Menu rozwijane

24 maja 2001
Podzielam poglądy, że edukacja jest dzisiaj dla Polski strategiczną szansą. Nie ma wątpliwości, że podnoszenie poziomu wykształcenia Polaków pozwoli na utrzymanie wysokiego tempa rozwoju gospodarczego, jest warunkiem modernizowania struktury przemysłu, produkcji, może pomóc naszemu eksportowi. Edukacja jest nie tylko tym czynnikiem modernizującym i pozwalającym sprostać konkurencji, ale jest także szansą na rozwiązanie wielu problemów społecznych. Dzisiaj jedna z najbardziej smutnych wiadomości, którą rano słyszałem to informacje Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące poziomu bezrobocia - ponad 18%, a boję się, że i 20% osiągniemy. Choć na tym tle jakże istotne jest, że 1,5 mln młodych ludzi studiuje na uczelniach państwowych i prywatnych. Kształci się. Wyobraźmy sobie co by było, jeślibyśmy dzisiaj tych ludzi nie potrafili kształcić. Oczywiście można powiedzieć, iż jest to rodzaj swoistego buforu, który tylko odkłada w czasie ten nabrzmiały problem społeczny. I to jest prawda. Ale kiedy zastanowimy się nad alternatywą: czy lepiej jeśli młodzi ludzie kształcą się, nawet na uczelniach, które być może jeszcze nie są uczelniami naszych marzeń - bynajmniej nie mówię o tych najznakomitszych polskich alma mater - to nie ulega wątpliwość, że każdy rodzaj nauki jest lepszym pomysłem, aniżeli kolejka przed urzędami pracy. Edukacja jest więc i w tym strategicznym wymiarze, ale także w wymiarze doraźnym, ogromnie istotnym czynnikiem pomagającym w rozwiązywaniu, albo przynajmniej w łagodzeniu problemów społecznych. I następny wniosek, który na pewno w tym gronie nie będzie kwestionowany: nauka, edukacja i kultura są najprostszymi i najbardziej pożądanymi, a także - co szczególnie ważne i co chcę podkreślić - najszybszymi drogami, jakimi możemy wejść do Europy. Tymi drogami możemy wejść także w czekającą świat cywilizację poinformowanego rozumu, jak to zwykło się teraz podkreślać, a więc tę cywilizację, w której wiedza będzie odgrywać rolę decydującego czynnika produkcji, obok kapitału, pracy i surowców, i z którego będzie płynąć przede wszystkim wartość dodatkowa, w odróżnieniu od tradycyjnych działań czy gospodarek wieku XX. O przygotowaniu do realizacji tych wyzwań decyduje więc poziom naszej sprawności intelektualnej i kreatywności we wszystkich dziedzinach życia. Z tego też względu nie ma żadnej wątpliwości, że upowszechnienie nauki, że rozwój nauki, że odpowiednie zorganizowaniem nauki, badań naukowych, szkolnictwa wyższego, jest jednym z podstawowych czynników tworzenia nowego społeczeństwa, zapewnienia długotrwałego rozwoju, konkurencyjności, a zatem niezbędnego wkładu, aby pozycja Polski w świecie była zgodna z naszym potencjałem i ambicjami.