18 czerwca 2001
18 czerwca 2001 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystym otwarciu 73. Targów Technologii Przemysłowych i Dóbr Inwestycyjnych w Poznaniu. W trakcie uroczystości Prezydent RP wręczył ordery i odznaczenia osobom zasłużonym dla Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Inauguracja Targów Poznańskich miała w tym roku wyjątkowo uroczysty charakter, gdyż związana była z osiemdziesięcioleciem tej zasłużonej dla promocji polskiej gospodarki instytucji. Ponadto zbiegły się z nią jubileusze siedmiu wystawców. Po raz sześćdziesiąty piąty biorą udział w MTP Stany Zjednoczone, Węgry i Wielka Brytania. Pięćdziesiąty piąty raz - Bułgaria. Po raz pięćdziesiąty - Japonia, Rosja i Rumunia.
Na inaugurację przybyli liczni przedstawiciele parlamentu i rządu, wśród nich wicepremier i minister gospodarki, Janusz Steinhoff, korpusu dyplomatycznego, władz regionu i miasta, organizacji gospodarczych.
Za zasługi dla Międzynarodowych Targów Poznańskich, Prezydent Aleksander Kwaśniewski wręczył:
Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski - Bogusławowi Zalewskiemu,
Złoty Krzyż Zasługi - Przemysławowi Trawie,
Srebrny Krzyż Zasługi - Stanisławowi Bielazikowi,
Brązowy Krzyż Zasługi - Waldemarowi Kujawiakowi, Januszowi Mazurczakowi, Zdzisławowi Paczkowskiemu.
Wystąpienie Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego podczas uroczystego otwarcia Międzynarodowych Targów Poznańskich. Poznań, 18 czerwca 2001 roku
Inauguracja 73 Międzynarodowych Targów Poznańskich ma w tym roku wyjątkowo uroczysty charakter. Z osiemdziesięcioleciem tej zasłużonej dla promocji polskiej gospodarki instytucji, zbiegają się bowiem także jubileusze siedmiu innych wystawców i dołączam się do gratulacji i życzeń, jakie już były wyrażone przez premiera i prezydenta miasta Poznania, dla Stanów Zjednoczonych, Węgier, Wielkiej Brytanii, Bułgarii, Japonii, Rosji i Rumunii Gratuluję Wam konsekwencji, i trwałej obecności na poznańskich Targach, ale uważam także, że te jubileusze świadczą, iż Targi mają swoich wiernych wystawców, że są znane i cenione wśród ludzi biznesu, którzy dobrze wiedzą, że do Poznania warto przyjeżdżać, że opłaca się tutaj prezentować swoje osiągnięcia.
Międzynarodowe Targi Poznańskie to sprawdzona bowiem w świecie marka. Doskonałe miejsce do promowania najlepszych wyrobów, najnowocześniejszych technologii i najwyższej jakości usług. Mimo szacownego wieku nadal wygrywają rywalizację i są niekwestionowanym liderem wśród odbywających się w Polsce kilkudziesięciu innych targów. Jest to ogromna zasługa organizatorów, którzy od początku zabiegali o ich atrakcyjność i starali się, by towarzyszyła im odpowiednia atmosfera i godna oprawa.
Intencją pomysłodawców I Targu Poznańskiego w 1921 roku było utworzenie instytucji, która pomagałaby młodemu, odrodzonemu po wiekowej niewoli państwu, w integracji rynku polskiego. Byłaby wizytówką naszych ekonomicznych osiągnięć, a także otwierałaby Polskę na współpracę gospodarczą z zagranicą.
W tym szczególnym dniu chcę wyrazić wszystkim, którzy byli na początku tej drogi, osiemdyiesiąt lat temu wielki szacunek i uznanie. Dalekowzroczność poznańskich kupców, w których kręgach zrodziła się ta idea, ich poczucie gospodarności i obywatelskiej odpowiedzialności, zaprocentowały pomysłem, nie tylko trwałym, ale jakże udanym i potrzebnym. Już lata dwudzieste i trzydzieste przyniosły bowiem rosnącą popularność targów, które szybko stały się nie tylko oknem wystawowym polskiej gospodarki, ale także dobrą reklamą miasta i wzorem wielkopolskiej przedsiębiorczości i sprawnej organizacji.
Międzynarodowe Targi Poznańskie przetrzymały próbę czasu. Kontynuując najlepsze tradycje z przeszłości, dziś są nowoczesnym kompleksem wystawowym, spełniającym europejskie standardy i wysokie oczekiwania uczestników, wyposażonym w najnowszej generacji technologie, pozwalające na sprawną komunikację i szybką wymianę informacji. To już nie tylko salony wystawiennicze, ale także miejsce ważnych, biznesowych spotkań, konferencji i seminariów, ułatwiających nawiązywanie kontaktów i współpracy gospodarczej. Udział w nich przedstawicieli największych, międzynarodowych firm, producentów i handlowców z całego świata, przekonuje o wysokiej randze Targów, i niesłabnącej wciąż popularności wśród wystawców.
W tym dniu jubileuszowym wszystkim, którzy do tego sukcesu przyczynili się, chcę serdecznie podziękować. Ciepłe słowa kieruję do osób, które za chwilę będę miał honor odznaczyć, zasłużonych pracowników targów. Dziękuję Państwu za Waszą pracę długoletnią, za sumienne wywiązywanie się z obowiązków służbowych. Dziękuję za zaangażowanie w rozwój Targów i promocję w świecie.
Odejście od imprezy uniwersalnej i uczynienie z targów ekspozycji wysoko rozwiniętych produktów technicznych i inwestycyjnych pozwala wszechstronniej zaprezentować te dziedziny, które mają niewątpliwy wpływ na tempo rozwoju gospodarczego. W XXI wieku właśnie te branże będą przesądzać o wizerunku danego kraju i zajmowanym miejscu w cywilizacyjnym wyścigu.
Polska chce w tym biegu, w tej konkurencji aktywnie uczestniczyć. Tegoroczne Targi Technologii Przemysłowych i Dóbr Inwestycyjnych są więc dobrą okazją do pokazania tego, co mamy najlepszego. Żyjemy w czasach silnej konkurencji i twardej rywalizacji o rynki zbytu. Chcąc skutecznie konkurować z produktami renomowanych światowych koncernów, powinniśmy budować zaufanie do naszych produktów, przekonanie o ich wysokiej jakości i użyteczności i nie ma lepszego sposobu na zaprezentowanie własnych możliwości niż takie właśnie międzynarodowe spotkania przedstawicieli świata przemysłu, finansów, dyplomacji oraz mediów.
Program targów zapowiada się bardzo bogato. Cieszę się, że w tym roku naszymi honorowymi gośćmi są Uzbekistan i Łotwy. Że przewidziany jest Dzień Ukrainy i specjalna narodowa wystawa rosyjska. Niedawno miałem przyjemność wspólnie z panią prezydent Łotwy otwierać w Rydze polską ekspozycję, prezentującą dorobek polskiego biznesu. Na początku czerwca w Dniepropietrowsku odbył się IV polsko - ukraiński szczyt gospodarczy, w którym uczestniczyłem z prezydentem Kuczmą. Mówił pan Steinhoff o naszych nadziejach związanych z wizytą premiera Rosji Kasjanowa. We wszystkich tych spotkaniach bardzo mocno akcentowaliśmy potrzebę ściślejszych, aktywniejszych kontaktów gospodarczych. Wyrażaliśmy wolę poszukiwania wspólnych inicjatyw, przedsięwzięć, konieczność tworzenia nowych projektów.
Mam nadzieję, że te targi, Targi Poznańskie roku 2001, pierwsze targi w trzecim milenium, będą temu dobrze sprzyjać. Że zaprezentowane oferty będą budować jak najlepszą współpracę. Tego serdecznie życzę wszystkim uczestnikom. Życzę, by 73 Międzynarodowe Targi Poznańskie przyniosły i sukces organizatorom i satysfakcję każdemu z wystawców i pożytek, pożytek dla państw i firm, które są tu obecne i reprezentowane.
W czasie konferencji prasowej w Poznaniu Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.
Jeśli chodzi o IV edycje Nagród Gospodarczych to cieszy nas to, że jest dużo zgłoszeń i że są to zgłoszenia firm poważnych, konkurencja ciągle jest bardzo ostra. Cieszy mnie również to, że wśród tych firm, które nagradzamy, jest coraz więcej przedsiębiorstw zajmujących się wysoce zaawansowanymi technologiami, nowoczesnymi produktami, nowoczesnymi formami usług na rynku finansowym. Są to dowody, że Polska idzie w stronę właściwą, czyli że jesteśmy gotowi na wyzwania nowego wieku. Cieszy mnie również fakt, iż te nagrody są traktowane jako wsparcie dla firm, które je otrzymują, ale także zachęta dla wszystkich innych, którzy powinni również skorzystać z tych wzorów, skorzystać z dobrych przykładów, z takich właśnie dowodów na możliwość odniesienia sukcesu w polskich warunkach. To jest bardzo istotne, pocieszające. Bardzo się cieszę, że nagroda jest coraz bardziej dojrzała i sprawdza się, jako istotny element promocji polskiej gospodarki.
Nagrody gospodarcze Prezydenta są nagrodami za działalność gospodarczą w całości. My patrzymy na obrót, zysk, zatrudnienie, eksport, wyniki finansowe, na dynamikę rozwojową w ostatnich latach. My nie zajmujemy się produktem. Nagroda gospodarcza dotyczy całokształtu działalności gospodarczej, ocenianej w dłuższym czasie.
Jeśli chodzi o Radę Polityki Pieniężnej, mam dobrą propozycję dla Was i dla siebie, żeby na czas jakiś nie naciskać, nie wywierać presji. Żeby ci ludzie, do których mam zaufanie, których uważam za znawców gospodarki i rynku finansowego, mogli podjąć decyzje w pełnym przekonaniu, że nie podlegają jakimkolwiek naciskom. Moim zdaniem, doszliśmy do momentu, że im więcej presji na RPP, tym ta Rada jest jakby mniej zdolna do podjęcia decyzji, które być może są dla polskiej gospodarki bardzo konieczne. Nie chcę wypowiadać się na temat działalności Rady, liczę, że ona też widząc co się dzieje, podejmie właściwe decyzje. Proszę szczególnie polityków, ale także dziennikarzy, żebyśmy zwolnili i zmniejszyli tę presję. Polacy, to jest naród, który wyjątkowo nie lubi podejmować decyzji w sytuacji przymusu. Polacy mają głęboko zakodowaną wolność w sobie i poczucie własnej woli, w związku z tym, nie ma co sądzić, że RPP tym różni się od nas tu siedzących. Oni też chcą mieć komfort i swobodę dla podjęcia decyzji.
Jeśli chodzi o gospodarkę, jej stan i wręczanie nagród. Byłoby czymś zupełnie absurdalnym powiedzieć, że nagrody gospodarcze wręczamy tylko wtedy, kiedy wszystko idzie w gospodarce dobrze. Tzn., że to są takie nagrody na dobra pogodę, a jak jest pogoda zła, to nagród nie wręczamy. Te nagrody są specjalnie z granitu, żeby deszczu i burz się nie bały, żeby przetrwały nawet największe ulewy i wierzę, że one będą w tych firmach, które je otrzymały taką właśnie role będą spełniać. Niewątpliwie mamy do czynienia z osłabieniem tempa rozwoju polskiej gospodarki, z eksportem ze względu na kurs złotego, z inwestowaniem ze względu na oprocentowanie. To wszystko są fakty. Natomiast, moim zdaniem, nie wolno tutaj załamywać rąk, ale trzeba działać zarówno w tych kwestiach, które związane są z decyzjami makroekonomicznymi, jak i z psychologicznymi. Te nagrody są dowodem, po pierwsze, że "jeszcze Polska nie zginęła", mówiąc bardziej uroczyście. Po drugie - te nagrody są dowodem, że mamy firmy, które nawet w trudnych warunkach dają sobie radę. Te nagrody są również zachętą, żeby inni szli tym śladem i te nagrody są moim przekonaniem, że zadaniem władz państwowych, w tym Prezydenta RP, jest promowanie tego co jest dobre dla polskiej gospodarki. Nie zważając na okoliczności zewnętrzne. Mieliśmy już za sobą kryzys rosyjski, teraz mamy osłabienie tempa rozwoju naszej gospodarki, być może za rok będziemy mieli pewne trudności, jeśli chodzi o tempo rozwoju gospodarczego UE. Nie jest tak różowo, jeśli chodzi o gospodarkę amerykańską. Ale to jest właśnie życie. Tak te koniunktury wyglądają. Natomiast ta nagroda ma być pewnym punktem odniesienia, pokazującym, że można, że da się, że jest to widziane i wspierane przez najwyższe władze państwowe, no bo są to w końcu nagrody Prezydenta RP.
W Goeteborgu nie padła żadna data przyjęcia Polski do UE. W Goeteborgu został zapisany pewien wstępny kalendarz, który nakłada na obie strony, zarówno UE, jak i Polskę bardzo poważne zobowiązania. w tym sensie uważam, że to co powiedziano w Goeteborgu, to jest co najwyżej jeden krok naprzód, ale bardzo poważny krok. Bo to oznacza, że jeżeli my chcemy liczyć się w tej stawce, musimy do końca roku 2002 zamknąć nasze negocjacje. Co nie jest zadaniem prostym i co będzie na pewno jednym z najtrudniejszych, najpoważniejszych zadań rządu, który powstanie w wyniku wyborów wrześniowych w Polsce. Bo wybory będą we wrześniu, rząd się na pewno ukonstytuuje w październiku i tak naprawdę będzie rok, nawet nie rok, tylko 9 miesięcy, żeby dokończyć negocjacje i żeby na koniec 2002 mieć wszystko zamknięte. To jest dla nas zadanie. Mam nadzieję, że mu sprostamy. Natomiast dla UE jest to o tyle istotne, że gdyby były kraje, które zakończą negocjacje w roku 2002, Unia po Sztokholmie nie może powiedzieć, że znajduje nowe przeszkody, czy nowe wytłumaczenia, nowe trudności, które nie pozwalają przyjąć tych państw, tak żeby nie mogły uczestniczyć w wyborach Parlamentu Europejskiego 2004. W tym sensie ta decyzja jest ciągle pewnym zamiarem, ale też wyzwaniem dla obu stron, a dla Polski w szczególności. Mamy jeszcze mnóstwo do zrobienia.
Jeśli chodzi o budżet, z wielkim niepokojem przyjmuje informację o tym, iż brakuje środków w budżecie. I powiem szczerze, nie wyobrażam sobie w tej chwili żadnej, nagłej nowelizacji budżetu. W moim przekonaniu, na tym etapie, kilka miesięcy przed wyborami nie ma takiej możliwości, żeby została podjęta nowelizacja budżetu. Jedyna droga, to jest dyscyplinowanie wydatków oraz pojedyncze decyzje, które minister finansów i rząd powinien podejmować o ograniczaniu wydatków. Co jest bolesne, trudne, ale taka jest ich rola. Takie jest ich zadanie. Mogę też wyrazić słowo krytyczne, że niestety, zawsze przy różnych decyzjach tego rządu, rządu Jerzego Buzka, najpierw był optymizm, a później było myślenie. Okazało się, że ci wszyscy, którzy mówili, że może być kłopot, wszyscy, którzy zwracali uwagę na nie doszacowanie wydatków i przeszacowanie wpływów, a więc możliwą dziurę, możliwe rozwarcie w budżecie, mieli rację. Bo żadne czynniki zewnętrzne, jakieś radykalne, nie wystąpiły. Niestety, mówię o tym z bólem, bo jak każdy obywatel do kogo jak do kogo, ale do ministra finansów chciałby mieć pewne zaufanie. To jest jedna z tych instytucji państwa, które powodują zaufanie do całości. Jak z tego wybrnąć, nie potrafię w tej chwili dać łatwej recepty, natomiast nie wierzę w możliwość nowelizacji budżetu. W tej sytuacji przedwyborczej, jaka ma miejsce. Łącznie nawet z ugrupowaniami, które wspierają rząd. Dzisiaj byłoby to, podejrzewam, ryzykowne ze względów na efekt wyborów.
Dzisiaj w trochę polowych warunkach, tutaj w Poznaniu odbyłem rozmowę z prezydentem Bush`em. To nie jest standard. Zazwyczaj podziękowania za udaną wizytę są wtedy, kiedy jest naprawdę głębokie przekonanie, że jest za co dziękować. Była to wizyta nadzwyczajnej wagi. Takie słowa od prezydenta Bush`a usłyszałem. Usłyszałem też trochę informacji o spotkaniu w Lubljanie z prezydentem Putinem. Mówiliśmy o dalszej współpracy, kontaktach, które powinny być bardzo bezpośrednie. Przekazał p.prezydent Bush pozdrowienia dla mojej żony, uczyniłem to samo wobec pani Bush. Było to ogromnie sympatyczne. Poinformowałem go, że jestem poza Warszawą, że jestem w Poznaniu. Przekazał pozdrowienia dla wszystkich Poznaniaków. No tu może trochę przesadzam, ale jak przekazywał dla nas wszystkich, to przecież dla Poznaniaków również. To była bardzo ciepła rozmowa, która jest dowodem na to, że dla prezydenta Bush`a była to bardzo trudna wizyta europejska, bo w sumie pokazywał się po raz pierwszy na tych salonach, ale w Warszawie poczuł się dobrze, a poza tym wygłosił tu ogromnej wagi wystąpienie. To, moim zdaniem, jest wystąpienie, którego nie wolno nie docenić, dlatego że ono w istocie co najmniej na 4 lata kadencji Georga W. Bush`a będzie określało politykę amerykańską w tych zasadniczych kwestiach, które nas dotyczą. Rozszerzenie NATO, Europa Środkowo-Wschodnia, stosunki z Polską, Ukrainą, Rosją, budowanie współdziałania, poparcie dla procesów tranformacyjnych w tym regionie. To było naprawdę wydarzenie i dzisiejszy telefon, który był dla mnie zaskoczeniem, traktuję jako taką kropkę nad "i".
Mogę powiedzieć, że UE powinna troszczyć się o nasze "mózgi", bo chce co najmniej 7 lat okresu przejściowego na rynku, siły roboczej. I tak zresztą nam to tłumaczy, że wy tak znowu nie walczcie o krótszy okres, bo przecież tu głównie chodzi, może chodzić o drenaż mózgów. Ja bym to zostawił na boku, bo moim zdaniem we współczesnym świecie dla ludzi aktywnych, pracowitych, ambitnych, w istocie żadnych granic nie ma. Czy nam się to podoba, czy nie, jak widzimy muzyków, jak widzimy artystów, naukowców, to widzimy dokładnie, że tych granic nie ma. I na szczęście ruch odbywa się już w obie strony. Coraz więcej ludzi ze świata chce przyjechać do Polski pracować.
Jeśli chodzi o naukę, ja mówiłem o tym na konferencji, którą zorganizowałem wraz z komitetem PAN - Polska 2000 Plus, dotyczacej prognozy dla Polski na 20 lat najbliższych, że my bez rozwoju nauki, edukacji nie mamy żadnych szans na rozwój i n