Menu rozwijane

06 stycznia 2003
6 stycznia 2003 roku w hali warszawskiego Torwaru Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Noworocznym Spotkaniu Rodziny Olimpijskiej. W uroczystości uczestniczyli m. in.: Marszałek Senatu Longin Pastusiak, Minister Edukacji Narodowej i Sportu Krystyna Łybacka, Minister Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Majkowski, przedstawiciele parlamentu, dyplomacji oraz licznie zgromadzone środowisko olimpijskie - sportowcy, trenerzy, sponsorzy oraz działacze, na czele z Prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stanisławem Stefanem Paszczykiem. Prezydent RP uczestniczył we wręczeniu dyplomów PKOl dla wyróżnionych w rankingu olimpijskim związków sportowych. Podczas uroczystości wręczono również nagrody Nadziei Olimpijskiej im. Eugeniusza Pietrasika dla utalentowanych młodych sportowców oraz uroczyście pożegnano sportowców kończących kariery zawodnicze. Zwracając się do olimpijczyków Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in.: Jak co roku chcę przekazać Państwu najlepsze życzenia, moje dobre słowo i przekonanie, że uczestniczymy w jednym z najwspanialszych ruchów, jaki współczesny świat posiada - w ruchu olimpijskim, rozumianym nie tylko jako wyczyn sportowy, ale jako wspieranie idei, wspieranie tych wartości, które ze sobą niesie. Minął rok olimpijski i wypada podziękować Adamowi Małyszowi za jego medale oraz wszystkim, którzy spowodowali, że przeżywaliśmy chwile wzruszeń w czasie Igrzysk w Salt Lake City. Chcę podziękować wszystkim polskim sportowcom za podjęty w ubiegłym roku trud i wysiłek, trenerom oraz wszystkim, którzy tworzą dzisiaj szerokie i niezbędne zaplecze dla sportu. Rok ubiegły był, jak powiedziano, dobrym rokiem. Jako były minister sportu mam swoją opinię i chcę powiedzieć, że sport jest w trudnej sytuacji. Cieszymy się, że są medale, ale wiemy przecież, że nie ma ich tyle, ile chcielibyśmy. W wielu dziedzinach przeżywamy regres, wiele dyscyplin przeżywa niewątpliwy kryzys, tradycyjne polskie sporty przestają być polskie. Ale ponieważ okazja jest uroczysta - skupmy się na tym, co nas ucieszyło. A ucieszyło wszystko, co udało się zdobyć, szczególnie - co mnie osobiście ucieszyło - to wielka ofensywa pań w polskim sporcie, a szczególnie pięknych pań. Chcę wspomnieć Otylię Jędrzejczak, Sylwię Gruchałę, Jagnę Marczułajtis, Agatę Wróbel, Kamilę Skolimowską - rzadko się zdarza, żeby tak wiele pań odnosiło sukcesy. Za wszystko tym paniom dziękujemy i wierzę, że obecność kobiet w polskim sporcie będzie coraz bardziej wyraźna i przynosząca nam radość. Dziękujemy za wszystkie sukcesy i pamiętamy o rozczarowaniach, a było ich bardzo dużo. To też jest część sportu. Te rozczarowania prowadzą do takiej oto uwagi: międzynarodowa konkurencja, z którą stykamy się dzisiaj we współczesnym sporcie, jest niebywała. Tu nie przejdzie żadna improwizacja, tu nie można liczyć na łut szczęścia. Szczęście jest niezbędnym warunkiem, ale dalece niewystarczającym. Tu musi być plan, konsekwencja, stałe nakłady finansowe, dobra organizacja, świetna myśl szkoleniowa, której nam bardzo często brakuje. Tu musi być po prostu cały system pracy, który pozwoli nam odgrywać większą rolę w międzynarodowej konkurencji, która jest ogromna. Dziś państw uczestniczących w ruchu olimpijskim jest blisko 200. To znaczy, że uczestniczymy w najbardziej masowym, najbardziej powszechnym ruchu, jaki na świecie istnieje. A więc jeżeli chcemy mieć sukcesy, to trzeba ufać sile polskiej improwizacji, ale nie można tej improwizacji wyłącznie zawierzyć. Dlatego na Nowy Rok, rok przedolimpijski, chcę życzyć rządowi, parlamentarzystom, Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, Konfederacji Polskiego Sportu, wszystkim klubom sportowym, samorządom, aby zapewniły przemyślaną koncepcję rozwoju sportu - od młodzieży i szkół poczynając, a na sporcie olimpijskim i wyczynowym kończąc. Tu musi być stabilność, tu muszą być nakłady - większe niż do tej pory, tu musi być dobra praca i organizacja. Tu musi być również rozliczanie z efektów tej pracy, tu musi być po prostu zawodowstwo od początku do samego końca. To dopiero jest niezbędną gwarancją sukcesu. Tego chcę życzyć polskiemu sportowi, polskiemu ruchowi olimpijskiemu w 2003 roku. To rok ważny, bo wszystko to, co nie zostanie zrobione w tym roku, będzie nie do nadrobienia w roku olimpijskim. A więc rok 2003 jest może mniej spektakularny, ale za to jest ogromnie ważny i on będzie decydował o tym, czy w Atenach będziemy radować się z sukcesów, czy będziemy zastanawiać się nad przyczynami porażki, oczywiście uważając, że nie dopisało nam szczęście. Szczęściu trzeba pomóc. Chcę wierzyć, że w takim duchu będziemy pracować cały rok 2003. Chcę podziękować Pani minister Krystynie Łybackiej za jej starania, aby były w budżecie pieniądze bezpośrednio na przygotowania olimpijskie. Chcę zaprosić Polski Komitet Olimpijski na spotkanie w Pałacu Prezydenckim, żebyśmy sobie powiedzieli o tym, jak te przygotowania wyglądają, co można jeszcze zrobić, żeby je wesprzeć, żeby znaleźć klucz do przyszłych medali. Dziękuję serdecznie sponsorom. Bez Państwa udziału byłoby bardzo trudno zapewnić stałe finansowanie dla polskiego sportu olimpijskiego. Wierzę, że będziemy zawsze mogli liczyć na sport jako jeden z tych ważnych znaków firmowych Polski, które kojarzą się z naszym krajem w Europie i świecie. Jest to dziedzina, która trafia do wyobraźni młodych ludzi - kibiców i nie tylko kibiców. Sukces sportowy często ma znaczenie większe aniżeli niejedna poważna dyskusja polityczna, czy napisana książka - z całym szacunkiem dla literatów i intelektualistów. Sukces sportowy niesie w sobie tę moc, która buduje prestiż państwa, która zwraca uwagę na kraj, na naród. Wierzę, że będziemy mogli cieszyć się z takich sukcesów polskich sportowców, z takiego dobrego zdania o naszej ojczyźnie, że będziemy widoczni na stadionach, na arenach świata i że będziemy mogli dobrze przygotować się do Igrzysk Olimpijskich w miejscu symbolicznym, w Atenach w 2004 roku. Wszystkiego dobrego, zdrowia dla całej Rodziny Olimpijskiej, cieszę się, że jesteście tutaj i że jest nas coraz więcej!