Menu rozwijane

27 listopada 2002
27 listopada 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w konferencji "Senat w II i III Rzeczypospolitej" poświęconej 80. rocznicy pierwszego posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Przed rozpoczęciem obrad Prezydent RP złożył - wraz z marszałkami obu izb parlamentu - wiązankę kwiatów pod tablicą upamiętniającą senatorów poległych w czasie II wojny światowej. Zwracając się do zebranych prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Uczestniczymy w uroczystości 80-lecia działalności Senatu, wznowionej po uzyskaniu niepodległości przez Polskę. Mamy świadomość, że uczestniczymy w obchodach rocznicy Izby, która zawsze w historii Polski była kontrowersyjna, ale była również trwała i pozostawiła swój istotny wkład w rozwoju państwa, prawa w Polsce i naszej demokracji. Senat jest tą Izbą parlamentarną, która zawsze wywoływała różnice zdań, czasami wręcz emocje, ale - tak jak już pan marszałek Pastusiak wspominał - Senat istniał w I Rzeczypospolitej i zakorzenił się wtedy głęboko w polskim życiu politycznym. Senat działał w II Rzeczypospolitej, od samego początku bowiem od 1922 roku i Senat w III Rzeczypospolitej również istnieje będąc pierwszą izbą wybraną w całkowicie wolnych, demokratycznych wyborach. Rola Senatu była więc zawsze ważna, a czasami wręcz symboliczna. Ta symboliczna pozycja to okres po II wojnie światowej gdzie właśnie istnienie Senatu czyniono jako główną płaszczyznę sporu z opozycją polityczną, a zlikwidowanie Senatu w wyniku sfałszowanego referendum było widomym znakiem ograniczeń w demokracji, w zasadach państwa prawa jakie wtedy już miały miejsce, a w całej skali nastąpiły potem. I podobnie symboliczne było wznowienie Senatu w roku 1989 w wyniku decyzji "Okrągłego Stołu" jako izby, która przywraca Polsce demokrację i która rozpoczyna żmudne tworzenie zasad, procedur i obyczajów demokratycznego państwa prawnego. Senat stał się pierwszą izbą w pełni demokratycznie wybraną w III Rzeczypospolitej i od tego czasu pełni swoją rolę, która również wzbudza różne zdania, kontrowersje. Ale podzielam w pełni opinię przed chwilą wyrażoną, że rachunek tych wysiłków jest niewątpliwie pozytywny i nasz system prawny, nasza demokracja dzięki działalności Senatu od 1989 roku jest silniejsza, lepsza, choć ciągle bardzo niedoskonała i wyobrażam sobie, że mogło być dużo gorzej gdybyśmy tej izby, tak wybieranej, w tym kształcie, przez ten czas nie posiadali 80-ta rocznica pierwszego posiedzenia Senatu odrodzonej Polski, jest okazją aby skłonić głowę przed zasługami tych ludzi, którzy w niej zasiadali, przed zasługami senatorów. W Senacie Drugiej Rzeczypospolitej zasiadali wpływowi politycy, urzędnicy władz centralnych i wojewódzkich, wojskowi, liderzy społeczni i gospodarczy, osobistości życia kulturalnego, wybitne autorytety z różnych dziedzin. Wielu senatorów miało za sobą chlubne doświadczenie walki z zaborcami o naszą niepodległość. W ciągu 17 przedwojennych lat, pracami Senatu kierowało pięciu marszałków. Wojciech Trąmpczyński, Julian Juliusz Szymański, Władysław Raczkiewicz, Aleksander Prystor i Bogusław Miedziński. Same nazwiska mówią wiele, a trzeba podkreślić, iż byli to nadzwyczaj doświadczeni, o ogromnej pozycji politycy, zaangażowani od okresu rozbiorowego w sprawy państwa, którzy dysponowali wielkim dorobkiem działalności w organizacjach patriotycznych, a później już - w pracy parlamentarnej - ich powaga, ich odpowiedzialność, rozumienie polskiej racji stanu wywierały niewątpliwy wpływ na jakość podejmowanych przez tę Izbę decyzji. W latach drugiej wojny światowej senatorowie nie zawahali się zaświadczyć własnym życiem o swojej wierności Polsce. Niektórzy z bronią w ręku wzięli udział we wrześniowych zmaganiach 1939 roku. Senatorowie walczyli w Powstaniu Warszawskim i w formacjach wojskowych poza granicami kraju. Jest znamienne, jak wielkie ofiary poniosło całe środowisko senatorów w czasie wojny i okupacji - 55 straciło życie z rąk niemieckich, 43 z sowieckich. Ginęli w egzekucjach; zamęczeni zostali w więzieniach, obozach i łagrach. Są wśród nich ofiary wysiedleń i deportacji, prześladowań gestapo i NKWD. Jako elita polskiego społeczeństwa traktowani byli przez obydwu okupantów z równą nienawiścią i bezwzględnością. Jest dla mnie bardzo ważne i poruszające, że mogłem złożyć kwiaty pod tablicą upamiętniającą wszystkich senatorów, którzy byli śmiertelnymi ofiarami represji. Senatorom Trzeciej Rzeczypospolitej przyszło działać w lepszych czasach i w epoce historycznego przełomu, ale także wobec bardzo trudnych zadań. Chcę podkreślić, że ci, którzy w tej izbie zasiadali, mają swój wymierny wkład w budowę niepodległej, demokratycznej, praworządnej Polski, w tę polską transformację, która jest dla nas powodem do dumy, ale także i do ciągłej troski. Dzisiaj - w tym rocznicowym dniu - chciałbym wszystkim za to serdecznie podziękować, a szczególne słowa uznania wypowiedzieć wobec wszystkich marszałków Senatu od 1989 roku: Andrzeja Stelmachowskiego - tu obecnego, nieżyjącego Augusta Chełkowskiego, Adama Struzika, Alicji Grześkowiak, a na ręce Pana Marszałka Longina Pastusiaka składam życzenia pomyślności i sukcesów wszystkim senatorom obecnej, piątej kadencji. Rocznica jest oczywiście głownie powodem do zastanawiania się nad przeszłością i do wypowiadania słów najbardziej wzniosłych, ale podzielę się również kilkoma uwagami dotyczącymi chwili obecnej i Senatu w jego dzisiejszej roli. Tak jak wspomniano, należałem do tych, którzy byli u samego początku utworzenia Senatu w czasie obrad "Okrągłego Stołu" i chcę powiedzieć, że odczuwam z tego tytułu satysfakcję. Jestem przekonany, że Senat potwierdził swoją pozycję i wagę. Cieszę się, że w Konstytucji, w pracach nad którą również uczestniczyłem, rola Senatu została potwierdzona. Potrzebne w polskim systemie legislacyjnym, parlamentarnym jest istnienie drugiej izby, która będzie - tak długo, jak długo jeszcze będziemy mieli taki poziom stanowionego prawa, a nie inny - miejscem, w którym można dokonywać niezbędnych poprawek. Liczba zmian, o których mówił Pan Marszałek, jest naprawdę ogromna i ona z jednej strony pokazuje, jak Senat jest potrzebny, z drugiej strony pokazuje, jak bardzo jesteśmy niedoskonali w całym systemie legislacyjnym. Zadaniem tego Senatu jest analizowanie i doskonalenie ustaw przyjętych przez Sejm i wierzę, że będziecie z tego prawa w pełni korzystać, że - tak jak chcecie często o sobie mówić - będziecie "izbą refleksji" nad tym, co tu przychodzi postanowione przez Sejm, ale także ta refleksja będzie Was prowadzić do zachowań czasami bardziej zdecydowanych i odważnych. Bowiem jeżeli ustawy po całym procesie legislacyjnym uznawane są za niedobre, czy niezgodne z Konstytucją, to trzeba to traktować nie jako wyłącznie porażkę osoby wnioskującej, czy proponującej dane rozwiązania, ale jako słabość całego systemu legislacyjnego, włączając Senat. Apeluję więc nie tyle o senackie nieposłuszeństwo, bo to by szło za daleko, ale apeluję o to, aby ta refleksja oznaczała rzeczywistą troskę i zastanawianie się nad różnymi rozwiązaniami prawnymi, które tu właśnie powinny być oceniane spokojniej, ale też być może surowiej. To moja gorąca prośba do tej Izby na kolejne trzy lata kadencji. Senat dysponuje możliwością składania własnych projektów aktów prawnych. Myślę, że można z tego korzystać w większym stopniu, szczególnie tam, gdy chodzi o kwestie ustrojowe, a także wzmacniające całą legislaturę, a więc sposób stanowienia prawa w Polsce. Namawiam, aby Senat pełniej z tego uprawnienia korzystał. Dziękuję za wszystko, co Senat czyni dla podtrzymywania więzi między Polską i Polonią. Bardzo wysoko oceniam debatę polonijną, która odbyła się tutaj w Senacie 30 kwietnia tego roku. wspólnymi siłami powinniśmy te wysiłki kontynuować i rozwijać. Takie jest oczekiwanie środowisk polonijnych, ale taka jest również potrzeba polskiej racji stanu. Sądzę, że jeszcze mamy tu bardzo wiele do zrobienia i wspólnie z siłami społecznymi, pozarządowymi, a także oczywiście z rządem Rzeczypospolitej, Ministerstwem Spraw Zagranicznych, powinniśmy w sposób zdecydowany i skoordynowany tę działalność dalej prowadzić. Czy Senat pozostanie w systemie prawnym Polski czy nie to jest pytanie bardziej do proroka aniżeli prezydenta, ale chcę powtórzyć to, o czym mówię wielokrotnie - uważam, że po pięciu latach obowiązywania Konstytucji 1997 roku ona w swoim zasadniczym kształcie sprawdza się. I dzisiaj gdyby do wyboru było eliminowanie niewątpliwych słabości, które ta Konstytucja posiada, czy stabilizowanie Konstytucji, umacnianie świadomości konstytucyjnej, to mój wybór jest jednoznaczny. Dzisiaj zadaniem dla nas wszystkich jest stabilizowanie Konstytucji, budowanie świadomości konstytucyjnej i umacnianie roli Konstytucji 1997 roku zarówno w naszym systemie prawnym, politycznym, jak i także w obiegu społecznym, w myśleniu społecznym. Co oczywiście nie oznacza, że nie przyjdzie któregoś dnia dzień, w którym zmiany w Konstytucji będą niezbędne, ale sądzę, że ten dzień nie jest tak bliski, że wymaga on zebrania jeszcze wielu nowych doświadczeń i również przejścia tego etapu, który będzie bardzo ważny - i jestem przekonany, że będzie miał miejsce - czyli włączenia się Polski jako pełnoprawnego członka do struktur Unii Europejskiej. Dopiero po zebraniu tych doświadczeń, również z nowej sytuacji naszego współudziału w zjednoczonej Europie, będziemy mogli bardziej dojrzale zastanowić się nad zmianami Konstytucji Rzeczypospolitej. Niezależnie wszakże od kierunku, w jakim potoczy się dalsza debata nad kształtem polskiej demokracji, to jestem przekonany, że trzeba wziąć pod uwagę i fakt, że systemy dwuizbowe są bardzo rozpowszechnione w Europie, podobnie jak to, że europejski Konwent, który pracuje nad ustrojem, nad koncepcją zorganizowania Europy już po rozszerzeniu, również planuje powołanie dwuizbowego Parlamentu Europejskiego, w którym jedna izba będzie reprezentowała państwa członkowskie, druga będzie wybierana bezpośrednio prze europejskich wyborców. Gdyby takie rozwiązanie było przyjmowane w wymiarze europejskim, niewątpliwie byłoby to również istotne dla nas w dalszych rozważaniach nad kształtem polskiego parlamentu i jego dwuizbowości. Senat ma za sobą bogatą, długą, sięgającą I Rzeczypospolitej tradycję. Liczne były debaty i kontrowersje wokół jego działalności. Ale przecież ten Senat stoi przed bardzo ważnymi zadaniami i chciałbym wobec tych zadań życzyć wszystkim Państwu powodzenia, osiągnięć, które będą godne zarówno tradycji, którą kontynuujecie, jak i oczekiwań społecznych i tego, co Polska musi uczynić w najbliższych latach. A musimy wzmacniać polską demokrację, musimy rozwijać nasz system prawny, musimy być przygotowani do uczestnictwa w Unii Europejskiej jako bardzo ważna część tej europejskiej rodziny. Musimy walczyć ze wszystkimi patologiami, które pojawiają się na różnych polach, także w tworzeniu prawa w Polsce i musimy budować przyszłość, która będzie przyszłością na tyle dobrą i owocną, że jeżeli na stulecie Senatu spotkają się senatorowie, to żeby mogli wspomnieć również Waszą kadencję, ten Senat - jako bardzo ważny fragment, jako istotną część w polskim rozwoju, w polskiej historii, w naszej demokracji. Tego Wam z całego serca życzę. Chciałbym, aby karty pisane przez Senat Rzeczypospolitej wybrany w 2001 roku były chlubne, pomyślne i na trwale zapisane w historii Rzeczypospolitej. Po wystąpieniu prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Gabinecie Prezydenta RP w Sejmie z przewodniczącym Senatu Królestwa Belgii Armandem de Deckerem.