28 sierpnia 2001
28 sierpnia 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Komitetem Organizacyjnym XXVII Zjazdu Europejskiego Towarzystwa Tyreologicznego, nad którym objął honorowy protektorat.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
Witam serdecznie w Pałacu Prezydenckim. Cieszę się niezmiernie ze spotkania z tak znamienitym gronem lekarzy i naukowców zrzeszonych w Europejskim Towarzystwie Tyreologicznym. Rad jestem, że tegoroczny zjazd Towarzystwa odbywa się w Polsce. Odbieram ten fakt jako wyraz uznania dla dorobku polskich nauk medycznych. Mamy satysfakcję z tego, że Warszawa gości autorytety z całej Europy i innych kontynentów. Powitać tak znakomite osobistości w Polsce, w Warszawie, w Pałacu Prezydenckim jest dla mnie zaszczytem. Mam nadzieję, że podczas obecnego zjazdu Warszawa stanie się dobrym miejscem dla twórczej wymiany opinii i doświadczeń, ale wyrażam nadzieję, że Warszawa będzie w przyszłości również pełnić rolę ważnego ośrodka integracji europejskich - i pozaeuropejskich - środowisk medycznych.
Waga problemów związanych z chorobami tarczycy ma skalę globalną. Ponad miliard ludzi na Ziemi żyje na terenach ubogich w jod, a niedobór tego pierwiastka - jak uznaje Światowa Organizacja Zdrowia - to jeden z głównych czynników wpływających na ludzkie zdrowie. W Polsce chorobami tarczycy zagrożonych jest 8 mln osób, a niedobór jodu dotyka niemal 90 % powierzchni naszego kraju. Od dawna uznajemy wagę problemu, a polska tradycja walki z chorobami tarczycy sięga czasów przedwojennych. Dzięki wieloletnim działaniom profilaktycznym, które znalazły swój finał w ustanowieniu w 1997 roku prawnego obowiązku jodowania soli, zasięg występowania chorób tarczycy został znacznie ograniczony. To wielki sukces polskich tyreologów, ceniony w kraju i za granicą. Działalność tych ludzi przyczyniła się również do podania Polakom profilaktycznej dawki jodu po katastrofie w Czernobylu. Tą pierwszą w świecie akcją przeprowadzoną na masową skalę objęto 18 mln naszych obywateli, w tym 97 % dzieci. Stało się to wszystko nagle i w krótkim czasie, ale jednak bardzo skutecznie. Wiele krajów wpisało tę swoistą polską lekcję w swoje plany awaryjne na wypadek katastrofy nuklearnej. Polskie doświadczenia w profilaktyce chorób tarczycy to kapitał, którym gotowi jesteśmy i chcemy się dzielić.
Największym wyzwaniem jest obecnie wczesne wykrywanie zagrożeń nowotworami tarczycy. Podzielam opinię, że ogromnego znaczenia nabiera właściwa diagnoza lekarzy rodzinnych, lekarzy pierwszego kontaktu, którzy powinni być szczególnie wyczuleni na objawy chorób tarczycy. Także media powinny nagłaśniać problem, skłaniając nas wszystkich do uważnej obserwacji - siebie i swoich bliskich.
Warszawski Zjazd Europejskiego Towarzystwa Tyreologicznego jest przedsięwzięciem, które bez wątpienia przyczyni się do wzrostu świadomości zagrożeń chorobami tarczycy. Wspólne obrady najwybitniejszych uczonych z wielu krajów Europy i świata są wymownym przykładem korzyści płynących z integracji Starego Kontynentu. Tego typu spotkania są wkładem w rozwój nauki ale są także wkładem nauki w nasze lepsze zdrowie, w lepsze życie ludzi.
Warszawa jest rada gościć Was na XXVII spotkaniach tyreologów. Chcę podziękować wszystkim, którzy wzięli na siebie obowiązek tego zjazdu. Chcę wyrazić szczególną wdzięczności Panom Prezydentom prof. Jacquesowi Orgiazzi oraz prof. Januszowi Naumanowi, a także prof. Mirosławowi Mossakowskiemu, Prezesowi Polskiej Akademii Nauk, który przewodniczy honorowemu komitetowi Zjazdu.
Jestem przekonany, że genius loci Warszawy pomoże w Waszych obradach i dostarczy Wam inspiracji, które będą pomagały w Waszej pracy i działalności, a jeżeli obok tych inspiracji będą również udane kontakty, spotkanie z kolegami z różnych stron, wymiana doświadczeń to tym bardziej uznamy, że nasza gościna miała głęboki sens. Mam nadzieję, że będziecie mieli również okazję poznać to szczególne miasto jakim jest Warszawa. Miasto bardzo doświadczone przez historię, ale miasto które chociaż wielokrotnie było niszczone i ginęło pod bombami, pod ogniem nigdy się nie poddało. Sądzę, że to też jedno z przesłań dla lekarzy, że niezależnie od wszystkich kłopotów, trudności nie należy się poddawać.