25 listopada 2003
25 listopada 2003 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wręczył ordery i odznaczenia zasłużonym Honorowym Dawcom Krwi.
W uroczystości udział wzięli m.in.: Marszałek Sejmu RP Marek Borowski, Minister Zdrowia Leszek Sikorski, Prezes Zarządu Głównego PCK Aleksander Małachowski, Przewodniczący Krajowej Rady Honorowego Krwiodawstwa PCK Wacław Górnicki, Sekretarz Stanu, Szef Gabinetu Prezydenta RP Marek Ungier, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Barbara Labuda, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Edward Szymański.
Odznaczeni zostali:
- Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski – Pan Wojciech Loszek, Pan Jacek Łysoń, Pan Kazimierz Nowak;
- Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski – Pan Sławomir Dąbrowski, Pan Stanisław Dziublewski, Pan Ryszard Gidziński, Pan Mieczysław Helwing, Pan Andrzej Krygier, Pan Leon Lehmann, Pan Krzysztof Obłocki, Pan Andrzej Polusiński, Pan Szczepan Sekuła, Pan Marian Szatkowski, Pani Janina Urbanik; Pan Stanisław Bogumił, Pan Andrzej Łydziński
- Złotym Krzyżem Zasługi – Pan Kazimierz Budkiewicz, Pan Mariusz Jefimow, Pani Elżbieta Modrzejewska, Pan Ryszard Nowakowski, Pan Franciszek Nowicki, Pani Irena Pacanowska, Pan Adam Porwoł.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
Witam wszystkich w Pałacu Prezydenckim, a jest to grono wybitne – grono ludzi dobrej woli. Reprezentujecie blisko 180-tysięcy Honorowych Dawców Krwi. Odznaczenia, które mogłem przed chwilą wręczyć są wyrazem wielkiego uznania dla Państwa wspanialej postawy. Są podziękowaniem za niezwykłą ofiarność i godne najwyższego szacunku poświęcenie. Krew jest jednym z najcenniejszych, najbardziej wartościowych darów, jaki można ofiarować drugiemu człowiekowi.
O Honorowych Dawcach Krwi mówi się zwykle, że są to ludzie bezinteresowni, nieobojętni, rozumiejący potrzeby innych. Choć każde z tych określeń jest nad wyraz trafne, żadne z nich w wystarczający sposób nie oddaje prawdziwej wagi Waszego, Drodzy Państwo, dobrowolnego poświęcenia. Nie da się przecież zważyć nadziei, jaką wraz z krwią przekazujecie cierpiącym. Nie ma skali, na której można by zmierzyć okazywane przez każdego z Was ludzkie braterstwo. Dlatego najbliższe prawdy wydaje się nadawane Wam niekiedy miano cichych bohaterów. Cichych, bo Wasze powszednie działania nie są spektakularne. A bohaterów – bo ratujecie życie, dzieląc się z nimi swoim życiem.
Honorowym Dawcą Krwi z pewnością nie zostaje się z przypadku. To wynik potrzeby serca. Najlepszy dowód – i jakże wspaniały! – że wiele osób z tego grona odnaleźć można również pośród tych, którzy gotowi są do ofiarowania swego szpiku i swych organów do ewentualnych przeszczepów. Nie należy zapominać i o tym, że to właśnie honorowi krwiodawcy zawsze bardzo ochoczo i z pełnym poświęceniem spieszą w potrzebie ludziom poszkodowanym przez los. Trudno zliczyć organizowane przez Was, Drodzy Państwo, zbiórki pieniężne na pomoc dla ofiar powodzi, jakie nawiedzały nasz kraj, ale także dla ofiar trzęsień ziemi czy w Armenii, Meksyku, Jugosławii i Włoszech, a także dla poszkodowanych podczas wypadków przy pracy.
To dla nas jest bardzo krzepiące, że są tacy ludzie jak Wy. Z ogromnym uznaniem myślę o tym, że w czasach, w których bezinteresowne czynienie dobra nierzadko przegrywa z bezwzględnością, konkurencją Wy swoją postawą zaświadczacie o sile człowieczej godności.
W ciągu roku konieczne jest przeprowadzenie w Polsce około miliona transfuzji. Krew jest potrzebna ciągle, codziennie i w dużych ilościach. Czekają na nią nie tylko ofiary wypadków, lecz także cierpiący na wiele poważnych chorób. Bez jej zasobów kurczą się możliwości ratowania zdrowia i życia ludzi. Tymczasem – o czym wszyscy w tym gronie doskonale wiemy – w ostatnich latach krwi nie pozyskuje się wystarczająco dużo, wciąż jej brakuje. Rytmiczne zaopatrzenie centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa w ten niezastąpiony naturalny lek możliwe jest przede wszystkim dzięki honorowym dawcom. I za to z całego serca, Drodzy Państwo, Wam i tej ogromnej prawie 200-tysięcznej rzeszy ludzi serdecznie dziękuję.
Chcę również serdecznie podziękować za wielki wkład w to dzieło, Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi. Okazja ku temu jest tym lepsza, że w roku obecnym mija 45 lat od chwili, gdy PCK zajął się organizowaniem i propagowaniem honorowego krwiodawstwa, a także uświadamianiem znaczenia krwi w ratowaniu ludzkiego życia i zdrowia. To właśnie dzięki Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi powstał Ruch Honorowych Dawców Krwi, którego ogniwa – w tym dwa tysiące klubów – nieustannie dowodzą swojej mobilności, i to nie tylko podczas doraźnych akcji poboru, organizowanych w odzewie na apele służby zdrowia. Życzę PCK, wszystkim jego pracownikom i wolontariuszom, by piękne hasło „Oddając krew – darujesz życie” towarzyszyło działaniom tej organizacji przez wszystkie następne lata. I by przynosiło jak najlepsze efekty.
Gratuluję odznaczeń. Wyrażamy nimi uznanie i wdzięczność. Odznaczeniami tymi wyrażamy także zachętę do podejmowania kolejnych starań z myślą o potrzebujących - i o rozwoju krwiodawstwa. Pozyskujcie, proszę, nowych dawców. Propagujcie idee czerwonokrzyskie, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Ich wrażliwość jest bezcenna. Odwołujcie się do niej jak najczęściej.
Z okazji Dni Honorowych Dawców Krwi życzę Państwu wszelkiej pomyślności – wiele zdrowia, wytrwałości i sił. Proszę przekazać te życzenia, płynące dzisiaj z Pałacu Prezydenckiego, swoim koleżankom i kolegom, każdemu krwiodawcy i każdemu, który Was wspiera w tym jakże szlachetnym dziele.