16 sierpnia 2002
Z wielką radością, całym sercem witam na ojczystej ziemi. Witam w imieniu władz Rzeczypospolitej. Witam w imieniu wszystkich przepełnionych uczuciem miłości i wdzięczności mieszkańców naszego kraju. Ta wizyta jest dla nas, Polaków, prawdziwym świętem i wielkim duchowym przeżyciem - powiedział Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksander Kwaśniewski uroczyście witając na krakowskim lotnisku w Balicach Jego Świątobliwość Jana Pawła II.
Kolejna pielgrzymka Papieża Jana Pawła II do Polski rozpoczęła się 16 sierpnia 2002 r. o godz. 18.20. W ceremonii powitania uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, kościelnych, wojewódzkich i samorządowych, wśród nich premier Leszek Miller, marszałek Sejmu, Marek Borowski, marszałek Senatu, Longin Pastusiak oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP - szef Gabinetu Prezydenta RP, Marek Ungier.
Przy trapie samolotu Ojca Świętego przywitali Prezydent RP wraz z Małżonką oraz przedstawiciele Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce - ksiądz kardynał Józef Glemp, prymas Polski i ksiądz kardynał Franciszek Macharski, metropolita krakowski. Po odegraniu hymnów Watykanu i Polski i meldunku Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego głos zabrał Prezydent RP.
W powitalnym wystąpieniu Jego Świątobliwość Jan Paweł II zakreślił cele pielgrzymki i stwierdził m. in:
Sprawy polskie leżą mi bardzo na sercu. Wiem, jak zmieniła się nasza Ojczyzna od czasu mojej pierwszej wizyty w roku 1979. To jest kolejna pielgrzymka, podczas której mogę obserwować, jak Polacy zagospodarowują odzyskaną wolność. Jestem przekonany, że kraj nasz zmierza odważnie ku nowym horyzontom rozwoju w pokoju i pomyślności.
Cieszę się, że tak wielu moich rodaków w duchu nauczania społecznego Kościoła włącza się w budowanie wspólnoty ojczystego domu na fundamencie sprawiedliwości, miłości i pokoju. Wiem, że wielu krytycznie postrzega i ocenia system, który usiłuje kierować współczesnym światem - system ogarnięty materialistyczną wizją człowieka. Kościół zawsze przypomina, że nie można budować szczęśliwej przyszłości społeczeństwa na ludzkiej biedzie, na krzywdzie człowieka, na cierpieniu. Ludziom kierującym się duchem nauki społecznej Kościoła nie może być obojętny los tych, którzy pozostają bez pracy, którzy żyją w coraz większym ubóstwie, bez perspektyw poprawy swojego losu i losu swoich dzieci. Wiem, że wiele polskich rodzin - zwłaszcza wielodzietnych, wielu bezrobotnych i ludzi w podeszłym wieku ponosi niemałe koszty przemian społeczno - gospodarczych.
Pragnę im powiedzieć, że dzielę duchowo ich ciężary i los. Dzielę się radością i cierpieniem, znam ich wysiłki zmierzające do zbudowania lepszej przyszłości. Co dnia wspieram ich w dobrych zamiarach gorącą modlitwą. Im - oraz wszystkim moim rodakom - przynoszę przesłanie nadziei płynące z dobrej dewizy, że Bóg bogaty w miłosierdzie w Chrystusie objawia każdego dnia swoją miłość.
Po blisko półtoragodzinnej uroczystości z udziałem tysięcy wiernych Papież udał się do Rezydencji Arcybiskupów Krakowskich.