Menu rozwijane

22 listopada 2002
21 listopada 2002 roku w popołudniowej sesji odbywającej się pierwszego dnia Szczytu NATO 2002 w Pradze Prezydent RP wziął udział w spotkaniu Rady północnoatlantyckiej z zaproszonymi na Szczyt przewodniczącymi delegacji państw ubiegających się o członkostwo w NATO. Po zakończeniu sesji Prezydent RP spotkał się w Praskim Centrum Kongresowym z przedstawicielami międzynarodowej prasy. W krótkim wystąpieniu otwierającym spotkanie Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział: Uczestniczymy w historycznym wydarzeniu, ostatecznie kończy się era nie tylko Jałty, Poczdamu, Teheranu, ale także paktu Ribbentrop-Mołotow. Mamy zaproszonych siedem państw do NATO, a to oznacza więcej bezpieczeństwa w Europie, w naszym regionie, więcej również bezpieczeństwa dla Polski, bowiem do NATO przyjęte zostaną dwa kraje sąsiedzkie, Litwa i Słowacja. Dodając do tego dobre układy NATO z Rosją oraz współpracę z Ukrainą, można powiedzieć, że ten Szczyt pokazuje, że przy dużej determinacji, nie zważając na wysiłki, które muszą być podjęte można iść naprzód, można zmieniać świat, można zapewniać więcej bezpieczeństwa. Jeżeli efektem Szczytu będzie modernizacja NATO, przygotowanie do działania wobec nowych zagrożeń, takich jak terroryzm, będziemy kiedyś mogli powiedzieć, że Praga była spotkaniem ze wszech miar udanym, ważnym i na trwale zapisanym w historii Sojuszu Północnoatlantyckiego. Odpowiadając na pytania dziennikarzy Prezydent RP powiedział m.in.: Jesteśmy zainteresowani tworzeniem sił szybkiego reagowania. Jesteśmy gotowi zbudować nasz kontyngent, który będzie w tym uczestniczył, przyjęliśmy wraz z rządem, że będziemy proponować rzeczy realne, by później ewentualnie je wzbogacić. Nie chcielibyśmy tworzyć jakichkolwiek iluzji, dlatego kiedy mówimy dzisiaj o naszej obecności w siłach szybkiego reagowania, to mówimy o 200 żołnierzach, co oznacza faktycznie 600 żołnierzy oficerów, tak by były trzy zmiany. Jesteśmy gotowi do rozmowy w sprawie sił specjalistycznych, szczególnie chemicznych. Jest tu wiele konkretów, które są dobrym zapisaniem Polski w tym projekcie modernizacyjnym, choć do osiągnięcia stanu odpowiadającego potencjałowi polskiemu, potrzebujemy czasu, co jest dobrze przez partnerów natowskich rozumiane.