Menu rozwijane

24 maja 2001
Ale też trzeba powiedzieć o tych trudnych i codziennych kwestiach. Mam świadomość stojących przed Polską zagrożeń. W znacznym stopniu wynikają one z naszych słabości i przywar polskiej klasy politycznej, ale zaliczam do tych zagrożeń również zdarzenia, które stawiają pod znakiem zapytania możliwości wspólnego działania, to jest przede wszystkim niedojrzałość społeczeństwa obywatelskiego. To jest ryzyko, że struktury władzy, czy to centralnej, czy samorządowej, będą coraz bardzie oddalone od społecznych oczekiwań, od tego co powinno być treścią aktywności każdego obywatela i stanowić fundament społeczeństwa obywatelskiego. Oczywiście długo by mówić o powodach dlaczego to ryzyko istnieje. Wystarczy tylko wspomnieć o skłonności do przedkładania partykularnych ambicji ponad dobro wspólne czy o niekompetencji wielu ludzi zajmujących się działalnością publiczną. Pamiętać jednak trzeba, że to wszystko można zmienić. Że to nie jest stan zdeterminowany, że nie jesteśmy tutaj genetycznie upośledzeni, że musimy czynić wszystko, aby polskie społeczeństwo było nie tylko demokratyczne, nie tylko otwarte i tolerancyjne, ale także dobrze zorganizowane i aktywne w rozumieniu współdziałania we wszystkich sprawach, które stanowią dobro wspólne. Ostatnich dwanaście lat jest dowodem ogromnego postępu i sukcesu. Pokazaliśmy sobie i innym, że potrafimy jako naród, jako obywatele łączyć marzenia z pracą, odwagę z realizmem, gotowość do poświęceń z umiejętnością odnoszenia sukcesów. Wczoraj, w czasie moich rozmów w Genewie, w ONZ, wielokrotnie to podkreślano i chcę to powtórzyć Wam, żebyśmy trochę też nabrali wiary we własne możliwości, że Polska w istocie jest najlepszym przykładem dla wszystkich krajów transformujących się. Przykładem, gdzie można było oderwać się od bardzo ciążącej przeszłości, od wielu niedobrych przyzwyczajeń i budować zarówno instytucje, jak i zasady, jak i prawo, które daje możliwość rozwoju, daje możliwości osiągnięcia tego celu, który w Konstytucji został zapisany bardzo krótko, ale który jest przecież ogromnie ambitny i trudny do spełnienia w budowie demokratycznego państwa prawnego. Wierzę, że Polska ma przed sobą możliwości wejścia do UE i że to będzie właśnie przełomowym momentem. Że potrafimy zapewnić Polsce odpowiednią jakość naszej obecności w strukturach UE. Że uczynimy to poprzez dokonanie prawdziwej rewolucji komunikacyjnej, że odrobimy opóźnienia cywilizacyjne. Jestem przekonany, że Wy - ludzie nauki, ludzie edukacji, instytutów naukowych, uczelni wyższych, PAN, będziecie nie tylko wsparciem dla takiej właśnie wizji Polski, ale będziecie jednymi z głównych autorów tej Polski. Polska nowoczesna, zasobna i sprawiedliwa jest celem realnym. Mówię o tym nie tylko dlatego, że jestem dziś prezydentem Rzeczpospolitej, ale dlatego, że jestem człowiekiem, który jest o tym przekonany, który do tej pory starał się pomóc tej wizji, który czyni to teraz i będzie również robił to po zakończeniu swojej prezydenckiej misji. Polska nowoczesna, sprawiedliwa, zasobna, Polska licząca się w świecie - jest to możliwe, jest to realne. Dużo na tej drodze zrobiliśmy i możemy osiągnąć jeszcze więcej. Życzę owocnych obrad. Wszystko to, co tu zostanie powiedziane służy dobru nauki i interesom kraju. Niech będzie wezwaniem do przekształcania naszego życia, do uczynienia go lepszym i pełniejszym. Chce złożyć życzenia Polskiej Akademii Nauk i całemu środowisku, aby XXI stulecie było dla Was pomyślne, żeby towarzyszyła Waszej pracy satysfakcja, uznanie oraz zrozumienie tych, którzy obserwują Waszą pracę i czerpią z niej korzyści. Chcę raz jeszcze wyrazić radość, że mogłem spotkać się w tym uroczystym dniu z Paniami i Panami.