12 września 2003
12 września 2003 roku w Belwederze odbyła się, pod patronatem Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Barbary Labudy, konferencja na temat wartości etycznych w życiu publicznym. Spotkanie odbyło się w związku z wizytą kandydata do tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla, mistrza jogi Sri Sri Ravi Shankara.
W konferencji udział wzięli m.in. Małżonka Prezydenta RP Jolanta Kwaśniewska, Szef Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek-Deresz oraz przedstawiciele różnych religii, wspólnot duchowych, ludzie kultury, nauki i polityki.
Zwracając się do zebranych Małżonka Prezydenta RP Jolanta Kwaśniewska powiedziała m.in.:
Jest mi niezwykle miło widzieć tyle wspaniałych osób w Belwederze. To dla mnie ogromny zaszczyt i honor. Jestem szczęśliwa, że po raz kolejny mam przyjemność spotkać się z Sri Sri Ravi Shankarem, który jest niezwykłą osobowością.Tak jak Minister Barbara Labuda powiedziała, miałam ogromny zaszczyt skorzystać z zaproszenia Sri Sri Ravi Shankara do wzięcia udziału w lutym tego roku w światowej konferencji na rzecz pokoju, która odbywała się Indiach w Bangalor. Przyznam się szczerze, że jechałam tam z troszkę mieszanymi uczuciami. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z Sri Sri Ravi Shankarem, mimo że na temat jego osoby i jego działalności sporo wiedziałam i sporo czytałam. Już pierwszego dnia kiedy poznałam jego i jego najbliższych współpracowników, a także pięćdziesięcioosobową grupę z Polski, doszłam do wniosku, że jestem we właściwym miejscu. Jestem w miejscu, gdzie mówi się takim językiem, który jest moim językiem, gdzie mówi się o wartościach, które są moimi wartościami. Jestem o tym głęboko przekonana, że po dzisiejszym spotkaniu i wystąpieniu Sri Sri Ravi Shankara znajdziecie się Państwo w tym samym gronie wielkiej rodziny ludzkiej, gdzie najważniejszymi wartościami życia jest miłość, tolerancja, nadzieja, uczciwość oraz etyka, która jest bardzo potrzebna w naszym współczesnym życiu.
To co zdarzyło się 11 września 2 lata temu odmieniło świat, nasz los i nasze serca. W tym momencie pewnie tak samo jak większość z Państwa, kiedy na żywo obserwowałam walące się wieże, miałam wrażenie, że wali się cząstka mojego serca. Wiedziałam, że ten świat nie będzie już nigdy taki, jaki był chwilę wcześniej. Straciliśmy poczucie bezpieczeństwa.
Przez swoją działalność tworzę troszeczkę lepszy świat dla mojego dziecka oraz dla innych małych ludzi na całym świecie. Dwa lata temu organizowaliśmy w Polsce szkołę tolerancji, którą wraz z Panem Wojtkiem Eichelbergerem i jego przyjaciółmi zorganizowaliśmy w lesie pod Olsztynkiem. Na ten obóz zaprosiłam siedemdziesięcioro troje młodych ludzi z dwudziestu krajów świata. To jest mój program, sposób ulepszania świata dla młodych ludzi, którzy przyjechali do nas z Bałkanów, gdzie do tej pory jest tyle nienawiści, bólu, gdzie płynęło tyle łez, gdzie w centrum miasta, tam gdzie dawniej odbywała się zimowa olimpiada, stoi dwanaście tysięcy krzyży, gdzie przez snajperów zostało zamordowanych przeszło dwa tysiące dzieci. Ten obraz miałam ciągle pod powiekami i pomyślałam, że ja także, jako Jolanta Kwaśniewska, jako jedna z was, muszę zrobić jakiś swój malutki krok, żeby ten świat był troszeczkę lepszy.
Projekt szkół tolerancji tak bliski temu, co na co dzień robi Sri Sri Ravi Shankar i Art of Living, czyli zbliżanie ludzi, wzajemne uczenie i poznawanie siebie samego, doskonalenie się, praca nad sobą, jest w moim życiu niezwykle ważne. Ten program szkół tolerancji stał się dobrze znany. Mówiłam o nim w ONZ, w Białym Domu oraz w wielu innych miejscach. Bardzo chciałabym, aby tak było, że pieniądze, które idą w olbrzymich ilościach na zbrojenia szły na takie właśnie inicjatywy. Bez wzajemnego poznania nie będzie pokoju na świecie. Musimy wzajemnie się bliżej poznać, zrozumieć nasze racje. To wielkie dzieło od wielu lat prowadzi Sri Sri Ravi Shankar, prowadzi wielką pozytywistyczna pracę. Śmiałam się wczoraj na spotkaniu z Sri Sri Ravi Shankarem że gdyby urodził się trochę wcześniej mógłby w Polsce zostać przyjacielem doktora Judyma, prawdziwego pozytywisty, który na co dzień pracował z ludźmi i dla ludzi, który wykonał gigantyczną pracę. Nie jest niczym dziwnym, że Sri Sri Ravi Shankar został w tym roku przedstawiony do pokojowej nagrody Nobla i myślę, że wszyscy będziemy mocno ściskali kciuki, żeby tą nagrodę dostał. Prowadzi wielkie dzieło miłości na całym świecie. Pamiętam jak opowiadał mi o tym, kiedy zaczynał z malutką garstką ludzi, kiedy pojechał na pierwsze spotkanie do Stanów Zjednoczonych, na które przyszło około dziesięciu osób. Teraz w 140-tu krajach świata ma ludzi, którzy znają jego metody terapii, która składa się z jogi, umiejętności oddychania, medytacji. Coś co nas wycisza, co pozwala troszkę spokojnie patrzyć na otaczający nas świat i szaleństwo, które stało się udziałem każdego z nas. Poza tym prowadzi wielkie sprawy. Zbiera pieniądze w wielu krajach świata, aby edukować ludzi w swoim kraju i nie tylko. Buduje w Indiach mieszkania dla najuboższych. Pomaga w budowie szpitali, prowadzi genialny program "5-H Program". Ogromny udział w tych programach ma myślenie o edukacji zwykłych ludzi, stawianie na higienę, umiejętność radzenia sobie w codziennym życiu, a przede wszystkim hasło "human being".