04 czerwca 2001
Możliwości naszej współpracy są szerokie. Chce podkreślić zdecydowanie, że gospodarka wśród różnych form współdziałania polsko-ukraińkiego zajmuje miejsce najistotniejsze, bowiem najszybciej przekłada się na widoczne i konkretne efekty. Zależy mi na tym, by w naszej współpracy gospodarczej był jak najwięcej odczuwalnych, dobrych efektów. Mam nadzieję, że będzie tak jak powiedział pan minister Błaszczyk: z każdym kolejnym spotkaniem polsko-ukraińskim nie będziemy mieli już tematów dyżurnych, takich jak ograniczenia biurokratyczne, jak kwestia certyfikacji, gwarancji dla eksportu. Że będziemy umieli również pokonać te bariery, które dotyczą możliwości bezpośredniego inwestowania. Bowiem chociaż w ubiegłym roku nastąpił 14 procentowy wzrost bezpośrednich inwestycji polskich, tu na Ukrainie, to stanowią one zaledwie 1,6 procent wszystkich inwestycji. Jestem przekonany, że dysponujemy dużo większymi możliwościami. Jestem również pewny, że ta współpraca może odbywać się w wielu branżach, których lista jest dalece szersza, aniżeli to wszystko, co osiągnęliśmy dotychczas. Słyszałem o bardzo interesujących propozycjach, choćby ze strony tu obecnego szefa administracji obwodowej pana Szweca, że jest zainteresowanie polskimi specjalistami w prowadzeniu na terenie Ukrainy wspólnych poszukiwań i później eksploatacji gazu. To wymaga oczywiście analizy ekonomicznej, ale wydaje mi się, że w tych kierunkach również powinniśmy otworzyć nasze myślenie. Wierzę, że będziemy mieli tych tematów dyżurnych mniej, że nasze spotkanie w roku 2001 będzie impulsem dla rządu i Polski i Ukrainy , żeby wypracować takie metody i takie sposoby, aby zarówno handel, jak i inwestycje, jak i bezpośrednia współpraca mogły odbywać się bez niepotrzebnych trudności. To dotyczy także współpracy w dziedzinie bankowej, finansowej.
Wierzę, że rozmowy, które Państwo tutaj toczyliście nie pozostaną bez echa. Każde z naszych państw jest związane demokratycznymi procedurami. W Polsce w roku bieżącym, we wrześniu odbędą się wybory. Oczywiście wybory to jest ten moment, który zadecyduje o kształcie polskiego parlamentu, układzie sił, ale jedno mogę powiedzieć, że nie mam żadnej wątpliwości, że w każdej sytuacji , przy każdym wyniku wyborczym współpraca polsko-ukraińska będzie traktowana jako jeden z najważniejszych strategicznych celów polskiej polityki zagranicznej, a także polityki gospodarczej. Mam nadzieję, że na tej drodze spotkamy solidnych i tak samo myślących partnerów ukraińskich.
Korzystając z tak licznej obecności Państwa na tej sali, pragnę podziękować za wszystko co uczyniliście już na rzecz umacniania naszej partnerskiej współpracy. Jestem przekonany, że gdyby ta współpraca zależała wyłącznie od tych tu obecnych, to mogłaby być niemalże wzorcowa. Odczuwa się tu wiele dobrej woli, wzajemnego zrozumienia i chęci do współdziałania. Są jednak inne czynniki. Są trudności, które tkwią w naszych krajach, które często wynikają z sytuacji zewnętrznych ale nie powinniśmy poddawać się , nie powinniśmy ulegać słabościom . Zachęcam wszystkich tu obecnych, ludzi biznesu Polski i Ukrainy , polityków Polski i Ukrainy, ludzi mediów naszych państw do nieustawania w staraniach, aby nasza współpraca była wszechstronniejsza i ściślejsza. Nie wolno nam się zniechęcać. Nie wolno nam tracić czasu. Nie wolno nam szukać prostych usprawiedliwień. Historia bowiem, Drodzy państwo, właśnie ta historia na przełomie XX i XXI wieku dała nam niepowtarzalną szansę. Dała nam szansę na suwerenne państwa. Dała nam szansę na budowanie demokracji, społeczeństw obywatelskich. Dała nam szansę na budowanie wzajemnych więź nie w oparciu o siłę ale w oparciu o pokój i współdziałanie. Mamy więc nie tylko możliwość, ale mamy i obowiązek budować między Polską i Ukrainą takie sąsiedzkie więzi, jakich jeszcze nigdy w przeszłości nie było. To zadanie ambitne, ale realne. Jestem przekonany, że na tej sali są ludzie, którzy gotowi są takiego zadania podjąć. Mamy przed sobą wielkie zadnie rozwoju Polski i Ukrainy , zbudowania mocnych sąsiedzkich, przyjaznych więzi. Niech w tym dziele nie zabraknie nikogo z tu obecnych, nikogo z naszych rodaków.