02 kwietnia 2003
2 kwietnia 2003 roku w Pałacu Prezydenckim odbyła się wspólna konferencja prasowa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezesa Rady Ministrów Leszka Millera.
Oświadczenie Prezesa Rady Ministrów:
Dziś na mój wniosek Pan Prezydent dokonał kolejnych zmian w składzie Rady Ministrów.
Odeszli koledzy, którzy nie tak dawno byli jeszcze przekonani, że będą mogli podołać przyjętym obowiązkom. Teraz oceniają to inaczej. Szanuję to. Zwolnione stanowiska obejmują dziś osoby z wnętrza ministerstw. Specjaliści, pragmatycy, dalecy od działalności politycznej czy partyjnej.
Odbyłem dziś rozmowę ze wszystkimi pozostałymi ministrami. Zadałem im pytanie, czy jeszcze ktoś zamierza zrezygnować z pracy w rządzie. I oświadczam: dalszych zmian w Radzie Ministrów nie będzie. W rządzie są po dzisiejszych zmianach tylko ci, którzy mogą, chcą i potrafią działać na swoich stanowiskach w interesie Polski, mają moje pełne zaufanie oraz darzą się zaufaniem wzajemnym.
Pragnę jednocześnie stwierdzić, że są wszelkie warunki dla skupienia się na sprawach merytorycznych. Wymaga tego czas, powaga sytuacji, a przede wszystkim oczekiwania polskiego społeczeństwa.
Panie Prezydencie, Szanowni Państwo
Pragnę zaprezentować czteropunktowy plan polityczny Prezesa Rady Ministrów.
Cel pierwszy to doprowadzenie do integracji z Unią Europejską.16 kwietnia podpiszę w Atenach w obecności Pana Prezydenta traktat akcesyjny, w którym odzwierciedlone są efekty pracy kolejnych polskich rządów i polityków. Odnieśliśmy sukces w Kopenhadze. Uzyskaliśmy warunki najlepsze z możliwych. Z zazdrością nasi partnerzy twierdzą, że korzystniejsze od innych. To przepustka do jak najlepszego zagospodarowania naszej narodowej przyszłości. To dla Polski inwestycja na dziesiątki lat. Dla nas, dla naszych dzieci i naszych wnuków. Porozumiałem się z Marszałkiem Sejmu, iż 17 kwietnia, w obecności Pana Prezydenta, poinformuję Sejm o przebiegu szczytu w Atenach. Jednoczenie przedstawię plan działań rządu mający na celu jak najlepsze zagospodarowanie wszystkich możliwości, które stwarza polska obecność w rodzinie państw Unii Europejskiej. Wokół tego planu pragniemy szukać szerokiego porozumienia politycznego i społecznego. Oczekuję, że w tym samym dniu Sejm podejmie uchwałę o referendum europejskim, ustali jego pytanie i wyznaczy termin. Uważam, że właśnie w tym dniu rozpocząć się powinna wielka kampania na rzecz wygrania referendum. Będzie w niej miejsce dla każdego. Polityków, ekspertów, a głównie społeczników, reprezentantów społeczeństwa obywatelskiego, ludzi myśli europejskiej i wszystkich, którzy chcą prawdziwej debaty o przyszłości Polski.
Cel drugi: to konsolidacja proeuropejskich środowisk obywatelskich, pozarządowych i sił politycznych. Referendum to najważniejsze wydarzenie nie tylko tego roku. Nie może być przesłaniane przez inne sprawy. Musi mieć ono należną rangę. W dniu referendum rozstrzygnie się przyszłość Polski, a nie przyszłość obecnego gabinetu czy też układu politycznego.
Trzeba umocnić front europejski. Zebrać wszystkich, którzy chcą powiedzieć EUROPIE: TAK. Tych, którzy są gotowi podjąć niezbędne wysiłki na rzecz przygotowania nas do akcesji, a później efektywnej obecności w Unii, wpływu na jej przyszłość i kształt instytucji europejskich.
Jestem przekonany, że Pan Prezydent powinien być gospodarzem niezbędnych ku temu rozmów, konsultacji i działań.
Cel trzeci to uczynienie wszystkiego co możliwe dla przywrócenia rozwoju gospodarczego służącego ludziom. By tak się stało, niezbędne jest uzyskanie poparcia w parlamencie dla programu naprawy finansów publicznych, wzmocnienia fundamentów rozwoju i przyjęcia budżetu państwa na rok 2004 r. Tylko wówczas powstaną nowe możliwości szybszego pójścia do przodu. Przedstawiając projekty stosownych rozwiązań rząd będzie zabiegał o stworzenie dla nich poparcia wykraczającego ponad podziały polityczne i oczekuję, że takie wsparcie będzie także udzielone przez ugrupowania opozycyjne.
Cel czwarty to zapewnienie czytelnych reguł i kalendarza wobec historycznych wydarzeń, czyli, o czym jestem przekonany, wobec wejścia Polski do Unii Europejskiej. Jako premier i szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej uważam, że u progu tej nowej rzeczywistości przydatna byłaby nowa demokratyczna legitymacja dla parlamentu i rządu. Wówczas najbliższe wybory do Sejmu i Senatu mogłyby się odbyć 13 czerwca 2004 roku wraz z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Nowa sytuacja wymaga nowego rozdania.
Poddaję ten plan pod rozwagę moich politycznych przyjaciół i oponentów, a szczególnie opinii publicznej.Oczekuję, że debata w dniu 17 kwietnia w Sejmie, stworzy okazję do zajęcia stanowiska w tych sprawach przez wszystkie siły polityczne reprezentowane w Sejmie. Liczę także na poparcie ze strony Pana Prezydenta.
Z różnych stron słychać opinie, że politycy zajęli się sami sobą, że zapomnieli o Polsce.
Pragnę dziś powiedzieć wyraźnie: najwyższy czas, aby dla ludzi stało się jasne, czego chcą politycy.
Czego chce rząd - przedstawiłem. Czego chce Pan Prezydent - za chwilę usłyszymy. Czego chcą poszczególne siły polityczne - dowiemy się wkrótce.Jestem związany z polityką od wielu lat.
Jestem człowiekiem lewicy. Pomyślność Polski jest dla mnie wartością nadrzędną.
Uczynię wszystko, aby zrealizować przedstawiony plan działań, dobrze wykorzystać czas, przekonać do niego naszych Rodaków. Jestem pewny, że uzyskam zrozumienie i poparcie mojej formacji - Sojuszu Lewicy Demokratycznej i partnera koalicyjnego - Unii Pracy.Liczę także na wszystkich, którzy pragną, by Polska wykorzystała swoją historyczną szansę.To jest moim zdaniem nie tylko niezbędne, ale i możliwe.
Oświadczenie Prezydenta RP:
Panie Premierze, Szanowni Państwo
Chcę wyrazić swój szacunek dla złożonego tu przed chwilą przez Pana Premiera oświadczenia i propozycji, które wyraził. Wczoraj mieliśmy długą, wielogodzinną rozmowę i dzisiaj chcę powiedzieć Państwu i naszym rodakom - nie ma wojny na górze. Na górze jest troska o Polskę, o przyszłość, o dobro obywateli. Nie ma kłótni, jest czasami spór i wierzę, że twórczy i skupiający się na tym, aby zastanowić się, co czynić, by było lepiej. Przed chwilą Pan Premier Leszek Miller przedstawił czteropunktowy program na najbliższe dni, tygodnie i miesiące. Program, wobec którego jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej chcę powiedzieć zdecydowanie tak. "Tak" po pierwsze dla wejścia Polski do UE, zakończenia wszystkich procedur, które są z tym związane. Będziemy razem w Atenach, będę świadkiem wydarzenia, które zapisze się w polskiej historii, kiedy Prezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych będą podpisywać Traktat Akcesyjny do Unii Europejskiej. Jestem przekonany, że moim zadaniem później jest taka praca na forum międzynarodowym, aby nie zostało to niczym zakłócone i żeby również państwa UE odpowiedziały zdecydowanie, że są gotowe przyjąć nowych członków, w tym Polskę. Jestem również przekonany, że powinniśmy tak jak Pan Premier powiedział, 17 kwietnia podjąć niezbędne decyzje, aby referendum europejskie w Polsce zakończyło się sukcesem i żebyśmy znali precyzyjny kalendarz przygotowań kampanii. Jeśli chodzi o UE, Panie Premierze, jestem do dyspozycji i zaangażuję się z wszelkich sił, żeby moi Rodacy, nasi Rodacy powiedzieli w tym referendum "tak" i przy urnach byli licznie, dużo liczniej niż zazwyczaj bywało.
Po drugie chcę powiedzieć "tak" dla konsultacji politycznych, dla wzmacniania frontu europejskiego, który jest niezbędny, abyśmy skuteczniej trafili do opinii publicznej. Natychmiast podejmuję rozmowy z ugrupowaniami parlamentarnymi, pozaparlamentarnymi, organizacjami społecznymi, które mają istotny wpływ na kształtowanie opinii publicznej. Będziemy ten front budować tak jak to się zaczęło już przed kilkunastu dniami, tu w Pałacu na spotkaniu z siłami politycznymi. To trzecie "tak" chcę wypowiedzieć wobec reformy finansów publicznych, a więc całego pakietu ustaw, który zostanie wkrótce przedstawiony Sejmowi oraz wszystkich ustaw, które mają służyć rozwojowi gospodarczemu Polski. Chcę zaoferować swoją osobę jako partnera, mediatora i czynnik ułatwiający kontakty między rządem a Bankiem Centralnym, Narodowym Bankiem Polskim, ponieważ jedynie we wspólnym wysiłku tych instytucji, a więc rządu RP, banku centralnego, parlamentu, organizacji przedsiębiorców, a także związków zawodowych może powstać poparcie oraz przyzwolenie dla radykalnego, głębokiego programu reformy finansów publicznych.
Po czwarte chcę powiedzieć również "tak" dla decyzji, która zapewne wzbudzi najwięcej dyskusji, czyli koncepcji wyborów parlamentarnych do Sejmu i Senatu wraz z wyborami europejskimi 13 czerwca 2004 roku. Uważam, że jest to nadzwyczaj uczciwe ze strony rządu, ze strony SLD, że tak stawia sprawę. Że uważa, iż temu nowemu wyzwaniu, nowej sytuacji powinno towarzyszyć również nowe rozdanie. A więc weryfikacja poparcia społecznego dla poszczególnych sił politycznych. Uważam, że w tej sprawie bardzo znacząca będzie opinia innych ugrupowań parlamentarnych, ale także przekonanie opinii publicznej, iż to jest ten moment po wejściu Polski do UE 1 maja, w którym to nowe rozdanie jest tak bardzo zrozumiałe i wierzę, że również umacniające polską demokrację, a także wzmacniające polską obecność w Unii Europejskiej.
Gdybym do tego punktu miał coś dodać to jedynie chciałbym powiedzieć, iż uważam za ważne, aby zastanowić się nad propozycją ze środowisk społecznych dotyczących zmiany ordynacji na okręgi jednomandatowe i wybory większościowe. Polska konstytucja dzisiaj nie dopuszcza tego w stosunku do Sejmu, ale jestem przekonany i wierzę, że Pan Premier jest gotów podjąć dyskusję na ten temat, żeby do Senatu mogły się odbyć wybory w stu jednomandatowych okręgach wyborczych, aby w ten sposób niejako ten postulat, który jest bardzo szeroko popierany przez różne środowiska w Polsce został sprawdzony. Żebyśmy zobaczyli co on oznacza, a jednocześnie mieli później więcej wiedzy, gdyby przyszło do weryfikacji konstytucji w jakiejś dalszej przyszłości i zmian ordynacji wyborczej do Sejmu.
Panie Premierze, chcę raz jeszcze powiedzieć, że wobec tego czteropunktowego programu wyrażam moje poparcie. Jestem gotów oddać swoje siły na rzecz niektórych z elementów. Uważam, że prawdziwych polityków poznaje się także po odwadze decyzji, po odwadze propozycji które formułują. Wyrażam szacunek w związku z tym i mam nadzieję, że ta propozycja, która została dzisiaj tu w Pałacu zgłoszona będzie przyjęta nie jako taktyka polityczna, tylko jako wielka strategia polityczna przez wszystkich partnerów na scenie politycznej i tej parlamentarnej i poza parlamentarnej. O polityce nie można mówić wyłącznie teoretycznie i to za mało recenzować ją w różnych komentarzach, wypowiedziach prasowych czy medialnych. Polityka dzieje się tu i teraz i waga tej polityki i ranga tej polityki zależy od decyzji, które są podejmowane. Jestem przekonany, że te decyzje o których mówił Pan Premier są godne poparcia i ja takiego poparcia udzielam.