02 października 2001
2 października 2001 roku przebywający z wizytą w Belgii Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski spotkał się w godzinach wieczornych z Sekretarzem Generalnym NATO Lordem Georgem Robertsonem.
O przebiegu spotkania prezydent RP poinformował w wypowiedzi dla "Wiadomości" (TVP Pr I ).
Stwierdził m.in. Z tego co usłyszałem od Sekretarza Robertsona wynika, że dowody są niepodważalne, że sieć Osamy bin Ladena była głównym pomysłodawcą i koordynatorem tej akcji. Choć na pewno uczestniczyli w niej inni.
Na pytanie jakie Rada NATO podejmie pierwsze decyzje wojskowe, Prezydent RP powiedział m.in.
Nie spodziewam się tu żadnych sensacji dlatego, że to co dzisiaj się stało najważniejszego to stwierdzenie NATO, że warunki zapisane w artykule 5 o bezpośrednim zagrożeniu dla jednego z państw sojuszniczych - w tym przypadku Stanów Zjednoczonych - zostały wypełnione, a więc rozpoczyna się dyskusja na temat różnych możliwych reakcji. Z tym, że głos należy przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych, które zachowują się dosyć powściągliwie, z dużą rozwagą, starając się przygotować działania tak, żeby one nikogo niewinnego nie dotknęły i żeby mogły być oczywiście skuteczne wobec terrorystów. Tu w Brukseli podkreśla się to bardzo zdecydowanie. To nie jest wojna z Islamem, to nie jest walka z krajami muzułmańskimi, to jest po prostu walka i sojusz międzynarodowy przeciwko terroryzmowi, który jest gotów do takich działań jak w Nowym Jorku i jeszcze nawet nie domyślamy się do czego więcej.
Na pytanie czy NATO ma jakieś szczególne oczekiwania wobec Polski, Aleksander Kwaśniewski powiedział: My zgłaszamy swoją gotowość. Oczywiście to jest dyskutowane na poziomie dowódców wojskowych. Myślę, że najbardziej realistyczne będzie zwiększenie naszej obecności na Bałkanach po to, żeby niektóre jednostki mogły być zluzowane i mogły uczestniczyć w bezpośrednich działaniach na tych terenach, które będą wyznaczone. O tym mówiliśmy z Sekretarzem Robertsonem i wydaje mi się, że z polskiego punktu widzenia to rozwiązanie jest najbardziej realistyczne.