15 czerwca 2001
Po południu 15 czerwca 2001 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką oraz Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki George W. Bush z Małżonką gościli w Uniwersytecie Warszawskim.
W sali Biblioteki UW, w której obaj Prezydenci wygłosili przemówienia, zasiedli przedstawiciele parlamentu i rządu, wśród nich marszałek Senatu Alicja Grześkowiak oraz prezes Rady Ministrów Jerzy Buzek, duchowieństwa - z prymasem Polski Józefem Glempem na czele, politycy i szefowie partii - m. in. Bronisław Geremek, Jarosław Kalinowski i Leszek Miller.
Zwracając się do zebranych, Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział:
Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Bush, Szanowni Amerykańscy Przyjaciele, Pani Marszałek, Panie Premierze, Eminencjo Księże Prymasie, Ekscelencje, Panie i Panowie!
Na Warszawę, na nasze spotkanie, obrócone są dziś oczy całego świata. Jesteśmy w miejscu, gdzie tworzy się polityka, i w dodatku ta najważniejsza, międzynarodowa.
Mam zaszczyt powitać prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, pana George`a Walkera Busha, który przybył do nas podczas swej pierwszej podróży do Europy. To ważny sygnał, świadczący o pozycji Polski w Europie. Wysoko sobie to cenimy.
Witamy najserdeczniej, Panie Prezydencie!
Przybył Pan do kraju, który szanuje i podziwia Amerykę. Szanujemy Amerykę jako wielkie mocarstwo. Cenimy Amerykę za to, że jest krajem wolności i demokracji, a wolność i demokracja od wieków pozostają spełnionymi, a przez lata całe niespełnionymi, ideałami Polaków. Jesteśmy jej wdzięczni za przyjaźń i poparcie - okazywane nam zwłaszcza w najtrudniejszych chwilach. Ameryka jest nam bliska - bo stała się ojczyzną milionów naszych rodaków, którzy przez dziesiątki lat tam właśnie emigrowali.
Nasze spotkanie to dobry moment, by przypomnieć o zasługach Pańskich poprzedników: Ronalda Reagana, George`a Busha seniora i Billa Clintona. W imieniu Rzeczypospolitej dziękuję im za wszystko, co uczynili dla polskiej wolności, dla naszego powrotu do struktur świata zachodniego.
Panie Prezydencie!
Jesteśmy w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Tuż obok nas znajduje się materialny dowód amerykańskiej pomocy. Dosłownie tu, na tym terenie uniwersyteckim, mieści się siedziba Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności. Korzenie tego przedsięwzięcia sięgają historycznej wizyty Prezydenta Busha w Warszawie latem 1989 roku. Zaczynały się wtedy wielkie polskie przemiany, które odmieniły oblicze naszej Ojczyzny i zapoczątkowały historyczną "Jesień Ludów" w naszej części Europy.
Mamy jeszcze w żywej pamięci słowa Pańskiego Ojca w polskim Sejmie, że nasze polskie reformy będą stanowić podstawę bezpieczeństwa i dobrobytu w całej Europie - obecnie i w przyszłym stuleciu. A ta Europa, mówił on wtedy, "będzie otwarta, będzie cała i będzie wolna".
Te słowa - i nasze wspólne nadzieje - spełniły się. Możemy odczuwać radosną i wspólną satysfakcję.
Dziś Polska jest inna, jakże inna niż przed dwunastu laty. Dzisiaj Polska jest członkiem NATO i stoi na progu członkostwa w Unii Europejskiej. Jesteśmy uczestnikami procesów, które zespalają Europę; umacniają wolność, bezpieczeństwo, rozwój cywilizacyjny. Jesteśmy wśród konstruktorów lepszego świata. I, co dla nas oczywiste, dzielimy się z naszymi partnerami i sojusznikami odpowiedzialnością. Nasi żołnierze, każdego dnia 2200 oficerów i żołnierzy, pełnią misje pokojowe w różnych zakątkach tego skomplikowanego świata. Cieszymy się, że jesteśmy dobrze oceniani będąc tam, a tworząc wspólne bataliony z Litwinami i Ukraińcami nadajemy praktyczny wymiar naszemu partnerstwu strategicznemu w Europie środkowej i wschodniej.
Panie i Panowie!
Jesteśmy na progu nowego stulecia. Pytania o to, jaki będzie wiek XXI, nie zadajemy już futurologom. Udzielenie odpowiedzi należy do ludzi naszej generacji.
Ameryka to mocarstwo, które ma wielki wpływ na kształtowanie przyszłości naszego globu. Słuchając dziś amerykańskiego prezydenta, właśnie o tym będziemy myśleć.
Witamy w Panu, Panie Prezydencie, człowieka i polityka, który - stojąc na czele wielkiego narodu amerykańskiego - podejmie trud znalezienia odpowiedzi na fundamentalne pytania, przed którymi stoi ludzkość.
Najważniejsze chyba z nich brzmi - w jaki sposób przeciwdziałać narastaniu dysproporcji między światem demokracji, wolności i rozwoju, a światem biedy, ucisku, nietolerancji i korupcji.
Wiemy, że nie da się zmienić rzeczywistości z dnia na dzień. Ale naszym moralnym obowiązkiem jest dążenie, by jak największy był obszar, gdzie podzielane są wartości zachodniej cywilizacji, gdzie więcej ludzi jest zadowolonych i szczęśliwych, aniżeli zrozpaczonych i pozbawionych nadziei. Dotyczy to całego świata, w tym także - i ma to dla nas ogromne znaczenie - naszego bezpośredniego otoczenia, naszego regionu - Europy środkowej i wschodniej.
Skończyła się, jestem przekonany że nieodwołalnie, epoka zimnej wojny. Ale nadal wielką wagę dla ładu światowego ma więź europejsko - amerykańska. Spełniła ona swe zadanie w ciągu minionych sześciu dziesięcioleci. Nikt odpowiedzialny nie zakwestionuje jej użyteczności ani dziś, ani jutro, ani pojutrze. Obecność Stanów Zjednoczonych na naszym kontynencie to czynnik niezbędny - podkreślam: niezbędny - dla zachowania równowagi i bezpieczeństwa. Europa jest jednak także obowiązana myśleć sama o swojej przyszłości. Dlatego też Polska, której najbliższym celem strategicznym jest członkostwo w Unii Europejskiej, tak zdecydowanie opowiada się za równoczesnym umacnianiem więzi transatlantyckiej i rozwojem integracji europejskiej.
Panie Prezydencie, Panie i Panowie!
My Polacy, wiemy doskonale, że nasz los będzie tym pewniejszy, im pewniejszy będzie los innych państw i narodów naszego regionu. Myśląc o przyszłości Europy, deklarujemy gotowość dialogu i współpracy obejmującej cały kontynent - także jego wschód i południowy wschód.
Nie ukrywamy - Polska jest wrażliwa na sygnały świadczące o swoistym egoizmie narodów bogatych i ustabilizowanych. Nie dlatego, że sami jesteśmy jeszcze krajem na dorobku. Wiemy z naszych historycznych doświadczeń, jak krucha może być taka egoistyczna stabilizacja. Panie Prezydencie, jeśli stąd, jeśli z tego rejonu świata nie będziemy eksportować stabilności, nie będziemy rozszerzać strefy wolności i rozwoju, pewnego dnia bieda i niestabilność mogą stanąć na naszym progu i zapukać do naszych drzwi.
I dlatego, z najgłębszym przekonaniem, opowiadamy się za tym, by europejsko - atlantycka wspólnota obejmowała kolejne kraje, by żadna część naszego kontynentu nie została - z góry i na zawsze - z niej wykluczona.
Słuchałem Pana Prezydenta w Brukseli, mieliśmy okazję do długich rozmów dzisiaj, i chcę Państwu powiedzieć, że cieszę się, iż amerykański punkt widzenia jest w tej sprawie nie dość, że podobny, lecz jest identyczny z polskim punktem widzenia.
Niech drzwi Sojuszu zostaną otwarte. Niech będą otwarte dla naszych sąsiadów: Słowacji i Litwy. Niech będą otwarte dla Słowenii, Estonii i Łotwy - krajów, które zbudowały sprawnie działającą demokrację i gospodarkę rynkową. Niech będą otwarte dla Rumunii i Bułgarii, które prezentują jakże silną wolę dołączenia do nas i odnoszą godne zauważenia sukcesy. Niech te drzwi będą otwarte dla innych krajów, kiedy spełnią kryteria akcesji. Niech NATO oznacza więcej bezpieczeństwa, więcej stabilności i więcej dobrej współpracy w naszym regionie i w całej Europie. Liczymy, że większość dzisiejszych kandydatów zostanie, w przyszłym roku, zaproszona do Sojuszu. I zapewniam - nie będzie to zagrożeniem dla nikogo. Przeciwnie - będzie to oznaczało więcej zaufania, więcej przewidywalności i więcej bezpieczeństwa dla całej Europy.
Wierzymy również, że szybko rozszerzy się Unia Europejska. Że będziemy tam mieli swoje miejsce. Że zrealizują się wielkie wizje Europejczyków, którzy tworzyli podstawy tego systemu. Że cały kontynent będzie mógł uczestniczyć w tym dziele, który służy rozwojowi i pokojowi.
Panie Prezydencie, jestem pewien - dzisiaj, w pozimnowojennym świecie, do sukcesu prowadzi polityka pozytywna. a więc taka, która nie opiera się tylko na tradycyjnych instrumentach dyplomacji, nie opiera się na sile militarnej - ale taka, która sięga do ludzkich oczekiwań i marzeń, która rozumie znaczenie gospodarki i opinii publicznej. I jeśli, Szanowni Państwo, struktury euroatlantyckie i europejskie wykażą zdolność do otwartości, zdolność do rozwoju, do skupiania wokół siebie nadziei i pozytywnych emocji, możemy być pewni, że świat XXI wieku będzie lepszy.
Jestem pewien - możemy, powinniśmy, musimy to osiągnąć!
Prezydent USA George W. Bush poświęcił swe wystąpienie przyszłości Europy. Stwierdził w nim m. in.: Nie mówmy o Wschodzie i Zachodzie. To był stary podział. Nie był to fakt geograficzny, lecz fakt przemocy.
Naszym celem - mówił Prezydent USA - jest wytrzeć fałszywe linie, które dzieliły Europę przez zbyt długi okres czasu. Przyszłość każdego narodu europejskiego musi być określona postępem i wewnętrznymi reformami, a nie interesami zewnętrznych potęg. Każdy naród europejski, który idzie w kierunku demokracji i wolnego rynku, musi być z radością powitany w Europie. Wszystkie nowe demokracje od Bałtyku po Morze Czarne powinny mieć tę samą szansę bezpieczeństwa i wolności, szansę przyłączenia się do instytucji europejskich.