27 czerwca 2003
27 czerwca 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Belwederze z szefami polskich placówek dyplomatycznych, przebywającymi w Polsce na dorocznej pięciodniowej naradzie.
Otwierając spotkanie Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz podsumował przebieg narady i powiedział m.in.:
Omówiliśmy główne kwestie dotyczące naszej aktywności i zadań w świecie, które wiążą się z procesem integracji europejskiej, które dotyczą europejskiego i światowego bezpieczeństwa, które dotyczą problemów naszych rodaków za granicą. Poświeciliśmy wiele uwagi problematyce gospodarczej - polskiej gospodarce jak i reprezentowaniu interesów ekonomicznych naszego kraju poza granicami Polski. Konferencja była dobrą okazja do podsumowania. Rok, który upłynął od poprzedniego spotkania był rokiem szczególnym, jeśli chodzi o to, co robiliśmy w świecie i czym się zajmowaliśmy. Zgadzamy się z tymi, którzy uważają, ze Polska odniosła pewne sukcesy międzynarodowe - wszystko to co wiąże się z zakończeniem negocjacji i podpisaniem traktatu akcesyjnego, referendum europejskim, z decyzjami podejmowanymi w Sojuszu Północnoatlantyckim, nasze zaangażowanie w rozwiązywanie nawet najbardziej skomplikowanych problemów bezpieczeństwa międzynarodowego. Także szereg inicjatyw i wielka aktywność naszego państwa i jego przedstawicieli, a także codzienne zabiegi pracowników służb dyplomatycznych składają się na obraz sporych osiągnięć.
Zwracając się do uczestników spotkania Prezydent RP powiedział m.in.:
Przede wszystkim cieszę się, ze te spotkania maja taki właśnie charakter corocznych dyskusji na temat zadań polskiej polityki zagranicznej. Mówimy przecież o ogromnej zmianie, która dokonała się na przestrzeni ostatniego roku, w niezwykle krótkim czasie. Gdy wspomnimy nasze spotkanie rok temu, widzimy jak bardzo ten świat się zmienił - w jednych elementach na korzyść, w innych na niekorzyść, ale uczestniczymy w tym wszystkim.
Chce zacząć od bardzo mocnej tezy, która dotyczy również waszych ról i waszych wysiłków - od ubiegłego roku pozycja międzynarodowa Polski znacznie wzrosła, czasami nawet ponad nasze oczekiwania. Dzisiaj znaczymy więcej, ale tez ponosimy więcej odpowiedzialności.
Rok 2003, 2004 jest związany z Unia Europejska. Referendum zakończyło się powodzeniem, lepiej niż oczekiwaliśmy. Ten rezultat był wynikiem wielu działań i uruchomienia bardzo szerokiego społecznego, obywatelskiego ruchu na rzecz obecności Polski w Unii Europejskiej. Od przełomu lat 89/90 nie było tak powszechnego ruchu społecznego, który uruchomił by się w dużej mierze samorzutnie. To rodzi rozliczne konsekwencje polityczne i społeczne, ale najważniejsze jest to, ze ten próg przeszliśmy. Teraz zadaniem dla Polski i dla wszystkich instytucji państwowych jest dokończenie procesu przygotowania Polski do wejścia do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku. Wbrew pozorom to nie jest zadanie łatwe.
Z drugiej strony jest zadanie, które dotyczy Państwa bezpośrednio. Proces ratyfikacyjny w parlamentach europejskich. Nie powinno to być skomplikowane, ale trzeba monitorować ten proces, bo będzie dla jakości rozszerzenia mieć znaczenie jak ten proces ratyfikacyjny się zakończy.
Najtrudniejszym zadaniem, które dedykuję naszym ambasadorom, jest przekonanie opinii publicznej krajów unijnych. Spotykamy się wielka niewiedzą na temat państw przystepujacych, z ogromnymi stereotypami, z zafałszowaniem obrazu Polski i innych krajów. Mamy ogromne zadanie doprowadzić na różnych płaszczyznach do przekazania wiedzy o Polsce współczesnej.
Zwracam się tez do ambasadorów w krajach nieunijnych o przekonywanie, ze Polska nie jest chora na Europocentryzm, nasza polityka nie ogranicza się do tego tylko wymiaru i mamy nato wiele dowodów. Nasza obecność w misjach dyplomatycznych, nasze zaangażowanie militarne w rożnych formach misji pokojowych i stabilizacyjnych, nasze zainteresowanie kontaktami gospodarczymi - Polska jest otwarta na kontakty z całym światem.
Polska będzie realizować politykę otwartości, która jest dla nas tak charakterystyczna, i która stanowi element doktryny polskiej polityki zagranicznej.
Na tym tle mamy stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, NATO i sprawy bezpieczeństwa - zgadzam się z tym co powiedział Prezydent Bush w Krakowie: być przyjacielem Stanów Zjednoczonych nie oznacza być złym Europejczykiem. My mamy być tym krajem, który troszczy się o dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, o jak najmocniejsze relacje transatlantyckie. Dla nas relacje Warszawa-Waszyngton są nadzwyczaj ważne. Równie dobre stosunki miedzy Waszyngtonem a Berlinem, a Paryżem są także ważne, bo decydują o naszym poczuciu bezpieczeństwa i swobodzie podejmowanych działań. Oceniam nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi jako znakomite. Chciałbym, aby poszły za tym praktyczne decyzje, których potrzebujemy. Trwają rozmowy na ten temat, ale pamiętajmy ze relacje z Ameryka to musi być partnerstwo wyrażane wobec najwazniejszych kwestii politycznych, ale również rozwój współpracy gospodarczej, a także kwestie wizowe. Musimy cierpliwie dążyć, aby i te kwestie zostały rozstrzygniete w duchu strategicznego partnerstwa polsko-amerykanskiego.
W polityce globalnej nasza koncepcja nie zmieniła się od ostatniego roku. Polska będzie czynić wszystko na rzecz pokoju, bezpieczeństwa i walki z terroryzmem, eliminowania zjawisk niebezpiecznych. To była bardzo ważna cześć uzasadnienia naszych decyzji związanych z Irakiem. Mięliśmy wiele godzin dyskusji na temat Iraku - to nie była łatwa decyzja, a w moim prezydenckim życiu jedna z najtrudniejszych. Tygodnie wojny irackiej były niełatwe, ale finał był zaskoczeniem dla nawet najwiekszych krytyków działań militarnych. Dziś jesteśmy na innym etapie, kiedy trzeba zapewnić stabilizacje w Iraku. Nasi żołnierze są przygotowani, mamy dobra konstrukcje naszej strefy, w sensie politycznym działanie ma charakter międzynarodowy, europejski. Przed nami bardzo trudne zadanie, a podejmujemy się wysilku, który może przynieść ogromnie pozytywne konsekwencje dla współczesnego świata.
Na koniec chce wspomnieć o naszych relacjach z Rosja. Jutro będę miał okazje wiele godzin z Prezydentem Wladimirem Putinem - nasze kontakty są dobre, rozwijamy je, jest wielka szansa, aby również w tej mierze osiągnąć istotny postęp.
Dziękuję za współpracę. To buduje pozycję Polski i nasze relacje z partnerami, to służy ludziom.