rachunku ekonomicznego, otwartości na konkurencję, rynek, kontakty zagraniczne. I myślę, że ta rola, rola polskiego rzemiosła w tym procesie transformacji, elastycznym przejściu do gospodarki rynkowej, jest ciągle niewłaściwie jeszcze doceniona. A to było ogromnie ważne, dlatego że to nie tylko był fakt, że istniało rzemiosło w Polsce, prywatne, oparte o głęboką tradycję, ale dlatego, że przez polskie zakłady rzemieślnicze przeszły setki tysięcy ludzi. Tych, którzy pracowali, uczyli się, którzy mogli myśleć inaczej niż w gospodarce scentralizowanej, państwowej.
Chcę także powiedzieć, że rozumiem frustrację jaka jest związana z działalnością wielu z Was, że ten nowy czas, czas rynku, okazał się dla wielu branż, firm po prostu bardzo trudny. A nawet powiedziałbym niekorzystny. W tej sprawie trzeba podzielić to na dwie części. Jedna to to, iż nie da się wytrzymać konkurencji tam gdzie produkcja jest wypierana przez lepszych, tańszych, bardziej efektywnych. I tu trzeba przyjąć takie werdykty, one płynął z rzeczywistości gospodarczej. Natomiast jest druga strona, gdzie macie słuszne pretensje - to jest pytanie o władze i ich zainteresowanie o prawne podstawy Waszej działalności oraz ekonomiczne mechanizmy wspierania działalności rzemiosła. I chcę powiedzieć z całą otwartością, że popełniliśmy wiele błędów. Mogę tylko zapewnić, że postaram się aby już po wyborach parlamentarnych ten temat nie zniknął wśród wielu innych spraw, jak zwykle ważniejszych; bo zawsze jest coś ważniejszego. I żebyśmy również podyskutowali w gronie władz polskiego rzemiosła o mechanizmach prawnych i ekonomicznych, które będą pozwalały na rozwój Waszej działalności tam, gdzie spełnia ona wymogi, gdzie jest konkurencyjna.
Z mojego punktu widzenia praca Wasza jest dlatego ważna, że jeżeli chcemy pokonać jeden z największych problemów społecznych w Polsce, czyli wysokie bezrobocie, to musimy to przede uczynić wszystkim poprzez małe i średni firmy. Każde miejsce pracy stworzone przez małe firmy to jest poważne zdjęcie problemu bezrobocia w Polsce. Wiara, że przybędą inwestorzy, którzy będą chcieli tworzyć firmy dla tysięcy ludzi jest naiwna. To się może zdarzyć, ale nawet dzisiaj patrząc na nowoczesną produkcję to już nie są tysiące, ten czas się zakończył. Stąd dynamizowanie małych i średnich firm, stworzenie warunków dla nauczania młodzieży, tworzenia miejsc pracy dla młodych ludzi jest ogromnie ważne i chcę Was zapewnić, że w tym kierunku będziemy wspólnie myśleć.
W pełni, jak powiedziałem, popieram wszystkie formy samorządności, którą zorganizowaliście. Chcę pogratulować panu Jerzemu Bartnikowi objęcia ważnego stanowiska. To jest przedstawiciel rzemiosła, że tak powiem "z krwi i kości" i cieszę się bardzo, że będziemy mogli współpracować. Chcę też powiedzieć Państwu, że ta współpraca między nami zaczęła się dużo wcześniej, mieliśmy tych kontaktów wiele, również w przeszłości. Chcę podziękować wszystkim, którzy organizują I Zjazd Cechów Rzemiosła Polskiego, chcę podziękować naszemu niemieckiemu gościowi za jego obecność. I chcę Panu powiedzieć, że ogromnie mi zależy, aby rozwijała się współpraca między cechami rzemiosła w Polsce i w Niemczech. Bo gdyby spojrzeć na to historycznie, to wychodzimy absolutnie z tych samych korzeni. Cechy rzemiosł to była właśnie ta konstrukcja, która tutaj, w Europie, powstawała w wyniku działalności i Niemców, i Polaków, miast, które były fundowane na prawach niemieckich - to był początek. A teraz mamy dalszy ciąg, który powinniśmy jak najlepiej wykorzystywać, czyli przygotować polskie rzemiosło, również poprzez współpracę z niemieckimi partnerami, do wejścia do Unii Europejskiej.
Chcę również podziękować bardzo serdecznie za Wasz gest w związku z tragedią jaka wydarzyła się w Stanach Zjednoczonych. Ameryka jest wystarczająco silna aby dała sobie radę z wieloma sprawami, ale okazuje się bezradna, kiedy przychodzi atak zupełnie niewyobrażalnego terroryzmu. I dzisiaj, jak myślę, najbardziej cenna dla tych, którzy tam są jest właśnie międzynarodowa solidarność, jest przekonanie, że ta tragedia jest naszą wspólną tragedią, że nie przechodzimy nad nią obok, a właśnie jesteśmy gotowi do wyrażenia naszego stanowiska i międzynarodowej solidarności. Walka z terroryzmem może niestety okazać się jednym z najtrudniejszych problemów XXI wieku. Okazało się, że dysponując właściwie wszystkim, najlepszym systemem kontroli, monitorów, komputerów, grupa szaleńców, nie ceniących ani własnego, ani cudzego życia jest w stanie dokonać takiego spustoszenia. To jest znak bardzo niepokojący, ale musimy z niego wyciągnąć wnioski. Wasz gest chcę potraktować zatem jako bardzo ważny.