Menu rozwijane

08 kwietnia 2003
8 kwietnia 2003 roku w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się - w ramach spotkań z partiami proeuropejskimi - z przedstawicielami Ruchu Społecznego - senatorem Krzysztofem Piesiewiczem i Kazimierzem Barczykiem. Po spotkaniu senator Krzysztof Piesiewicz powiedział m.in Przebieg rozmowy był bardzo szeroki i dotyczył tego wszystkiego co dla Polski jest w tej chwili najważniejsze, co stanowi zagrożenie, a co pewne nadzieje - czyli cały kontekst integrowania się Polski z Unią Europejską, problem referendum, zagadnienie konstrukcji przyszłego budżetu oraz z dużą troską rozmowa czym to się wszystko skończy. Wiadomo bowiem, że sytuacja nie jest stabilna, jest dosyć płynna, jest także problem skróconej kadencji parlamentu. Oczywiście nasze środowisko reprezentuje pogląd, że przy takiej destabilizacji byłoby dobrze, żeby kadencja tego parlamentu została zakończona wcześniej. Nie precyzowaliśmy kiedy, natomiast oczywiście cała koncepcja wyborów czerwcowych, razem jest koncepcją interesującą. Zgodziliśmy się natomiast, że z każdego punktu widzenia należy uczynić wszystko - w kontekście referendum - żeby miało ono przede wszystkim dużą frekwencję, aby nie stała się tragedia poniżej 50 procent oraz aby referendum to wygrać. Moje środowisko od dawna reprezentuje pogląd, że problem wejścia Polski do Unii Europejskiej należy oceniać w kontekście polskiej racji stanu. Jasne jest zatem współdziałanie tych wszystkich, którzy chcą aby zakończyło się to pozytywnie. Wskazywaliśmy na negatywne zjawiska dotyczące układu rządzącego jaki jest w tej chwili. Wydaje się czasami, że traci on sterowność i zaufanie, że kryzys się pogłębia, istnieje problem uchwalenia budżetu i reformy całego kontekstu finansowego państwa. Nie widzimy tutaj jasnych, sprecyzowanych koncepcji na ten temat, a warto by to się stało bo rzutuje to również na problem absrobcji tego wszystkiego co się wiąże z Unią Europejską. Bardzo jasno chciałbym także powiedzieć, że ponieważ problem wejścia do Unii Europejskiej jest to wejście w przestrzeń, którą zbudowała światła, otwarta, europejska chadecja - bo rozszerzenie UE to jest sukces chadecji, dlatego dla nas nie ważny jest kontekst kto jest premierem czy kto jest akurat u władzy w Polsce, bo to się wszystko zmienia. Problem wejścia do Unii Europejskiego to nie jest problem takiej lub innej kadencji parlamentu, ale jest to akt historyczny o ogromnej wadze dla wielu pokoleń i dlatego dla nas nie jest ważne kto jest premierem, albo kto może być premierem, albo kto był premierem, ważne jest aby Polska znalazła się w ramach rodziny narodów europejskich, pracując nad współpracą, by znalazła się w Unii Europejskiej. To jest w tej chwili ważne i w tej chwili poprzemy każda akcję, która zmierza do sukcesu referendum.