10 października 2002
10 października 2002 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z członkami Akademii Marek.
W spotkaniu wzięli udział m. in. Szef Kancelarii Prezydenta RP minister Jolanta Szymanek - Deresz, Minister Gospodarki Jacek Piechota, Podsekretarz Stanu w MSZ Andrzej Byrt, Prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski oraz przedstawiciele Akademii Marek i Programu "Marka - Markom".
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in.:
Podstawą dobrej promocji państwa jest stan państwa - jego instytucji demokratycznych, jego stabilność polityczna, gospodarcza, rozwój. Myślę, że tutaj osiągamy coraz więcej i będziemy dysponowali coraz silniejszymi kartami w tej międzynarodowej grze: już jesteśmy w NATO, niewątpliwie będziemy w bardzo wyobrażalnej perspektywie w Unii Europejskiej, jesteśmy krajem liczącym się w regionie. To jest potencjał i baza, która pozwala nam myśleć bardziej optymistycznie o miejscu i wizerunku Polski.
Chyba już ostatecznie przekonaliśmy się, że nieprawdziwe jest stwierdzenie, które było nam wpajane w domach, że sama skromność, dobre zachowanie i świetne wyniki w nauce wystarczą, żeby zrobić karierę. Dotyczy to również państw. Nie da się dzisiaj siedzieć cicho i czekać, aż zostaniemy docenieni. Często nie wystarczy czynić rzeczy dobre, żeby być rozpoznawanym i znanym.
Potrzeba skoordynowanej działalności państwa, z udziałem wszystkich podmiotów zewnętrznych, zarówno agencji państwowych jak i organizacji pozarządowych, a także osobistości w promowaniu wizerunku Polski. Walka o wizerunek Polski powinna się odbyć na wszystkich płaszczyznach - i eksportu, i inwestycji, i gospodarki, ale także kultury, turystyki i sposobu kontaktowania się z innym nacjami, z sąsiadami, z naszymi partnerami. Tej koordynacji brakuje, co nie znaczy, że nie ma wielu wysiłków pojedynczych. One oczywiście istnieją i wyrażam najwyższy podziw dla Akademii Marek, dla tego, co Państwo robią, również dla innych instytucji, które się tym zajmują.
Chciałbym wierzyć, że organizacja Pro Polonia, która ma powstać, zostanie wyposażona nie tylko we władzę wynikającą z ustawy, nie tylko w ludzi, którzy będą mieli odpowiednie kompetencje, ale także i w środki. Błąd, który popełniamy od początku polskiej transformacji to jest po prostu niedostatek środków na promocję - generalnie wynikający z niedoceniania roli działalności promocyjnej w stosunkach ze światem zewnętrznym. Musimy to zmienić, pora jest najwyższa i oby z naszego dzisiejszego spotkania poszedł sygnał, że chcemy, aby Pro Polonia była taką instytucją, żeby środki się znalazły. To wszystko, co mogłoby jeszcze dodatkowo być pomocą w koordynacji może płynąć także z Pałacu Prezydenckiego - jesteśmy do tego gotowi. Potrzeba więc więcej pieniędzy, więcej koordynacji, więcej pomysłów, potrzeba ludzi, którzy zajmą się tym kompetentnie i potrzeba zerwania z tym niepotrzebnym ograniczeniem, że oto skromność zostanie nagrodzona, bo ona nie zostanie nagrodzona.
Budowanie wizerunku będzie trwało wiele lat, ale uczyniliśmy istotny postęp. Dzisiaj niewątpliwie Polska inaczej się kojarzy - nie kojarzy się ani z dramatami politycznymi, ani ze złą gospodarką. Podjęte wysiłki wymagają szacunku. Oczekuję od rządu, że podejmie niebywale więcej zadań koordynujących niż do tej pory. Liczę, że uda nam się zapewnić współdziałanie organizacji pozarządowych ze strukturami rządowymi i że wykazując konsekwencję zbudujemy taki wizerunek Polski, żeby ona się kojarzyła i żeby była oceniana przynajmniej na miarę tego potencjału i wkładu, który do współczesnego świata wnosi. To nam się po prostu należy i o to warto powalczyć. Raz jeszcze dziękuję Państwu za to, co już zostało zrobione, proszę o dalsze wysiłki i mam nadzieję, że spotykając się kolejny raz będziemy mogli mniej mówić, a więcej mieć już dotykalnych efektów naszej wspólnej pracy.