Menu rozwijane

04 października 2001
4 października 2001 roku w Pałacu Prezydenckim w Warszawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski, na podstawie artykułu 154 ustęp 1 Konstytucji RP, desygnował Leszka Millera na Prezesa Rady Ministrów. W uroczystości uczestniczyli Sekretarze i Podsekretarze Stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Zwracając się do desygnowanego i zebranych, Prezydent RP powiedział m.in. Zgodnie z art. 154 ustęp 1 Konstytucji RP przed chwilą wręczyłem akt desygnowania Panu Leszkowi Millerowi, realizując swoją zapowiedź jeszcze sprzed wyborów, że lider zwycięskiego ugrupowania będzie tworzył nowy rząd. Jesteśmy równo tydzień po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów, jesteśmy kilkanaście dni przed zapowiedzianym pierwszym posiedzeniem Sejmu 19 października. Desygnacja oznacza upoważnienie Pana Leszka Millera do rozmów na temat kształtu nowego rządu i w odpowiednim czasie - przedstawienia tego rządu Prezydentowi Rzeczypospolitej, by mógł być on zaprzysiężony i podjąć swoje działania. Podjąłem tę decyzję dzisiaj, by Polska mogła mieć nowy, skuteczny rząd odpowiednio wcześnie, byśmy każdy dzień wykorzystali z jak największą aktywnością i namysłem oraz żeby można było zapewnić, iż nowy rząd będzie mógł podjąć obowiązki natychmiast po rozpoczęciu pracy przez nowy parlament. Tak to wygląda z punktu widzenia Konstytucji, zapisów, jakie są tam zawarte i prosiłbym wszystkich Państwa, żeby dokładnie w ten sposób to przedstawiać opinii publicznej. Obecny rząd działa, prowadzi swoje prace, natomiast Pan Leszek Miller został upoważniony z dniem dzisiejszym do stworzenia nowego rządu, zgodnie z wolą wyrażoną w wyborach 23 września tego roku. Ten moment ma także charakter bardzo osobisty. Tak się składa, że z Leszkiem Millerem znamy się bardzo długo, mieliśmy okazję do prowadzenia wspólnej działalności przez lata i ta chwila dzisiejsza to jest chwila szczególna, bowiem razem zdajemy sobie sprawę, jaką odpowiedzialność podejmujemy. Jestem przekonany, że Leszek Miller jest politykiem i człowiekiem, który ma wszelkie dane, by być dobrym premierem i żeby stworzyć jak najlepszy dla Polski rząd; że jest człowiekiem, który podoła również ogromnym trudnościom i wyzwaniom, przed którymi stoimy, takim jak choćby kryzys finansów publicznych, jak zagrożenie międzynarodowe, które nas niepokoi; że będzie człowiekiem, który poprowadzi rząd i społeczeństwo polskie do obecności w Unii Europejskiej, ale również spełni wiele - bo być może spełnienie wszystkich jest niemożliwe - z tych oczekiwań, które zostały wyrażone w wyborach. A więc oczekiwań na sprawiedliwszy podział owoców tego, co tworzymy, na większą troskę o ludzi, którzy znaleźli się w dramatycznej sytuacji, bezrobotnych, biednych, na więcej zrozumienia dla regionów, którym nie dane jest uczestniczyć w tym wielkim postępie, który w Polsce dokonuje się od 12 lat. Zadania są potężne, ale wierzę, że Pan Leszek Miller będzie w stanie dać sobie z nimi radę. Ludzie, których włączy do rządowej drużyny również będą na najwyższym poziomie. Jesteśmy w trakcie ważnych rozmów. Panie Premierze desygnowany, drogi Leszku, życzę ci powodzenia i wiesz dobrze, że z mojej strony, a także ze strony moich współpracowników możesz liczyć nie tylko na życzliwość, ale także na gotowość współdziałania w każdej chwili. Jesteśmy ludźmi, którzy lubią dobrą pogodę, ale w deszcz i w burzę też wiedzą, co czynić. Wszystkiego dobrego. Zwracając się do Prezydenta RP i zebranych Leszek Miller powiedział m.in. Dziękuje bardzo za zaufanie, którym Pan mnie obdarza. Jestem przekonany, że nasza długoletnia znajomość i przyjaźń będzie pomocna także na tym etapie mojego życia, który otwiera się dzisiaj po wręczeniu tej nominacji. Polska patrzy na nas z nadzieją i niepokojem, z nadzieją, że potrafimy rozwiązać te najważniejsze dla Polaków problemy, ożywić gospodarkę, poprawić stan finansów publicznych, zapewnić wszystkim Polakom poczucie bezpieczeństwa i nadzieję. Polska patrzy także z niepokojem, że zamiast rozwiązywać te wszystkie ważne problemy, ugrzęźniemy w sporach, konfliktach czy rozmaitych przepychankach. Moim pragnieniem jest, aby nadzieja była przywrócona i żeby niepokój został oddalony. Mam nadzieję, że szybko uda się sformować rząd, który będzie cieszył się zaufaniem Polaków i że będzie mógł liczyć na stabilną większość parlamentarną. Rząd, który niezwłocznie przystąpi do realizacji planów uzdrowienia finansów publicznych. Rząd, który zapewni właściwe negocjacje wiodące nas do Wspólnoty Europejskiej. Rząd, który zrealizuje koncepcje tańszego państwa uznając, że dzisiejsze polskie państwo jest zbyt drogie, bo za dużo środków poświęca na obsługę własnych instytucji i biurokrację. Rząd, który zapewni przestrzeganie prawa i wzmocni poczucie bezpieczeństwa obywateli. Mam nadzieję, że w stosownym konstytucyjnym terminie będę mógł przedstawić parlamentowi szerszy strategicznie plan działania rządu. Czas ucieka, Polska nie ma czasu, nie może go tracić. Stąd też z Pana upoważnienia przystąpię w dniu dzisiejszym do rozmów z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych, które wyrażają zainteresowanie programem SLD i UP, rozmów, które zmierzałyby do poszerzenia sfery parlamentarnej, która może udzielić poparcia naszemu rządowi. O wszystkich tego rodzaju działaniach, a zwłaszcza ich rezultatach będę Pana Prezydenta bieżąco informował. Panie Prezydencie, jestem gotów do podjęcia tej misji choć jest to największe wyzwanie jakie dotychczas w moim życiu się zdarza. Zdaję sobie sprawę z wielkiej doniosłości tego wyzwania i z wielkich komplikacji, także z trudnej sytuacji naszego kraju, wzrostu napięcia na arenie międzynarodowej. Podejmuję się tego zadania z nadzieją graniczącą z pewnością, że podołam tym wszystkim wyzwaniom, które przed Polską stoją, że będę mógł stworzyć rząd fachowców, rząd zapewniający sprawne, skuteczne i przyjazne obywatelom rządzenie; że będę mógł stworzyć rząd, który zostanie oceniony jako rząd dobry dla Polski.