Menu rozwijane

09 kwietnia 2003
9 kwietnia 2003 roku w Pałacu Prezydenckim odbyła się konferencja prasowa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego i Prezesa Rady Ministrów Leszka Millera. W konferencji uczestniczyli Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz, Minister Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński oraz ministrowie Kancelarii Prezydenta RP. Podczas konferencji Prezydent RP i Prezes Rady Ministrów wygłosili oświadczenia. Oświadczenie Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Dzisiejsza konferencja wyniknęła z przekonania, iż mamy dla Polski, Polaków dwie ważne i jestem przekonany, że dobre wiadomości do przekazania. Pierwsza wiadomość - oto dzisiaj odbyło się głosowanie w Parlamencie Europejskim, w którym zdecydowaną i nadzwyczaj przekonywującą większością głosów zadecydowano o przyjęciu Traktatu Europejskiego, a to oznacza również przyjęciu Rzeczypospolitej Polskiej do wielkiej rodziny demokratycznych państw Europy. Jestem przekonany, że sprawdzą się słowa wypowiedziane przez szefa Parlamentu Europejskiego Pata Coxa, iż odsyłamy podział Europy do podręczników historii. Że dzisiaj upadł ostatecznie "mur berliński". Za przyjęciem Polski do Unii Europejskiej głosowało 509 eurodeputowanych obecnych na sesji plenarnej w Strasburgu, 25 było przeciw, wstrzymało się 31. To oznacza, że poparcie jest bezdyskusyjne, powszechne i dające nam powód również do naszej, polskiej satysfakcji. Wyrażam ogromną radość, iż tak samo przyjęto i poparto aspiracje naszych przyjaciół, państw kandydujących - w tym naszych sąsiadów: Cypr, Czechy, Estonię, Litwę, Łotwę, Maltę, Słowację, Słowenię i Węgry. Jestem przekonany, że rzeczywiście w Europie, a także i na świecie otwiera się szansa na nowe możliwości i wierzę, iż w czasie polskiego referendum, które będzie w czerwcu, a o czym zadecyduje Sejm na swoim posiedzeniu 17 kwietnia, również nasi rodacy, my wszyscy powiemy "tak" dla tej wielkiej i moim zdaniem bezalternatywnej, ale przede wszystkim ważnej i dobrej możliwości - będziemy w Unii Europejskiej. Bez Polski nie ma pełnej Europy. Polska wnosi doświadczenie, dorobek, także wszystkie tragedie, które przeżyliśmy po to, aby Europa była pełna, aby była skuteczna, aby była sprawiedliwa i solidarna. Od dzisiaj - od decyzji Parlamentu Europejskiego to, o czym mówiliśmy, znajduje jeszcze mocniejsze podstawy. Druga ogromnie ważna wiadomość dla Polski i dobra. Wojna, konflikt iracki zbliża się do końca. Oglądamy zdjęcia z Bagdadu, które budzą naszą wspólną nadzieję. Oto z jednej strony wojska koalicyjne wykonują swoje zadania skutecznie, bez niepotrzebnych ofiar, w sposób nadzwyczaj profesjonalny, ale także Irakijczycy, którzy wybiegli na ulicę pokazali, że dokonują największej zmiany w swoim życiu. Przestają się bać. Przestają się bać dyktatury, przestają się bać zagrożenia. Chcą mówić swoim głosem. Drodzy Państwo. Jesteśmy ludźmi, którzy już bardzo wiele takich scen przeżyli. Pamiętamy "mur berliński", pamiętamy wydarzenia w Bukareszcie i inne dramatyczne wydarzenia w świecie. Wiemy, że nie ma takiej dyktatury, nie ma takiego reżimu, który byłby w stanie powstrzymać ludzką wolę do wolności, do demokracji i do wypowiadania się we własnym imieniu. Jeżeli nawet przez najbliższe dni i tygodnie będziemy jeszcze mieli wiele wydarzeń nieprzewidywalnych, a także dramatycznych to jestem pewny, że dzisiaj obserwujemy dzień wyzwalania się nie Iraku, ale Irakijczyków. Dzień, w którym oni wybijają się na swoją wolność, swoją suwerenność - i jako społeczność międzynarodowa powinniśmy im w tym pomóc. Polska jest uczestnikiem koalicji międzynarodowej, która w działaniach wojskowych w Iraku uczestniczy. Mam to przekonanie, że mieliśmy rację podejmując tę decyzję niezależnie od krytyk, które nas spotkały i mam dzisiaj jeszcze silniejsze przekonanie, że to właśnie koalicja miała rację, a nie ci, którzy zostali obok czy wręcz krytykowali nasze decyzje. Irak jest blisko swojej wolności i dobrej przyszłości. Świat może skorzystać z kolejnego doświadczenia po to aby taką wolność i takie prawa budować między sobą. Nigdy nie byliśmy jako Polska i jako Polacy zwolennikami wojny, środki militarne traktujemy jako ostateczność. Ubolewamy i łączymy się ze wszystkimi rodzinami ofiar, tych, którzy stracili swoich bliskich na tej wojnie. Składamy kondolencje rodzinom ofiar z różnych państw świata - także, a może nawet przede wszystkim ludności cywilnej Iraku. Ale chcemy także powiedzieć, że trzeba zapłacić wysoką cenę żeby mogło być bezpiecznie, że solidarność międzynarodowa oznacza: walczyć po to, żeby samemu nie być bezsilnym, że poniesiona oznacza, że jest konieczna bowiem ratuje życie milionom innych niewinnych, którzy mogli być narażeni na dramat tragedii. Tak rozumieliśmy i rozumiemy naszą obecność w koalicji, tak rozumiemy naszą determinację walki w walce z terroryzmem, tak rozumiemy nasze zadania na przyszłość. Chcę raz jeszcze powiedzieć - Polska jest aliantem lojalnym, przewidywalnym i odpowiedzialnym. Wszędzie tam gdzie zobowiązujemy się do współdziałania swoje zadania wykonamy. Wyrażam wdzięczność władzom Rzeczypospolitej, naszym żołnierzom, oficerom i dowódcom, wszystkim, którzy uczestniczyli w tych pracach i tym, którzy bezpośrednio ryzykowali i ryzykują w Iraku za ich gotowość, za ich zrozumienie oraz za ten wysiłek który podjęli. Jestem także przekonany, że przed nami czas szczególny, a więc po wojnie odbudowy, rekonstrukcji. Zapewniam, iż Polska jest gotowa również w tym projekcie uczestniczyć. Mamy żołnierzy, policjantów doświadczonych w misjach pokojowych, wiemy jak pracuje się w miejscach gdzie trzeba utrzymać pokój i bezpieczeństwo, mamy doświadczenia w inwestycjach na terenie Bliskiego Wschodu. Jesteśmy przekonani, że Polska tak jak jest dziś lojalnym sojusznikiem w koalicji antyterrorystycznej, tak będzie bardzo lojalnym i efektywnym partnerem we wszystkich projektach odbudowy Iraku i zapewnienia bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. O tych problemach i planach będę rozmawiał wkrótce z Prezydentem Bushem, te działania, które podejmujemy, są wspólnymi dla rządu- Premiera RP, ministra spraw zagranicznych, obrony narodowej. Dla mnie konsultacje w tej sprawie mają charakter stały i nasze opinie nie różnią się. Świat jest pełen dramatycznych wydarzeń, zagrożeń, a to nam przywódcom nakazuje sprostanie i gotowość do sprostania tym wyzwaniom. Jestem przekonany, że zarówno w kwestiach rozszerzenia UE jak i sprawy Irackiej Polska zachowała się w sposób właściwy, aktywny, odpowiedzialny, przewidywalny. Jesteśmy po stronie wartości, jesteśmy po stronie bezpieczeństwa i pokoju, jesteśmy po stronie dobrej przyszłości, jesteśmy po stronie tego, co możemy dać naszym rodakom i przyszłym pokoleniom, a więc dobrej przyszłości. Korzystając ze spotkania z dziennikarzami chcę powiedzieć, iż bolejemy nad ofiarami, które również poniosło to środowisko w czasie toczącego się konfliktu. To część waszego zawodu związana z ryzykiem. Wczoraj byliśmy szczęśliwi, że dwóm naszym dziennikarzom nic nie stało się, że uwolnili się z niewoli, są wśród nas, wkrótce znajdą się ze swoimi rodzinami ale raz jeszcze chcę powiedzieć, że wszystkim dziennikarzom - polskim i zagranicznym - którzy informują, którzy starają się przekazać wiadomości z tego bardzo gorącego miejsca narazili się na ryzyko czy ponieśli ofiarę w imieniu Rzeczypospolitej i własnym, wyrażam słowa naszej solidarności, wdzięczności, a wobec ofiar nasze kondolencje. Dzisiaj mamy dwie ważne wiadomości dla Polski i Polaków - jesteśmy bliżej do wejścia do UE po głosowaniu, które miało miejsce w Parlamencie Europejskim i dzisiaj jesteśmy bliżej bezpieczeństwa i dla Polski i dla świata wobec wydarzeń, które miały miejsce i mają miejsce w Iraku. Z tego wynika jeszcze jeden wniosek - tak długo jak jesteśmy związani z wartościami, jak jesteśmy gotowi ponosić również własną ofiarę, tak długo jesteśmy ludźmi, którzy mają rację, którzy zachowują się odpowiedzialnie, nie tchórzliwie, z przekonaniem, że tu chodzi o coś więcej niż własny spokój i że Polska nie będzie ani sama, ani w rożnych swoich koalicjach nigdy pozostawiona z boku. Jesteśmy krajem, na który można liczyć, i jestem przekonany, że my, Polacy dzięki takiej postawie i dzięki temu dowodowi, który dajemy, możemy również liczyć na innych. Oświadczenie Premiera Leszka Millera Głosowanie w Parlamencie Europejskim dowodzi, że proces rozszerzenia Unii Europejskiej nie będzie zakłócony. Obawy i wątpliwości w tym względzie okazały się nieuzasadnione. Nie ma już obaw, że 16 kwietnia nastąpi podpisanie traktatu akcesyjnego. Tak jak Pan Prezydent, wyrażam z tego powodu olbrzymią satysfakcję. Kilkanaście dni temu wspólnie z Panem Prezydentem podjęliśmy decyzję trudną, lecz uzasadnioną - decyzję o udziale w akcji rozbrajania Saddama Husajna. Stanęliśmy w obronie sprawy, którą uważamy za słuszną, sprawy ważnej dla przyszłości świata i naszej przyszłości, świata, w którym także Polska będzie mogła czuć się bezpieczniej. Mieszkańcy stolicy Iraku nie ukrywają swojej radości, mogą po raz pierwszy od lat powiedzieć, co myślą. Cieszą się odzyskaną wolnością. Tym bardziej nasz udział w międzynarodowej koalicji jest politycznie słuszny i moralnie uzasadniony. Tak jak Pan Prezydent, pragnę przekazać naszym żołnierzom uczestniczącym w działaniach koalicji międzynarodowej i ich rodzinom słowa najwyższego uznania i szacunku. Cieszę się, że nasi żołnierze nie ponieśli żadnych strat. Każde zwycięstwo ma jednak swoją cenę, w tym przypadku było nią zdrowie i życie żołnierzy, którzy ucierpieli w walkach oraz osób cywilnych, w tym dziennikarzy. Solidaryzuję się w żalu z ich rodzinami. Kampania na rzecz wolności i demokracji w Iraku nadal trwa, nie można wykluczyć, że będzie ona miała trudne chwile, ale dzień dzisiejszy stanowi punkt zwrotny, stwarza nadzieję na pokojowe rozwiązanie problemów bliskowschodnich, pokazuje znaczenie sojuszu Polski ze Stanami Zjednoczonymi i międzynarodowej koalicji. Teraz najważniejsze są dni, które nastąpią. Już wczoraj Rada Ministrów na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych podjęła uchwałę o przyznaniu z rezerwy ogólnej ponad dwóch milionów złotych na utworzenie i prowadzenie szpitala polowego. Zwracam się do wszystkich organizacji społecznych, stowarzyszeń, którzy mogą nieść pomoc dla ofiar działań militarnych, aby połączyć nasze siły i włączyć się w akcję humanitarną na rzecz mieszkańców Iraku. Trwają także przygotowania do włączenia polskich specjalistów do realizacji odbudowy Iraku. Nasze firmy posiadają wielkie doświadczenia w pracy w tym kraju. Naszym atutem są dobre wieloletnie stosunki ze społeczeństwem irackim, które do dziś pamięta obecność i efekty pracy załóg naszych przedsiębiorstw. Tak jak nie zabrakło nas Polaków w działaniach na rzecz przywrócenia wolności i demokracji w Iraku, nie może nas zabraknąć w odbudowie tego kraju.