30 września 2002
30 września 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystej inauguracji roku akademickiego 2002/2003 na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim w Olsztynie.
Prezydentowi towarzyszył Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
Jest mi niezwykle miło być gościem Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Serdecznie dziękuję Panu Rektorowi i całej społeczności uniwersyteckiej za zaproszenie. Gorąco witam i pozdrawiam naszych znakomitych gości z Kanady i Finlandii – Pana Prezydenta Uniwersytetu w New Brunswick i Pana Rektora Uniwersytetu w Turku. Wyrazy szczególnej atencji składam Panu Profesorowi Adamowi Chrzanowskiemu, światowej sławy specjaliście nauk geodezyjnych. Pan Profesor od lat mieszka i pracuje naukowo zagranicą, a przecież ciągle jest sercem przy Polsce. Proszę pozwolić, bym do dzisiejszej laudacji, która zostanie tu za chwilę wygłoszona, dopisał moje osobiste podziękowania za wszystko, co uczynił Pan, Panie Profesorze, dla naszej polskiej nauki i dla promowania Polski w świecie.
To dla mnie prawdziwa radość, że możemy dziś wspólnie witać nowy rok akademicki w olsztyńskiej uczelni. To jest zawsze niezwykłe przeżycie - poczucie wychodzenia ku przyszłości, odsłaniania nowych horyzontów.
Myślę, że podzielają je wszyscy tu obecni: szczególnie ci z Państwa, którzy uczestniczą w inauguracji roku akademickiego po raz pierwszy, ale zapewne i dostojni profesorowie, którzy taką uroczystość przeżywali już nawet i dziesiątki razy.
Spojrzenie ku nadchodzącym wyzwaniom jest czymś, co w szczególny sposób stanowi ducha właśnie Waszego, olsztyńskiego uniwersytetu. Uczelnia jest młoda, liczy sobie dopiero trzy lata. A jednocześnie trudno nie podziwiać Państwa dokonań, osiągniętych w tak krótkim czasie, jak również niezwykłej dynamiki, bogactwa pomysłów i aspiracji, które składają się na obraz Waszej szkoły.
Na 14 wydziałach i 42 kierunkach studiuje tu dzisiaj ponad 40 tysięcy osób. Wiele z tych wydziałów i kierunków to przedsięwzięcia nowe, znacznie wykraczające poza pierwotny kształt uniwersytetu. Widać, że dotrzymujecie Państwo kroku naszej polskiej transformacji. Włączacie się w rozwój nauki, wrażliwie reagujecie również na przemiany dokonujące się w naszej gospodarce i w życiu społecznym. Jestem pod wrażeniem tego, jak intensywnie uniwersytet się rozbudowuje.
Słyszałem, że niedługo będzie gotowe Centrum Biologii. Zaawansowane są prace przy budowie Centrum Nauk Humanistyczno-Społecznych i Biblioteki Uniwersyteckiej. Rozpoczynacie również Państwo wznoszenie Centrum Kongresowego. Zaczyn, ruch, tworzenie – to są charakterystyczne cechy środowiska uniwersyteckiego, a tu, w Olsztynie, można się o tym przekonać również bardzo konkretnie i namacalnie.
Cieszę się zresztą, że nie tylko w Olsztynie. Uniwersytet Mazursko-Warmiński to także ośrodki w Braniewie, Ełku, Ostródzie. To świetnie, że zależy Państwu na umocnieniu tych placówek; że chcecie je wzbogacać i rozwijać. W dzisiejszej Polsce, w naszych społecznych realiach, rola uniwersytetu nie powinna się sprowadzać tylko do tego, by skupiać intelektualny potencjał w centralnym, wielkomiejskim ośrodku. Potrzeba również wychodzenia z edukacyjną ofertą tam, gdzie jest głód wiedzy, ale nie zawsze są pieniądze na studiowanie poza domem; tam, gdzie uniwersyteckie wykształcenie i fachowe kwalifikacje mogą pomóc młodym ludziom w odmianie życia, w dobrze rozumianej karierze, w urzeczywistnieniu marzeń. Uniwersytet, który potrafi dotrzeć do mniejszych ośrodków, staje się motorem społecznych i cywilizacyjnych przemian – to prawda, że stopniowych, czasami powolnych,
ale w konsekwencji wielkich i zasadniczych. Ze szczególnym uznaniem myślę o bardzo interesującej Państwa inicjatywie, jaką jest niedawno powołane Międzynarodowe Centrum Edukacyjne w Braniewie. Stanowi ono świadectwo, że uniwersytet olsztyński potrafi biegle odczytywać znaki czasu; że dobrze rozumie, jakie są wyzwania i potrzeby tego regionu, żyjących tu nacji, grup i środowisk – mając na względzie spuściznę historii, ale także perspektywę jednoczącej się Europy. Braniewo to miejscowość nadgraniczna, w której krzyżują się międzynarodowe szlaki komunikacyjne. Blisko stąd do rosyjskiego Kaliningradu, na Litwę i
nad Bałtyk. To także ta część Polski, gdzie osobliwie przenikają się grupy etniczne i kultury. Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę, jak wiekowa jest w
Braniewie tradycja edukacji – bo przez 400 lat był to znany ośrodek kształcenia teologów – to naprawdę pomysł ulokowania tam Międzynarodowego Centrum Edukacyjnego o wielu specjalnościach, nowoczesnego i prężnego, wydaje się „strzałem w dziesiątkę”. Cieszę się, że w to przedsięwzięcie angażuje się Państwowy Uniwersytet w Kaliningradzie, fiński uniwersytet w Turku oraz Uniwersytet w Kownie. To znakomity przykład współpracy – odwołującej się do kulturowego dialogu i intelektualnej kreatywności. Dzieje się to w regionie, który na mapie Europy nabiera coraz większego znaczenia; który staje się swego rodzaju retortą europejskiej integracji. Tych niemal 300 młodych ludzi, którzy będą mogli studiować w Braniewie, to nasza wspólna - i bardzo obiecująca! - inwestycja w przyszłość. W tym kontekście warto się pokusić o refleksję, jakiego to nowego, pozytywnego – czy wręcz nobilitującego – znaczenia nabiera określenie „prowincjonalny”. Przyzwyczailiśmy się uważać taki epitet za ujemny i krępujący. W dużym stopniu bierze się to stąd, że we współczesną polską mentalność, ukształtowaną przez ostatnie dziesięciolecia, wpisane jest uwielbienie centralizmu. Mamy jednak nowe czasy i nowe wyzwania! Dzisiaj, w Europie regionów, w społeczeństwie obywatelskim, w którym tak wielką rolę odgrywają lokalne wspólnoty i aktywność poszczególnych środowisk – określenie „prowincjonalny” zaczyna oznaczać szczególną misję. Oznacza służbę swojej „małej ojczyźnie”, a zarazem tej ojczyźnie wielkiej i wspólnej, Rzeczypospolitej. Oznacza połączenie uniwersalizmu i niepowtarzalnej tożsamości. Z wielkim uznaniem zauważam, że taką właśnie chlubną misję przyjął na
siebie Uniwersytet Mazursko-Warmiński. Chcę powiedzieć, że to, co Państwo robicie, jest mi bardzo bliskie. Dlatego ze szczególną życzliwością myślę o uniwersyteckich osiągnięciach i aspiracjach Olsztyna, zestawiając Państwa poczynania z - na przykład - podobną aktywnością sąsiedniego Uniwersytetu w Białymstoku czy też Collegium Polonicum w Słubicach. W tym dziele życzę Państwu z całego serca powodzenia! Jestem przekonany, że macie Państwo pełną świadomość, o jak wysoką stawkę toczy się dzisiaj gra. Bardziej niż kiedykolwiek edukacja jest kluczem do przyszłości; poziom wykształcenia rozstrzyga o miejscu ludzi i narodów w cywilizacyjnym rankingu. Już od dawna nie tony stali i węgla, ale zaawansowanie metod badawczych, potencjał intelektualny, wiedza i innowacyjność stanowią o sile i rozwoju. Polska nie ma zagwarantowanego miejsca w tym elitarnym gronie państw, stanowiących „cywilizację wiedzy”. Musimy uczynić ogromny wysiłek, aby dotrzymywać kroku współczesnym przemianom. Naszą sytuację komplikuje to, że bierzemy jednocześnie udział w dwóch wielkich transformacjach. Dążymy do członkostwa w Unii Europejskiej i dostosowujemy się do jej prawnych i gospodarczych wymagań – a zarazem podejmujemy wyzwania, jakie nakłada na nas uczestnictwo w globalnym społeczeństwie informacyjnym. Wynik tych dwóch procesów przesądzi o kształcie polskiej przyszłości. Polska edukacja, a szczególnie szkolnictwo wyższe, może poszczycić się naprawdę znaczącymi osiągnięciami w tym dziejowym sprawdzianie. W porównaniu z rokiem akademickim 1989/90, mamy dzisiaj w Polsce czterokrotnie więcej studentów pobierających wiedzę w szkołach wyższych. Niemała jest tu rola – i chwała im za to! – szkół niepublicznych, w których kształci się obecnie aż 30 procent ogółu polskich studentów. Odnotujmy też z dumą, że pomimo narzekań, jakże często zasadnych, na finansową mizerię w szkolnictwie wyższym, dorobiliśmy się w ciągu tych kilkunastu lat wielkiej liczby nowych obiektów naukowych - sal wykładowych, bibliotek,
laboratoriów czy wręcz całych campusów – które warte są miliardy złotych. Dodajmy jeszcze do tego cały edukacyjny potencjał Polski. Nic nie robi takiego wrażenia na moich rozmówcach z Unii Europejskiej, jak uświadomienie im, że milion osiemset tysięcy wszystkich polskich dzisiejszych studentów to niemal tyle, ile liczy sobie cała ludność Słowenii, a siedem milionów polskiej młodzieży uczącej się w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach średnich to jest mniej więcej cała populacja razem wziętych Litwy, Łotwy i Estonii. To jest imponujący potencjał wiedzy, młodości i
kreatywności, jakim dysponuje Polska – a właśnie staje się on również potencjałem europejskim. To od nas - od naszego zaangażowania, pomysłowości, odwagi pośród transformacyjnych wyzwań - zależy, jak ten potencjał spożytkujemy. Tu, w Olsztynie – w regionie, w którym, jak wiem, żyje się niełatwo – podczas dzisiejszej akademickiej uroczystości otrzymujemy wszyscy wielką dawkę optymizmu i nadziei. Dziękuję Wam za to, Drodzy Państwo. Dynamizm Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego jest niezwykle krzepiący. Jestem przekonany, że coraz wyraźniej, z roku na rok, będzie widać, jak staje się on zaczynem rozwoju w całym regionie. Bardzo serdecznie wszystkim Państwu tego życzę. W trakcie uroczystości Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wręczył ordery osobom zasłużonym w pracy naukowej i dydaktycznej. Odznaczeni zostali: Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – Profesor Zdzisław Larski; Krzyżem Oficerskim Orderu odrodzenia Polski – Profesor Maria Brylińska, Profesor Henryk Piaścik, Profesor Stanisław Pikulski, Profesor Konstanty Romaniuk, Profesor Stanisław Wajda, Profesor Krzysztof Walawski. Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wziął również udział w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę centrum Humanistyczno – Społecznego Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie.
ale w konsekwencji wielkich i zasadniczych. Ze szczególnym uznaniem myślę o bardzo interesującej Państwa inicjatywie, jaką jest niedawno powołane Międzynarodowe Centrum Edukacyjne w Braniewie. Stanowi ono świadectwo, że uniwersytet olsztyński potrafi biegle odczytywać znaki czasu; że dobrze rozumie, jakie są wyzwania i potrzeby tego regionu, żyjących tu nacji, grup i środowisk – mając na względzie spuściznę historii, ale także perspektywę jednoczącej się Europy. Braniewo to miejscowość nadgraniczna, w której krzyżują się międzynarodowe szlaki komunikacyjne. Blisko stąd do rosyjskiego Kaliningradu, na Litwę i
nad Bałtyk. To także ta część Polski, gdzie osobliwie przenikają się grupy etniczne i kultury. Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę, jak wiekowa jest w
Braniewie tradycja edukacji – bo przez 400 lat był to znany ośrodek kształcenia teologów – to naprawdę pomysł ulokowania tam Międzynarodowego Centrum Edukacyjnego o wielu specjalnościach, nowoczesnego i prężnego, wydaje się „strzałem w dziesiątkę”. Cieszę się, że w to przedsięwzięcie angażuje się Państwowy Uniwersytet w Kaliningradzie, fiński uniwersytet w Turku oraz Uniwersytet w Kownie. To znakomity przykład współpracy – odwołującej się do kulturowego dialogu i intelektualnej kreatywności. Dzieje się to w regionie, który na mapie Europy nabiera coraz większego znaczenia; który staje się swego rodzaju retortą europejskiej integracji. Tych niemal 300 młodych ludzi, którzy będą mogli studiować w Braniewie, to nasza wspólna - i bardzo obiecująca! - inwestycja w przyszłość. W tym kontekście warto się pokusić o refleksję, jakiego to nowego, pozytywnego – czy wręcz nobilitującego – znaczenia nabiera określenie „prowincjonalny”. Przyzwyczailiśmy się uważać taki epitet za ujemny i krępujący. W dużym stopniu bierze się to stąd, że we współczesną polską mentalność, ukształtowaną przez ostatnie dziesięciolecia, wpisane jest uwielbienie centralizmu. Mamy jednak nowe czasy i nowe wyzwania! Dzisiaj, w Europie regionów, w społeczeństwie obywatelskim, w którym tak wielką rolę odgrywają lokalne wspólnoty i aktywność poszczególnych środowisk – określenie „prowincjonalny” zaczyna oznaczać szczególną misję. Oznacza służbę swojej „małej ojczyźnie”, a zarazem tej ojczyźnie wielkiej i wspólnej, Rzeczypospolitej. Oznacza połączenie uniwersalizmu i niepowtarzalnej tożsamości. Z wielkim uznaniem zauważam, że taką właśnie chlubną misję przyjął na
siebie Uniwersytet Mazursko-Warmiński. Chcę powiedzieć, że to, co Państwo robicie, jest mi bardzo bliskie. Dlatego ze szczególną życzliwością myślę o uniwersyteckich osiągnięciach i aspiracjach Olsztyna, zestawiając Państwa poczynania z - na przykład - podobną aktywnością sąsiedniego Uniwersytetu w Białymstoku czy też Collegium Polonicum w Słubicach. W tym dziele życzę Państwu z całego serca powodzenia! Jestem przekonany, że macie Państwo pełną świadomość, o jak wysoką stawkę toczy się dzisiaj gra. Bardziej niż kiedykolwiek edukacja jest kluczem do przyszłości; poziom wykształcenia rozstrzyga o miejscu ludzi i narodów w cywilizacyjnym rankingu. Już od dawna nie tony stali i węgla, ale zaawansowanie metod badawczych, potencjał intelektualny, wiedza i innowacyjność stanowią o sile i rozwoju. Polska nie ma zagwarantowanego miejsca w tym elitarnym gronie państw, stanowiących „cywilizację wiedzy”. Musimy uczynić ogromny wysiłek, aby dotrzymywać kroku współczesnym przemianom. Naszą sytuację komplikuje to, że bierzemy jednocześnie udział w dwóch wielkich transformacjach. Dążymy do członkostwa w Unii Europejskiej i dostosowujemy się do jej prawnych i gospodarczych wymagań – a zarazem podejmujemy wyzwania, jakie nakłada na nas uczestnictwo w globalnym społeczeństwie informacyjnym. Wynik tych dwóch procesów przesądzi o kształcie polskiej przyszłości. Polska edukacja, a szczególnie szkolnictwo wyższe, może poszczycić się naprawdę znaczącymi osiągnięciami w tym dziejowym sprawdzianie. W porównaniu z rokiem akademickim 1989/90, mamy dzisiaj w Polsce czterokrotnie więcej studentów pobierających wiedzę w szkołach wyższych. Niemała jest tu rola – i chwała im za to! – szkół niepublicznych, w których kształci się obecnie aż 30 procent ogółu polskich studentów. Odnotujmy też z dumą, że pomimo narzekań, jakże często zasadnych, na finansową mizerię w szkolnictwie wyższym, dorobiliśmy się w ciągu tych kilkunastu lat wielkiej liczby nowych obiektów naukowych - sal wykładowych, bibliotek,
laboratoriów czy wręcz całych campusów – które warte są miliardy złotych. Dodajmy jeszcze do tego cały edukacyjny potencjał Polski. Nic nie robi takiego wrażenia na moich rozmówcach z Unii Europejskiej, jak uświadomienie im, że milion osiemset tysięcy wszystkich polskich dzisiejszych studentów to niemal tyle, ile liczy sobie cała ludność Słowenii, a siedem milionów polskiej młodzieży uczącej się w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach średnich to jest mniej więcej cała populacja razem wziętych Litwy, Łotwy i Estonii. To jest imponujący potencjał wiedzy, młodości i
kreatywności, jakim dysponuje Polska – a właśnie staje się on również potencjałem europejskim. To od nas - od naszego zaangażowania, pomysłowości, odwagi pośród transformacyjnych wyzwań - zależy, jak ten potencjał spożytkujemy. Tu, w Olsztynie – w regionie, w którym, jak wiem, żyje się niełatwo – podczas dzisiejszej akademickiej uroczystości otrzymujemy wszyscy wielką dawkę optymizmu i nadziei. Dziękuję Wam za to, Drodzy Państwo. Dynamizm Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego jest niezwykle krzepiący. Jestem przekonany, że coraz wyraźniej, z roku na rok, będzie widać, jak staje się on zaczynem rozwoju w całym regionie. Bardzo serdecznie wszystkim Państwu tego życzę. W trakcie uroczystości Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wręczył ordery osobom zasłużonym w pracy naukowej i dydaktycznej. Odznaczeni zostali: Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – Profesor Zdzisław Larski; Krzyżem Oficerskim Orderu odrodzenia Polski – Profesor Maria Brylińska, Profesor Henryk Piaścik, Profesor Stanisław Pikulski, Profesor Konstanty Romaniuk, Profesor Stanisław Wajda, Profesor Krzysztof Walawski. Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wziął również udział w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę centrum Humanistyczno – Społecznego Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie.