25 czerwca 2003
25 czerwca 2003 roku w Galerii Pałacu Prezydenckiego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wraz z Małżonką otworzyli wystawę „Kolekcja sztuki orientalnej Ignacego Jana Paderewskiego”.
Wystawa została przygotowana przy współpracy Muzeum Narodowego w Warszawie i Muzeum Ignacego Jana Paderewskego i Wychodźstwa Polskiego, Oddziału Muzeum Narodowego w Warszawie.
W uroczystości otwarcia udział wzięli m.in. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Sztuki Rafał Skąpski, Dyrektor Muzeum Narodowego Ferdynand Ruszczyc, autorzy wystawy Joanna Popkowska i Marcin Jacoby oraz Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Barbara Labuda i Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Edward Szymański.
Otwierając wystawę Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział:
To jest dziewiąta wystawa i nawet na mnie robi to wrażenie, ale pozwólcie, że skupię się na tej właśnie ze względu na osobę kolekcjonera i człowieka o wielkich talentach – Ignacego Jana Paderewskiego. Był on uznawany za jedną z najwybitniejszych postaci epoki, w której żył. A żył i działał w czasach, gdy Polacy nie mogli brać udziału w polityce – w ścisłym znaczeniu tego słowa. Wybić się i zdobyć sławę mogli praktycznie jedynie na polu sztuki. W ten też sposób przede wszystkim zyskiwali pozycję moralnych autorytetów we własnym społeczeństwie i stawali się jego naturalnymi przywódcami duchowymi. Paderewski był znakomitym pianistą – wirtuozem i cenionym kompozytorem, o ogromnej światowej sławie. Ale jeszcze bardziej był Polakiem i wielkim polskim patriotą, więc w tamtej epoce i w kraju, w którym, zgodnie ze spostrzeżeniem Bismarcka „poeci są politykami” – i on się stał politykiem.
Był wybitnym mężem stanu. Dziś wiemy, że dobrze wykorzystał swą pozycję moralnego autorytetu i duchowego przywódcy narodu. Dobrze wykorzystał swój czas. Stał się współtwórcą jednego z największych sukcesów polskiej dyplomacji na międzynarodowym forum, który – po latach zaborów – doprowadził do przywrócenia niepodległego bytu Rzeczypospolitej. Jego sławna audiencja u prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona 6 listopada 1916 roku zakończyła się zapewnieniem złożonym artyście, że „Polska odrodzi się i będzie znów istnieć”, a w dwa i pół miesiąca potem – sławnym, rozstrzygającym stwierdzeniem w orędziu do Senatu Stanów Zjednoczonych powiedział Wilson „iż powinna istnieć zjednoczona, niepodległa i samodzielna Polska”.
Jest bolesnym paradoksem historii, że późniejsze ustalenia polityczne, dokonane w Jałcie z udziałem innego amerykańskiego prezydenta, w proch obróciły dzieło tego niezwykłego Polaka. Jest również paradoksem, że współczesna cywilizacja w podobny proch obróci wieloletnią, szwajcarską siedzibę tego człowieka. Miejsce-pamiątkę, w którym przez długi czas tworzyła się polska polityczna i kulturalna historia... Oto bowiem sławną willę w Riond-Bosson, rozjechały buldożery przygotowujące grunt pod nowoczesną autostradę.
Oglądane i prezentowane dziś dzieła sztuki orientalnej ze zbiorów Ignacego Jana Paderewskiego zdobiły niegdyś tę właśnie willę. Są częścią spuścizny przekazanej w testamencie Muzeum Narodowemu. Fragmentem legendarnego dziedzictwa, które w większości również uległo bezpowrotnemu rozproszeniu.
Historia zdaje się być wiele winna tej postaci. Podobnie zresztą współczesna technika, która już za życia artysty potrafiła rejestrować dźwięk i obraz, poświęca skromną uwagę temu artyście. Pamięć o Ignacym Janie Paderewskim i jego dziele jest wielkim, naszym, wspólnym, narodowym obowiązkiem.
Przed dwoma laty Rokiem pamięci Ignacego Jana Paderewskiego przywołaliśmy w Polsce jego postać – jako artysty, kompozytora i polityka. Dzisiejsza prezentacja jego zbiorów przypomni nam go jako człowieka wielkiej kultury, osobę o wyrafinowanym smaku i znakomitej znajomości sztuki. Także i te przymioty gruntowały niegdyś jego legendę. Wraz z wybitnym talentem artystycznym, niepospolitą inteligencją, sławnym darem wymowy i przekonywania, znajomością języków, urokiem osobistym, żarliwością charakteru i sławą wielkiego filantropa – to wszystko uczyniły z Ignacego Jana Paderewskiego przyjaciela i partnera wielkich, najważniejszych postaci współczesnej mu epoki. Prawdziwego obywatela świata.
Tę wystawę otwieramy krótko po referendum. W momencie, w którym wkraczamy jak powiedziałem – ponownie wracamy do europejskiej rodziny. Sądzę, że warto przypominać te osoby i takich ludzi jak Ignacy Jan Paderewski, którzy Polakami, Europejczykami, obywatelami świata byli zawsze. Stanowili wzór, stanowili inspirację dla wielu. Dzisiaj są tymi, do których możemy odwoływać się budując dobrą przyszłość Polski i Polaków. Zapraszam Państwa do obejrzenia tej szczególnej wystawy.