02 października 2003
2 października 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystej inauguracji roku akademickiego 2003/2004 w Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie.
W auli Akademii zgromadzili się przedstawiciele świata akademickiego, rektorzy uczelni warszawskich, przedstawiciele ministerstw i ambasad oraz studenci.
Po uroczystym wprowadzeniu sztandaru Akademii i przemówieniu inauguracyjnym Rektora Ryszarda Zimaka, do zebranych zwrócił się Prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Chcę przede wszystkim powiedzieć, że dla mnie jest wielką przyjemnością i satysfakcją być tu, w Akademii Muzycznej w Warszawie. Chcę podziękować Jego Magnificencji Rektorowi Ryszardowi Zimakowi, za zaproszenie do udziału w powitaniu roku akademickiego 2003-2004. Ta uczelnia, skromna, jak powiedział Pan Rektor, ale jakże zasłużona, ma swoją historię już tak długą, bo związaną z początkiem wieku XIX, kiedy tworzono Szkołę Dramatyczną przy Teatrze Narodowym, która kształciła aktorów i muzyków dla sceny operowej. Dziś Akademia Muzyczna w Warszawie słuszne chlubi się dumnym mianem najstarszej i największej uczelni muzycznej w Polsce.
Ta historia blisko dwustuletnia jest tak znakomita, że nie mogę powtórzyć wszystkich wielkich nazwisk, osiągnięć, mówił o tym Pan Rektor. Chcę powiedzieć jako prezydent bardzo zdecydowanie, Akademia Muzyczna w Warszawie wpisała się na trwałe, jakże bogato, w dzieje polskiej kultury, w dzieje Polski, pomnażała nasz dorobek, sławę i za to jesteśmy jej wdzięczni. Wymieniając takie nazwiska jak założycieli szkoły Wojciecha Bogusławskiego i Józefa Elsnera, nauczyciela Fryderyka Chopina i samego Fryderyka Chopina tu obecnego w każdej chwili, Ignacego Jana Paderewskiego, Mieczysława Karłowicza, Ludomira Różyckiego, Witolda Lutosławskiego i Stefana Kisielewskiego – po zasłużonych pedagogów, wśród których odnajdziemy między innymi Stanisława Moniuszkę, Apolinarego Kątskiego, Karola Szymanowskiego, Zbigniewa Drzewieckiego, Kazimierza Sikorskiego, Adę Sari czy Grażynę Bacewicz – drodzy Państwo – można długo, długo i należy się wszystkim znakomitym osobistościom wymienienie ich nazwisk, ale to niemożliwe, w związku z tym zamknijmy tę część puentą w postaci gromkich oklasków dla Akademii Muzycznej w Warszawie, wielkiej uczelni Rzeczypospolitej Polskiej!
Korzystam również z tej okazji, ponieważ wczoraj w najbardziej tradycyjnym dniu 1 października nie mogłem być w Polsce, żeby również skorzystać z możliwości przekazania pozdrowień dla całego środowiska akademickiego i uczelni wyższych w całej Polsce, a grono, które jest tu dzisiaj obecne symbolizuje właśnie tę znakomitą akademicką Polskę, w związku z tym chcę ukłonić się i życzyć powodzenia uczelniom, studentom, kadrze naukowej, polskiej nauce, myśli dydaktycznej, która zgromadzona jest w tak wielu miejscach zarówno uczelni publicznych jak i niepublicznych. Pozwólcie więc Państwo, że złożę przy tej okazji najlepsze życzenia pomyślności w nowym roku akademickim Uniwersytetowi Warszawskiemu, Politechnice Warszawskiej, Akademii Medycznej w Warszawie, Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, która ze względu na wielkość inwestycji i sukcesy w tych inwestycjach, które obserwowałem parę dni temu, jestem przekonany, iż wkrótce będzie Szkołą Gospodarstwa Wiejskiego i Budownictwa, i to szkołą główną, Panie Rektorze – gratulacje i to podszyte nieco zazdrością innych uczelni, ale bardzo szczere z mojej strony dla SGGW! Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, no i jakże wspaniałym sąsiadom – Wyższemu Seminarium Duchownemu w Warszawie, Uniwersytetowi Stefana Wyszyńskiego, Akademii Teatralnej, Akademii Sztuk Pięknych – też sąsiedzi, uczelniom prywatnym – uczelni pułtuskiej i im. Leona Koźmińskeigo w Warszawie, Akademii Obrony Narodowej oraz Wyższej Akademii Technicznej oraz wszystkim tu obecnym reprezentantom uczelni spoza Warszawy, ale reprezentującym mnogość i bogactwo polskiego szkolnictwa wyższego, polskiego życia akademickiego. Magnificencje, kłaniam się, życzę sukcesów! Wierzę, że ten rok dla Was wszystkich, Waszych społeczności będzie udany, a dzięki temu będzie udany dla nas, dla Polski. Wszystkiego dobrego!
Za chwilę, bowiem 1 maja przyszłego roku Polska stanie się członkiem Unii Europejskiej, staniemy przed wielkimi szansami i wyzwaniami i obowiązkami. Kiedy zastanawiamy się co stanowi naszą siłę, to właśnie wykształceni ludzie, dorobek nauki, kultury, sztuki, to jest to czym możemy być silni w nowej rozszerzonej Wspólnocie Europejskiej, ale czym możemy również dawać znaki polskiej tożsamości, polskiej obecności. Chciałbym również zapewnić, że z mojej strony uczynię wszystko, aby polskie uczelnie, polski świat akademicki miał poczucie nie tylko udziału w historycznym procesie, ale również o swojej historycznej roli, którą odgrywa. Stąd moje zaangażowanie w pracę nad nową ustawą o szkolnictwie wyższym. Zespołem tym kieruje pan rektor Woźnicki, stąd przekonanie, ze musimy zrobić wszystko nie bacząc na ograniczenia, na różne kłopoty, które mamy, chociażby w kolejnych budżetach. Musimy uczynić wszystko, aby polskie uczelnie, polskie życie akademickie rozwijało się, były miejscem kształcenia milionów Polaków i były miejscem, z których promieniuje myśl o świecie nowoczesnym, dobrym, przyjaznym, tolerancyjnym, opartym o uniwersalne wartości, przeszłości, o historii, o tradycje, i o to wszystko, które nas wzbogaca, buduje i umacnia wobec przeszkód i trudności, z którymi przychodzi nam konfrontować się każdego dnia. Być może jeszcze nie zdajemy sobie sprawy w pełni jak bardzo filarem polskiej przyszłej obecności w Unii Europejskiej, polskiej obecności w globalnym świecie jest właśnie nauka, kultura, sztuka, jest to, co Wy, Szanowni Państwo, czynicie i co organizujecie jako rektorzy, jako senaty, jako dydaktycy i profesorowie polskich uczelni wyższych.
Chcę stąd, z Akademii Muzycznej w Warszawie, powiedzieć te słowa do wszystkich, którzy podejmują decyzje: nie zapomnijcie o nauce, nie zapomnijcie o kulturze, nie zapomnijcie o sztuce, o studentach, bo jeżeli zapomnicie, to nie tylko przekreślicie dorobek, tradycję i historię, ale co gorsze, przekreślicie dobrą przyszłość dla nas wszystkich, dla Polski. Pamiętajmy więc o tym, i w takim duchu działajmy, podejmujmy decyzje i niezbędne starania.
To, że jestem dzisiaj w Akademii Muzycznej nie jest przypadkowe. Jako prezydent spotykam się w różnych miejscach i wiem dobrze, że muzyka jest tym językiem, który nie potrzebuje tłumaczenia, trafia bezpośrednio, odwołuje się do emocji, do duszy, do takiego niepotrzebującego werbalizacji rozumienia, przesłania, które niesie muzyka. Chcę za to serdecznie podziękować wszystkim polskim artystom, muzykom i powiedzieć Państwu, że dla mnie zawsze największą radością jest, kiedy widzę słuchających polską wielką muzykę słuchaczy, koronowane głowy, przywódców państw, parlamentarzystów, polityków, którzy są zachwyceni tym właśnie przesłaniem, które płynie z Polski, które płynie w dźwiękach muzyki czy to Chopina, czy to dzisiaj, Pendereckiego czy Góreckiego czy Lutosławskiego, czy innych. To jest naprawdę wielkie wydarzenie i choć uroczystość jest podniosła, to pozwólcie, że dziękując za te osiągnięcia, za Waszą wielką moc dla budowania naszej tożsamości i naszego wspólnego dorobku, opowiem trochę jak anegdotę brzmiącą, ale wydarzenie prawdziwe, z wczoraj.
Otóż kończyłem wizytę oficjalną w Hiszpanii koncertem Stasia Drzewieckiego, koncertem chopinowskim w Pałacu Pardo. Tak się zdarzyło, że spadł nieoczekiwanie deszcz, który akurat Hiszpanom i Madrydczykom przyniósł wiele ulgi i bardzo się z niego cieszyli, wiec powiedziałem, że jak kiedyś następnym razem będą chcieli mieć deszcz to niech dzwonią do mnie, ale to jest jakby mniej ważne. Ważne jest to, że deszcz padał, a koncert miał się odbyć w patio przykrytym szklanym dachem i szef protokołu hiszpańskiego tuż przed uroczystością, a był zaproszony król, premier, kilkaset osób, mówi, czy ten koncert może się odbyć, bo pada deszcz i jest dużo szumu. Ja spojrzałem na niego i mówię: „Proszę Pana, czy Pan wie, że myśmy grali Chopina w Warszawie, kiedy spadały bomby, kiedy słychać było strzały? Pan mi mówi, że deszcz może być przeszkodą dla wielkości muzyki Chopina? O czym Pan mówi!” Lekko się spłoszył, ale mówi: „Dobrze, to Pan Prezydent tak mówi, ale czy artysta będzie w tych warunkach chciał grać?” Więc ja już całkowicie zdesperowany mówię: ”Jeżeli artysta nie zagra, to ja zagram!” Nie ukrywam, że z mojej strony było to oświadczenie ryzykowne. Nie ukrywam również, że w tym kontekście idea żeby nie kształcić zaocznie nie jest do końca taka słuszna, bo być może mógłbym się nauczyć grania Chopina po godzinach, tutaj, na Okólniku.
Ale chcę Państwu powiedzieć, to jest potęga Chopina, to jest potęga muzyki i to jest potęga Polski. Za to jestem Wam bardzo wdzięczny. Proszę, kontynuujcie, rozwijajcie się i cieszę się że na tej sali są studenci i z Azji, i z Europy i z Polski, bowiem to co tu czynicie, to co jest Waszą tradycją i wielkością, jest naprawdę dla nas, nawet tych co tylko ryzykując mogą powiedzieć że zagrają, bardzo ważne.
Szanowni Państwo, w nowym roku akademickim 2003/2004 dla wszystkich polskich uczelni, studentów, akademików i pedagogów, pracowników uczelni wyższych składam najlepsze życzenia, a moje najbardziej gorące życzenia dziś kieruję do Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie, Z podziękowaniem za to, co już, i z nadzieją na jeszcze wiele więcej. Wszystkiego dobrego!
Następnie Prezydent Aleksander Kwaśniewski dokonał aktu dekoracji zasłużonych wykładowców i pracowników Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina.
Odznaczeni zostali:
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski: Witalis Raczkiewicz, Nikodem Wołk-Łaniewski
Złotym Krzyżem Zasługi: Krystyna Diakon, Grażyna Gabryś, Bogdan Gola, Helena Litman, Mirosław Ławrynowicz, Paweł Łosakiewicz, Andrzej Miśkiewicz, Jadwiga Rappe, Włodzimierz Zalewski.