Menu rozwijane

04 czerwca 2001
4 czerwca 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski i Prezydent Leonid Kuczma wzięli udział w sesji plenarnej IV Szczytu Gospodarczego "Polska - Ukraina" Przed udziałem w sesji prezydent Aleksander Kwaśniewski i prezydent Leonid Kuczma zwiedzili wystawę urządzeń technicznych wytwarzanych przez ukraińskie przedsiębiorstwa w "Piwdenmasz" oraz dokonali uroczystego otwarcia Ukraińsko-Polskiego Centrum Wspierania Rozwoju Zarządzania, Przedsiębiorczości i Inwestycji Podczas swojego wystąpienia na sesji plenarnej prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
    Witam wszystkich bardzo serdecznie. Tym razem spotykamy się w Dniepropietrowsku. Po Rzeszowie - mieście kameralnym, o specyficznym klimacie polsko - ukraińskiego pogranicza, które trzykrotnie gościło uczestników szczytu, dziś naszym gospodarzem jest prawdziwa metropolia, stolica przemysłu Ukrainy, wizytówka jej wielkich możliwości technologicznych i potencjału ekonomicznego. Jest po raz drugi już w historii tego spotkania grupa przedsiębiorców litewskich. Bardzo żałuję, że nie ma z nami prezydenta Adamkusa, ale proszę pana ministra i pana ambasadora Kimczycę o przekazanie moich, naszych polskich, zgodnych z ukraińskimi - najlepszych życzeń szybkiego powrotu do zdrowia panu prezydentowi Adamkusowi. W 1998 roku, podczas pierwszego polsko - ukraińskiego szczytu gospodarczego, w którym uczestniczył także prezydent Kuczma, wyraziłem życzenie, żeby przyszłość w relacjach polsko - ukraińskich i polsko - litewskich oznaczała przyjazne granice. By były to granice, które nie dzielą, ale pomagają ludziom spotykać się, rozmawiać, robić wspólnie dobre interesy. I cieszę się, że tak się właśnie dzieje. To spotkanie, nasza obecność jest wyraźnym sygnałem, iż nie ustajemy w dążeniach, by deklaracje o partnerskiej współpracy przekładały się na konkretne działania, by miały swój wymiar w postaci wspólnych inicjatyw, przedsięwzięć i projektów. Mówiłem wielokrotnie, że polityka pozbawiona silnych podstaw gospodarczych w istocie jest pusta i mało efektywna. Jestem przekonany, że obecni tu ludzie biznesu Ukrainy, Litwy i Polski będą pomagać, nam politykom, aby rzeczywistość stała na silnych podstawach. Podstawach opartych nie tylko o współpracę polityczną, ale fundamentach budowanych przez dobrą współpracę gospodarczą Coroczne spotkania ludzi biznesu i ważnych organizacji gospodarczych Polski i Ukrainy, z udziałem przedstawicieli obu krajów oraz ich prezydentów, nie stały się - wbrew temu, czego na początku niektórzy się obawiali - tylko krótkotrwałymi wydarzeniami polityczno-gospodarczymi. Z perspektywy odbytych już spotkań widać, że obie strony traktują je jako miejsce poważnej dyskusji, szczerej oceny tego, co już zostało zrobione i co należałoby poprawić, by nasze więzi gospodarcze były coraz mocniejsze i wszechstronniejsze, by dawały nam wszystkim coraz większą satysfakcję i obopólne korzyści. Informacje, które przekazali nam ministrowie gospodarki Polski i Ukrainy świadczą, że to Forum było taką szczerą, poważną dyskusją, gdzie zastanawiano się nad pokonaniem istniejących przeszkód, ale przede wszystkim mówiono o nowych możliwościach. Jestem przekonany, że na tej drodze uczyniliśmy już wiele. Po każdym takim spotkaniu pozostaje trwały ślad w postaci nie tylko nowych, osobistych kontaktów czy lepszej znajomości wzajemnych oczekiwań, ale także konkretnych osiągnięć we współpracy gospodarczej, inwestycji. Po każdym z takich spotkań idziemy dalej, rozwijamy się. Z zadowoleniem obserwuję, że przełamaliśmy wreszcie impas i odrabiamy skutki załamania, które zwłaszcza w 1999 roku dotkliwie dotknęło nasze wzajemne obroty. Mam nadzieje, że zauważalny od początku ubiegłego roku systematyczny ich wzrost nie jest zjawiskiem przejściowym i że te tendencje utrzymają się, będą miały trwały charakter. Są ku temu pomyślne przesłanki. Cieszy mnie to, co słyszałem z ust prezydenta Kuczmy, że Ukraina z mozołem, ale konsekwentnie pokonuje kryzys gospodarczy. Wyniki jakie uzyskała w roku 2000 są już powodem do optymizmu. Wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych, dodatnie saldo obrotów w handlu zagranicznym, wyraźne ożywienie w sferze produkcji - to są nie tylko dobre wyniki za ubiegły rok, to są także dobre rokowania na przyszłość.