Menu rozwijane

21 czerwca 2002
21 czerwca 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski i Prezydent Ukrainy Leonid Kuczma wzięli udział w drugim dniu obrad V Szczytu Gospodarczego Polska - Ukraina w Rzeszowie. Zwracając się do uczestników obrad prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in. Rzeszów przeżywa ostatnio prawdziwy najazd polskich i ukraińskich polityków oraz ludzi biznesu. Jest to najazd, z którego bardzo się cieszymy. Na początku czerwca odbyło się tu gospodarcze spotkanie premierów Leszka Millera i Anatolija Kinacha oraz VII posiedzenie Polsko - Ukraińskiej Komisji Mieszanej ds. Współpracy Gospodarczej i Handlu. Było to udane spotkanie i przyniosło dalekosiężne efekty. Dziś, wspólnie z panem prezydentem Leonidem Kuczmą mamy przyjemność już po raz piąty uczestniczyć w gospodarczym szczycie obu krajów. Po raz piąty spotykamy się w gronie osób, które od lat są zaangażowane w sprawy polsko-ukraińskie. Chcę skorzystać z okazji i powiedzieć Wam, że jesteśmy wdzięczni, iż pracowaliście dla dobra naszych stosunków przez ostanie pięć lat, że bardzo doceniamy Wasze wsparcie dla tych inicjatyw, które podejmował prezydent Kuczma i ja dla polsko-ukraińskiej współpracy. Patrzymy na Was z podziwem. To piąte spotkanie jest również momentem, w którym warto zastanowić się, czy powinniśmy być zadowoleni z tego, co udało się nam osiągnąć. Powiem tak: gdyby nasze obroty handlowe i wspólne inwestycje zależały jedynie od częstotliwości takich spotkań i towarzyszącej im atmosfery, to moglibyśmy o nich mówić, że są wzorcowe. Ale jak pokazuje praktyka, wszystko co robimy jako politycy, prezydencie, ministrowie po prostu nie wystarcza. Zadanie jest dużo trudniejsze. Nie ma żadnej wątpliwości, że byłoby jeszcze trudniej , mielibyśmy dużo więcej kłopotów do pokonania, gdyby takich spotkań nie było, gdyby to Forum nie działało, gdyby nie było wielkiej aktywności ze strony tu obecnych. Dlatego pierwszy wniosek jest dość oczywisty, ale muszę go powiedzieć - musimy się spotykać, rozmawiać, szukać konstruktywnych rozwiązań i musimy pokazywać te bariery, które ciągle istnieją. Musimy pokazywać brak zrozumienia, a niekiedy również brak dobrej woli. Zdajemy sobie sprawę, że na współpracę polsko - ukraińską wpływa wiele czynników obiektywnych. Były tutaj wspomniane. Cztery lata temu, na początku 1998 roku, Ukraina była dla Polski drugim, po Rosji, partnerem gospodarczym w regionie i siódmym rynkiem zbytu dla naszych towarów. Załamanie polskiego eksportu, jakie nastąpiło w drugiej połowie 1998 roku i trwało do końca 1999 roku, przerwało tę dobrą passę. Kryzys okazał się tak głęboki, że nadal, mimo poprawy, nie możemy przekroczyć osiągniętych w 1997 roku wyników. Ale chcę powiedzieć jest optymistyczne to, że kolejny, trzeci już rok, obserwujemy wzrost wzajemnych obrotów. W ubiegłym roku Ukraina była dla Polski dziewiątym rynkiem zbytu, ale w naszym imporcie zajmowała wciąż daleką, 23 pozycję. Chcę powtórzyć to, co mówię przy okazji takich spotkań, że możliwości współpracy gospodarczej między naszymi krajami są naprawdę duże i to zarówno jeśli chodzi o tradycyjną wymianę handlową, jak i we współpracy inwestycyjnej. Tymczasem w tej ostatniej dziedzinie mamy ogromne zaległości i niewykorzystane wciąż szanse. Zaangażowanie polskiego kapitału na Ukrainie utrzymuje się na niewielkim poziomie, a ukraińskiego w Polsce jest jeszcze mniejsze. Co prawda na tamtejszym rynku zarejestrowanych jest około 1800 podmiotów z polskim kapitałem, ale łączna wartość naszych bezpośrednich inwestycji w gospodarkę ukraińską wynosi zaledwie 1,7 procent wszystkich inwestycji zagranicznych w tym kraju, czyli około 70 mln dolarów. Mówię o tym, żeby zachęcić tych wszystkich, którzy mają możliwości inwestowania i patrzą na szanse rozwojowe w swoich firmach, by bardziej aktywnie spojrzeli na możliwości inwestowania na Ukrainie. Tym bardziej, że mamy do czynienia ze stabilizującą się sytuacją polityczną w tym kraju, a także rozwojem gospodarczym (...). Wciąż zbyt mało jest wspólnych, dużych przedsięwzięć. Działająca w Kowlu polsko - ukraińska spółka Bizon - Ukraina, podpisany przez Ursus Trading kontrakt na montaż na Ukrainie ciągników rolniczych dla obwodu odesskiego i ługańskiego, powołanie wspólnego przedsiębiorstwa DEWON, prowadzącego poszukiwania i eksploatację gazu - to stanowczo za mało jak na możliwości i potencjał obu stron. Mój niepokój dotyczy również innego zjawiska, a mianowicie istnieje coś takiego jak podpisywanie przez polskie przedsiębiorstwa porozumień o współpracy, które pozostają jedynie na papierze. Taki los podzieliło porozumienie z 1997 roku na dostawę polskich urządzeń do modernizacji ukraińskiego przemysłu węglowego oraz podpisane rok później porozumienie o utworzeniu w Kremieńczugu wspólnego zakładu do produkcji zderzaków kolejowych w oparciu o polską technologię. Wiem, że przyczyną opóźnień w realizacji wielu przedsięwzięć są trudności finansowe ukraińskich partnerów. Mam nadzieję, że zostaną one jednak przezwyciężone i uda nam się nadrobić wszystkie zaległości. Mam również nadzieję, że podpisana podczas spotkania premierów w Rzeszowie umowa między Hutą Stalowa Wola z przedsiębiorstwem Ukrpol w sprawie uruchomienia w Żytomierzu produkcji ładowarek kołowych, również będzie miała swój konkretny wymiar i że będziemy mogli wkrótce powiedzieć, że jest to dla obu stron udana inicjatywa. Z wielką uwagą Polska obserwuje przygotowania do realizacji budowy drugiej nitki ropociągu Odessa - Brody -Gdańsk. Dziś na ten temat nie tylko wiele mówiono, ale także ten projekt pokazano. Chcę życzyć, by projekt ten jak najszybciej wszedł w życie i stał się inwestycją standardową we wzajemnych kontaktach gospodarczych. Jesteśmy nim bardzo zainteresowani, bowiem jego realizacja zapewniłaby Polsce nie tylko alternatywne źródło zaopatrzenia w ropę, ale umożliwiła także komercyjny tranzyt tego surowca przez nasze terytorium. Jesteśmy również zainteresowani rozwojem współpracy przemysłowej w produkcji dźwigów budowlanych i maszyn drogowych, zwiększeniem dostaw węgla, surowców i półfabrykatów do produkcji opon samochodowych oraz produkcją leków i przetwórstwem produktów rolnych w oparciu opolskie technologie. Ale na naszą współpracę powinny się składać nie tylko wspólne, wielkie przedsięwzięcia. Zależy mi, by na ten rynek powróciły mniejsze przedsiębiorstwa, które poprzez powoływanie mieszanych spółek mają szansę zadomowić się tu na stałe. Rozszerzeniu takiej współpracy inwestycyjnej i kooperacyjnej sprzyjają istniejące na Ukrainie Specjalne Strefy Ekonomiczne. Mam nadzieję, że podobny proces będzie miał miejsce w przeciwnym kierunku. Jest bowiem w Polsce dużo nisz do zagospodarowania, które mogą wypełnić wspólne, polsko - ukraińskie przedsięwzięcia. Dotychczas każdemu takiemu spotkaniu towarzyszyły narzekania na bariery ograniczające naszą współpracę. Dzisiaj też była o tym mowa. Problemy ze wzajemnym uznawaniem certyfikatów towarów, zmienność przepisów gospodarczych, w tym dotyczących stawek celnych i poziomu podatków, brak w ustawodawstwie ukraińskim instytucji prawnych chroniących prawa autorskie, brak odpowiedniego systemu kredytowania inwestycji i ubezpieczania polsko - ukraińskich transakcji oraz brak wypracowanych form gwarancji bankowych - to najczęściej powtarzane przez przedsiębiorców bolączki. Ale nie są to bariery nie do pokonania. Liczę na konkretne efekty polsko - ukraińskiego zespołu do spraw współpracy inwestycyjnej pod przewodnictwem wiceministrów gospodarki obu krajów, który rozpoczął działalność w kwietniu tego roku. Mam nadzieję, że ułatwi on wypracowanie rozwiązań prawno - systemowych oraz instrumentów wspierających działalność polskich i ukraińskich inwestorów. Aktem dobrej woli byłoby ratyfikowanie przez stronę ukraińską podpisanego jeszcze w maju 1998 roku międzyrządowego porozumienia dotyczącego uruchomienia polskiego kredytu komercyjnego w wysokości 20 mln euro, ubezpieczonego w KUKE pod gwarancje rządu Ukrainy. Kredyt ten miał być wykorzystany na uzgodnione przez obie strony konkretne dostawy inwestycyjne, dla priorytetowych sektorów ukraińskiej gospodarki. Naszej współpracy powinny sprzyjać pozytywne trendy utrzymujące się w gospodarce ukraińskiej. Bardzo doceniamy i pochwalamy oraz życzymy, by utrwalał się zarówno stabilny kurs hrywny, wysoki wzrost PKB, stosunkowo niska inflacja i bezrobocie, rosnący eksport. Cieszymy się z sukcesów Ukrainy i życzymy, by kolejne lata przynosiły jej dalszą poprawę sytuacji ekonomicznej. Mam nadzieję, że również Polska wróci na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego, że pokonamy te trudności, które mamy, że będziemy potrafili podjąć niezbędne decyzje dotyczące uproszczenia systemu podatkowego i systemu ubezpieczeń społecznych, ułatwienia w zakładaniu nowych firm. Mam nadzieję, że polityka ekonomiczna rządu przyniesie pozytywne efekty, które będą widoczne w tym roku, a na pewno w przyszłym. Ostanie lata nie były łatwe. Ale jak to bywa w życiu i gospodarce. Po latach trudnych przychodzą lepsze. Po latach chudych tłuste i jestem przekonany, że w stosunkach gospodarczych polsko-ukraińskich taki czas nadchodzi. Jestem również przekonany, że nie będzie tutaj jakąkolwiek przeszkodą wejście Polski do UE. Chcemy być członkami UE od pierwszego stycznia 2004 roku. Chcę z tej trybuny i tu na tym spotkaniu powiedzieć, że unijnej granicy na Bugu nie należy się obawiać. Ona ma być granicą trudną i nieprzekraczalną dla wszystkich, którzy łamią prawo. To musi być granica szczelna dla patologii i przemytu, dla działań zorganizowanych grup przestępczych i nielegalnej emigracji, ale to musi byś granica otwarta i przyjazna dla przepływu towarów, usług i kontaktów międzyludzkich. Jest jeszcze dość czasu, by przygotować taki system wizowy, by nie stał się on barierą dla dobrosąsiedzkich kontaktów. I mam nadzieję, że na szczeblach rządowych, a także w bezpośredniej współpracy służb granicznych taki system wypracujemy. Korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim polskim i ukraińskim przedsiębiorcom, którzy na co dzień pomnażają dorobek naszej współpracy. Dziękuję politykom, którzy tej współpracy sprzyjają. Wyrażam szacunek dla przedstawiciel samorządów po obu stronach, którzy również czynią tak wiele dla rozwijania kontaktów nie tylko gospodarczych, ale także międzyludzkich w dziedzinie kultury, nauki między naszymi krajami. Dziękuję Państwu za to, co już udało się Wam osiągnąć i proszę o więcej. Stosunki polsko - ukraińskie niewątpliwie są pełne znakomitych przykładów, z których możemy być dumni. Są jeszcze kłopoty, bariery, które nam przeszkadzają i myślę, że od nas zależy, żeby te bariery pokonać, eliminować. Uczyńmy wszystko, by Polska i Ukraina stały się wzorem otwartości, przyjaźni i współpracy, by nasze sąsiedzkie związki rozwinęły się na niespotykaną w historii skalę. Prezydent Leonid Kuczma w swoim wystąpieniu podkreślił, że jednym z głównych celów Ukrainy w najbliższym czasie jest przystąpienie do Światowej Organizacji Handlu. Jego zdaniem zwycięstwo na Ukrainie "sił proeuropejskich" jest szansą na ożywienie współpracy gospodarczej. Prezydent Ukrainy powiedział, że przyjęcie Polski do Unii Europejskiej przyniesie, oprócz wielu korzyści w obustronnej współpracy między naszymi krajami, także problemy m.in. dotyczące wprowadzenia wiz. Wyraził jednak nadzieję, że nie utrudnią one zarówno współpracy gospodarczej jak i kontaktów międzyludzkich.