Menu rozwijane

23 lipca 2003
23 lipca 2003 roku w Pałacu Prezydenckim w Warszawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski ratyfikował Traktat dotyczący przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. W uroczystości udział wzięli m.in. Marszałek Sejmu Marek Borowski, Prezes Rady Ministrów Leszek Miller, Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz, członkowie Rady Ministrów, parlamentarzyści, ambasadorowie państw członkowskich i przystępujących oraz Szef Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek-Deresz, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec, Szef Gabinetu Prezydenta RP Marek Ungier, Sekretarze Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Barbara Labuda i Dariusz Szymczycha, Podsekretarze Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Majkowski i Edward Szymański. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in. Opowiadając się w czerwcowym referendum za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, Polacy upoważnili mnie do złożenia podpisu pod Traktatem Akcesyjnym. Ten historyczny moment swoją szczególną doniosłość zawdzięcza właśnie temu, że wola narodu, przesądziła o naszej przyszłości w europejskiej wspólnocie. Kto mógł przypuszczać, że w tej sali, w której 14 maja 1955 roku powołano do życia Układ Warszawski, za niecałe pół wieku będziemy świadkami powrotu Polski do Europy bez podziałów. Podpisując przed czterema laty, również w tej sali, Akt ratyfikacyjny Traktatu Północnoatlantyckiego, powiedziałem: „Dziś w NATO, jutro w Unii Europejskiej. Razem z wami osiągniemy to”. Cieszę się, że tak własnie się stało. Oto spełniają się marzenia wielu pokoleń moich rodaków, którzy miejsce naszej Ojczyzny widzieli zawsze wśród państw demokratycznych i otwartych, szanujących prawa człowieka, budujących swoją pomyślność na przedsiębiorczości i aktywności obywateli. Stajemy się na nowo pełnoprawnym członkiem rodziny europejskich narodów, ze wszystkimi przywilejami i ze wszystkimi obowiązkami. W pamięci mamy jeszcze finał negocjacji w Kopenhadze, podpisanie Traktatu Akcesyjnego w Atenach. Ale polska droga do wolnego świata zaczęła się o wiele wcześniej. Zawsze pamiętaliśmy, że nasz kraj od tysiąca lat wpisany jest w dzieje Europy, współtworzył jej tradycję i cywilizacyjny dorobek. Tak naprawdę nigdy nie pogodziliśmy się z życiem w cieniu żelaznej kurtyny. Narodziny „Solidarności” były więc nie tylko kolejnym protestem przeciwko ograniczeniom wolności politycznej i gospodarczej. Były także wielkim głosem sprzeciwu wobec nienaturalnego podziału Europy. Dziewięć lat później to pragnienie wolności nabrało realnego kształtu. Dzięki porozumieniu Okrągłego Stołu mogliśmy rozpocząć proces ustrojowej transformacji. Tę historię pisaliśmy również właśnie w tej sali. Dziś w tym uroczystym dniu chciałbym raz jeszcze wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy wtedy potrafili wznieść się ponad polityczne podziały, doznane krzywdy i osobiste animozje. Oni również mają swój wielki udział w naszym wspólnym sukcesie, jakim jest członkostwo w Unii Europejskiej. W tej wyjątkowej chwili warto przypomnieć daty, które znaczyły kolejne etapy naszej integracji ze strukturami europejskimi: - w 1988 roku nawiązaliśmy stosunki dyplomatyczne z Europejską Wspólnotą Gospodarczą. - w 1991 roku podpisaliśmy Układ o Stowarzyszeniu między Polską a Wspólnotami i ich państwami członkowskimi. - w kwietniu 1994 roku Polska złożyła oficjalny wniosek o członkostwo we Wspólnotach Europejskich. - Po czterech latach – w roku 1998 - rozpoczęliśmy negocjacje akcesyjne, które zakończyły się 13 grudnia 2002 roku w Kopenhadze. Rozpoczętemu na przełomie lat 80.i 90. procesowi zbliżania Polski do Unii towarzyszyła transformacja ustrojowa i gospodarcza naszego kraju. Ta kilkunastoletnia droga pełna była trudnych zadań. Zmian wymagała niemalże każda dziedzina naszego życia. Musieliśmy zbudować wolnorynkową gospodarkę, nowelizować prawo, usprawniać administrację, podnosić standardy ochrony środowiska. Dzięki determinacji i zdecydowaniu wszystkich polskich rządów od gabinetu premiera Tadeusza Mazowieckiego do rządu Leszka Millera – dokonywaliśmy postępów niełatwych ale stałych w tym procesie integracji. Dziś chciałbym wszystkim tym, ktrórzy przyczynili się: Panom Premierom, Panu Premierowi Millerowi raz jeszcze serdecznie podziękować. Chcę podziękować Ministrom Spraw Zagranicznych od Krzysztofa Skubiszewskiego po Włodzimierza Cimoszewicza za wielki dyplomatyczny wysiłek, często nieznany opinii publicznej ale bardzo skuteczny, jak widać po owocach. Dziękuję naszym negocjatorom: panu Janowi Kułakowskiemu i panu Janowi Truszczyńskiemu, wszystkim którzy z nimi współpracowali, za umiejętne i skuteczne reprezentowanie polskich interesów podczas trudnych, żmudnych, męczących negocjacji akcesyjnych. Słowa podziękowań kieruję do osób, które w kolejnych rządach odpowiadały za problematykę integracyjną, zwłaszcza do pani minister Danuty Hübner i pana ministra Jacka Saryusz-Wolskiego. Dziękuję również wszystkim, którzy was wspomagali w tym niezwykle trudnym procesie. Dziękuję parlamentarzystom, szczególnie tym zajmującym się problematyką europejską, za ich uwagi, wsparcie, za ich aktywność i udział w tym długim i trudnym procesie. Składam te podziękowania obecnym tutaj Przewodniczącym Komisji Europejskich; Pani Profesor Grabowskiej, Panu Premierowi Józefowi Oleksemu. Szanowni Państwo! Traktat akcesyjny ma ogromne znaczenie nie tylko dla nas, Polaków, ale dla całego europejskiego kontynentu. Reguluje rozszerzenie wspólnoty, którą od 1 maja 2004 roku zamieszkiwać będzie blisko 450 milionów ludzi. Jednocząca się Europa jest nie tylko połączonym obszarem celnym i gospodarczym o olbrzymim potencjale ekonomicznym- jest przede wszystkim wspólnotą idei i ducha, gdzie rozwojowi gospodarczemu towarzyszy troska o prawa i godność człowieka, dbałość o wyrównywanie poziomu życia we wszystkich regionach, szacunek dla kulturowej różnorodności. Podpisany przeze mnie dokument to prawno-międzynarodowa umowa o szczególnym charakterze. Zawarta między 15 obecnymi i 10 przyszłymi państwami członkowskimi, obejmuje całość zagadnień związanych z naszą obecnością w Unii Europejskiej. Zawiera także szczegółowe rozwiązania w dziedzinie prawa, gospodarki, handlu i polityki społecznej. Zapisy Traktatu definiują nasze miejsce w rozszerzonej Unii i przedstawiają warunki, jakie uzyskaliśmy w czasie negocjacji akcesyjnych. To wszystko jest zapisane w tych kartonach, które widzicie państwo - to jest Traktat ze wszystkimi załącznikami w języku polskim i języku angielskim. Jest on dostępny w każdej formie i internetowej i innej, dla każdego kto interesuje się treścią tego Traktatu. Raz jeszcze namawiam aby nie przerażać się obiętością, a zainteresować się tymi elementami traktatu, który dla poszczególnych grup społecznych jest ważny i interesujący. Bowiem ten Traktat zawiera szereg konkretnych zapisów, on musi być dobrze poznany, on musi być poznany przez polityków , urzędników, parlamentarzystów, przedsiębiorców, prawników, właściwie przez wszystkich nas. Wielkie zadanie to i dla Was Szanowni Państwo, przedstawiciele mediów , bowiem z tą informacją szczegółową ale dobrze przedstawioną należy dotrzeć jak najszerzej. Od znajomości zapisów , od umiejętnego ich stosowania, zależeć będzie jakość naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Chciałbym abyśmy od dzisiaj przyjmowali ten dokument jako własny, jako nas wiążący i zobowiązujący i stwarzający ogromne szanse , tym bardziej godny poznania. Ale Traktat był także bezprecedensowym przedsięwzięciem logistycznym. Chciałbym przypomnieć, że prace nad nim rozpoczęły się na długo przed zakończeniem negocjacji. W ciągu 12 miesięcy zredagowano ponad 5 tysięcy stron tekstu i przetłumaczono je na 21 języków. Wymagało to ogromnego wysiłku.I chce podziękować – zarówno państwom członkowskim, jak i kandydatom, za mobilizację i terminowe zakończenie prac nad tym doniosłym dokumentem. Pracowało nad tym mnóstwo bezimiennych osób,którym słowa szacunku i podziękowań dzisiaj również się należą. Wyjątkowy charakter Traktatu podkreśla również fakt, że został on poddany ocenie obywateli państw przystępujących do Unii Europejskiej. W ogólnonarodowych referendach społeczeństwa już siedmiu krajów zdecydowanie, podkreślam zdecydowanie, opowiedziały się za akcesją. Jednogłośnie decyzję w tej sprawie podjął także parlament cypryjski. Ostatnie dwa referenda odbędą się jesienią w Estonii i na Łotwie. Życzymy powodzenia. Przyspieszenia nabiera także proces ratyfikacji. Dziękuję Danii, która jako pierwsze państwo członkowskie dokonała tego wyboru. Dziękuję parlamentarzystom niemieckim, którzy tak zdecydowanie poparli przystąpienie do Unii 10 nowych państw. Jestem przekonany, że w najbliższych miesiącach również pozostałe kraje członkowskie opowiedzą się za Traktatem. Panie i Panowie! Przed Polską ostatnie miesiące dzielące nas od formalnej akcesji. Nie może to być czas biernego oczekiwania na dzień 1 maja 2004 roku, który miałby w magiczny sposób zmienić oblicze naszego kraju. Przyszłość Polski jest w naszych rękach. Musimy uczynić wszystko, by nie zaprzepaścić finansowego wsparcia, które niesie ze sobą członkostwo w Unii. Tylko od nas zależy, w jakim stopniu wykorzystamy otwierające się przed nami możliwości. Oddając swój głos w czerwcowym referendum, ponad 13,5 miliona Polek i Polaków, 13,5 miliona opowiedziało się za przystąpieniem do wspólnoty w przekonaniu, że jest ono dla nas gwarancją bezpieczeństwa, szansą na szybszy rozwój gospodarczy i poprawę jakości życia. Tych nadziei nie możemy zawieść. Pokazaliśmy już, że jesteśmy skutecznymi i twardymi negocjatorami. Teraz musimy udowodnić, że będziemy wiarygodnym i odpowiedzialnym członkiem Wspólnoty. Aby tak się stało, musimy w najbliższych miesiącach zdobyć się na jeszcze większy wysiłek w co najmniej trzech niezwykle ważnych obszarach. Mam tu na myśli: - stworzenie sprawnego systemu, który umożliwi terminową wypłatę dopłat bezpośrednich dla polskich rolników, - nadrobienie zaległości w dostosowywaniu prawa do europejskich standardów,oraz - skuteczne przygotowanie polskich samorządów i partnerów lokalnych do korzystania z unijnej pomocy finansowej. Apeluję i proszę rząd, parlament , samorządy o podjęcie aktywnych działań w tych kluczowych dziedzinach. Apeluję do mediów ogólnopolskich i lokalnych, aby ich uwaga koncentrowała się na monitorowaniu procesu przygotowań – nie tylko informowaniu o postępach, ale także wskazywaniu na zaległości co, myślę , zawsze jest w centrum waszych zainteresowań. Moich Rodaków zachęcam do tego, aby wymagali od przedstawicieli władzy różnych szczebli takich działań, które pozwolą Polsce jak pełniej wykorzystać szanse, jakie niesie ze sobą członkostwo w Unii. Drodzy Państwo! Musimy również mieć świadomość, że od dzisiaj, od momentu ratyfikowania tego Traktatu uczestniczymy na równych prawach w tej wielkiej debacie europejskiej, która dotyczy Unii Europejskiej iprzyszłości naszego kontynentu. Polski głos musi liczyć się w tej rozmowie, nie możemy być tylko świadkami, musimy być aktywnymi uczestnikami. Już dzisiaj biorą udział w tych dyskusjach politycy, dyplomaci, ale to za mało. Chciałbym, aby polska debata europejska zaangażowała jak najszerzej środowiska intelektualne i naukowe, aby mobilizowała organizacje pozarządowe, fundacje, społeczników, wszystkich tych, którzy przed referendum akcesyjnym byli tak aktywni i tak twórczy. Dobrym przykładem może być Grupa Refleksyjna, która już parę lat działa przy Prezydencie Rzeczypolspolitej, gdzie dyskutujemy o przyszłości Europy i szukamy odpowiedzi na rozliczne pytania dotyczące polityki europejskiej i polskiego celu tej polityki. W sporach i dyskusjach powinno ucierać się i zdobyć możliwie szeroką, wewnętrzną akceptację, polskie stanowisko w kilku kluczowych dla wspólnej Europy kwestiach. Potrzebujemy tego stanowiska i zrozumienia dla Traktatu Konstytucyjnego. Powinniśmy zaproponować nasze stanowiska- przynajmniej mieć rozpoznanie, co do tej dyskusji, która toczy się w sprawach wspólnej europejskiej polityki bezpieczeństwa. Mamy szczególne zadanie, może być to polską specjalnością, o czym mówił Minister Spraw Zagranicznych, w wielu swoich wypowiedziach, aby zaproponować wizję wschodniego wymiaru polityki europejskiej. Jestem przekonany, że tu mamy istotną rolę do odegrania , w tym duchu proponowałem tzw. Inicjatywę Ryską, która jest próbą konstruktywnego i partnerskiego podejścia do sytuacji, jaką mamy w naszym regionie po rozszerzeniu NATO i Unii Europejskiej. Gdzie niektóre państwa są już w gronie tych struktur, inne czekają na akcesję, a inne mają tą perspektywę dość odległą w czasie. Potrzebujemy także debaty nad granicami poszerzania Unii Europejskiej w przyszłości. Czy Unia- czy struktury europejskie ogranicza geografia, czy jest to wspólnota wartości,którym razem staramy się służyć i które podzielamy. Ta lista jest dalece niepełna ale przedstawiłem wielkie wyzwania polityczne, które są wyzwaniami intelektualnymi, które wymagają głębokiej refleksji,dyskusji także gorących, poważnego zastanowienia – po to żeby Polska, jako liczący się kraj europejski, liczący kraj- członek Unii Europejskiej wnosiła swój wkład i do europejskiej debaty i decyzji, które zapadną . Szanowni Państwo! Podpisanie Traktatu Akcesyjnego jest kolejnym kamieniem milowym na drodze mojej prezydentury. Dane mi było uczestniczyć w realizacji dwóch dalekosiężnych celów polityki zagranicznej Trzeciej Rzeczypospolitej: członkostwa w NATO i przystąpienia do Unii Europejskiej. Ale dzisiejszy dzień nie byłby możliwy bez zwycięstwa w referendum 7 i 8 czerwca, bez wielkiej mobilizacji Polaków, którzy tak wyraźnie opowiedzieli się za obecnością naszego kraju w Unii. Korzystam z tej okazji, aby raz jeszcze podziękować wszystkim głosującym, wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej za uczestnictwo w referendum, za tak mocne poparcie i zaufanie, jakie zostało nam udzielone, które upoważniło mnie do dzisiejszej ratyfikacji. Są powody do radości. Ta sala przeżyła wiele historycznych wydarzeń. Niektóre niosły ze sobą smutek, niektóre nadzieję, ale były też takie, jak dzisiejsze, które przynoszą radość- niekłamaną radość i jestem przekonany, że jest ona podzelona przez miliony moich rodaków a także miliony obywateli Europy, którzy patrzą na rozszerzenie- jako spełnienie także swoich marzeń, swojego przekonania o Europie Wspólnej, Europie niepodzielonej żadnymi sztucznymi przeszkodami, czy murami. Radując się wszakże nie możemy zapomnieć o wyzwaniach, które przed nami stoją. Jestem przekonany, że stać nas na wysiłek, który przyniesie Polsce, Unii Europejskiej, nam wszystkim- sukces . Członkostwo w Unii Europejskiej będzie- jestem pewny- źródłem polskiej satysfakcji, będzie wzmacniało naszą dumę narodową, ale chcę naszym przyjaciołom, tu obecnym Ambasadorom państw Unii Europejskiej i tym którzy przystępują do niej powiedzieć- Polska jest gotowa uczynić wszystko, aby dzięki naszej obecności Europa stawała się silniejsza, aby pokonywała swoje dzisiejsze i przyszłe trudności, aby była bardziej zjednoczona, bardziej przyjazna, bardziej otwarta i bardziej solidarna. Jestem przekonany, że myślimy tak samo, że jesteśmy wierni tym samym wartościom i tą drogą razem pójdziemy do dobrej przyszłości Polski, Unii Europejskiej- nas wszystkich.