Menu rozwijane

09 lipca 2001
9 lipca 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Marszałkami Województw i Przewodniczącymi Sejmików Wojewódzkich. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.: Nasze spotkanie, które jest kontynuacją wcześniejszych jest dowodem, że w Polsce nastąpiła jednak istotna zmiana jeśli chodzi o system władzy. Jesteśmy w różnych okresach powoływani na nasze urzędy ale właśnie to pozwala na takie działania, które będą sprowadzały całą sytuację ustrojową w Polsce do równowagi. Przypominam, iż kadencja samorządów będzie trwała do października przyszłego roku. Natomiast moja kadencja ma przed sobą jeszcze cztery lata i parę miesięcy, rząd będziemy mieli prawdopodobnie w październiku 2001 roku. Mówię o tym dlatego, że możemy realizować swoje działania nie orientując się na jedne czy drugie wybory, a raczej w duchu zapewnienia w Polsce ciągłości wypełniania urzędów, stabilności oraz takiego porozumiewania się, w którym żadna ze spraw nie zostanie zapomniana, czy zmieciona wraz z kolejnymi wyborami. Traktuję swój obowiązek jako bardzo zasadniczy ponieważ jestem gwarantem ciągłości władzy, tak rzecze Konstytucja i dla mnie np. utrzymywanie kontaktu ze środowiskami samorządowymi jest jednym z elementów zapewnienia stabilności i ciągłości. Sądzę, że szczególnie po stworzeniu nowego rządu będzie też okazja żeby z Wami i w gronie przedstawicieli nowowyłonionego rządu większości parlamentarnej, porozmawiać co należy zrobić aby koncepcja ustrojowa, jak ją określiliśmy w Konstytucji 1997 rok i skontretyzowaliśmy późniejszymi ustawami samorządowymi została spełniona. Po pierwsze chcę powiedzieć, że razem jesteśmy również tymi czynnikami ciągłości, stabilności i powinniśmy tak na to patrzeć. Nie tylko orientować się na to co przyniosą najbliższe miesiące ale mieć to poczucie, że rola Wasza jako marszałków, jako przewodniczących sejmików jest istotna. Ona upoważnia do publicznej wypowiedzi, aktywności, ona wręcz nakazuje tę aktywność wobec tego co się dzieje. Po drugie jeśli chodzi o ustrój, otóż moje głębokie przekonanie i moja analiza tego wszystkiego co uchwaliliśmy, a wiecie, że przy pracach nad Konstytucją brałem istotny udział., wskazuje, że Polska jest krajem, który powienien decentralizować się i zmierzać do umocnienia struktur samorządowych. Tego nie sposób zrobić z dnia na dzień dlatego, że do tego trzeba i przygotowanych struktur i całej infrastruktury prawnej ale także i ludzi. A ludzie to nie tylko znalezienie tych ludzi, czy wybranie ale ich doświadczenie, możliwości działania. Nie ulega jednak wątpliwości, że ten ustrój zmierza w stronę pogłębienia samorządności, zmniejszenia centralizacji i stworzenia takiej sytuacji, w której będziemy pewni, że decyzje podejmowane są na tym szczeblu na którym powinny być podjęte, a tylko w sprawach nadzwyczajnych one idą szczebel wyżej, czyli krótko mówiąc powtórzymy to doświadczenie, które jest już znane i tak bardzo wspierane w UE. Nie ma żadnej wątpliwości, że będzie umacniała się pozycja gmin, że mamy przed sobą poważną debatę o roli i miejscu powiatów, a szczególnie instrumentów, którymi powiaty dysponują i że jest kwestia jak wzmacniać te duże regiony, które powstały, a które są naturalnym partnerem dla wielu projektów regionalnych Unii Europejskiej. Z mojej strony gwarantuję Wam, że przez 4,5 roku wypełniania drugiej kadencji będę bardzo starał się aby tak właśnie było. Oczywiście to nie oznacza, że każda z propozycji, która była tu zgłaszana jest taka od razu oczywista. Co do jednej nie ma wątpliwości. Uważam, że jaki rząd by nie był, bo to wyborcy zadecują jakie będziemy mieli rządy, musimy podjąć tę dyskusję. Mówiłem w sobotę na konwencji SLD również o tym - polityka regionalna, a szczególnie walka o zniwelowanie dysproporcji jakie mają miejsce będzie jednym z najważniejszych elementów polityki państwa w najbliższych latach i to nie czterech kolejnej kadencji, ale oceniam co najmniej jednej, prawdopodobnie dwóch dekad. W ciągu najbliższych 20 lat prawdopodobnie jednym z bardzo istotnych elementów polityki musi być kwestia koncepcji regionalnej, walki ze strukturalnym bezrobociem w poszczególnych regionach, niedorozwojem poszczególnych regionów i stworzeniem sytemu, w której te różnice nie są tak bardzo istotne. Jestem już dużo ostrożniejszy kiedy mówimy o ministerstwie czy ma być tak usytuowane, czy inaczej, bo wiem dobrze, że czasami są ministerstwa gdzieś na boku, które wykonują wielką pracę i ministerstwa, które działają w świetle reflektorów i niewiele z tego wynika. Nie mam żadnej wątpliwości, że polityka regionalna powinna być jednym z najistotniejszych elementów działalności przyszłego rządu i chcę powiedzieć, że gdybym był premierem, to uważam, że byłoby całkiem do rzeczy rozpatrzenie czy jeden z wicepremierów nie powinien być człowiekim odpowiadającym za politykę regionalną, ponieważ on może wtedy prowadzić działania ponad ministerstwami, czyli o charakterze bardziej interdyscyplinarnym i zintegrowanym jeśli chodzi o decyzje, o poglądy itd. Ale to jest mój, prezydencki pogląd, a nie żadna obietnica, a tym bardziej zapowiedź. Chcę zapewnić wszystkich tu obecnych, że jeśli chodzi o ustrój państwa to z mojej strony jest jak najgłębsze przekonanie, że proces pójdzie w jedną stronę tzn. dalszej decentralizacji, regionalizacji i wzmacniania pozycji samorządów od gminy poczynając, a także umacniania samorządu wojewódzkiego. Jest tematem, o którym nie ma co dzisiaj rozmawiać ale sądzę, że jest to do rozmowy po wyborach parlamentarnych - to są te dysproporcje związane z zatrudnieniem, niepełną koncepcją uprawnień, zapisów prawa, które dotyczą poszczególnych samorządów. Nie sądzę żeby ustawa o finansowaniu samorządów mogła być uchwalona w tej chwili ale niewątpliwie to musi być jedno z pierwszych zadań nowego Sejmu. Natomiast apeluję do Was, Wy musicie być aktywną, odważną i bez jakichkolwiek kompleksów stroną, nie sporu ale debaty o ustroju Rzeczypospolitej i o tym jakie miejsce powinny zająć samorządy. Wasza siła w tej debacie polega na tym, że samorządy są polityczną reprezentacją wszystkich najważniejszych sił politycznych. Nie można temu gronu zarzucić, że ono jest jednostronne w tę, czy w inną stronę. Mamy tu reprezentantów wszystkich formacji i można w związku z tym odrzucić to co jest bieżącą polityką, czy to co jest emocją związaną z takim, czy inny ugrupowaniem, a zacząć rozmawiać o meritum. A to meritum jest takie samo czy rządzi prawica, czy rządzi lewica, ono się nie zmienia. Ilość pieniędzy jest taka, a nie inna i tutaj nikt dodatkowo nie urodzi, nie stworzy, czy będzie tak czy inaczej. Kiedy mówimy o samorządności o tym, jak ona zapisze się w systemie ustrojowym w Polsce, trzeba pamiętać, że jest to obserwowane przez ludzi. W związku z tym są trzy przynajmniej elementy, które moim zdaniem zadecydują o przyszłości samorządów, a może o przyszłości mniej, co o sposobie postrzegania samorządów przez ludzi, opinię publiczną i zaangażowaniu społeczeństwa w tę właśnie działalność. To jest oczywiście skuteczność działania i tu nie ma wątpliwości, że samorządy są rozliczane z tego jak reagują na bieżące potrzeby swoich współmieszkańców. Druga już jest trudniejsza i poważniejsza, to jest na ile samorządy działają swoistą wyobraźnią, tzn. potrafią odpowiedzieć na te potrzeby, które dzisiaj wydają się nie tak ważne, ale które za pięć, dziesięć lat zadecydują o jakości życia. Jest to infrastruktura, drogi, ochrona środowiska, edukacja, służba zdrowia, te dziesiątki spraw, które leżą w gestii samorządu, i które widziane są przez ludzi raczej w taki sposób bieżący, a często niezrozumiała jest ta wizja, która jest potrzebna, żeby np. dany region otrzymał możliwości rozwojowe.