Menu rozwijane

01 października 2002
1 października 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski przebywał z wizytą w Krakowie, gdzie wziął udział w uroczystej inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim i w Akademii Wychowania Fizycznego. Inauguracja 639 roku akademickiego na najstarszej uczelni w Polsce rozpoczęła się uroczystym pochodem profesorów i dziekanów wszystkich wydziałów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Następnie w Collegium Novum rozpoczęło się, z udziałem Prezydenta RP, uroczyste spotkanie z okazji rozpoczęcia nowego roku akademickiego. Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski podczas uroczystości powiedział: Tylko tu, w wiekowym Krakowie, na najsławniejszej polskiej uczelni, można tak efektownie rozpocząć nowy rok akademicki. Sześćset trzydziesty dziewiąty rok pracy szkoły wyższej - taką tradycją chlubią się tylko wybrane europejskie uniwersytety. Pełen respektu dla czcigodnej dawności Akademii Krakowskiej, chciałbym z tej okazji złożyć moje najserdeczniejsze gratulacje całej akademickiej społeczności Uniwersytetu Jagiellońskiego, Jego Magnificencji Panu Profesorowi Franciszkowi Ziejce, który mnie na uroczystość zaprosił, Senatowi uczelni, Paniom i Panom Profesorom, i oczywiście - wszystkim studentom. Minione sześćset trzydzieści osiem lat to godzien podziwu ciąg prac Akademii na polu nauki i edukacji wielu pokoleń młodych ludzi. Imponujące dziedzictwo tej działalności znaczą nazwiska sławnych wychowanków, od Mikołaja Kopernika i Jana Sobieskiego, aż po Karola Wojtyłę. Taki plon jest przedmiotem narodowej dumy, a także niepodważalną wartością, która bogaci i potwierdza dorobek kulturalny i naukowy Krakowa, Polski i Europy. Do bram Uniwersytetu Jagiellońskiego zawsze dobijali się ludzie zdolni i ambitni, którzy - ukończywszy uczelnię - dobrze zasługiwali się ojczyźnie. W taki sposób historia tysiące razy udowadniała, że w Krakowie potrafi się wykorzystać i zagospodarować aspiracje i talenty młodych ludzi. Dziś, na chwilę przed immatrykulacją, jest z nami wielu nowych studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, najmłodszych uczestników tego spotkania. Swoje indeksy zdobywali w drodze zwycięskiej rywalizacji nad konkurentami - podczas egzaminów wstępnych. Chciałbym podkreślić wagę ich osiągnięcia. Byliście lepsi! Gratuluję Wam wiedzy i woli zwycięstwa, które sprawiły, że rozpoczynacie studia w najsławniejszej polskiej szkole wyższej. Mam nadzieję, że staną się one dla Was prawdziwą życiową szansą i wielką, niezapomnianą przygodą. Szczerze życzę, by wielu z Was mogło sięgnąć po wyniki na miarę Waszych najznakomitszych poprzedników, absolwentów tego Uniwersytetu. Tegoroczne uroczystości inauguracyjne w państwowych szkołach wyższych w Polsce przebiegają pod znakiem wielu "debiutów". Co najmniej połowa obecnych władz tych uczelni - rektorów i prorektorów, dziekanów i prodziekanów, a także dyrektorów uczelnianych instytutów - pełnić będzie swoje funkcje po raz pierwszy. Zwyciężyli w zaciętych, często wielostopniowych wyborach, zyskując zaufanie kolegów, a także elektorów studenckich. Szczerze gratuluję wszystkim tego sukcesu. Podobnie jak i tym przedstawicielom dotychczasowych władz, którzy piastować będą mandat zaufania na kolejną kadencję. Bardzo się cieszę, że jest wśród nich także Jego Magnificencja Pan Rektor Franciszek Ziejka. Gratuluję, Panie Profesorze, ponownego wyboru na tę zaszczytną i ważną funkcję, a moja radość jest tym większa, że cośkolwiek wiem, jak się czuje człowiek, który jest absolutnie demokratycznie wybierany na drugą kadencję! Gdyby trzymać się tego porównania, to chcę powiedzieć, że zarówno przed obecnymi władzami uczelnianymi, jak i przede mną - jest ten sam dystans. Mamy trzy lata, by coś istotnego zrobić dla Polski, dla polskiej nauki i gotów jestem do współpracy. Wiem, że nikt rozsądny nie ma dziś wątpliwości, że w XXI wieku nauka jest najlepszą inwestycją nowoczesnych społeczeństw i nowoczesnych państw. Kształcenie obywateli, często przez całe życie, jest żywotną i dobrze rozumianą koniecznością, a rozwój edukacji i nauki są dla naszej przyszłości najważniejsze. Rozumiem dobrze, że jest to klucz do sukcesów na wielu polach, a także warunek uczestnictwa Polski w światowej transformacji technologicznej i cywilizacyjnym rozwoju. Niestety, mimo powszechnej wiedzy wszyscy chyba mamy dość powszechne odczucie, że - mimo niewątpliwego, znaczącego postępu w tej dziedzinie - nie wykorzystujemy dostatecznie wszystkich szans i możliwości. Że zbyt często za szczytnymi deklaracjami nie idą należne czyny. Dlatego chciałbym w tym miejscu, w szacownych murach Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaapelować do tych ludzi i instytucji, którzy przez najbliższe trzy lata będą mieć wpływ na polskie szkolnictwo i naukę: aby uczynić razem wszystko, co możliwe, by dokonujący się w naszym kraju przełom edukacyjny nabrał nowego tempa i nowej jakości! Żeby był oparty o jak najsolidniejsze fundamenty! Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, której przewodniczy nasz znakomity Gospodarz, Pan Profesor Franciszek Ziejka, zadeklarowała gotowość włączenia się w proces przygotowania projektu nowego prawa o szkolnictwie wyższym i programu jego rozwoju na kilkanaście najbliższych lat. Jest to cenna i godna poparcia inicjatywa, bowiem profesorowie uczelni wiedzą najlepiej, jakie problemy piętrzą się przed naszym szkolnictwem wyższym. Jestem przekonany, że nie traci na znaczeniu apel o ponadpartyjne podejście do tej kwestii. Ponieważ wszyscy żyjemy pod presją wydarzeń codziennych, być może to jest powodem, iż ta ważna ustawa nie znajduje ciągle swojego finału. Proponuję, aby po zakończeniu inauguracji roku akademickiego w Polsce spotkać się w Pałacu Prezydenckim z Konferencją Rektorów, abyśmy mogli we wspólnym gronie zastanowić się, co czynić dalej, aby ta ustawa mogła przejść cały cykl parlamentarny. Pamiętajmy, że poza rządem również i prezydent dysponuje inicjatywą ustawodawczą. Jeżeli będę w tej mierze użyteczny, to jestem do waszej, magnificencje, dyspozycji. Będziemy mogli również wtedy zastanowić się nad kwestiami finansowania polskiego szkolnictwa wyższego, także nad sprawami kredytów studenckich. Będziemy mogli zastanawiać się, co zrobić, żeby przeciwdziałać tej powszechnej biedzie związanej z ograniczeniem środków budżetowych i koniecznością, powiedzmy sobie jasno, koniecznością poszukiwania środków pozabudżetowych. Niezależnie od naszych najlepszych chęci wypełnienia konstytucyjnych przepisów, zapewnienia jak najszerszego dostępu do bezpłatnego szkolnictwa wyższego, dzisiaj może to być tylko co najwyżej cel, który sobie określamy, natomiast nie może to być realność, bowiem stracilibyśmy setki tysięcy studentów, którzy studiują odpłatnie, także stracilibyśmy możliwości działania wielu uczelni, które na tych środkach opierają swój codzienny byt. Jesteśmy dumni z liczby kształcących się Polaków. Ostanie dwanaście lat to znany nam dobrze szturm ludzi młodych do wrót wyższych uczelni. To zjawisko ze wszech miar pozytywne. Należy je potrzymać, a nawet w nadchodzących latach ten napór zwiększyć. On będzie mniejszy liczbowo, bowiem wchodzimy w okres demograficznego niżu, ale on powinien być równie silny ze względu na dostępność uczelni po to, żeby więcej młodych ludzi mogło studiować. To jest ogromna wartość. Ale też trzeba powiedzieć, że ponad czterokrotnemu wzrostowi rzeszy studentów towarzyszy zaledwie 35-procentowy wzrost liczby najwyżej wykwalifikowanej kadry naukowej - doktorów, doktorów habilitowanych. I to także musi się zmienić. Musimy zapewnić odpowiednią jakość kształcenia tzn. również dopływ nowych kadr na uczelnie. Wiele słyszy się o nieopłacalności wyboru tej drogi życiowej tzn. poświęcenia się nauce, dydaktyce. Słyszy się o ucieczce wykwalifikowanych kadr do uczelni i laboratorium na Zachodzie. Ale musimy nie tylko to powiedzieć, ale uczynić wszystko, żeby pozostały tu, bo są potrzebne. Potrzebne polskiej nauce, edukacji. Wymaga to nie łatwych decyzji Ministerstwa Edukacji, Komitetu Badań Naukowych i innych organów państwa. Obiecuję, iż każdą inicjatywę wesprę, która będzie zmierzała do właściwych zmian w tej kwestii, która będzie pozwalała nam zatrzymywać uczonych i zdolnych ludzi w Polsce i zapewnić im rozwój na polskich wyższych uczelniach. Problem jakości kształcenia wiąże się również często i słusznie z jakością pracy szkół wyższych i odnotowuje to, Pan Rektor też to powiedział, mianowicie powstanie Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Nominacje członkom tego grona wręczyłem w tym roku. Zadaniem Komisji jest oceniać jakość prac uczelni, przyznawać im akredytacje. Jestem przekonany, że ta praca przyniesie oczekiwane efekty, że zapewni odpowiednią jakość edukacji, a to przecież oznacza właściwą troskę o naszą wspólną przyszłość. Jest ogromnie ważne, że Państwowa Komisja Akredytacyjna swoimi działaniami obejmuje uczelnie państwowe i niepaństwowe. Znając krytyczne uwagi dotyczące szkół niepaństwowych i często podzielając te uwagi, chcę powtórzyć i dzisiaj, że tym uczelniom jesteśmy również winni wdzięczność za to, że w tak krótkim czasie, startując od zera i to bez publicznego wsparcia potrafiły stworzyć miejsca pracy dla ponad 600 tysięcy studentów, dla ponad 30 tysięcy pracowników naukowo-dydaktycznych. Od dwóch lat Konferencja Rektorów tych uczelni realizuje program fundowania stypendiów dla utalentowanych ludzi z Ukrainy i Rosji. Wszystko to, proszę państwa oznacza, iż w tym środowisku myśli się oczywiście i o interesie, ale jest ono również wrażliwe na myślenie w kategoriach państwowych i sądzę, że powinniśmy czynić wszystko, aby tego myślenia w kategoriach państwowych, kategoriach jakości edukacji było jak najwięcej. Nam musi w Polsce chodzić o rozwój edukacji narodowej. Podkreślam - nie państwowej czy prywatnej, lecz narodowej. I taki powinien być cel wspólnych działań zarówno władz odpowiedzialnych za edukację Polaków, jak i ludzi wypełniających ten ważny, publiczny obowiązek w polskich szkołach. Rywalizacja, konkurencyjność ofert na polskim rynku edukacyjnym powinna nam być pomocą w tej mierze. Dlatego, trzeba czynić wszystko, aby uczelnie złe, uczelnie które nie dają odpowiedniej jakości kształcenia eliminować, ale żeby nie ograniczać z mocy prawa lub urzędu równouprawnienia podmiotów edukacyjnych, które dobrze realizują podjęte obowiązki, reprezentują odpowiednią jakość, dają szanse kształcenia setkom tysięcy młodych ludzi, których inaczej nie mielibyśmy na uczelniach lecz stojących w kolejkach przed urzędami pracy. To jest też ten bardzo konkretny społeczny wymiar misji edukacyjnej, które wypełniają uczelnie wyższe w obecnym okresie Rzeczpospolitej. Obecny rok akademicki rozpoczyna rekordowa liczba jednego miliona ośmiuset tysięcy studentów. Tego nigdy w historii Polski nie było. Oznacza to, co prawda, że za kilka lat czeka nas rekordowa liczba absolwentów, którzy będą szukać swojego miejsca na rynku pracy. Taka perspektywa może oczywiście przerażać, ale może też mobilizować. Proponuję, aby spojrzeć na nich w kategoriach niezwykłej szansy, jaka stoi przed naszym krajem. Polska w najbliższych latach będzie miała najwyższy przyrost zasobów pracy w Europie. Mam za sobą wiele rozmów z przedstawicielami Unii Europejskiej i muszę Państwu powiedzieć, że robi na nich ogromne wrażenie, ilustrowana liczbami informacja o naszym polskim potencjalne edukacyjnym. Uświadommy sobie, że wśród 10 państw kandydujących do Unii Europejskiej są kraje, które mają liczbę mieszkańców mniej więcej taką, jaką my mamy liczbę studentów na polskich uczelniach. Słowenia, Łotwa, Estonia to są kraje mniej więcej porównywalne ze studentami w Polsce. Jeżeli powiemy o siedmiu milionach polskiej młodzieży w gimnazjach i szkołach średnich - to przecież jest to społeczność tych trzech krajów bałtyckich, które starają się o wejście do UE. W przedszkolach mamy tyle mniej więcej ludzi, ile liczy Malta - również kandydat do UE. Kiedy to porównamy trzeba zdać sobie sprawę - a to działa na wyobraźnię, to jest bardzo plastyczne - przed jaką stoimy szansą jak i oczywiście przed jakimi wyzwaniami i zadaniami, które musimy wypełnić. Ten potencjał edukacyjny przekształci się któregoś dnia w potencjał pracowników , specjalistów . Jeżeli zapewnimy im dobre wykształcenie, jeżeli damy im dostęp do nowoczesnych technik , do internetu - to Polska uzyskuje ogromne możliwości rozwojowe , ogromną szansę na zapewnienie sobie szczególnego miejsca w rodzinie państw europejskich. I to właśnie zapewnienie odpowiedniej edukacji i rozwój gospodarki tworzący miejsca pracy - to jest najważniejsze polskie zadanie do odrobienia w ciągu najbliższych lat i to zadanie spoczywa na nas wszystkich. Na zakończenie chcę powiedzieć, że pan Rektor, badacz literatury polskiej XIX wieku , zapewne zasięgnął informacji w dziale historycznym, bo powiedział, że 638 latach Uniwersytetu Jagiellońskiego prezydenta na inauguracji nigdy nie było. Przyjmuję tę wiadomość jako pewną i chcę powiedzieć, z jednej strony jest to dla mnie wielkim honorem ale też obowiązkiem, żeby serdecznie podziękować Uniwersytetowi Jagiellońskiemu za współdziałanie, które prowadzimy. Tu na Uniwersytecie bywają goście prezydenta i zawsze są pod ogromnym wrażeniem nie tylko dorobku, historii tego swoistego ducha miejsca, jakie jest w tych gmachach ale także gościnności ludzi. Chcę bardzo serdecznie panu Rektorowi, wszystkim, którzy współpracują serdecznie podziękować. Chcę również serdecznie podziękować za to, że Uniwersytet Jagielloński jest miejscem promującym Polskę, polską edukację i naukę, chociażby poprzez system stypendiów. I to stypendiów, które nie tylko kierowane są do naszych sąsiadów na Wschodzie, ale bardzo szeroko do wszystkich zainteresowanych, także daleko na Zachodzie. Te doświadczenia, które zdobywane są w trakcie studiów angielskojęzycznych w Collegium Medicum, czy rosnąca liczba stypendystów Funduszy Królowej Jadwigi, goście stypendyści z Ukrainy i Litwy - to jest, Drodzy Państwo, ogromnie pomocne dla budowania pozycji Polski. Pomocne dla naszych dzisiejszych i przyszłych relacji z naszymi sąsiadami, a także z innymi partnerami w świecie. Chcę za to Uniwersytetowi bardzo serdecznie podziękować. Korzystacie z wielkiej historii, po to, żeby współcześnie, bardzo aktywnie promować Polskę, polską edukację w Europie i świecie. Ta inauguracja roku akademickiego na polskich uczelniach i przyszłe inauguracje będą zapewne szczególne, dlatego że wchodzimy w finałowy okres negocjacji, a później jestem przekonany naszej pełnej obecności w Unii. To jest rzeczywiście wydarzenie o znaczeniu historycznym. Czujemy to, może nie do końca wyobrażamy sobie, jakie będzie przynosiło skutki, ale o to Polska, która nie ze swojej winy , decyzją wielkich została przez dziesiątki lat pozbawiona udziału w głównych nurtach rozwoju europejskiego jest na progach powrotu do tych struktur. My nie wracamy do Europy. My w Europie byliśmy. Ale jeżeli z dumą mówimy, że Polska od tysiąca lat jest w Europie i współtworzy ten wspólny dorobek, dziedzictwo europejskie to Uniwersytet Jagielloński chyba w największym stopniu, a na pewno jako jedna z bardzo nielicznych polskich instytucji może powiedzieć, że w Europie była zawsze. Że Uniwersytet był zawsze europejskim centrum myślenia, centrum kształtowania, formowania ludzi, kształtowania idei nauki. Dzisiaj, jeżeli wracamy, czy będziemy w strukturach europejskich to właściwie chcemy jakby nawiązać do tradycji waszej wszechnicy. Chcemy, aby Polska mogła w pełni współtworzyć wielkie, europejskie, światowe cywilizacyjne dziedzictwo. To jest możliwe. Mamy ku temu wiele danych. Ale to nie stanie się samo. Nie wystarczy tutaj czynić te wysiłki, co do tej pory . Musimy pamiętać, że nasza obecność w strukturach europejskich oznacza więcej pracy, więcej wysiłku, więcej aktywności, więcej wkładu intelektualnego. Więcej dać musimy z siebie, jeśli chcemy liczyć się na miarę naszych ambicji, a także spełnić swoje marzenia. Uniwersytet Jagielloński ponad sześćset lat temu pokazał jak to można czynić poprzez naukę , wytrwałość, otwartość, tolerancję. Poprzez gotowość pracy z różnymi ludźmi, ale zawsze dla tych samych uniwersalnych humanistycznych wartości. Wierzę, że Wasza krakowska wszechnica będzie swoistym punktem odniesienia na naszej europejskiej drodze. Tego życzę Polsce, tego życzę Polsce, tego życzę Rodakom, tego życzę wszystkim Państwu. Dołączam do tych życzeń dla studentów i pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego życzenia pomyślności, satysfakcji i spełnienia tych nadziei, z którymi jak zawsze rozpoczynacie nowy rok akademicki. Uczelnia to miejsce szczególne, która daje szanse nie tylko nauczyć się, wykształcić ale właśnie spełnić marzenia. Wejść uboższym, wyjść bogatszym. I nikt dodatkowo na tym nie traci. Wszyscy zyskują. O to w takim unikalnym, magicznym wręcz miejscu jesteśmy, dlatego proszę przyjąć najlepsze życzenia dla Uniwersytetu Jagiellońskiego , profesorów, pracowników , studentów i dla wszystkich polskich uczelni wyższych. Oby nowy rok akademicki był dla Was, dla nas, dla Rzeczpospolitej jak najlepszy. W godzinach popołudniowych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski był gościem uroczystej inauguracji roku akademickiego Akademii Wychowania Fizycznego. Zwracając się do uczestników uroczystości Prezydent RP powiedział: Dzisiejsza inauguracja roku akademickiego ma szczególnie uroczysty charakter - zbiega się z pięknym jubileuszem 75-lecia istnienia Waszej Akademii. Jesteście godnymi spadkobiercami powstałego w 1927 roku, zaledwie w dziewięć lat po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości, Studium Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Proszę przyjąć moje serdeczne gratulacje z racji tak wspaniałego dziedzictwa. Z zadowoleniem i satysfakcją objąłem nad obchodami tej rocznicy honorowy patronat Prezydenta RP. Akademia przechodziła różne koleje losu: zmieniała nazwy i siedziby, poszerzała program dydaktyczny, wzbogacała się o nowe pawilony i obiekty. Dziś z radością i dumą możemy powiedzieć, że krakowska AWF - nosząca imię jednego z najwybitniejszych polskich sportowców, Bronisława Czecha - jest uczelnią nowoczesną i prężną. Kształci ponad 3600 studentów, którym wiedzę i umiejętności przekazuje kilkuset nauczycieli akademickich. W murach uczelni prowadzona jest nie tylko aktywna działalność dydaktyczna, ale i naukowo-badawcza. Współczesna Akademia to prawdziwa kuźnia kadr - przyszłych nauczycieli wychowania fizycznego, trenerów, instruktorów, specjalistów rehabilitacji. Wizytówką każdej uczelni sportowej są jednak przede wszystkim ukształtowani przez nią utalentowani zawodnicy. Wybitny amerykański chemik, profesor Kenneth Wiberg powiedział: "Ciało ludzkie zawiera aż 60 procent wody. Jest godne podziwu, co ludzie potrafią z tego wyczarować". Wasza uczelnia "wyczarowywała" przez ostatnie 75 lat tylu medalistów i olimpijczyków, zwycięzców międzynarodowych imprez, że nie sposób wymienić ich wszystkich. Pozwolę sobie przy tak uroczystej okazji przypomnieć nazwiska chociaż kilku z nich: lekkoatletki Barbary Sobotty, narciarzy - sióstr Józefy, Zofii, Władysławy i Ludwiki Majerczykówien, Jana i Andrzeja Bachledów, koszykarzy - Haliny Wyki-Iwaniec i Ilony Mądrej, Andrzeja Seweryna i Jacka Międzika, pływaczki Agnieszki Czopek oraz pięściarza Stanisława Dragana. Znakomicie spisują się też przedstawiciele najmłodszego pokolenia Akademii - Jagna Marczułajtis czy Dorota i Mariusz Siudkowie. Z Waszej uczelni wywodzą się również znakomici trenerzy: Maria Jakóbik, Emil Dudziński, Władysław Stawiarski, Stanisław Majorek, Ireneusz Mazur, Edward Budny, Edward Mróz i chyba jeden z najbardziej popularnych dziś polskich szkoleniowców - Apoloniusz Tajner. Zdaję sobie sprawę, że to tylko niektóre nazwiska godne przypomnienia, bo przecież lista tych, którzy zasługują na nasz podziw i szacunek jest bardzo długa. Na ręce Jego Magnificencji Pana Rektora pragnę złożyć wyrazy uznania i wdzięczności za tak piękny dorobek, za wszystko to, czego udało się dokonać pokoleniom pedagogów i studentów w ciągu minionych 75 lat. Gratuluję kadrze naukowej i dydaktycznej Akademii. To dzięki Wam uczelnia osiąga sukcesy; to prowadzone przez Was badania tworzą naukowe podstawy wysoko kwalifikowanego sportu. Udział profesora Jerzego Żołądzia i doktora Jana Blecharza w szkoleniu skoczków narciarskich i sukcesie Adama Małysza może być tego najlepszym przykładem i zachętą. Dla każdego zawodnika najważniejszym celem jest osiąganie jak najlepszych wyników, bicie rekordów, a w efekcie - zdobywanie medali. Lecz zadaniem tej uczelni jest nie tylko kształcenie sportowców wyczynowych. Większość osób opuszczających jej mury zajmuje się na co dzień propagowaniem sportu w szkołach i klubach sportowych, pracuje z dziećmi i młodzieżą. To od nich w ogromnym stopniu zależy poziom kultury fizycznej w polskim społeczeństwie. To oni mają znaczący wpływ na kształtowanie zdrowego stylu życia. Ważną grupą absolwentów są też pełni pasji i serca rehabilitanci, dzięki którym osoby poszkodowane w wypadkach i dotknięte ciężkimi schorzeniami odzyskują sprawność ruchową i radość życia. Doceniam ten wielki wysiłek uczelni. Jestem pełen uznania dla jej starań, aby absolwenci posiadali jak najwyższe kwalifikacje i byli dobrze przygotowani do wykonywania przyszłych obowiązków. W krajach europejskich niestety spada zainteresowanie młodzieży wychowaniem fizycznym. Mówią o tym różne dane. Rośnie za to liczba dzieci otyłych i chorowitych. Ta niepokojąca tendencja dotyczy również Polski. Mówili o tym europejscy ministrowie sportu, którzy w ubiegłym miesiącu obradowali w Warszawie i z którymi miałem okazję się spotkać. Ministrowie zaapelowali o większy wysiłek w uświadamianiu znaczenia sportu dla zdrowia młodego człowieka. To ogromne wyzwanie nie tylko dla rodziców, lecz także dla sportowych uczelni i szkół, a zwłaszcza - nauczycieli wychowania fizycznego. Sport jest istotnym elementem edukacji społeczeństwa. Doświadczenie uczy, że wychowani w sporcie i przez sport młodzi ludzie przenoszą po latach dobre nawyki na swoje dzieci i rodziny, do środowisk zawodowych i elit władzy. Ważne jest zatem, aby od najmłodszych lat uczyć sportu, reguł uczciwej konkurencji, wpajać zasady fair play. Od Was, Drodzy Państwo - przyszłych wychowawców, instruktorów i trenerów - będzie zależało, czy nasza młodzież bez kompleksów i otwarta na sport, na wysiłek odnajdzie się w zjednoczonej Europie. Mamy bardzo wiele młodzieży. Mówiłem o tym dzisiaj na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jesteśmy jednym z najmłodszych społeczeństw europejskim. Wielkim zadaniem, wspólnym zadaniem jest to, abyśmy zapewnili tej młodzieży zarówno rozwój intelektualny, duchowy , ale także sprawność fizyczną. Aby tym, co wnosimy do współczesnej Europy było również zdrowie i sprawność młodego pokolenia Polaków. To zależy od uczelni, od nas wszystkich, od obecnych tu parlamentarzystów, ministrów, prezesów związków sportowych, przedstawicieli samorządów, które już działają i wkrótce będą wybierane. To naprawdę zależy od nas wszystkich i sądzę, że dzisiejsza okazja jest dobrą, aby tę prawdę przypomnieć, abyśmy pamiętali o tej starej zasadzie "w zdrowym ciele, zdrowy duch". Nie da się rozerwać rozwoju intelektualnego, duchowego od rozwoju duchowego. Zadbać o zdrowie i dobrą formę fizyczną można w każdym okresie życia. Mówię to patrząc prosto w oczy ministrowi Janikowi na własnym przykładzie. Ale oczywiście moja uwaga nie dotyczy wyłącznie ministra. Potraktujcie ją dużo szerzej. Jestem przekonany, że Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie ma za sobą pracowitych 75 lat, ale przed sobą bardzo dobre perspektywy. Że będzie odgrywała, jak do tej pory, istotną rolę w krzewieniu kultury fizycznej, podnoszeniu poziomu sportu w naszym kraju. Życzę krakowskiej AWF, by unowocześniała się i "wyczarowywała" kolejnych wspaniałych sportowców, wychowawców i trenerów, fizjoterapeutów i specjalistów od rekreacji. Życzę kadrze i studentom, by z powodzeniem realizowali ambitne plany, żeby mieli marzenia i umieli je spełniać. Życzę, by te ambicje, które rozpoczyna ten rok akademicki zostały w pełni spełnione. 75 lat to wiek bardzo dojrzały, a wspomnienie, iż 15 lat temu z okazji 60 lecia uczelni byłem tutaj jako minister sportu i odsłaniałem pomnik Bronisława Czecha jest dowodem nie tylko na bogatą tradycję tej uczelni i na to, że od zawsze stawiała na właściwych ludzi, ale również że czas biegnie nieubłaganie i bardzo szybko. Jesteśmy jednak na uczelni sportowej, uczelni która pozwala snuć takie odważne plany. Chciałbym wszystkim tu obecnym życzyć, abyśmy się spotkali na stuleciu Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie w dobrym zdrowiu, świetnej kondycji, żebyśmy przyjeżdżali do uczelni, która będzie odnosiła sukcesy i która będzie stanowiła wyraźny punkt na mapie nie tylko polskiego sportu ale również Polski. W tym dniu inauguracyjnym jeszcze raz zwracam się do kadry, do studentów z najlepszymi życzeniami. Zwykło się kończyć wystąpienia na uczelniach stwierdzeniem "Wiwat Akademia", ale tutaj, na tej szczególnej uczelni powiem Citius, altius, fortius! Na zakończenie wizyty w krakowskiej AWF prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się z najlepszymi sportowcami - studentami Akademii oraz trenerami - absolwentami uczelni oraz dokonał uroczystego otwarcie nowego pawilonu dydaktycznego, w którym znajduje się 12 sal wykładowych dla 700 studentów.