Menu rozwijane

05 czerwca 2003
5 czerwca 2003 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z przedstawicielami - istniejącego od 140 lat - Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych. W uroczystości udział wzięli m.in.: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Adam Tański, Prezes Krajowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Szef Gabinetu Prezydenta RP Marek Ungier, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha, Doradca Prezydenta RP prof. dr hab. Katarzyna Duczkowska- Małysz, Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Nasze spotkanie ma dwa istotne powody. Pierwszy, to jest 140 lat Kółek Rolniczych i słusznie Pan Prezes Serafin mówił, że Kółka Rolnicze rozpoczęły swoje istnienie wtedy, kiedy Polski na mapie nie było, kiedy przeżywaliśmy najtrudniejsze chwile w naszej historii. A tym drugim wymiarem jest referendum unijne. Jakże różna to perspektywa, 140 lat temu brak własnego państwa, brak suwerenności, Ojczyzna podzielona między zaborców, bardzo ograniczone możliwości rozwoju gospodarczego i edukacyjnego, a dzisiaj przed Polakami ważna decyzja o przyszłości, która w moim najgłębszym przekonaniu daje nam szanse rozwoju, bezpieczeństwa, pokoju oraz odgrywania takiej roli w Europie, jakiej Polska dawno nie miała. Chcę bardzo serdecznie Wszystkich Was przywitać, zarówno przedstawicieli Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, którzy obchodzą 140-lecie, jak i Kół Gospodyń Wiejskich, które obchodzą 135-lecie. Stanowicie niezwykle liczną reprezentację wiejskich środowisk: blisko 26 tysięcy kół gospodyń, 22 i pół tysiąca kółek rolniczych i tysiąc dwieście spółdzielni skupia łącznie ponad milion sto tysięcy osób. Jestem świadom faktu, iż 140 lat Waszej tradycji to na polskiej wsi trwałe i znaczące miejsce, ale to też co chcę podkreślić bardzo istotne miejsce w polskiej historii i polskiej państwowości. Od pierwszych chwil istnienia organizacji rolniczych, ich członkowie uczyli się nowoczesnego gospodarowania, zaradności, wspierali w potrzebie, prowadzili działalność oświatową i kulturalną, aktywnie reprezentowali rolnictwo i wieś przed organami państwa. Tak jest nadal i tak powinno być i w przyszłości. Oznacza to, że idea, która przyświecała powołaniu do życia pierwszych Włościańskich Towarzystw Rolniczych, wciąż jest żywa i potrzebna. I chociaż w ciągu bez mała półtora stulecia sytuacja rolników i mieszkańców wsi zmieniła się diametralnie, choć inne są dziś formy Waszej pracy - podstawowe zasady działania przyjęte przez Juliusza Kraziewicza, ojca - założyciela pierwszego towarzystwa na ziemiach polskich, w Piasecznie koło Tczewa, na Pomorzu Gdańskim, nie straciły świeżości. O tym, że potraficie iść z duchem czasu najlepiej świadczą podjęte przez Was po przełomowym, 1989 roku, działania służące obronie rolnictwa przed negatywnymi skutkami szybkiej transformacji gospodarczej. Wiem, że dziś z kolei prowadzicie na wsi akcje edukacyjne poświęcone najbardziej aktualnym zagadnieniom. Myślę m.in. o Centrum Kształcenia i Informacji Europejskiej, które już dziś udziela rad, jak działać w nowej, poszerzonej Europie. Wiem, że promujecie nowoczesne rozwiązania, podpatrywane za granicą, dzięki kontaktom, które nawiązaliście ze związkowymi organizacjami rolników w innych krajach. Moje uznanie budzi i to, że od dwóch lat - właśnie na wzór tych przedstawicielstw - Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych negocjuje u producentów zakupy środków produkcji, maszyn, ciągników, samochodów po preferencyjnych cenach - ten system nazywany jest Linią R. To budujące przykłady mądrych działań, które ułatwiają konkurencję z rolnikami w Niemczech, Francji czy Hiszpanii. Gratuluję aktywności! Cieszę się, że trzymacie rękę na pulsie! Za sprawą Waszej zapobiegliwości w Unii Europejskiej obecne są zresztą już dziś nie tylko niektóre produkty rolne, lecz także i sam Krajowy Związek, bowiem od października 2002 roku macie w Brukseli swoje przedstawicielstwo. Moje zadowolenie budzi Wasza gotowość do włączania się w proces tworzenia prawa. Z inicjatywy kółek złożono w Sejmie kilka projektów ustaw, wśród nich - Pakt dla rolnictwa i obszarów wiejskich oraz projekt ustawy o abolicji dla organizatorów rolniczych protestów. Dzięki Waszym staraniom powstał również program naprawy polskiego rolnictwa i poprawy sytuacji na wsi, nazwany "Priorytety dla rolnictwa". Wartość tych dokumentów jest tym większa, że sami, że Wasze środowisko najlepiej wie, jakich rozwiązań prawnych wsi i rolnictwu trzeba najbardziej. Dziękuję za te podjęte inicjatywy i zachęcam jednocześnie do dalszego pilnego przyglądania się tym regulacjom prawnym, które w pierwszej kolejności dotyczą Was i Waszych spraw. Zmiany w Polsce są i będą bardzo szybkie. Tak to jest w czasach tak bardzo dynamicznych, zmieniających się i musimy zrobić wszystko by prawo za tymi zmianami nadążało. Związki zawodowe i organizacje rolnicze to nie tylko rzecznicy interesów rolnictwa, lecz także ważni partnerzy kształtowania programów i instrumentów polityki rolnej. Tak jest w innych krajach, tak również powinno być i u nas. Proces został rozpoczęty - Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych jest uczestnikiem powołanych przez rząd zespołów roboczych, które pracują nad przyszłością rolnictwa. Zdaję sobie sprawę z tego, że czeka Was niełatwe zadanie. Chodzi przecież o znalezienie takich realnych rozwiązań, które w jak najkrótszej perspektywie zapewnią wsi i rolnictwu widoczny postęp cywilizacyjny, techniczny i ekonomiczny. Chodzi o rozwiązania zapewniające przyszłość młodemu pokoleniu, o wyrównanie szans edukacyjnych, o możliwość sięgania przez nie po wykształcenie, po wiedzę, która w coraz większym stopniu decydować będzie o materialnym bycie wiejskich rodzin. Nie sposób dziś mówić o referendum. Zadecydujemy w nim czy chcemy integracji z Europejską Wspólnotą. To referendum jest wydarzeniem historycznym, rzadko dane nam było decydować wspólnie o tak ważnej sprawie, jednocześnie jestem przekonany, że rzadko kiedy mogliśmy o tym decydować tak demokratycznie, bo w postaci ogólnonarodowego referendum i w sumie, wybaczcie to słowo, w tak komfortowych warunkach, kiedy nie grozi nam żaden pożar na żadnej z polskich granic, kiedy mamy poczucie bezpieczeństwa i zewnętrznego i wewnętrznego, kiedy oczywiście mamy kłopoty, ale mamy świadomość, że są to kłopoty do pokonania. Przed Polską jest dobra perspektywa, choć niełatwa i nie do zdobycia od razu. Chciałbym więc, by mając świadomość tej historycznej chwili Polacy poszli głosować. Wiem, że szczególnie w środowiskach wiejskich jest wiele niezadowolenia z sytuacji gospodarczej, jest niepewność, jest brak wiary w skuteczność podejmowanych działań, ale chciałbym żeby na te dwa dni odłożyć nieco na bok codzienne trudności i pretensje i oddać głos, który jest wyjątkowo ważny i skorzystać z tego szczególnego prawa, iż 7 i 8 czerwca głos Pani, Pana i Pana Ministra i mój ma tę samą wagę. To jest jeden głos. Chcę podziękować za stanowisko Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w sprawie członkostwa Polski w Unii. Z Prezesem Serafinem miałem okazję uczestniczenia w różnych wydarzeniach publicznych i doceniam determinację, zaangażowanie, realizm w spojrzeniu na perspektywę unijną. Chcę wszystkim Państwu podziękować za to, że jesteście na pierwszej linii informacji o Unii oraz przekonywanie w tej sprawie i chciałbym żebyśmy jeszcze ostatnie chwile wykorzystali na takie właśnie działania. Kiedy pytają mnie na różnych spotkaniach co dla rolnictwa i polskiej wsi wynika z obecności w UE to w największym skrócie mówię o dopłatach bezpośrednich, choć to może jest najbardziej spektakularne, ale kto wie czy znowu aż tak bardzo ważne. Dużo istotniejsze jest to, że będziemy naszą politykę rolną stabilizować, że perspektywy dla rolników będą dużo bardziej jasne, że nie będziecie podlegać różnym koniunkturalnym, chwilowym zawirowaniom, zmianom w tej polityce rolnej. Ogromne ważne dla wsi jest to, że infrastruktura wiejska może się wzbogacić, że będą drogi, wodociągi, że będzie lepiej z ochroną środowiska, że dzięki takim dużym inwestycjom infrastrukturalnym polska wieś uzyska nowe miejsca pracy, że można również dzięki wejściu do UE mieć wyższy poziom kształcenia na wsi, lepsze warunki dla młodzieży. Także niezwykle istotne jest to, że otwierają się rynki, nie tylko te rynki dla polskich produktów w krajach UE, ale co może dla nas jeszcze ważniejsze - rynki trzecie. Pamiętajmy, że UE już z Polską będzie mogła w sposób bardziej skuteczny eksportować swoje towary rolno-spożywcze czy do Europy Wschodniej czy do Azji, czy do Ameryki, także tej Ameryki Północnej. Kiedy rozmawiałem z Prezydentem Bushem na temat przyszłości Europy, to on wie że dla Ameryki jest partnerem UE, dla Ameryki partnerem prawdziwym, gospodarczym, który jest istotny jest UE jako organizm zintegrowany, a nie poszczególne kraje europejskie, które nie mają szansy na porównywanie się z potęgą Ameryki Północnej. Jest więc bardzo wiele argumentów, są i takie, które jak rozumiem dla działaczy kółek rolniczych są oczywiste, dla polskich rolników może nie tak, to jest fakt, że Polska od momentu wejścia do UE będzie współkształtować wspólną politykę rolną, że ona nie będzie już przychodzić z zewnątrz, ale będziemy mogli uczestniczyć w jej współtworzeniu, będziemy mogli dyskutować o elementach tej polityki rolnej, a jestem przekonany, że wszystko to co dzisiaj się mówi o reformie wspólnej polityki europejskiej leży najbardziej w interesie polskich rolników, że obiektywnie tak się losy ułożyły - my będziemy korzystać na tym bardziej, bo inni ci z krajów najbardziej rozwiniętych będą musieli z części swoich przywilejów i subwencji zrezygnować, a my będziemy mogli włączać się ponieważ jesteśmy dużo bardziej przygotowani do takich trudnych warunków gospodarowania aniżeli wielu naszych partnerów europejskich. Jest więc wiele atutów, choć ja nie bagatelizuję sytuacji, która dzisiaj jest na wsi. Wiem, że ona jest trudna, wiem, że bardzo wiele jest miejsc prawdziwej biedy i wręcz rozpaczy. Znam te tereny. Urodziłem się w Białogardzie na Pomorzu środkowym i wiem jak tam wygląda sytuacja wsi, sytuacja obszarów popegeerowskich i trzeba wielkiego wysiłku żeby to poprawić, ale w tym wysiłku również możemy otrzymać wsparcie UE poprzez choćby programy regionalne, poprzez inwestycje infrastrukturalne itd. Mówię o tym, żeby raz jeszcze listę atutów przypomnieć i żeby powiedzieć także, iż jest ogromnie istotne żebyśmy nie zmarnowali poprzez decyzje na "nie" tego dorobku, który już osiągnęliśmy wielkimi kosztami i wyrzeczeniami. Pamiętajmy, że Polska jeżeli znajdzie się w UE 1 maja 2004 roku będzie to 15 lat w istocie po rozpoczęciu wielkich polskich przemian, które tu w tej sali miały swój początek bo tu pośrodku stał ten słynny okrągły stół od którego wielkie zmiany polityczne i gospodarcze zaczęły się i w Polsce i w całej Europie. 15 lat to były wielkie wysiłki przystosowawcze, otworzyliśmy granice, znosiliśmy cła i inne bariery. Musimy dzisiaj też skorzystać z tych wyrzeczeń, które ponieśliśmy po to, żeby można było dać rozwój polskiemu rolnictwu i polskim rolnikom. Włączanie polskiego rolnictwa w system gospodarki europejskiej i światowej będzie częściowo sfinansowany z funduszy unijnych i te istotne kwoty trafią do rolników. Ale też nie możemy zapominać, że pozyskanie znacznej liczby środków zależy od nas samych, od tego, czy przygotujemy dobre programy rozwoju. Wierzę, że przygotujemy jak najlepsze i że każde gospodarstwo w tej polskiej obecności w UE znajdzie swoją szansę. W ostatnim czasie jak wiecie drzwi nie zamykały się i w tym Pałacu i w innych ważnych miejscach w Polsce, przyjeżdżali przyjaciele z zagranicy, przyjeżdżali by opowiadać jak to jest "być w Unii" i zachęcać do wstąpienia do Wspólnoty. Wszyscy oni - premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, premier Szwecji Göran Persson i premier Danii Anders Fogh Rasmussen, Pani Prezydent Irlandii, którą gościłem tu przedwczoraj - z przekonaniem mówili o wielkim potencjale, jaki tkwi w polskim rolnictwie, o jego wielkich możliwościach rozwojowych. Oni mówili o polskim rolnictwie jako o potencjale, jako szansie, a nie kłopotach, które z tym są związane. Warto wspomnieć o opiniach Pani Prezydent Irlandii, bowiem Irlandia ma podobną strukturę ludności do naszej, z dużym procentem społeczeństwa żyjącego na wsi i tam też wskazywano nam jak wielki postęp się dokonał. Chcę Państwu powiedzieć, że jest czymś naprawdę imponującym, iż Irlandia, która zaczynała też z niskiego pułapu, kraj i katolicki i z taką, jak powiedziałem, strukturą podobną do polskiej zaczynał 30 lat temu z 60 % średniego poziomu produktu krajowego brutto do UE. Po 30 latach Irlandia to jest 130% średniego poziomu PKB w UE. Dokonał się więc postęp niebywały, ponad 2% rocznie, nie tylko, że dogoniono średnią europejską, ale jest to już dzisiaj o te 30% więcej od średniej europejskiej. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że z niektórych punktów widzenia Irlandczycy są w lepszej sytuacji od nas z natury rzeczy, dlatego, że oni niemalże już po urodzeniu mówią po angielsku, a my musimy ten język opanować, a dzisiaj jest to wygoda dla inwestycji zagranicznych i dla różnych działań. Ale przecież i przed Polską takie szanse się otwierają i chciałbym Drodzy Państwo żebyśmy z tej szansy skorzystali. Chcę podziękować raz jeszcze za Waszą postawę wobec integracji. Chcę podziękować za udział w kampanii przedreferendalnej, ale jeszcze bardziej chcę podziękować za to, że pomagacie rolnikom przygotować się do czekających zmian. Chcę podziękować za wszystko co robicie, aby polskie rolnictwo wznosiło się na coraz wyższy poziom, na polskiej wsi żyło się lepiej, nowocześniej i wygodniej. Zachęcam żeby czynić to dalej, żeby pielęgnować jak do tej pory wspaniałe, historyczne i kulturowe dziedzictwo naszej wsi. W Unii będzie tym bardziej wartościowo o ile wniesiemy naszą tradycję, nasze dziedzictwo i naszą tożsamość. My jesteśmy interesujący dla partnerów europejskich, dlatego, że jesteśmy Polakami, dlatego, że wchodzimy do Unii pod naszą biało czerwoną flagą i dlatego, że wnosimy do Unii całą wielką tradycję dumnego Narodu o ponad tysiącletniej historii państwa z wielkim dorobkiem i z ogromną siłą, siłą, która pozwalała nam przetrwać ponad wiek - 123 lata rozbiorów - właśnie także dzięki Kółkom rolniczym, które wtedy nie bacząc na wszelkie trudności organizowały polską wieś, polskich chłopów do działania, do współdziałania, do solidarności. Za to wszystko w rocznicę Kółek Rolniczych i Kół Gospodyń Wiejskich chcę podziękować, wierząc głęboko, że w tej nowej, rozszerzonej Europie z ważnym miejscem Polski Kółka Rolnicze nie tylko będą swoją działalność kontynuować, ale będą ją rozwijać z pożytkiem dla polskiej wsi, dla całej Polski i dla wspólnej Europy.