14 marca 2003
14 marca 2003 roku w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego z liderami partii politycznych w związku z przygotowaniami do referendum europejskiego.
W spotkaniu wzięli udział: Artur Balazs (Stronnictwo Konserwatywno - Ludowe), Kazimierz Barczyk (Ruch Społeczny), Władysław Frasyniuk (Unia Wolności), Roman Jagieliński (Partia Ludowo - Demokratyczna), Izabela Jaruga - Nowacka (Unia Pracy), Jarosław Kaczyński (Prawo i Sprawiedliwość), Jarosław Kalinowski (Polskie Stronnictwo Ludowe), Leszek Miller (Sojusz Lewicy Demokratycznej) i Donald Tusk (Platforma Obywatelska). Prezydentowi RP towarzyszyli: Szef Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek - Deresz oraz Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha.
Podczas spotkania z dziennikarzami, podsumowując dyskusję, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha powiedział m. in.:
Prezydent RP zaprosił na spotkanie w swojej trosce o referendum. Prezydent Aleksander Kwaśniewski zaapelował do wszystkich partii politycznych, które są nastawione proeuropejsko, aby wykorzystały te 86 dni, które zostały do referendum, do przeprowadzenia rzetelnej akcji informacyjnej - tak, aby z informacją o Unii Europejskiej, o polskich warunkach akcesji, o nadziejach, dotrzeć do swoich wyborców.
Prezydent prosił też, aby kampanii przed referendum nie upolityczniać. Stwierdzał, że stosunek do Unii Europejskiej, do perspektywy integracji europejskiej to jest więcej niż stosunek do konkretnego rządu. Pan Prezydent przedstawił też swoją analizę sytuacji międzynarodowej - tej europejskiej i tej światowej, w kontekście kryzysu irackiego.
Prezydent zapytał uczestników spotkania, jak wyobrażają sobie referendum, jakie formy współpracy między ich partiami politycznymi a Prezydentem i Kancelarią Prezydenta sobie wyobrażają. Prezydent zaprosił polityków różnych partii politycznych do udziału w swojej kampanii. Zaproponował im udział we wspólnych przedsięwzięciach, we wspólnych spotkaniach z wyborcami, z obywatelami w całej Polsce. Uczynił to w tym przekonaniu, że "tak" dla Unii będzie - de facto - oznaczało "tak" dla Polski.
W ocenie Pana Prezydenta była to bardzo ważna i budująca rozmowa. Takiej rozmowy z przedstawicielami tak różnorodnych środowisk i partii politycznych zapewne nie dałoby się przeprowadzić w wielu państwach świata. Ta rozmowa była dobra i nie została zakończona. Spodziewane są kolejne konsultacje. Nie wydano wspólnego oświadczenia poza wspólnym stwierdzeniem, że przedstawiciele partii zaproszonych na spotkanie wyrazili swoje proeuropejskie zainteresowanie oraz gotowość i determinację prowadzenia swoich kampanii na rzecz przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.