Menu rozwijane

17 stycznia 2003
17 stycznia 2003 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski ogłosił swoją decyzję w sprawie Ustawy z dnia 19 grudnia 2002 roku o organizacji rynku biopaliw ciekłych oraz biokomponentów do ich produkcji. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in. Ustawa o organizacji rynku paliw ciekłych oraz biokomponentów do ich produkcji wzbudziła wiele kontrowersji. Już w trakcie prac parlamentarnych istotne zmiany zaproponował do niej Senat, ale od początku ustawie tej towarzyszyła niezwykle istotna dyskusja w mediach z udziałem polityków, naukowców, prawników, ekspertów motoryzacji i kierowców. Między dziennikarzami pojawiły się nawet oskarżenia o niedozwolony lobbying - takie emocje i spory nie doprowadziły jednak do jednoznacznych rozstrzygnięć i konkluzji. Chcę powiedzieć, iż uznaję argumenty obu stron – są one ważne i uzasadnione. Zwolennicy ustawy przekonują, że wpłynie ona korzystanie na rozwój polskiego rolnictwa, poszerzy rynek pracy, co jest niewątpliwe, poprawi bilans handlu zagranicznego, przyczyni się do lepszej ochrony środowiska. Ograniczy to też szarą strefę jeśli chodzi o produkcję i dystrybucję paliw. Z drugiej strony przeciwnicy wskazują, że pozbawia ona konsumentów możliwości wyboru, że biopaliwa mogą mieć negatywny wpływ na trwałość starszych pojazdów, użytkowanych przez mniej zamożne grupy społeczne. Zastrzeżenia dotyczą również sprzeczności zapisów tej ustawy ze swobodą prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, a także z prawem europejskim. Zatem rozważając tę decyzję musiałem zastanowić się czy ta ustawa bardziej stanowi ryzyko i może narazić na dodatkowe koszty miliony konsumentów paliw, czy z drugiej strony jest szansą na zdynamizowanie rolnictwa i stworzenie co najmniej kilkudziesięciu tysięcy dodatkowych miejsc pracy. Decyzja był niełatwa ale przede wszystkim dotyczyła kwestii technicznych, dlatego postanowiłem zwrócić się do ośrodków naukowo-badawczych w kraju o opinie na temat wpływu stosowania biopaliw na silniki spalinowe oraz skutków ewentualnego wprowadzenia ustawy dla całej gospodarki. W większości ekspertyz, które zostały nadesłane eksperci wypowiedzieli się negatywnie na temat ustawy. Niekoniecznie na temat idei, gdyż wielu z nich mówiło o sensowności pomysłu wprowadzania biokomponentów do paliw, natomiast ustawę oceniono bardzo krytycznie. Zwracano uwagę na wątpliwości natury technicznej, skutki, a także wady legislacyjne. Jak powiedziałem nie kwestionowano pozytywnych skutków, natomiast podkreślano, iż sprzeciw budzi pomysł korzystania z jednego rodzaju paliwa, że mamy do czynienia z brakiem przygotowania odpowiedniej infrastruktury paliwowej, brakiem dostatecznej wiedzy o wpływie tego rodzaju paliwa na samochody starsze niż 10-letnie. A jest to obecnie ponad 6 milionów samochodów, co stanowi ponad 40 procent pojazdów zarejestrowanych w Polsce. Wątpliwości związane są także z normami europejskimi w tej mierze. Wreszcie istotne zarzuty dotyczą niezgodności ustawy z zasadami wolnego przepływu towarów, zakazem dyskryminacji ze względu na kraj pochodzenia oraz obowiązku równego traktowania wszystkich paliw spełniających normy europejskie. Przeczytałem i zająłem się tymi ekspertyzami z całą powagą, jeszcze dzisiaj rozmawiałem z prawnikami i podjąłem decyzję aby nie podpisywać ustawy o organizacji rynku paliw ciekłych oraz biokomponentów do ich produkcji, a więc złożyć weto i przekazać ustawę od ponownego uchwalenia. Chciałbym jednocześnie zaproponować Sejmowi, aby zastanowił się nad wprowadzeniem niezbędnych poprawek, mogących dać takie zmiany, które czyniłyby tę ustawę racjonalną. Przede wszystkim zmiany te powinny dotyczyć trzech elementów: - po pierwsze, stopniowego wprowadzania biopaliw do paliwa, a więc rezygnacji z normy obowiązkowej 4,5%, na rzecz innej normy, która byłaby rozwijana w czasie, - po drugie, uważam, iż trzeba przyjąć poważne argumenty dotyczące wolności wyboru i wolności konsumentów, a więc doprowadzić do możliwości zakupu takiego paliwa, jakie odbiorca chce kupić, - po trzecie, stworzenia skutecznych systemów kontrolnych, które pozwoliłyby na przestrzeganie różnego rodzaju norm w tym zakresie, bowiem paliwa mają to do siebie, iż dla nas, laików są ziemią nieznaną i musimy mieć pełne zaufanie, że to co wlewamy do baków naszych samochodów nie będzie nam przeszkadzało i utrudniało korzystania z pojazdów Jestem przekonany, że te zmiany, które proponuję wprowadzić, mogą być wprowadzone szybko i mogą być zadośćuczynieniem tym postulatom, które podzielam. A więc aby skorzystać z szansy na wzmocnienie polskiego rolnictwa, znalezienie pracy dla wielu producentów rolnych, a także zrealizowanie postulatu, który jest od dawna znany ruchom ekologicznym, który był jednym z ważnych elementów w Johanesburgu, czyli korzystania w większym stopniu ze źródeł energii odnawialnej - jestem przekonany, że Sejm i wszyscy, którzy chcieliby uczynić tę ustawę racjonalną, a jednocześnie spełnić te postulaty, o których mówiłem pójdą tą drogą i będziemy mogli w ciągu kilku miesięcy przyjąć poprawioną, inną, nową ustawę. Natomiast nie możemy przyjmować ustawy, która jest obarczona tak wieloma wadami, z których tylko część Państwu wymieniłem. Mówiąc krótko – dla tej ustawy, w tym kształcie weto. Dla pomysłu biopaliw i korzystania z tego źródła energii mówię tak. Musi to być jednak przygotowane w sposób nieporównanie bardziej racjonalny, z większym udziałem ekspertów i ośrodków naukowych, które powinny w tej mierze mieć dużo bardziej doniosły głos, aniżeli to wszystko co było do tej chwili. Odpowiadając na pytania dziennikarzy Prezydent RP powiedział m.in. Chcemy mieć dobrą ustawę, dobre prawo. I to dobre prawo jest możliwe, dobre prawo, gdzie będą biopaliwa, będą szanse dla rolników, poczucie bezpieczeństwa dla kierowców, użytkowników pojazdów i będzie również zgoda ekspertów, którzy uznają, że taki sposób wprowadzania ustawy ma sens. Wierzę, że moja argumentacja przekona moich Rodaków. Chcę stać na straży dobrego prawa i zdrowego rozsądku. A jednocześnie byłbym zły, gdyby zrezygnowano z idei biopaliw i biokomponentów, bo to jest na pewno wielka szansa i dla Polski, i dla świata, w tę stronę będziemy musieli szukać rozwiązań. Gaz, ropa – to są zasoby ograniczone. Rzepak czy inne rośliny rosnące co roku – są odnawialne. To jest wielka idea ekologiczna, którą warto popierać – ale, jak mówię, „z głową.