Menu rozwijane

31 maja 2003
31 maja 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się na Zamku Królewskim na Wawelu z Prezydentem USA, Georgem W. Bushem, który złożył wizytę w Polsce. Wizytę w Polsce Prezydent George W. Bush i jego Małżonka rozpoczęli od zwiedzenia KL Auschwitz. Pod Scianą Straceń Prezydent USA złożył wieniec i oddał hołd pomordowanym. Następnie Prezydenta USA, któremu towarzyszą sekretarz stanu USA, Colin Powell i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Condoleezza Rice, powitał na Wzgórzu Wawelskim Prezydent Aleksander Kwaśniewski. W ceremonii powitania uczestniczyli m. in. Minister Spraw Zagranicznych RP, Włodzimierz Cimoszewicz, Minister Obrony Narodowej, Jerzy Szmajdziński, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sekretarz Stanu Marek Siwiec oraz Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Andrzej Majkowski. Po uroczystości, której asystowała Kompania Reprezentacyjna Strzelców Podhalańskich, obaj Prezydenci wraz z Małżonkami weszli do wawelskiej katedry. Następnie w Sali Turniejowej Zamku Królewskiego odbyły się rozmowy obu Prezydentów. Po ich zakończeniu Prezydenci RP i USA, w obecności m. in. Prezesa Rady Ministrów, Leszka Millera, wygłosili na Dziedzińcu Arkadowym przemówienia. Prezydent Aleksander Kwaśniewski stwierdził: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Bush, Ekscelencje, Panie i Panowie! To dla nas zaszczyt, radość i wielka satysfakcja – gościć w Polsce Prezydenta Stanów Zjednoczonych, po raz kolejny w ciągu ostatnich dwóch lat. Te dwa lata w stosunkach polsko-amerykańskich to niemal epoka. Wykorzystaliśmy ogromny potencjał, aby zbudować oparty na zaufaniu i wspólnych wartościach, skuteczny związek przyjaciół. Aby rozwinąć i utrwalić partnerstwo Polski i Ameryki! Serdecznie witamy, Panie Prezydencie! Witamy Pańską Małżonkę, Panią Laurę Bush! Witamy wszystkich naszych amerykańskich gości, tu w Krakowie, tu na Wawelu! Spotykamy się w sercu Polski, na Wawelu. Z tego zamku władali polscy królowie, tu spoczywają prochy większości z nich. To dla nas, Polaków, święte miejsce, sanktuarium tysiącletniej polskiej historii i kultury. Stąd nasz naród, jak ze źródła, czerpie swą pamięć i tożsamość. Cieszę się, że właśnie w Krakowie, na Wawelu, podejmujemy przyjaciela Polski i Polaków, Prezydenta Stanów Zjednoczonych George`a Walkera Busha. Człowieka, dzięki któremu możemy dzisiaj z satysfakcją powiedzieć, że stosunki między Polską i Ameryką są najlepsze w historii. Łączą nas nie tylko te same wartości i zasady, ale też gotowość ich urzeczywistniania i obrony. Polacy i Amerykanie zawsze wysoko cenili prawo narodów do samostanowienia i godności. Walczyliśmy o wolność – dla siebie i – solidarnie - dla innych. Przypomina o tym postać Tadeusza Kościuszki – wielkiego bohatera polskiej i amerykańskiej historii – który tutaj, na Wawelu, jest pochowany. Dowodem wierności tym ideałom jest także obecne partnerstwo naszych krajów w stawianiu czoła trudnym problemom współczesnego świata. Witaj Przyjacielu, witaj na gościnnej polskiej ziemi! Panie Prezydencie, Pani Bush, Panie Premierze Rzeczypospolitej, Ekscelencje, Panie i Panowie! Czujemy się zaszczyceni, że właśnie w Polsce Prezydent Stanów Zjednoczonych chce wypowiedzieć ważne słowa o przyszłości, chce przedstawić amerykańską wizję międzynarodowego ładu opartego na filarze bezpieczeństwa. Ameryce, Polsce, całemu światu przychodzi dzisiaj mierzyć się z wyjątkowymi wyzwaniami. Po 11 września nikt już nie ma wątpliwości, że narody muszą poradzić sobie ze śmiertelnym zagrożeniem terroryzmu i wspierających go dyktatur. Jesteśmy pełni uznania dla Pana, Panie Prezydencie, za determinację i konsekwencję, z jaką przeciwstawił się Pan złu. Podjął Pan wielkie ryzyko. Może największe jakie w ostatnich latach przyszło podejmować politykowi. Nie zawahał się Pan ani przez chwilę, gdy trzeba było ścigać terrorystów w ich kryjówkach, wyzwolić zastraszonych mieszkańców Afganistanu i Iraku, dać im wolność i nadzieję na normalne życie. Ze zrozumieniem i uznaniem odnosiliśmy się do Pańskich decyzji. Od początku byliśmy z Panem, Panie Prezydencie, od początku stanęliśmy u boku Ameryki. W obronie bezpieczeństwa – własnego i międzynarodowego - czasem trzeba działać daleko od ojczystych granic. Tę lekcję, płynącą z dawniejszych i współczesnych zagrożeń, Polska dobrze sobie przyswoiła. Przekonaliśmy się na własnej skórze, jak wielką wartością jest solidarność narodów w obliczu zła. To właśnie dlatego wysłaliśmy do Iraku naszych polskich żołnierzy. Z satysfakcją witamy uchwalenie przez Radę Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych rezolucji, która tworzy dobre podstawy do stabilizacji i rozwoju nowego Iraku. To pomyślna wiadomość dla świata, który potrzebuje nade wszystko współpracy, a nie podziałów. Polska podejmuje ogromne wyzwanie – będziemy dowodzić jedną ze stref stabilizacyjnych w Iraku. Jesteśmy w pełni świadomi ciężaru odpowiedzialności jaki na nas spoczywa. Do powierzonego nam zadania podchodzimy z należytym respektem. Mamy jednak atuty, które pozwalają nam na optymizm. Należą do nich nasze tradycje tolerancji i umiejętności godzenia różnych kultur. A z czasów współczesnych - doświadczenia zdobyte przez nasze wojska w misjach pokojowych, w których Polska uczestniczy już od 50 lat. Obecnie, pod flagą ONZ i NATO, w różnych zakątkach świata służy blisko 2000 polskich żołnierzy i policjantów. Teraz dwukrotnie powiększymy ten rejestr – a zarazem podejmiemy się dowództwa nad wielonarodowymi siłami. Serdecznie witamy wszystkich, którzy chcą być naszymi partnerami. Jesteśmy wdzięczni za wsparcie zadeklarowane przez NATO. Cieszymy się ze współpracy panstw, które chcą wraz z Polską być w tej strefie obecne. W budowaniu nowego Iraku udział wezmą także polscy eksperci cywilni. Naszej misji sprzyjać będą doświadczenia polskich firm wyniesione z pracy w Iraku w latach 70. i 80. Wielu Irakijczyków kończyło w Polsce studia, zna nasz język – to także poważny kapitał. Uczynimy wszystko co w naszej mocy, aby ten piękny, dobrze znany nam kraj, kolebka cywilizacji, rozwijał gospodarkę i kulturę na miarę swoich wielkich możliwości. Aby jego mieszkańcy cieszyli się wolnością i mogli w pełni korzystać z należnych im praw. Wyrażam nadzieję, Panie Prezydencie, że dzięki naszym solidarnym i konsekwentnym działaniom, wolność i demokracja na trwałe zadomowią się w nowym Iraku i będzie to miało korzystny wpływ na cały region Bliskiego Wschodu. Szanowni Państwo! Dzisiaj Polska na nowo i coraz dobitniej zaznacza swoją pozycję w polityce europejskiej i światowej. Odpowiednio do naszego potencjału, do rosnących możliwości – przyjmujemy współodpowiedzialność za losy społeczności międzynarodowej, za pokój i bezpieczeństwo. Polska przystępuje do Unii Europejskiej – jednego z najbardziej ambitnych i udanych przedsięwzięć integracyjnych w historii ludzkości. Wchodzimy do wspólnoty, która połączy 25 krajów i 450 milionów ludzi. To wielki sukces Europy! Jako Polak i Europejczyk, stwierdzam to z wielką dumą i optymizmem. Wspólnota, która już obejmuje tak wiele państw, kultur i doświadczeń, jest wspaniałą odpowiedzią naszego kontynentu na tragiczne błędy przeszłości, ale przede wszystkim na wyzwania jutra. Przed nami kolejny, historyczny krok. Jestem głęboko przekonany, że za niespełna rok do grona Unii Europejskiej wejdzie dziesięć nowych krajów, a wśród nich Polska. Złączy się zachodnia i wschodnia część kontynentu, Europa – jak przekonywał nasz wielki Rodak, papież Jan Paweł II – będzie oddychać dwoma płucami. Tym samym zyska nowe możliwości rozwoju i nową dynamikę. Polska w Unii Europejskiej będzie we własnym domu. Europa jest naszym adresem, naszym losem i częścią naszej tożsamości. Mamy przed sobą wiele pracy. Z jednej strony, musimy pełniej przyswoić sobie unijne standardy, zasypywać cywilizacyjną lukę. Z drugiej zaś – chcemy wzbogacać wspólnotę naszym doświadczeniem historycznym i tym najnowszym z okresu transformacji; naszą pozycją w regionie, kontaktami ze wschodem. Polska może i powinna pełnić istotną rolę w kształtowaniu polityki wschodniej Unii; w rozwijaniu współpracy z Rosją, Ukrainą, Mołdawią, także z Białorusią. Polska już dzisiaj włącza się również w budowanie europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony. Panie Prezydencie! Panie i Panowie! W czasie poprzedniej wizyty w naszym kraju, w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego wypowiedział Pan znamienne słowa: Wszystkie nowe demokracje od Bałtyku po Morze Czarne powinny mieć tę samą szansę na bezpieczeństwo i wolność. Te słowa, Panie Prezydencie, stają się rzeczywistością. Bezpieczeństwem, wolnością i szansami rozwoju należy się dzielić z innymi. Polska chce, aby w Europie nie było podziałów, aby zanikały kurtyny, nawet te najdelikatniejsze, te aksamitne. Dlatego cieszymy się z decyzji, jaką podjęło NATO na szczycie w Pradze, o zaproszeniu do Sojuszu kolejnych 7 krajów. Niedawne zdecydowane poparcie tego zaproszenia przez Senat USA to ważna i dobra wiadomość. Polska uważa, że drzwi do NATO nadal powinny pozostawać otwarte. Postulat ten wpisuje się w naszą wizję przyszłości regionu, kontynentu oraz transatlantyckiego obszaru. Pracujemy dla siebie i dla innych. Polska ma znaczący udział w tym, że w całej Europie Środkowo-Wschodniej jest więcej zaufania i bezpieczeństwa, więcej stabilności i współpracy. Wygasły spory z przeszłości, pojednanie i dobre stosunki łączą nas z sąsiadami. Budujemy sieć współdziałania, ogarniającą kilkanaście krajów z obszaru od Bałtyku aż po Adriatyk i Morze Czarne. Są w niej zarówno państwa z kręgu NATO i Unii Europejskiej, jak i te, które w najbliższym czasie pozostaną poza tymi strukturami. Sojusz Północnoatlantycki był, jest i będzie najlepszym gwarantem bezpieczeństwa i stabilności, tak w Europie, jak i na świecie. A siłą Sojuszu jest więź transatlantycka, która wspiera się na dwóch filarach: jednoczącej się, rosnącej w siłę Europie i już zjednoczonych Stanach Ameryki. Bez bliskiego współdziałania Ameryki i Europy – w tym Polski - nie damy światu trwałego pokoju i bezpieczeństwa. Przeszliśmy od wspólnoty wartości do wspólnoty działania. Dlatego możemy dać nadzieję na powszechne zwycięstwo praw człowieka, na zrównoważony rozwój, na ograniczenie niepożądanych aspektów globalizacji. Tak tylko możemy pokonać międzynarodowy terroryzm. Tak możemy uruchomic autentyczny i jakże potrzebny dialog cywilizacji. Tak możemy zapewnić skuteczność ONZ, która – choć z pewnością wymaga reform – ciągle pozostaje najlepszym i jedynym, globalnym forum współpracy. Wierzymy głęboko, że Ameryka potrzebuje zjednoczonej Europy. I wiemy dobrze, i to mówię tu, na Wawelu, Europa potrzebuje silnej Ameryki. Niech więc Europa i Ameryka dają sobie i światu jak najwięcej - w harmonijnym współdziałaniu, we wzajemnym szacunku, na partnerskich zasadach i prawach! Panie Prezydencie, Szanowni Państwo! Jak straszne było zło, które wyrosło ongiś na europejskiej ziemi, obrazują obozy zagłady Auschwitz i Birkenau. Był Pan, Panie Prezydencie, w tych wstrząsających miejscach i pochylił Pan głowę przed ofiarami wojny i Holokaustu, przed cierpieniem tych, którzy zginęli za drutami obozów. Ta straszliwa przeszłość zobowiązuje – nie tylko do pamięci o poległych i pomordowanych, ale przede wszystkim do podejmowania działań na rzecz pokoju we współczesnym świecie. Wiemy, że z Europy udaje się Pan z wizytą na Bliski Wschód, aby wesprzeć proces zmierzający do ustanowienia trwałego pokoju w tym regionie. Jest tam miejsce dla Palestyny nie odwołującej się do terroru. Jest miejsce dla bezpiecznego Izraela, gotowego rozwijać pokojowe stosunki z sąsiadami. Popieramy wysiłki wspólnoty międzynarodowej służące realizacji tych celów. Jestem pewien, że zdecydowane zaangażowanie USA w ten proces pozwoli szybciej wykiełkować oliwnym gałązkom pokoju. Życzymy powodzenia Panie Prezydencie Pańskiej jakże ważnej misji! Panie Prezydencie! Drodzy Przyjaciele! Uwaga świata skierowana jest dzisiaj na Kraków. W oczekiwaniu, że z tego prastarego grodu popłyną słowa nadziei na lepszą przyszłość naszego globu. Jestem przekonany, że taką nadzieję – na pokój, na zwycięstwo dobra, na coraz więcej sprawiedliwości – możemy światu dziś i razem zaoferować! Następnie głos zabrał Prezydent G. W. Bush: Mój przyjacielu, Panie Prezydencie. Cieszę się, że mogę dzisiaj spotkać sie z Panem oraz z Pana Małżonką. Panie Premierze, Eminencjo, Szanowni Goście, Obywatele Polski. Mam zaszczyt przebywać w Krakowie, gdzie tak wiele miejsc odegrało znaczącą rolę w historii Polski i polskiej wiary. Przez wiele wieków polscy królowie rządzili na tym zamku w tradycji tolerancji. Nieopodal wawelskiego wzgórza znajduje się stary rynek, gdzie Kościuszko przysięgał lojalność na pierwszą demokratyczną konstytucję w Europie. W Katedrze na Wawelu, w 1978 roku, polski Kardynał rozpoczął swoją drogę do konklawe w Rzymie i wszedł do historii jako Papież Jan Paweł II, jeden z największych przywódców moralnych naszych czasów. Nawet w czasach ciężkich prób i doświadczeń duch narodu polskiego zawsze był niezłomny. Moja Małżonka i ja jesteśmy zaszczyceni, że po raz drugi odwiedzamy ten piękny kraj, przywożąc ze sobą wyrazy przyjaźni i życzenia wszystkiego dobrego od amerykańskiego narodu. Dwa lata temu, w Warszawie, potwierdziłem zobowiązanie mojego kraju wobec zjednoczonej Europy, związanej z Ameryką wspólną historią, gospodarką i przyjaźnią. Powiedziałem wówczas, że Europa musi wreszcie przezwyciężyć gorzkie dziedzictwo Jałty i usunąć sztuczne granice oraz strefy wpływów, które zbyt długo dzieliły ten kontynent. Podejmujemy działania, aby dotrzymać tych zobowiązań. Polska, Stany Zjednoczone i nasi sprzymierzeńcy wspólnie zdecydowali o rozszerzeniu NATO na wschód i południe, przynosząc pokój i bezpieczeństwo naszym sojusznikom - młodym europejskim demokracjom. W czasie, gdy NATO rozszerzało się, Pakt został poddany próbom. Ameryka i kraje europejskie musiały stawić czoło zagrożeniom globalnego terroryzmu. Każde państwo musiało podjąć trudne decyzje dotyczące użycia siły zbrojnej dla utrzymania pokoju. Widzieliśmy jedność i wspólny cel. Byliśmy świadkami dyskusji, czasem owocnej, a czasem stwarzającej podziały. Przyjechałem do Krakowa, by powiedzieć, jakie są założenia naszej polityki. Stany Zjednoczone są oddane silnemu związkowi atlantyckiemu, by wzmacniać nasze bezpieczeństwo, rozwijać wolność ludzi i utrzymać pokój na świecie. Polska przez dziesięciolecia walczyła o wolność oraz o pełne uczestnictwo w życiu Europy. A wkrótce Polska będzie członkiem Unii Europejskiej. Walczyliście również, aby stać się pełnoprawnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie po to przeszliście tę drogę - przez okupacje, tyranię, odważne powstania - by teraz mówiono wam, że macie wybierać między Europą a Ameryką. Polska jest dobrym obywatelem Europy, jest także bliskim przyjacielem Ameryki i nie ma między tym sprzeczności. Ameryka zawdzięcza Europie moralne dziedzictwo demokracji, tolerancji i wolności. Ideałom tym poświęciliśmy się wspólnie podczas dziejowych zawieruch. Podczas drugiej wojny światowej siły wolności zjednoczyły się, by pokonać nazizm. Podczas zimnej wojny nasz sojusz transatlantycki przeciwstawił się imperialnemu komunizmowi. A dzisiaj nasz sojusz wolności stawia czoło nowemu wrogowi - śmiertelnemu połączeniu grup terrorystycznych i państw bezprawia, które dążą do pozyskania broni masowej zagłady oraz ideologii przemocy i dominacji, której celem są niewinni i która uzasadnia każdą zbrodnię. Nadszedł czas, abyśmy zjednoczyli się w obronie wolności i wzięli odpowiedzialność za wspólne obowiązki wolnych narodów. Nie czas, by pogłębiać podziały w wielkim sojuszu. Dla Ameryki nasze mocne postanowienie walki z terroryzmem zostało podjęte w jeden dzień, dzień przemocy i smutku. Terrorystyczne ataki z 11 września 2001 r. zmieniły mój kraj. Tego ranka naród amerykański zobaczył nienawiść naszych wrogów i tragiczny los, jaki nam zgotowali. Rząd amerykański podjął misję walki i pokonania siatki terrorystycznej oraz pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich, którzy dali schronienie terrorystom i ich popierali. Dla mojego kraju wydarzenia 11 września miały takie samo znaczenie, jak atak na Pearl Harbor i zdradę z września roku 1939. Z wszystkich tych wydarzeń można wyciągnąć taką samą lekcję - agresji i złych zamiarów nie wolno ignorować ani lekceważyć. Trzeba się im przeciwstawić szybko i zdecydowanie. Walczymy o świat, w którym mężczyźni i kobiety mogą żyć w wolności i pokoju, a nie w strachu i chaosie. A każdy cywilizowany naród ma swój udział w końcowym rezultacie. Walcząc ramię w ramię przyspieszymy dzień ostatecznego tryumfu. Jeden z głównych frontów tej wojny znajduje się tutaj w Europie, gdzie Al-Kaida wykorzystała kilka miast do przygotowania do ataków. Europejskie kompetentne siły policji i służby wywiadowcze odgrywają zasadniczą rolę w ściganiu terrorystów. Polska miała duży udział w budowaniu współpracy antyterrorystycznej w państwach Europy Środkowej i Wschodniej. Ameryka jest wdzięczna. Jednakże niektórym wyzwaniom terroryzmu nie można stawić czoła, używając tylko siły przymusu. Czasami trzeba zastosować bezpośrednie działania wojskowe. Reżim Talibów w Afganistanie wolał wspierać i ukrywać terrorystów z Al-Kaidy. I przestał istnieć. Dyktator w Iraku dążył do pozyskania broni masowej zagłady, pielęgnował związki z terrorystami i przeciwstawiał się żądaniom Organizacji Narodów Zjednoczonych. I jego reżim też padł. W walkach w Afganistanie oraz w Iraku, polskie jednostki służyły sprawnie i z honorem. Ameryka nigdy nie zapomni, że Polska stanęła na wysokości zadania. Jeszcze raz przyszło wam zastosować w praktyce słowa motta: za waszą i naszą wolność. Nasze sojusze muszą być silne, by wygrać wojnę z terroryzmem. Polska i Ameryka są dumnymi członkami NATO, a NATO musi być przygotowane, by sprostać wyzwaniom naszych czasów. Jest to kwestia możliwości i woli politycznej. Nasze wspólne bezpieczeństwo wymaga od europejskich rządów inwestycji we współczesne militarne możliwości bojowe, aby nasze siły mogły szybko i precyzyjnie przemieszczać się, uderzać we wroga i ratować niewinnych. NATO musi wykazać się stanowczością oraz przewidzieć działania poza Europą, i robi to. NATO zgodziło się poprowadzić siły bezpieczeństwa w Afganistanie i wesprzeć naszych polskich sojuszników w Iraku. Silne NATO z szeroką wizją swej roli służyć będzie naszemu bezpieczeństwu i pokojowi. Największym zagrożeniem dla pokoju jest rozprzestrzenianie się broni nuklearnej, chemicznej i biologicznej. Musimy wspólnie działać, by powstrzymać te działania. Kraje Wielkiej Ósemki zobowiązały się w zeszłym roku pomóc Rosji i innym krajom w wyeliminowaniu śmiercionośnej broni, która pozostała z czasów Związku Radzieckiego. Cieszę się, że Polska chce uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Wzywam partnerów z Wielkiej Ósemki, by postąpiły zgodnie ze swoimi zobowiązaniami finansowymi, abyśmy mogli powstrzymać rozprzestrzenianie broni masowej zagłady u jednego z źródeł. Kiedy broń ta i jej składniki są przerzucane z jednego miejsca w drugie, musimy mieć środki i zgodę na jej przechwycenie. Ogłaszam dzisiaj nowe przedsięwzięcie mające na celu walkę z proliferacją broni o nazwie Proliferation Security Initiative. Stany Zjednoczone wespół z grupą sojuszników, w tym z Polską, rozpoczęły prace nad nowymi porozumieniami, na mocy których można dokonać przeszukania na pokładzie samolotu lub statku przewożącego podejrzane ładunki oraz przechwycenia nielegalnej broni i technologii rakietowych. Będziemy dążyć do tego, by partnerstwo to było jak najszersze, by trzymać najbardziej niszczycielską broń świata z dala od naszych wybrzeży, z dala od rąk naszych wspólnych wrogów. W ciągu ostatnich 20 lat świat zobaczył determinację mojego kraju w zwalczaniu terroru. Mimo to, użycie siły zbrojnej jest ostatecznością. Amerykanie zdają sobie sprawę, że terroryzmu nie da się pokonać tylko siłą. Uważamy, że ostateczną odpowiedzią na nienawiść jest nadzieja. Gdy walczymy z siłami terroru, musimy zmieniać warunki, w których terror może się zakorzenić. Często terroryzm jest pożywką w krajach ubogich, dlatego musimy pomagać krajom będącym w kryzysie budować społeczeństwo cywilne i wolne instytucje. Ideologia terroru odbywa się w atmosferze niechęci i beznadziei, dlatego musimy pomagać mężczyznom i kobietom na całym świecie w odbudowaniu takiego życia, w którym cel i poszanowanie zajmują poczesne miejsce. W przyszłości nasz wkład w bezpieczeństwo będzie polegał na pomocy w głoszeniu wolności i łagodzeniu cierpienia. Jest to cel, który powinien znaleźć sie na porządku dziennym po obu stronach Atlantyku. W Afryce rozprzestrzenianie się wirusa HIV/AIDS zagraża milionom i stabilizacji całego kontynentu. Stany Zjednoczone podjęły kompleksowe działania, wartości 15 miliardów dolarów, by zapobiegać AIDS, leczyć i nieść opiekę chorym na AIDS. Zwracam się do naszych partnerów w Europie, aby podjęli podobne zobowiązanie, abyśmy wspólnie mogli powstrzymać falę AIDS. Głód na całym wiecie jest bezustannym wyzwaniem, a w Afryce przybrał postać kryzysu. Stany Zjednoczone tworzą fundusz, by przyspieszyć pomoc dla państw, gdzie pojawiają się pierwsze oznaki głodu. Narody Europy mogą w bardzo dużym stopniu pomóc w tych wysiłkach, również przez tworzenie własnych funduszy pomocowych. Mam nadzieję, że rządy europejskie zmienią swoją politykę, która zniechęca rolników z krajów rozwijających się do używania bezpiecznej biotechnologii, by nakarmić ich ludność. Obowiązkiem bogatych narodów jest pomoc dla świata rozwijającego się i dopilnowanie, by nasza pomoc była efektywna. Poprzez "Millenium Challenge Account" zaproponowałem 50-procentowy wzrost amerykańskiej głównej pomocy rozwojowej. Pomoc ta trafi tam, gdzie będzie najlepiej wykorzystywana - nie dla korumpowania elit, ale dla krajów, które są rządzone sprawiedliwie, krajów, które inwestują w zdrowie i edukację swoich obywateli, krajów, które wspierają wolność gospodarczą. Jeśli rządy europejskie przyjmą podobne standardy, będziemy mogli pracować ramię w ramię, by dostarczyć taki rodzaj pomocy rozwojowej, która ułatwi transformację całych społeczeństw. Handel jest jednym z najważniejszych źródeł rozwoju i wzrostu w każdym społeczeństwie. Ameryka i Europa powinny starać się znosić bariery handlowe. Świat, w którym handel odbywa się w warunkach wolności, może sprawić, że miliony ludzi dołączą do rozrastającego się kręgu dobrobytu. Ameryka i Europa muszą ściśle współpracować, by rozwijać i stosować nowe technologie, które poprawią jakość naszego powietrza i wody oraz ochronią zdrowie ludzi na całym świecie. Ameryka i Europa mają obowiązek popierać wolność i pokój, a te dwa zobowiązania są nierozłączne. To właśnie prawa człowieka i własność prywatna, rządy prawa i wolny handel, otwartość polityczna podważają atrakcyjność ekstremizmów i tworzą stabilizację, której wymaga pokój. Musimy pokazać siłę tych ideałów podczas przebudowy Afganistanu i Iraku. Te ideały stworzą również podwaliny dla zreformowanego, nastawionego pokojowo i niezależnego państwa palestyńskiego. Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie, nowe palestyńskie przywództwo, które potępiło terror, daje nadzieję, że strony zgodzą się na dwa państwa, Izrael i Palestynę, żyjące obok siebie w pokoju i bezpieczeństwie. Na początku przyszłego tygodnia udaję się na Bliski Wschód, by spotkać się z palestyńskim i izraelskim premierem oraz innymi przywódcami z tego regionu. Przypomnę im, że praca, która jeszcze nas czeka, pociągnie za sobą wiele trudnych decyzji. Przypomnę im również, że by zachować pokój, wszyscy przywódcy muszą zwalczać terroryzm i porzucić stare argumenty i nawyki. Żaden przywódca, który ma sumienie, nie może godzić się, by upokorzenie, zabijanie, żałoba trwały jeszcze miesiące czy lata. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by strony osiągnęły porozumienie, a następnie, by to porozumienie było wprowadzane w życie. By cele, które sobie stawiamy - bezpieczeństwo, pokój, pełna nadziei przyszłość dla świata rozwijającego się, zostały osiągnięte, oczekujemy oraz potrzebujemy pomocy, rady i mądrości naszych europejskich przyjaciół i sojuszników. Nie powinniśmy pozwolić, by nowe teorie współzawodnictwa podważały wielkie zasady i zobowiązania, które podzielamy. Wrogowie wolności zawsze woleli sojusze podzielone, ponieważ, gdy Europa i Ameryka są zjednoczone, żaden problem i żaden wróg nie może stanąć przeciwko nim. Godzinę drogi od zamku znajduje się pomnik świadczący o najczarniejszych ludzkich instynktach. Byłem dzisiaj w Auschwitz, miejscu Holokaustu i polskiego męczeństwa. Miejscu, gdzie zło znalazło posłusznych wykonawców i niewinne ofiary. Jeden z uwięzionych tam chłopców otrzymał numer A70713. Powracając do Auschwitz całe wieki później Elie Wiesel tak wspominał pierwszą noc w obozie: "Pytałem siebie, Boże, czy to koniec Twojego narodu, koniec ludzkości, koniec świata?" Świat kończył się wraz z każdym morderstwem. Obozy śmierci w dalszym ciągu są żywym świadectwem. Przypominają nam, że zło jest rzeczywiste, że trzeba je nazywać po imieniu i że musimy się mu przeciwstawiać. Całe dobro, jakie spłynęło na ten kontynent - postęp, dobrobyt, pokój zaistniały, ponieważ za drutem kolczastym znaleźli się ludzie gotowi podnieć rękę przeciw złu. Historia prosi o więcej niż tylko pamięć, gdyż nienawiść, agresja, mordercze zapędy wciąż istnieją na świecie. Widząc dzieła zła z bliska na tym kontynencie, nigdy nie możemy stracić odwagi, by przeciwstawić się złu, gdziekolwiek ono zaistnieje. Podczas drugiej wojny światowej tworzyło się także nowe oblicze XX wieku, właśnie tutaj w Krakowie. Młody seminarzysta, Karol Wojtyła, patrzył na flagi ze swastyką powiewające nad murami zamku wawelskiego. On także dzielił cierpienia swojego narodu, wykonywał pracę przymusową. Z doświadczenia, jakie zdobył jako ksiądz oraz z jego wiary, narodziła się wizja: każdemu człowiekowi należy się godność, gdyż Bóg zna i kocha każdego. Ta wizja człowieczeństwa i ludzkiej odwagi rodziła strach wśród tyranów, przyniosła wolność jego ukochanej ojczyźnie i wyzwoliła połowę kontynentu. Także teraz Papież Jan Paweł II głosi przesłanie o godności każdego ludzkiego życia i wyraża najszlachetniejsze dążenia naszej wspólnej kultury. Europę i Amerykę będzie zawsze łączyć co więcej niż nasze interesy. Jesteśmy połączeni ideałami i przekonaniami. Wierzymy w prawa człowieka, sprawiedliwość w majestacie prawa, samorządność, wolność gospodarczą, której granicę stanowi współczucie. Nie mamy wyłączności na te przekonania, ale niesiemy je przez wieki. Będziemy je dalej rozwijać i wspólnie ochraniać. Dziękuję za Waszą gościnność. Dziękuję za Waszą przyjaźń. Niech Bóg błogosławi ten wspaniały naród, niech Bóg błogosławi Polaków. (tłumaczenie na jęz. polski Ambasady Stanów Zjednoczonych) Angielskie wersje wystąpień obu prezydentów znajdują się na stronie www.prezydent.pl w sekcji angielskiej. Komentując wystąpienie Prezydenta USA, Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział dziennikarzom: Zacznę od tego, że jestem bardzo zadowolony. To było bardzo ważne wystąpienie. Fundamentalne dla polityki samego Prezydenta Busha. Możemy mieć powód do dumy, że było to w Krakowie, w Polsce. Jeżeli chodzi o wątki polsko-unijne i unijno-amerykańskie, nie jestem zaskoczony - o tym długo rozmawialiśmy. USA musi dokładnie tak jak my, co znaczy że nie ma konfliktu, przeciwstawienia USA i Europy, że są dwa filary tego samego układu - i w historii, i współcześnie, i w przyszłości. Cieszę się że Prezydent Bush poparł naszą obecność w UE, że widzi jeszcze bardziej rosnącą rolę Polski w kontaktach z USA. Jeżeli w ciągu 24 godzin mamy Blaira, premiera Szwecji, prezydenta USA, w poniedziałek przyjeżdża premier Danii – a więc tych gości jest mnóstwo i wszyscy przyjeżdżają do kraju który liczy się w tej grze światowej. Ja jestem rozmówcą premiera Chin, prezydenta Putina. Oni szukają kontaktów z nami. To świadczy o tym, że Polska się liczy. Możemy być z tego zadowoleni, ale pamiętajmy, że taka pozycja nie jest dana raz na zawsze, musimy walczyć, pokazać stabilność polityczną kraju, dynamikę gospodarczą i mądrą politykę zagraniczną. A polska polityka jest mądra dlatego, że nie jest mocarstwowa, to jest polityka kraju, który ma swoje miejsce, który ma duże doświadczenie, także ostatnich lat transformacji. Myślę, że to co się podoba w postawie Polaków, to to, że jesteśmy szczerzy, że jak się decydujemy to robimy to od początku do końca i w stosunku do wszystkich staramy się mieć dobre intencje. My z nikim nie chcemy wojować, my chcemy budować pokój, a tam gdzie trzeba walczyć ze złem to jesteśmy gotowi do poświęceń. Jesteśmy gotowi do udziału co pokazał Afganistan, Bałkany i Irak. Myślę też, że bardzo czytelna i konsekwentna polityka to jest to, co powinniśmy kontynuować. Rozmawialiśmy o Iraku, jak zaprowadzić tam pokój, jak w działać okresie powojennym i jak pomóc humanitarnie. Mówiliśmy również o Bliskim Wschodzie, o tych instytucjach, o których Bush mówił w przemówieniu. Bardzo zależy nam na tym żeby mógł być pokój między Palestyną a Izraelem, żeby powstało państwo palestyńskie oraz żeby nie było terroryzmu. Mówiliśmy tez o więzach transatlantyckich czyli UE – USA – Francja – Niemcy. Poruszyliśmy również kwestię stosunków dwustronnych oraz reformy ONZ. Jutro zostanie oznajmione, że Pan Marek Belka jest szefem Międzynarodowego Komitetu Koordynacyjnego do spraw zagranicznych, współpracy z rządami. Zaczynamy mieć wysoką pozycję w gronie organizacji do spraw rekonstrukcji pomocy humanitarnej. Mówiliśmy o naszych żołnierzach, którzy się przygotowują do misji, o elementach, które są konieczne w przygotowaniu prac dyplomatycznych. Mówiliśmy również dużo o otoczeniu, bo stabilność Iraku będzie zależeć od sytuacji w Iranie, Syrii i odwrotnie, postęp w Iraku będzie wpływał na sytuację w Iranie i Syrii. Po uroczystościach na dziedzińcu Wawelu Prezydent G.W. Bush spotkał się z Prezesem Rady Ministrów i członkami rządu.