19 października 2001
19 października 2001 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski powołał Leszka Millera na urząd Prezesa Rady Ministrów oraz na urząd Przewodniczącego Komitetu Integracji Europejskiej.
Postanowieniem Prezydenta RP w skład Rady Ministrów weszli:
Marek Belka - wiceprezes Rady Ministrów i minister finansów,
Jarosław Kalinowski - wiceprezes Rady Ministrów i minister rolnictwa i rozwoju wsi,
Marek Pol - wiceprezes Rady Ministrów i minister infrastruktury,
Andrzej Celiński - minister kultury,
Włodzimierz Cimoszewicz - minister spraw zagranicznych,
Jarzy Hausner - minister pracy i polityki społecznej,
Krzysztof Janik - minister spraw wewnętrznych i administracji,
Wiesław Kaczmarek - minister skarbu państwa,
Michał Kleiber - minister nauki,
Mariusz Łapiński - minister zdrowia,
Krystyna Łybacka - minister edukacji narodowej i sportu,
Jacek Piechota - minister gospodarki,
Barbara Piwnik - minister sprawiedliwości,
Jerzy Szmajdziński - minister obrony narodowej,
Stanisław Żelichowski - minister środowiska.
Po wręczeniu nominacji nowo zaprzysiężonym członkom rządu, Prezydent RP powiedział m.in.:
19 października wpisuje się do historii Rzeczypospolitej. Padło wiele słów i nie musimy wszystkich powtarzać, ale chcę jeszcze raz powiedzieć: polska demokracja działa, polska demokracja pokazuje swoją siłę, a także coś - co jest nie mniej ważne - wysoką polityczną kulturę. Jestem pod wrażeniem tego, co się działo dzisiaj na pierwszym posiedzeniu Sejmu, cieszę się, że mogłem pożegnać ustępujący rząd i mogę w tej atmosferze odpowiedzialności, powagi, złożyć gratulacje nowemu rządowi.
Obejmujecie swoje rządy w bardzo trudnym momencie. To nie może być rząd kontynuacji, to nie może być rząd rutyny, to nie może być rząd, który administruje. To musi być rząd , który sprosta wyzwaniom znanym i nieznanym, który sprosta sytuacji dziejącej się tu, w naszej ojczyźnie, ale także i świecie. Od 1989 roku żaden rząd nie rozpoczynał pracy w tak trudnej sytuacji, nie miał tak wiele obowiązków przed sobą. Dlatego chcę złożyć życzenia pomyślności Panu Premierowi Millerowi i wszystkim członkom gabinetu. Chcę zapewnić, że ze strony Prezydenta RP i moich współpracowników będziecie uzyskiwać współpracę, gotowość do działania, szczere rady. Jestem przekonany, że będziemy sobie pomagać.
Dysponujecie czymś, co ma wartość nadzwyczajną, mianowicie społecznym zaufaniem, głosami wyborczymi, a więc tym, co jest najbardziej wiążące, najsilniejsze w każdej demokracji. Wyborca jest podstawą demokracji, ale też najuczciwszym uczestnikiem tych procedur, bowiem on, za kotarą, wobec własnego sumienia, decyduje się poprzeć tych, a nie innych. I dlatego ten wybór często bywa bardziej wiążący niż dla wielu polityków, którzy przedstawiają programy i o nich szybko zapominają. SLD, UP i PSL uzyskali razem ponad 6 milionów głosów. Blisko 7 milionów Polaków z własnej woli, wobec własnego sumienia uwierzyło Wam. Tego zaufania nie wolno zawieść, to stanowi kapitał ten kapitał, który należy wykorzystać. Ale miliony Polaków dzisiaj, 19 października 2001 roku, patrzy na rząd Leszka Millera z zaufaniem, nadzieją, wiarą, z wielkim kredytem, którego są gotowi udzielić. To też trzeba wykorzystać. To jest ogromna możliwość dla przeprowadzenia działań i podjęcia decyzji, które są niezbędne.
Przed Wami zadania ogromnej wagi. Chcę zapewnić, że jako Prezydent będę z Wami otwarcie i szczerze współpracował. Będę również starał się wspomagać to wszystko, co Polsce jest niezbędne, a więc bezpieczeństwo, rozwój gospodarki, wejście do Unii Europejskiej, pomoc tym wszystkim, którzy nie odnaleźli się w reformach po 1989 roku.
Wy jesteście zapewne w takim momencie, który naturalnie jest związany z nowymi wydarzeniami, obowiązkami, zainteresowaniem mediów, swoistym szokiem, który wynika z tej sytuacji. Ale dla mnie, jako dla Prezydenta, który wypełnia tę funkcję już szósty rok, to jest trzeci rząd, jaki zaprzysięgam i pierwszy rząd, w którym widzę tak wiele osób, z którymi się przyjaźnię, które znam, cenię, z którymi przeszedłem długie, trudne i nie wolne od przeszkód drogi. I mam poczucie, które - wierzę i jestem o tym przekonany - jest w Was. Oto nigdy tak wiele od was nie zależało, nigdy nie mieliśmy takiej odpowiedzialności, nigdy nie było tak, że nie mamy prawa zawieść. Zawieść Polski, naszych rodaków, samych siebie.
Ciężar tych nominacji będziecie poznawali każdego dnia. Ale wierzę, że potrafimy udźwignąć ten ciężar i jestem przekonany, że będziemy umieli tak kierować Polską i będziemy umieli tak rozwiązywać polskie problemy, aby za rok, za dwa, za trzy powiedzieć szczerze: udało się nam, nie wszystko, ale to, co chcieliśmy uczynić - zrobiliśmy, Polska jest bliżej Europy, świata, Unii Europejskiej, Polacy odzyskali nadzieję - o czym mówiliście w swoim programie i Polacy mogą liczyć na swój rząd.
Panie Premierze! Kieruje Pan drużyną wybitnych indywidualności, ale jest Pan człowiekiem do tej roli znakomicie przygotowanym. Jest Pan osobą, która poznała politykę z różnych stron, w różnych momentach historycznych i to, co niektórzy czynią zarzutem, to jest naprawdę Pański atut. Dlatego jestem przekonany, że pod kierunkiem Premiera Millera to grono - wicepremierów, ministrów - da sobie radę, a radę dać sobie musicie. Polska tego potrzebuje, Polska tego oczekuje, Polska tego chce i pragnie i jestem przekonany, że ogromna większość Polaków jest gotowa do współdziałania, do dużego kredytu zaufania dla rządu, jest gotowa do zrozumienia, jak trudne wyzwania są przed nami. Jako Prezydent jeszcze raz gratuluję i wyrażam swoją gotowość do współpracy. Wszystkiego dobrego Panie, Panowie i Ty, Drogi Leszku.
Premier Leszek Miller powiedział m.in.:
Panie Prezydencie, Panie Marszałku, Drodzy Państwo
Misja, którą Pan Prezydent mi powierzył została zrealizowana, misja utworzenia gabinetu. Dzisiaj złożyliśmy na ręce Pana Prezydenta przysięgę, która zobowiązuje nas do właściwego wykonywania naszych obowiązków, do wypełnienia wymogów Konstytucji i działania na rzecz dobra wspólnego. To wielkie dla nas zobowiązanie. Skład gabinetu, który ma Pan przed sobą to ludzie o różnym doświadczeniu, także i ci, którzy pełnili już bardzo wysokie urzędy, także i debiutanci, którzy po raz pierwszy będą wykonywali tak ważne obowiązki. Jest to rząd koalicyjny, a więc złożony z przedstawicieli różnych partii, różnych doświadczeń i różnych barw, ale tą najważniejszą barwą, która nas spaja to biel i czerwień oraz wspólnota programowa zapisana w porozumieniu, które wyznaczać będzie program, charakter i tempo naszych działań. Zdajemy też sobie sprawę, że jesteśmy kolejnym zespołem w sztafecie wszystkich polskich rządów w demokratycznej Polsce. Przejmujemy zatem wszystko to co jest sukcesem naszych poprzedników, a także to co jest ich porażką. Pamiętając o tym nie zamierzamy zatem rozpoczynać żadnej nowej rewolucji, ani żadnej rewolucji kończyć. Chcemy skoncentrować się na sprawach najżywotniej dziś obchodzących Polaków, chcemy nadać polskiej gospodarce impulsy wzrostu, zmniejszyć tak dramatyczne bezrobocie, obniżyć rozmaite bieguny, które dzisiaj powodują, iż rozwarstwienie społeczne jest tak znaczne. Chcemy też uczynić wszystko aby w naszej ojczyźnie było jak najmniej ludzi, którzy mają poczucie odrzucenia, zmarginalizowania, ludzi, którzy uważają że nie mają równych szans i że są nikomu niepotrzebni.
Uważamy, że dla tej wielkiej pracy dla kraju jest miejsce dla każdego niezależnie od poglądów politycznych, od światopoglądu, od doświadczeń. Jest tylko jedno kryterium - gotowość do służby ojczyźnie i do służby obywateli. Będziemy chcieli aby wypełniając naszą powinność korzystać z rady każdego kto chce służyć Polsce i ogarniać wspólnym wysiłkiem wszystkich, którzy naszej ojczyźnie dobrze życzą.
Powierzył mi Pan też misję wypełnienia przywództwa Komitetu Integracji Europejskiej. Chcę zatem powiedzieć, że według mojego zdania dla integracji Polski ze Wspólnotą Europejską nie ma alternatywy, albo staniemy się częścią tego wielkiego, europejskiego mocarstwa, albo będziemy się błąkać na peryferiach europejskiego postępu cywilizacyjnego, technologicznego i społecznego. Uczynię zatem wszystko aby Polska tak szybko jak to będzie możliwe stała się pełnoprawnym członkiem Wspólnoty Europejskiej i nasz rząd rozumiejąc powagę tego zadania będzie negocjował jak najlepsze dla Polski warunki.
Panie Prezydencie powiedział Pan, że każdemu odchodzącemu gabinetowi wręcza Pan jakiś upominek. Zdajemy sobie sprawę, że ten czas kiedyś zapewne nadejdzie i pamiętając o tym, że nadejdzie będziemy starać się tak służyć obywatelom jakby demokratyczne wybory były co chwila, a nie tylko raz na cztery lata. Przecież zaufanie wyborców nie jest dane raz na zawsze, ono się zmienia. Ten wielki sędzia jakim jest naród feruje tylko sprawiedliwe wyroki. Zatem dzisiaj rozpoczynając naszą misję przy tak wysokim poziomie zaufania mam to wielkie marzenie, że kiedy będziemy ją kończyć, żeby to zaufanie było na tym samym poziomie. Uczynimy wszystko aby Polska się na nas nie zawiodła, bo Polska to dumny i wielki kraj i na miarę tej wielkości chcemy jej służyć.