Menu rozwijane

23 sierpnia 2002
23 sierpnia 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z członkami rządu i przedstawicielami organizacji pozarządowych w związku z przygotowaniami do "Szczycie Ziemi w sprawie zrównoważonego rozwoju" w Johannesburgu. Otwierając spotkanie Prezydent RP powiedział m.in.: Jak wykazały to dyskusje podczas czterech kolejnych sesji Komitetu Przygotowawczego do Konferencji w Johannesburgu, tematyka Szczytu zdominowana będzie przez najważniejszą dla zrównoważonego rozwoju problematykę zwalczania ubóstwa, zmian trendów konsumpcji i produkcji, problematykę finansową rozwoju, problematykę handlu i globalizacji, transferu technologii i edukacji. Ważnymi elementami dyskusji będą sprawy oddłużenia krajów rozwijających się, w szczególności tych najmniej rozwiniętych, zwiększenie Oficjalnej Pomocy dla Rozwoju (ODA) oraz sprawa bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Również sprawa handlu i likwidacja sztucznych barier w obrocie globalnym, likwidacja subsydiów oraz sprawy finansowania poruszane były wcześniej podczas konferencji w Doha i Monterre. Szczyt w Johannesburgu powinien być podsumowaniem osiągnięć tych konferencji, a także próbą znalezienia wspólnych mianowników dla często rozbieżnych wniosków jakie były formułowane. Konferencja w Johannesburgu będzie niezwykle ważna dla kierunku rozwoju społeczeństw w skali świata, bowiem na progu XXI wieku mamy świadomość bezwzględnej konieczności dokonania istotnych zmian w strukturach społecznych, technice i sposobie podejścia do środowiska w którym żyjemy. W XXI wieku mogą ulec znacznemu ograniczeniu, a nawet wyczerpaniu źródła ropy naftowej i zasoby węgla kamiennego. Konieczna będzie zatem wielka rewolucja techniczna dla opracowania wolnych źródeł energii z pominięciem energetyki jądrowej. Niezbędne będzie opracowanie nowych założeń urbanistycznych dla ogromnych metropolii, w których będzie mieszkać większość mieszkańców globu. Nieodzowny będzie globalny system sterowania procesami środowiskowymi, gwarantującymi bezpieczeństwo ekologiczne. Za najtrudniejsze zadanie można uznać potrzebę stworzenia nowego ładu społecznego opartego na ograniczeniu źródeł i sfer nędzy i ubóstwa oraz podnoszeniu poziomu życia wszystkich mieszkańców Ziemi. Na konferencji johannesburskiej będzie także dyskutowana problematyka ekologiczna: zmiany klimatu, pustynnienie, brak wody pitnej, pogarszająca się jej jakość, wylesianie, straty i zagrożenia dla różnorodności biologicznej. Spodziewamy się, że ważnym elementem dyskusji będzie sprawa stworzenia nowych lub poszerzenia zakresu działania już istniejących międzynarodowych instytucji finansujących programy ekologiczne i funduszy ekologicznych jak np. Globalny Fundusz Ekologiczny. Szczyt w Johannesburgu ze względu na miejsce ma również symboliczny charakter - RPA dokonała głębokiej transformacji politycznej, zakończyła epokę apartheidu, wprowadziła rządy demokratyczne. Tam może więc zostać zapoczątkowany proces formułowania reguł postępowania na rzecz takiej koncepcji globalizacji, która będzie wykraczać poza wąskie ramy problematyki handlu i finansów, i będzie pomagać budować globalną wspólnotę ludzką, opierającą się na szacunku dla godności, praw i potrzeb człowieka oraz otaczającej nas przyrody. Odnosząc się do spraw polskich trzeba powiedzieć, ze w okresie, jaki upłynął od Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro, w naszym kraju zaszły jak wiadomo istotne, a w wielu dziedzinach wręcz rewolucyjne, zmiany. Koncepcja zrównoważonego rozwoju znalazła bardzo podatny grunt w Polsce. Już w 1991 r. Sejm przyjął Politykę Ekologiczną Państwa, która określiła cele i kierunki działania na rzecz poprawy stanu środowiska. Był to pierwszy tego typu strategiczny program działania w Polsce oraz w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, a także jeden z pionierskich w świecie. Program ten traktował ochronę środowiska w sposób kompleksowy, uwzględniając wszystkie najważniejsze elementy środowiska oraz najistotniejsze presje środowiskowe, jednocześnie jasno odwołując się do zasad zrównoważonego rozwoju, nazywanego wówczas w Polsce ekorozwojem. Opublikowanie wspomnianej Polityki Ekologicznej Państwa wyprzedziło ważne dla zrównoważonego rozwoju dokumenty światowe i europejskie. Jestem szczególnie dumny - bo brałem w tym udział i uważam to za istotny punkt nowej polskiej Konstytucji 1975 roku - to punkt zapisany w artykule 5 wśród uniwersalnych, fundamentalnych zasad, dotyczący zasady konieczności dostosowania się do wymagań zrównoważonego rozwoju. Wczoraj zaś podpisałem ratyfikację Protokołu z Kioto do Ramowej Konwencji NZ w sprawie zmian klimatu. Polska aktywnie uczestniczyła we wszystkich pracach przygotowawczych do Szczytu w Johannesburgu. Prowadzone były również działania krajowe, m.in. w postaci konferencji z udziałem świata nauki, samorządów, organizacji pozarządowych, administracji oraz konkursu dla dzieci szkolnych.. Na Szczycie w Johannesburgu poprzemy inicjatywy UE w zakresie zwalczania ubóstwa. Obok mojego udziału w debacie generalnej zostałem poproszony o przewodnictwo pierwszemu z czterech stolików tematycznych poświęconemu omówieniu w gronie 50 przywódców krajów uczestniczących metod i zasad wdrażania uchwał Szczytu. Polska delegacja podkreśli związek pomiędzy pogłębiająca się przepaścią społeczną, ekonomiczną, technologiczną i polityczną pomiędzy biednym ˝Południem˝ i bogatą ˝Północą˝, będąca, naszym zdaniem przyczyną wielu konfliktów lokalnych, radykalizacji postaw i wreszcie terroryzmu. Podkreślimy też znaczenie zmian trendów konsumpcji, prowadzącej obecnie do degradacji zasobów odnawialnych. Dotyczy to przede wszystkim wody słodkiej, lasów i różnorodności biologicznej. Biorąc pod uwagę obecną sytuację ekonomiczną i finansową kraju Polska nie będzie mogła poprzeć nowych inicjatyw, zmierzających do obligatoryjnego finansowania rozwoju w krajach rozwijających się. Nie będziemy oczywiście sprzeciwiać się tworzeniu nowych źródeł finansowania, pod warunkiem, ze wpłaty do tych funduszy będą miały charakter dobrowolny. Takie stanowisko przekazaliśmy już Unii Europejskiej, Stanom Zjednoczonym i krajom kandydującym do Unii. Zgłosiliśmy natomiast gotowość podzielenia się polskimi doświadczeniami w zakresie pozabudżetowego finansowania ochrony środowiska poprzez fundusze ekologiczne i system instrumentów ekonomicznych oraz konwersji zadłużenia zagranicznego na rzecz środowiska i zrównoważonego rozwoju (...) Delegacja polska zasygnalizuje problem zbyt słabego wdrażania przepisów prawnie obowiązujących międzynarodowych umów ekologicznych, nadmiaru tych przepisów i kosztownych systemów monitoringu. Chcemy zaproponować wzmocnienie egzekucji prawa, w tym wprowadzenia cywilnej i finansowej odpowiedzialności za szkody ekologiczne wyrządzone we własnym kraju i poza jego terytorium. Chcielibyśmy również podkreślić społeczny problem starzenia się społeczeństw, konieczność promocji społeczeństw obywatelskich w oparciu o prawne i instytucjonalne struktury demokratyczne, podając jako wzór rozwiązania regionalne przyjęte w Konwencji z Aarhus. Reasumując chciałbym podkreślić, ze Polska będzie utrzymywać wysoką aktywność międzynarodową w zakresie problematyki zrównoważonego rozwoju, rozumianego jako komponent trzech dziedzin: wzrostu gospodarczego, rozwoju społecznego i ochrony środowiska. Aspiracją Polski jest współpraca z krajami rozwijającymi się, a w szczególności dzielenie się naszymi doświadczeniami, które zdobyliśmy w okresie pokojowej transformacji ustrojowej i budowy podstaw gospodarki wolnorynkowej przy jednoczesnym poszanowaniu dziedzictwa kulturowego i środowiskowego. Następnie Prezydent Aleksander Kwaśniewski i przedstawiciele rządu wysłuchali krótkich wystąpień przedstawicieli kilkudziesięciu organizacji pozarządowych zajmujących się społecznie problematyką zrównoważonego rozwoju. W wystąpieniach przedstawione zostały propozycje działań i programów, które mogłyby być wykorzystane podczas debaty w Johannesburgu, a także oczekiwania wobec możliwych rezultatów tegorocznego Szczytu Ziemi. Podsumowując spotkanie Prezydent RP odpowiadając na podnoszone przez mówców wątpliwości dotyczące skuteczności konferencji powiedział m.in.: Świat nie zmienia się w rezultacie jednej czy drugiej konferencji. Oczywiście naiwnością jest sądzić, że można pojechać gdzieś, porozumieć się i to już będzie zupełnie nowa rzeczywistość. Jesteśmy już doświadczeni tym, że jednak każda tego typu konferencja, każde spotkanie, przynosi pewne skutki. Jedne szybciej, drugie później, ale one nie pozostają bez śladu. Tak jak konferencja w Rio miała swoje istotne znaczenie, jestem przekonany, że konferencja w Johannesburgu będzie również przynajmniej podkreślała, akcentowała pewne niezbędne kwestie i nie będzie można po tej konferencji powiedzieć, że przecież nie mówiliśmy, nie słyszeliśmy, nie wiedzieliśmy. Świadomość będzie dużo wyższa, co wcale nie oznacza, że od razu przełożona na praktykę. Z tymi konferencjami międzynarodowymi, szczególnie na szczeblu Narodów Zjednoczonych, to jest trochę tak, jak z papieskim nauczaniem w Polsce. To jest zawsze pytanie: słuchają, ale czy słyszą? Odpowiedź jest taka: słuchają, trochę słyszą, trochę nie słyszą. To nie jest tak, że one zostają zupełnie bez śladu i że ani nie zmieniają myślenia ludzkiego, ani zachowań ludzkich, ani rzeczywistości. Jestem przekonany, że konferencja w Johannesburgu będzie pod tym względem miała swoje znaczenie, być może nie natychmiastowe i automatyczne. Co wydaje się istotne z punktu widzenia tej konferencji, co jest odpowiedzią na wątpliwości tu wyrażane i co będzie pewnym postępem, czy może bardziej wsłuchaniem się w potrzeby świata dzisiaj i różnicą do konferencji w Rio? Te dziesięć lat udowodniło bardzo jasno, że nie da się mówić o ekologii w oderwaniu od procesów społecznych, od ekonomii, od rynku, od polityki także. Dzisiaj mówienie o zrównoważonym rozwoju dotyczy właściwie każdej sfery. Johannesburg będzie bogatszy o dziesięć lat doświadczeń, o przekonanie, że środowisko to właściwie najbardziej pojemne z możliwych sformułowań, że zrównoważony czy harmonijny rozwój to również jest coś, co obejmuje tak wiele sfer, że nie sposób wyjąć z tego sprawy środowiska. A terrorystyczne ataki 11. września pokazują do jak głębokiej zapaści może doprowadzić lekceważenie niektórych tych spraw. Oczywiście choć byłoby dzisiaj czymś niewłaściwym usprawiedliwianie akcji terrorystycznych zróżnicowaniem ekonomicznym czy nierozwiązanymi problemami w niektórych regionach świata, to jednak to podglebie istnieje, te trucizny są w ludzkich głowach, w sytuacji niektórych społeczności. Sądzę więc, że dyskusja w Johannesburgu pod tym względem będzie i dojrzała i pełna zrozumienia powagi sytuacji i poszukiwania różnych rozwiązań. Dziękuję bardzo za państwa uwagi. Postaram się wykorzystać je w swoim wystąpieniu, będziemy również przekazywali wiele z polskich doświadczeń w ramach rozmów, które będą się toczyć w grupach, zespołach. Niewątpliwie mamy dorobek, który jest istotny do przekazania, zaczynając od generaliów, to znaczy, jak pokojowo bez krwi, a na bazie porozumienia narodowego przekształcać system polityczny, system ekonomiczny państwa. To jest niewątpliwy polski wkład do historii tego regionu Europy i świata w ostatnich latach. Muszę powiedzieć, że jest to wkład również bardzo doceniany w Południowej Afryce. Opowiadając na powtarzane przez mówców apele o lepszą edukację w dziedzinie zrównoważonego rozwoju Prezydent RP powiedział: Jeżeli chodzi o edukację, ta edukacja jednak postępuje. Myślę, że również w tych ogólnie krytykowanych środowiskach politycznych jest więcej zrozumienia dla problemów zrównoważonego rozwoju, dla problemów ekologicznych. Przekonujemy się o tym coraz bardziej, przecież na co dzień choćby doświadczenia powodziowe prowadzą do bardzo istotnych konstatacji, że nie da się tego problemu uniknąć, że jednak trzeba szukać rozwiązań w jak największej zgodzie ze środowiskiem naturalnym. Przecież w wielu sytuacjach nieszczęścia wynikają z przeregulowania a nie niedoregulowania kwestii chociażby systemów. Prezydent Aleksander Kwaśniewski odniósł się także do często podnoszonych kwestii społecznych: Bardzo ważne jest, żeby patrzeć na problemy ekologiczne przez pryzmat tych kłopotów społecznych, jakie mamy. Tu padało słowo bezrobocie, bezrobotni a ekologia. Myślę, że to jest jeden z niewykorzystanych jeszcze w Polsce rezerwuarów - to tak na przyszłość, co powinniśmy zrobić po tej konferencji. W wielu krajach, które przechodziły głęboką restrukturyzację gospodarki, oferowano zwalnianym siłom, które na przykład wychodziły z górnictwa, prace ekologiczne. To jest moim zdaniem wielki rynek pracy w Polsce, związany z likwidacją na przykład pozostałości po zakładach przemysłowych - porządkowanie terenu, rekultywacje, uzdatnianie... Jest czymś nienaturalnym i dla mnie niezrozumiałym, że w kraju i w regionach, gdzie mamy bezrobocie rzędu dwadzieścia i więcej procent, jest kłopot ze znalezieniem ludzi do zalesiania, do oczyszczania, do takich prac, które mają istotne znaczenie dla ochrony środowiska. Znalezienie pracowników, by uporządkować obszary leśne czy rowy melioracyjne jest trudne a dzieje się to w regionach, gdzie bezrobocie jest w granicach osiemnaście, dwadzieścia, dwadzieścia pięć procent. To jest jakaś bariera mentalna, którą powinniśmy przełamać i być może jest to pewien pomysł, który powinniśmy wykorzystać. Jeżeli ci ludzie są i chcą zarabiać, czy może być piękniejsza praca niż pomoc środowisk, by je uporządkować czy zrekultywować do stanu, który był wcześniej? Polska ze względu na swój dorobek, znaczenie, powinna być aktywnym uczestnikiem tej debaty. Być może nie cała konferencja, ale różne mniejsze konferencje powinny również znaleźć swoje miejsce w Polsce, bo jest to nam potrzebne również w budowaniu pozycji państwa i wizerunku Polski, jako kraju, który te sprawy traktuje z najwyższą powagą i ma osiągnięcia, którymi jest się w stanie dzielić.