Menu rozwijane

25 października 2002
Pojutrze, 27 października, odbędą się wybory samorządowe. Wybierzemy gospodarzy polskich miast i wsi, polskich gmin, powiatów i województw. Zwracam się do Państwa, żeby namówić do udziału w tych wyborach. W przeszłości różnie z tym bywało, proszę, nie pozostańcie statystami. To ważny dzień. Zadecydujemy w ten sposób o losie naszych "małych ojczyzn", o jakości naszej demokracji i przyszłości naszego kraju. Samorządność jest jednym z najważniejszych filarów III Rzeczypospolitej. Wprowadzając reformę samorządową już w 1989 roku, byliśmy pierwsi w tej części Europy. To była mądra i dalekowzroczna decyzja, która wyzwoliła w Polakach wielką energię, zaradność i poczucie odpowiedzialności. Która pomogła wielu społecznościom lokalnym odzyskać tożsamość i skutecznie zająć się sprawami swego otoczenia. Śmiało można powiedzieć, że samorządność uspołeczniła i zdemokratyzowała władzę w naszym kraju. Była milowym krokiem w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Bez tego filaru budowla naszej Ojczyzny nie byłaby stabilna. Większość samorządów sprawdziła się. Pamiętam radość mieszkańców i moją satysfakcję, gdy uczestniczyłem w otwarciu: mostów w Warszawie, nowych uniwersytetów w Białymstoku, Rzeszowie i Zielonej Górze, osiedla mieszkaniowego w Kielcach, portu lotniczego w Poznaniu, obwodnicy w Bolesławcu, oczyszczalni ścieków na Helu, nowych inwestycji w Gliwicach, Opocznie, Tubądzinie, Wołominie i Wronkach, hali sportowej w Chełmie i w wielu, wielu innych miejscach. Bogatsza, bezpieczniejsza, czystsza wioska, miasto, gmina czy powiat, to bogatsza, bezpieczniejsza, czystsza Polska. Za ten ogromny dorobek, za zaangażowanie i pozytywistyczną pracę chcę dzisiaj wszystkim samorządowcom, którzy dobrze i odpowiedzialnie przepracowali ten okres, serdecznie podziękować. Służąc z oddaniem społecznościom, w których żyjecie, dobrze służyliście całej Rzeczypospolitej! W niedzielę zagłosujemy według nowych zasad. Po raz pierwszy - w sposób bezpośredni - wybierać będziemy zarówno radnych, jak i wójtów gmin, burmistrzów i prezydentów miast. Nie układy polityczne decydować będą o tych stanowiskach, ale wola wyborców. To szansa na odejście od partyjnictwa i anonimowości na rzecz osobowości i odpowiedzialności. Zmniejszona została też liczba radnych. Powinno pomóc to w skuteczności działania. Nasza lokalna demokracja stanie się tym samym bardziej przejrzysta. Niech będzie to zachętą do udziału w wyborach, wiele zależy bowiem od frekwencji. Od tego, czy nasi nowi radni będą wybrańcami tylko niewielkiej grupy mieszkańców, czy też uskrzydli ich szerokie, społeczne poparcie, dzięki któremu poczują się prawdziwymi gospodarzami. O tym zadecydujemy my. Rachunek jest prosty: im liczniej weźmiemy udział w wyborach - tym mamy większą szansę na wybór najlepszych! Dając też silniejsze poparcie - możemy oczekiwać więcej, więcej wymagać i mieć przekonanie o większej odpowiedzialności radnych! Jestem przekonany, że już za czternaście miesięcy Polska stanie się członkiem Unii Europejskiej. Ta wspólnota łączy nie tylko państwa, ale i regiony, województwa, powiaty także gminy. Wiele społeczności lokalnych skorzystało już z funduszy pomocowych i nawiązało współpracę z partnerami w państwach unijnych. Od polskich samorządowców, których teraz wybierzemy, zależeć będzie, jak to doświadczenie zaprocentuje w przyszłości i czy potrafimy dobrze wykorzystać nowe perspektywy i możliwości. Ufam również, że nowowybrane samorządy zachowają tych urzędników, którzy fachowo potrafią tę europejską szansę wykorzystać. Kandydatów jest wielu. Propozycja jest nadzwyczaj wielobarwna. Decyzja na kogo głosować, należy do Pań do Panów. Pragnąłbym tylko, abyśmy po wyborach mogli ze spokojem powiedzieć, że sprawy lokalne znalazły się w dobrych rękach. Że powierzyliśmy je ludziom prawym, uczciwym, nieskorumpowanym, odpornym na pokusy, które niesie władza. Że będą to ludzie zdecydowani i podejmą trudne wyzwanie walki z biedą, bezrobociem, przestępczością, narkomanią, alkoholizmem. Że będą to ludzie wrażliwi na potrzeby osób starszych, niepełnosprawnych, chorych czy zagubionych. Wiem, że takie oczekiwania są bardzo wysokie, ale jestem przekonany, że takich ludzi - gotowych podjąć ten wysiłek - można znaleźć na listach. Ostatnie wydarzenia w polskim Sejmie wskazują, że niedzielne wybory będą również swoistym testem naszej demokracji i kultury politycznej. Wybierając radnych, burmistrzów i prezydentów musimy o tym także pamiętać. Czy damy przyzwolenie na powrót niechlubnej tradycji liberum veto, na bałagan i paraliż pracy rad gmin, powiatów i województw? Czy też chcemy porządku opartego na prawie, odpowiedzialności za słowa i czyny, sprawnie działających instytucjach samorządowych? Przed chwilą wróciłem z podróży do Azji Centralnej. Widziałem z jakim trudem buduje się instytucje demokratyczne, jak długa droga prowadzi do społeczeństwa obywatelskiego. Demokrację buduje się przecież całymi latami. Zniszczyć ją można bardzo łatwo. Te wybory wskażą, jakiej chcemy Polski. Demokracji nie da się wyłącznie zadekretować, towarzyszyć jej muszą dobra wola i czyny, szacunek dla prawa i dla innych ludzi. Wszędzie, w państwie, jak i w gminie, mieście czy powiecie. Postawmy więc na tych, którzy tym wartościom chcą służyć. Polska chce, Polska może i - obiecuję Państwu - będzie demokratycznym państwem prawa. Zachęcam moich Rodaków: weźmy udział w tych wyborach! wybierzmy mądrych ludzi! Tak będzie lepiej dla nas, dla naszych "małych ojczyzn", tak będzie lepiej dla Polski!