20 marca 2003
W dniach 19 – 20 marca b.r. pod hasłem „INICJATYWA RYSKA – EUROPA BEZ PODZIAŁÓW” odbyła się w Warszawie konferencja doradców prezydentów i przedstawicieli rządów 17 państw Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Jej celem było przedyskutowanie inicjatywy zgłoszonej podczas Szczytu państw - Grupy Wileńskiej w Rydze w lutym ubiegłego roku przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Aleksandra Kwaśniewskiego.
Na Konferencji Warszawskiej reprezentowane były: Albania, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Macedonia, Mołdowa, Polska, Rumunia, Serbia i Czarnogóra, Słowacja, Słowenia, Ukraina i Węgry.
Konferencja podkreśliła aktualność i znaczenie propozycji Prezydenta A. Kwaśniewskiego. Inicjatywa Ryska zmierza do umocnienia solidarności i współpracy państw poprzez budowę Europy bez podziałów oraz wspieranie europejskich i euroatlantyckich procesów integracyjnych.
Uczestnicy dyskusji podkreślili również, że Inicjatywa ta wzbogaca już istniejące formy i płaszczyzny współpracy oraz uznali za niezbędne nawiązanie jeszcze bliższych stosunków między Państwami wchodzącymi do struktur euroatlantyckich i tymi, które zamierzają się do nich włączyć.
Konferencja opowiedziała się za podjęciem szeregu konkretnych programów współpracy bez tworzenia nowych struktur. Ponadto, uczestnicy Konferencji podkreślali znaczenie wzajemnego poparcia w procesie kontynuowania transformacji społeczno–ekonomicznej oraz budowy demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego i gospodarki rynkowej.
Szczególną uwagę zwrócono na znaczenie tworzenia i modernizacji infrastruktury transportowej dla ekonomicznego i społecznego rozwoju Państw – uczestników Konferencji.
Kierując się troską o bezpieczeństwo międzynarodowe uczestnicy podkreślili konieczność pogłębienia współdziałania w walce z międzynarodowym terroryzmem, zorganizowaną przestępczością, przemytem i nielegalną migracją.
Uczestnicy Konferencji wskazywali na potrzebę organizowania kolejnych spotkań w ramach Inicjatywy Ryskiej i zachęcali do nadania efektywnego biegu projektom i przedsięwzięciom, które zostały przedstawione przez zainteresowane kraje.
20 marca 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski przyjął w Pałacu Prezydenckim uczestników odbywającej się w Warszawie Konferencji "Inicjatywa Ryska - Europa bez podziałów".
Podsumowując obrady dwudniowej konferencji Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Majkowski powiedział m.in.:
Zakończyła się konferencja przedstawicieli prezydentów i rządów 17 państw Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej poświęcona realizacji inicjatywy zgłoszonej przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego, w lipcu ubiegłego roku w Rydze. Konferencja po nazwą "Europa bez podziałów" potwierdziła, że wszystkie delegacje uczestniczące w niej opowiadają się za współpracą państw naszego regionu, która powinna zagwarantować im właściwe miejsce w jednoczącej się Europie i strukturach euroatlantyckich. Wszystkie delegacje były zgodne i deklarowały, że naczelną zasadą naszej działalności w ramach współpracy państw regionu Bałtyku, Morza Czarnego i Adriatyku powinna być solidarność. Solidarność tych bardziej zaawansowanych z tymi mniej zaawansowanymi na drodze do zjednoczonej Europy. Jest to podstawowa idea inicjatywy i tak postrzegali ją uczestnicy spotkania.
Zwracając się do uczestników konferencji Prezydent RP powiedział:
Serdecznie witam w Warszawie, w Pałacu Prezydenckim, wszystkich Państwa i dziękuję za Waszą obecność na tym spotkaniu. Spotkanie przedstawicieli szesnastu krajów Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej, którzy reprezentują przestrzeń i społeczeństwa między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym, to jest wydarzenie samo w sobie. A dodatkowego znaczenia naszemu spotkaniu nadaje fakt, że spotykamy się w szczególnej chwili - z jednej strony większość naszych państw jest na drodze do struktur europejskich, do NATO, z drugiej strony widzimy co dzieje się na świecie. Oto mamy rozpoczętą akcję militarną w Iraku, wobec której różne państwa przyjęły różne stanowiska, ale które - jeśli przyniesie więcej bezpieczeństwa, skuteczniejszą walkę z terroryzmem - będzie właściwym wkładem nas wszystkich w XXI wiek.
Wczorajsza noc będzie należała do tych, które zapamiętuje się na całe życie. Szczególnie wtedy, kiedy kilka godzin wcześniej podjąłem decyzję o wysłaniu polskich żołnierzy w rejon Iraku, i kiedy wczoraj żegnałem naszych żołnierzy z grupy chemicznej w Brodnicy. Widziałem jak są gotowi, przekonani, że trzeba to uczynić i uczestniczyć w tej akcji. Pytałem żołnierzy o ich codzienne życie, o to czy trudno było im podjąć tę decyzję, odpowiadali, że to nasza profesja, nasza misja. Jeden z nich powiedział, że ciężko było mu podjąć tę decyzję, bo żona urodziła dziecko, on to dziecko widział, ale żona zostaje jeszcze w szpitalu. Na moje stwierdzenie - może niekoniecznie trzeba jechać - powiedział trzeba, i żona też to rozumie. Chciałbym, aby taka postawa była postawą zrozumianą przez społeczeństwa, przez narody. Są momenty, kiedy po prostu trzeba. Są momenty kiedy musimy podjąć decyzje, nawet bolesne i trudne, bo one mogą przynieść lepsze skutki w przyszłości. Mówiąc krótko: trzeba.
Nie przewidywaliśmy, że spotkamy się w takim momencie historii, ale nie zmienia to ani idei, które legły u podstaw pomysłu, ani mojej wdzięczności dla Was, za to, że jesteście tu obecni. W moim przekonaniu kraje reprezentowane w tym gronie tworzą szczególną wspólnotę. Mamy zbliżoną tożsamość, w naszej historii zapisane jest doświadczenie "bycia pomiędzy" - między różnymi nurtami, siłami, między ścierającymi się europejskimi potęgami. W naszej historii głęboko zapisane jest położenie pomiędzy Zachodem i Wschodem; między przenikającymi się kulturami, tradycjami i mentalnościami. Nasze narody, wbrew swej woli, długie lata przeżyły w orbicie wpływów Związku Radzieckiego. Jest czymś symbolicznym, że dzisiejsze spotkanie i te flagi za mną są w sali, gdzie był podpisany Układ Warszawski. Dodam, że nazywał się Warszawski nie dlatego, że była to polska inicjatywa, ale dlatego, że został podpisany w Warszawie. Tu, w tej samej sali później miały miejsce obrady okrągłego stołu, które przyniosły tak wielkie i głębokie zmiany dla Polski, dla tu obecnych narodów.
Dziś również widzimy i odczuwamy owo zbliżenie, ponieważ suwerennie kształtujemy swój los, wspólnie staramy się być w Unii, NATO, jak najbliżej współpracować z tymi strukturami, zająć należne nam miejsce w europejskiej rodzinie, ale przecież nie raz jeszcze będziemy postrzegani jako ta inna część Europy, jako ci którzy są, ale jakby nie do końca w tym europejskim gronie. Stanowisko moje, stanowisko Polski jest jasne i znane. Jesteśmy zdecydowanie przekonani, że zarówno rozszerzenie NATO, jak i rozszerzenie Unii Europejskiej są wydarzeniem o historycznym znaczeniu Umacniają nasze bezpieczeństwo, stabilność, oddalają w niebyt stare podziały i stwarzają nadzwyczajną szansę rozwoju i współpracy w przyszłości. W tym kierunku należy iść, i nie ma dla tego lepszej alternatywy. Oczywiście każdy z naszych narodów zdecyduje sam - już w najbliższą niedzielę referendum ma Słowenia, potem inne kraje, Polska swoje referendum będzie najprawdopodobniej miała 8 czerwca, ale chcę powiedzieć - w moim przekonaniu - alternatywy nie ma.
Ciesząc się więc, że zostały podjęte decyzje o rozszerzeniu NATO, że zostaliśmy zaproszeni do Unii Europejskiej pamiętajmy, że nie dotyczy to wszystkich. Powinniśmy traktować ten fakt jako punkt wyjścia. Otwarte drzwi powinny być stałym elementem koncepcji europejskiej, że powinniśmy być gotowi do przyjmowania, akceptowania nowych państw, które wypełnią kryteria, warunki, włączą się do tej wielkiej przestrzeni współpracy, rozwoju i bezpieczeństwa europejskiego. Włączenie nas do struktur europejskich oznacza dla nas, krajów które tyle przeżyły, więcej demokracji, więcej rządów prawa, więcej społeczeństwa obywatelskiego i więcej efektywnej, opartej na zdrowych zasadach gospodarki.
Moja inicjatywa, którą zgłosiłem w Rydze dotyczy pewnej uzupełniającej - podkreślam uzupełniającej - koncepcji dla tego procesu. Nie ma to być ani zamiast, ani przeciwko, ale ma być uzupełnieniem wszystkiego, co już się dzieje. Celem tej inicjatywy jest, aby te kraje, które na obecnym etapie nie znalazły się ani wśród kandydatów do NATO, ani wśród kandydatów do Unii Europejskiej, nie miały poczucia alienacji, odrzucenia, i mogły korzystać z procesu naszych doświadczeń, i żebyśmy jednocześnie przyjęli na siebie obowiązek politycznego wsparcia ich europejskich i euroatlantyckich aspiracji. Prawdziwa zjednoczona Europa będzie wtedy, kiedy wszyscy razem będziemy członkami struktur europejskich, które wraz z naszą obecnością nie będą tracić naznaczeniu tylko będą istotnym konceptem budującym Europę jako ważne centrum cywilizacyjne tego, i - wierzę - następnego wieku.
Każda inicjatywa polityczna ma sens, jeśli jest w niej treść i cieszę się, że moja inicjatywa przybiera konkretny kształt. Rozmawiamy o różnych formach tej współpracy, dziękuję przedstawicielom polskiego rządu za ich wkład, ponieważ trzeba mówić o wszystkich elementach - nie tylko dyplomacji, polityce, gospodarce, ale także o projektach infrastrukturalnych, granicach, walce z przestępczością, współpracy kulturalnej, regionalnej, współpracy młodzieży, edukacji. Jestem przekonany, że jest długa lista spraw, gdzie możemy być dla siebie interesującymi partnerami, i możemy dzięki naszej współpracy spowodować, że droga krajów, które nie są jeszcze wśród kandydatów do NATO czy Unii będzie krótsza, a nie dłuższa.
Jest jeszcze jeden istotny element - chcemy ofiarować nasze doświadczenie, zarówno z tego, co udało się nam osiągnąć, jak i z tego, co być może jest naszym błędem, słabością. Najmądrzej jest uczyć się na cudzych błędach, to mniej kosztuje. Te kraje, które już przeszły istotny etap i weszły do struktur europejskich, mogą tym doświadczeniem podzielić się z obecnymi tu państwami - Macedonią, Albanią Bośnią i Hercegowiną, Serbia, Czarnogóra, Chorwacja czy naszym wielkim i ważnym przyjacielem i sąsiadem Ukrainą. To są wszystko dziedziny, gdzie powinniśmy współpracować. Proszę o przekazanie tych słów Waszym prezydentom, szefom rządów.
Moment w historii świata jest taki, że każda forma dobrej, uczciwej współpracy jest potrzebna. Nie sądziliśmy, że znajdziemy się w tak trudnym momencie, także wewnątrz NATO i Unii Europejskiej. Właśnie nasze kraje, mogą być przykładem dobrej wzajemnej współpracy, źródłem gorącego apelu, który kierujemy do naszych partnerów z Unii i NATO, aby wrócić do jak najbliższej współpracy., żeby nie zaniedbać dialogu, który musi mieć miejsce.
Nie ma na świecie lepszych adwokatów jedności transatlantyckiej i współpracy europejskiej jak nasze państwa. Przez wiele lat byliśmy ofiarami europejskich podziałów, udało się nam te podziały przezwyciężyć - to myśmy to zrobili, to nasze kraje dokonały tego dzieła przezwyciężenia podziałów. Gdyby przyszłość naszego regionu była dyskutowana między Moskwą, Berlinem , Paryżem i Waszyngtonem to daję wam gwarancję, że bylibyśmy w tym samym miejscu jakim byliśmy 20, 30 łat temu. To odwaga naszych społeczeństw, ludzi z naszych krajów spowodowała, że to się zmieniło. To odwaga tych, którzy chcieli żyć w suwerennych państwach, którzy walczyli o demokrację, i chcieli mówić swoimi językami - na Ukrainie, w Estonii, na Łotwie, na Litwie - to tych, którzy potrafili upomnieć się o swoje prawa na Bałkanach. To my zmieniliśmy reguły i zasady, wrócili do wartości.
To jest brutalna ocena, ale mam takie głębokie przekonanie, że gdyby nie było ruchu tu, to do dzisiaj trwała by dyskusja jak dynamicznie demokratyzować totalitarne reżimy. Stało się i dzisiaj mamy moralny tytuł, żeby domagać się konsekwencji, współpracy, dialogu i działania, które będzie eliminowało wszystkie spory, mogące wrócić nas do dawnych podziałów.
Domagajmy się jak najbliższej współpracy transatlantyckiej, europejskiej. Odrzucajcie pytanie czy nam jest bliżej do Ameryki, do Francji, czy wolimy Europę, czy Stany Zjednoczone. To są fałszywe i niemądre pytania. Znasza przyszłość jest zakotwiczona w strefie transatlantyckiej, gdzie jest Ameryka, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, i gdzie jesteśmy my. My - traktowani jako partner poważny, przewidywalny, odpowiedzialny i wnoszący dla całego tego obszaru wielką nadzieję.
Jeżeli gdzieś jest nadzieja, nawet jeśli czasami jest to nadzieja naiwna, to ta nadzieja jest w nas i u nas. To jest wielka siła naszego regionu i państw, które reprezentujecie. Potrafimy budować, nie boimy się trudności, wiemy jak pokonywać kłopoty i jestem przekonany, że ze współpracy w naszym gronie może wyniknąć wiele pożytku i mam nadzieję, że tak będzie. Obecność państwa na tym spotkaniu traktuję jako znakomity początek i jestem przekonany, że będą kolejne kroki - współpracujmy i dajmy nadzieję i nasz wysiłek, tak dzisiaj potrzebny.