18 maja 2001
Dla wielu z Państwa, z tak różnych stron świata, jest niewątpliwie i może być interesujące nasze doświadczenie i polskiej transformacji i tych zmian , które w konstytucji dokonały się. Chcę powiedzieć, że polski proces konstytucyjny miał charakter stopniowy. Nie byliśmy tym krajem transformacji, który już na samym początku przemian stworzył nową konstytucję i ją przyjął w 1989 roku, a więc po zakończeniu obrad "okrągłego stołu". Zaczęliśmy od zmian przepisów prawnych konstytucji, które były wcześniej. Później było bardzo wiele prób podjęcia przygotowania całej konstytucji ale udało się to zrobić dopiero w roku 1997. A więc osiem lat od "okrągłego stołu" . Wydaje mi się, że to stopniowe dochodzenie do konstytucji, choć oczywiście przez czas jakiś było krytykowane i niewątpliwie utrudniało nam działalność, jednak miało swój istotny sens, bowiem do nowej konstytucji dojrzeliśmy, Stała się ona kompromisem zawartym przez część sił politycznych, kompromisem, który był nie tylko porozumieniem politycznym ale także porozumieniem obywatelskim i kompromisem, który jak powiedziałem był rezultatem dojrzewania. Zgody, która przyjęła zarówno prawną, polityczną jaki światopoglądową formułę akceptującą zróżnicowanie polskiego społeczeństwa. Dzisiaj po czterech latach konstytucja jest oceniana generalnie dobrze. Muszę powiedzieć, że odczuwam osobistą satysfakcję, nie tylko dlatego, że byłem przewodniczącym komisji konstytucyjnej na początku jej prac, ale dlatego, że ci oponenci, krytycy, którzy nie szczędzili nam nawet bardzo ostrych słów, dzisiaj właściwie konstytucję akceptują. A zauważyłem, co może stanowi już takie doświadczenie paradoksalne, że szczególnie powołują się na konstytucję, której byli przeciwnikami tam, gdzie chodzi o ograniczenie uprawnień prezydenta. Myślę, że to jest kolejny dla mnie argument, że przyjęliśmy konstytucję, która odgrywa dobrą rolę współcześnie.
O konstytucji rozmawiacie długo. Ja bym wskazał tylko na takie elementy, które w moim przekonaniu stanowią istotę jej dzisiejszego powodzenia i sukcesu. Przede wszystkim , dlatego, że jest. Że z okresu braku regulacji prawnych o charakterze ustrojowym, konstytucyjnym udało się nam, pomimo istotnego sceptycyzmu tę konstytucję wypracować. Po drugie, że ta konstytucja przyjęła wszystkie, najbardziej akceptowane, nowoczesne rozwiązania , jakie wynikają z myśli konstytucyjnej europejskiej i światowej, z podpisanych przez Polskę konwencji, a więc jest rzeczywiście konstytucją skrojoną na miarę wieku XXI. Po trzecie, jest to niewątpliwie konstytucja, która daje ogromną siłę prawu i tym instytucjom, które stoją na straży prawa od niezawisłości sądów poczynając przez siłę i rolę Trybunału Konstytucyjnego, który uzyskał prawo do ostateczności orzeczeń. Ta konstytucja jest silna również tym, że wzmocniła bardzo społeczeństwo obywatelskie, które jest ciągle in statu nascendi, które się tworzy w Polsce i które dalece jest niezadowalającym tworem ale jednak dała i bardzo szeroki zakres wolności i ochronę tych wolności, a także co ważne instrumenty do walki o zachowanie praw i wolności, choćby w postaci skargi konstytucyjnej .
Konstytucja również, w moim przekonaniu, przy pewnym istotnym sporze merytorycznym jaki się toczył zbudowała dosyć sensowne i sprawdzające się w niełatwej rzeczywistości regulacje w relacjach między naczelnymi organami władzy. Tak się składa , że konstytucja od pierwszego dnia istnienia musi sprawdzać się w warunkach kohabitation. Co od razu powiem poprzeczkę ustawiło wysoko i muszę powiedzieć, że po naszej stronie, szczególnie z panią minister Szymanek ( Deresz , szefową Kancelarii wiemy, jakie są codzienne kłopoty, czy codzienne trudności w interpretowaniu niektórych sformułowań. Ale stawiam tezę, że udało nam się znaleźć niezbędny stan równowagi pomiędzy poszczególnymi organami władzy i że w istocie konstytucja tu poprawy nie wymaga. W tym dziele wydaje mi się, że jest to konstytucja udana.
Dzisiaj często, w różnych dyskusjach pojawiają się postulaty dotyczące zmian czy poprawiania konstytucji polskiej. Muszę powiedzieć, że mam stanowisko dosyć zdecydowane, aby w tej chwili nawet przy istniejących i udokumentowanych słabościach polskiej konstytucji jej nie zmieniać. Dlatego, że jestem przekonany, że przy polskim stanie świadomości prawnej jest bardzo potrzebne, żeby konstytucja była stabilna, że jest to wartość sama w sobie (...).