Menu rozwijane

25 maja 2001
Rok temu wszyscy mieliśmy nadzieję na nowe rozwiązania w sferze samorządowych finansów, albo przynajmniej na podjęcie kroków rokujących pozytywne zmiany. Pamiętam jak na początku 1998 r. byłem przekonywany przez autorów reformy, że wszystko będzie gotowe - w tym także zasady finansowania - lada moment. Ale niestety wprowadzone zostało jedynie prowizorium, z którego nikt nie był zadowolony. Minął rok 1998, 1999 i 2000. W tej chwili można już stwierdzić, że również w 2002 rok wejdziemy z ustawą prowizoryczną. Jeśli więc dziś słyszymy kolejną obietnicę wprowadzenia jedynie kilku czy kilkunastu zmian w dotychczasowych zasadach finansowania samorządów, to czas zapytać o model docelowy. Możemy dyskutować o kształcie nowego systemu finansów, ale efektem tej dyskusji musi być rozwiązanie systemowe i stabilne, obejmujące całość problemów. Przesuwanie poszczególnych elementów systemu finansów publicznych bez określenia koncepcji docelowej jest bowiem niewłaściwe. Drugi problem to ograniczanie lokalnego bezrobocia. Jest dramatyczna sytuacja. Dane, które podał ostatnio GUS to już nie tylko ostrzeżenie, to już jest alarm. Na początku bieżącego roku kilkukrotnie rozmawiałem z przedstawicielami powiatów, rządu i pracodawców na temat metod ograniczania bezrobocia. Mówiliśmy wtedy o przyczynach, wskazywaliśmy przykłady rozwiązań, a także konkretnych lokalnych inicjatyw. Cieszę się więc, że dziś są tu z nami ci z samorządów i są laureatami Ligi Inicjatyw Powiatowych organizacje i samorządy, które mają ciekawe pomysły na rozwój lokalnej przedsiębiorczości, na tworzenie miejsc pracy, na zwalczanie bezrobocia. Poprawa sytuacji na rynku pracy wymaga postawienia tego problemu ponad, podkreślam, ponad partyjnymi podziałami, wymaga współpracy parlamentu, rządu, samorządu i kół gospodarczych. Prognozy demograficzne są alarmujące. Ale tego nie zmienimy. Wyż młodzieży, która będzie kończyła 18 lat jest przed nami . Polska w ciągu najbliższych lat będzie miała ponad 8 milionów młodych ludzi, którzy ukończą osiemnasty rok życia. Kiedy byłem ostatnio w Szwecji pytano mnie o główne polskie problemy powiedziałem, że być może to jest największy polski problem, bowiem osiem milionów ludzi w 15 lat to jest tak, jak byśmy stworzyli jeszcze jedną Szwecję. Tyle oni mają mieszkańców. Skoro tak, skoro demografia jest dzisiaj wyzwaniem to wszyscy rządzący niezależnie od ich politycznych opcji, powinni podjąć niezbędne wysiłki, a także koordynować je między sobą. I pamiętać, że miejsca pracy powstają także, a może przede wszystkim na szczeblu lokalnym. Stąd płynie Wasza, Szanowni Państwo, szczególna odpowiedzialność. I proszę wykorzystajcie wszystkie siły, nie lekceważcie żadnego inwestora, nawet tego, który chce stworzyć 5, czy 15 miejsc pracy. To jest ważne nie tylko dla rozwoju lokalnego ale także dla nas wszystkich w Polsce. Sprawa trzecia. Jesteśmy w trakcie negocjacji z Unią Europejską . Nie chcę mówić o możliwej dacie, bo na ten temat wypowiedzi było nawet za dużo. Ale wejście do Unii Europejskiej, członkostwo w UE oznacza również przygotowanie samorządów. Gotowość do przyjęcia nowych zasad i do obecności w strukturach UE. W swoich wypowiedziach podkreślam wielokrotnie, że naszym zadaniem, moim zadaniem, zadaniem tego rządu, następnego rządu, parlamentu będzie zapewnić obecność w UE. Ale jakość obecności Polski w UE będzie rozstrzygana przez kolejne lata. W tym budowaniu właściwej, zgodnej z naszymi aspiracjami i możliwościami jakości polskiej obecności w UE będziecie ogromnie ważnym uczestnikiem, kreatorem, a także siłą odpowiedzialną. To będzie być może zadanie bardziej dla województw niż dla władz centralnych. Cieszę się, że Marszałkowie aktywnie uczestniczą w debatach nad przyszłą europejską polityką wobec regionów. Chcą, żeby po rozszerzeniu Polska miała te same prawa dostępu do środków zapewniających spójność społeczno-gospodarczą Unii, z jakich obecnie korzystają kraje członkowskie. Popieram Wasze stanowisko i uważam, że powinniście je prezentować konsekwentnie i cierpliwie właśnie wobec parterów z Unii. Bardzo potrzebnym elementem przygotowań było opracowanie strategii rozwoju województw. Teraz trzeba zyskiwać społeczne poparcie dla planowanych zadań. Potrzebny jest nam mechanizm gwarantowania środków na współfinansowanie przez Polskę samorządowych projektów europejskich. Musi to znaleźć istotne miejsce w kontraktach wojewódzkich. Właśnie te kontrakty powinny pokazać rzeczywistą wolę decentralizacji finansów i upodmiotowienia samorządów. To powinno stworzyć nadzieję na prawdziwą, skuteczną i realną politykę regionalną, a również dostęp do europejskich środków, gdyby nawet miały one przyjść za parę lat.