Menu rozwijane

26 czerwca 2003
26 czerwca 2003 roku w Zamku Królewskim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w konferencji podsumowującej cykl Forum „Wspólnie o przyszłości Europy”. W uroczystości udział wzięli m.in. Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz, Minister ds. Europejskich Danuta Hübner, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha oraz parlamentarzyści, przedstawiciele organizacji pozarządowych i osoby zaangażowane w proces integracji Polski z UE. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.: Uczestników Forum chcę serdecznie pozdrowić i podzielić się kilkoma refleksjami, bo tak jak nie brakowało nam tematów i poważnych kwestii do dyskusji w przeszłości, tak również po referendum europejskim, po przyjęciu pierwszej wersji Traktatu Konstytucyjnego, nie zabraknie nam tych tematów na przyszłość. Wracam jednak do wielkiego wydarzenia jakim było referendum europejskie i jego wynik, żeby zacząć od wyrażenia radości i podziękowań. Polacy mają to do siebie, że cały czas szukają radości, potrzebują jej, a gdy jest powód do radowania się natychmiast zapominają o tym i zajmują się innymi, często dużo mniej ważnymi sprawami. Mam dziwne wrażeniem, że z naszym referendum europejskim stało się podobnie – szukając dobrych znaków na mapie zapomnieliśmy już, że wydarzyła się rzecz wielka, rzecz ważna nie tylko ze względu na wynik, ale ze względu na fenomen, który zdarzył się właśnie w związku z tym referendum. Fenomen uruchomienia sił społecznych, które do tej pory w życiu publicznym Rzeczpospolitej nie brały udziału. Jest to w moim przekonaniu wielka wartość, której nie możemy zaniedbać i zostawić na marginesie. Może stać się to bardzo istotny element budowania życia społecznego i politycznego Polski w najbliższych latach. Chcę serdecznie podziękować wszystkim, którzy byli zaangażowani w to referendum. Pozwólcie Państwo, że w tym gronie, w Zamku Królewskim, wyrażę słowa mojego uznania dla wszystkich organizacji społecznych, pozarządowych i fundacji za niebywały wkład, osiągnięcia, za uruchomienie nieobecnych w życiu publicznym obywateli w tym wielkim wydarzeniu. Jeżeli mogliśmy na końcu drogi cieszyć się, zarówno z frekwencji, jak i rezultatu to jest to wielka zasługa setek tysięcy ludzi, którzy potrafili przekonać innych do europejskiej pracy. Gdyby udało nam się ten klimat utrzymać dalej to dobrze służyłoby naszemu życiu, naszej przyszłości i oby się to udało. Tutaj nie jestem już tak pewny, ale ze swojej strony zrobię wszystko by tak było, aby nie zmarnować tego wielkiego potencjału, który objawił się nam wszystkim w czasie referendum europejskiego. Chcę także podziękować bardzo serdecznie wszystkim, którzy doprowadzili do finału, a więc negocjatorom, rządowi, ministrom – spraw zagranicznych, europejskich i wszystkim, którzy ciężko pracowali abyśmy mogli osiągnąć kolejne etapy tej drogi. Wyrażam również wiarę, że będą oni dalej uczestniczyli w procesie wpisywania nas do Unii Europejskiej, a później zdobywania pozycji. Pierwszy punkt mojego wystąpienia to gorące podziękowanie dla wszystkich, którzy przyczynili się nie tylko do udanego referendum, ale do zbudowania tak szerokiego proeuropejskiego frontu w Polsce, ponad partyjnymi podziałami, ponad doświadczeniami historycznymi, ponad życiorysami – bez tego nie byłoby to możliwe. Zwracam się również do obecnych tu przedstawicieli Kościoła, a szczególnie Kościoła katolickiego w Polsce – Wasze wsparcie miało ogromne znaczenie. Jeżeli ktokolwiek mówi dzisiaj, że było inaczej to chcę powiedzieć, że gdyby nie to wsparcie, taka zdeklarowana i wypowiedziana dużo wcześniej pozycja to wynik mógłby być inny. Może nawet nie w sensie głosów za i przeciw, ale na pewno jeśli chodzi o frekwencję. Poza tym poparcie tak ważnej dla polskiej społeczności instytucji, jak Kościół ma również znaczenie na przyszłość – my razem będziemy współtworzyć naszą obecność w Unii Europejskiej. Traktuję to jako wielką szansę, a nie jako kłopot czy trzymanie się wcześniej złożonych zobowiązań, jako wielką szansę na współdziałanie ponad politycznymi podziałami na rzecz dobrej, europejskiej przyszłości Polski. Informację Pani Minister Danuty Huebner, iż Forum kończy działanie traktuję jako zakończenie tylko tej koncepcji pracy, ale nie zakończenie pracy w ogóle. Czekają nas bowiem trzy wyjątkowo trudne, wieloletnie i wymagające wspólnego wysiłku zadania. Pierwsze jest to Polska w Unii Europejskiej. I tu nie tylko chodzi o pytanie jakie stanowisko zajmiemy wobec propozycji Traktatu Europejskiego i wobec tego o czym dzisiaj sama Unia dyskutuje. Nasze stanowisko musi myć oczywiście zdecydowane, jasne, ale pamiętajmy, że musimy zachować się z należytą dyplomacją – stanowisko przedstawiać na miarę naszej roli i rangi w strukturach europejskich, natomiast przede wszystkim starać się aby pozycja Polski za lat kilka czy kilkanaście była tak silna jak to tylko możliwe. Abyśmy rzeczywiście byli krajem odgrywającym znaczącą rolę w strukturach Unii Europejskiej i to jest to zadanie głównie nie dla polityki zagranicznej, tylko dla polityki wewnętrznej. To nie jest przede wszystkim zadanie dla naszych relacji europejskich, to zadanie domowe, które musimy spełnić jeśli chcemy rzeczywiście odgrywać rolę, która jest nam przeznaczona, choćby ze względu na potencjał ludnościowy, położenie geograficzne, historię i tradycję. Mamy tutaj niezwykle dużo do zrobienia. Jesteśmy właściwie ciągle na początku tej drogi, a nawet w jej środku, stąd moja gorąca prośba aby w dyskusjach, które się toczą zastanawiać się jak budować pozycję Polski w Europie poprzez dokonywanie niezbędnych zmian wewnętrznych, poprzez poprawianie prawa, rozwijanie gospodarki, tworzenie wysokich standardów życia publicznego, polskiej demokracji, rozwijanie samorządności, edukację młodzieży. Mógłbym wymieniać tutaj jeszcze bardzo wiele elementów, które kształtują pozycję każdego kraju, także Polski w europejskiej wspólnocie; mówię to do tu obecnych członków Parlamentu. Zdaję sobie sprawę, że jesteście Państwo bardzo zajęci różnymi kwestiami bieżącymi, ale pamiętajcie, że to wszystko musi być rozpatrywane w takim właśnie kontekście, i że to co naprawdę będzie świadczyło o Waszej wyobraźni, o Waszej klasie, to nie co się stanie się w czasie kolejnych wyborów, tylko to, co będzie z Polską za lat 10, 15, 20. Podstawy tej przyszłości tworzymy dzisiaj! Chciałbym bardzo, żeby polscy politycy, polscy parlamentarzyści wzięli to pod uwagę, bo to jest prawdą oczywistą. Wierzę, że tak będzie, wierzę, że potraficie to uczynić, chociaż gdybym powiedział, że w tej kwestii też nie mam wątpliwości, to bym skłamał. Jeżeli mam wątpliwości to je zwalczam w sobie, wierząc, że potraficie tak właśnie pracować na rzecz tej perspektywy Polski w UE, która będzie udana. Jeżeli za lat 15 czy 20 będziemy krajem, który przekroczy wszystkie europejskie średnie, które jeszcze dzisiaj są dla nas bardzo odległe i będzie miał istotną pozycję polityczną. Druga kwestia z tym związana to nasze miejsce w Europie i odpowiedzialność za to wszystko co dzieje się na wschodzie. Od UE, bardzo jasno o tym mówił Pan Minister Cimoszewicz w swych wystąpieniach, dotyczących wschodniego wymiaru polityki UE, ale jest to przede wszystkim nasze zadanie. Jestem po wielu rozmowach z naszymi partnerami, czy to na Bałkanach, z tymi którzy w UE nie są i oczekiwanie jest jednoznaczne – Polska będzie pomagała w utrzymaniu polityki otwartych drzwi, we włączaniu tych państw i społeczeństw do UE. Gdy spojrzymy na polski interes, to nie ulega żadnej wątpliwości, że możemy tylko i wyłącznie na tym skorzystać. Polska, która będzie promotorem takiego właśnie myślenia w kategoriach Europy, rozszerzającej się, oczywiście nie przesądzamy o terminach, nie przesądzamy o spełnieniu kryteriów. Każdy kraj musi wykonać swoje zadania, ale to powinna być polska domena i powinniśmy uczynić bardzo wiele, aby mieć tutaj koncepcje, projekty i plany. Wierzę, że to grono, które jest tu dziś obecne potrafi tak właśnie myśleć i działać. To nie jest slogan, gdy mówimy, iż nie chcemy na polskiej wschodniej granicy żadnych punktów, nawet gdyby miały one być najbardziej delikatne i przeźroczyste. Po prostu musimy być bardzo zdecydowanym adwokatem wszystkiego co Europę łączy i buduje więzi. Im więcej Europy na Ukrainie, im więcej Ukrainy w Europie, tym lepiej dla Polski, im więcej europejskiego kierunku w Rosji, tym lepiej dla Europy, dla Rosji i dla Polski, i tak dalej... To samo dotyczy Białorusi i wszystkich naszych partnerów na Wschodzie. Musimy zdawać sobie sprawę, że przyjęcie wspólnego systemu wartości, standardów, współdziałania to jest czynnik bezpieczeństwa europejskiego i bezpieczeństwa polskiego. Jest to znakomita płaszczyzna dla rozwoju wszelkich kontaktów w przyszłości. Nie wolno popełnić tu żadnego błędu, ani wynikającego z historycznych stereotypów, ani ze współczesnych zaniechań. Nie może tu być błędów polegających na tym, że oto staniemy się członkiem UE i uważamy, że zadanie zostało spełnione i nie musimy podejmować starań w przyszłości. Chciałbym podkreślić to i przejść do sprawy trzeciej. Proszę Państwa za chwilę, to trochę może być przez Państwo źle ocenione, ale proszę nam wybaczyć, Pan Minister Cimoszewicz i ja będziemy musieli udać się na spotkanie z Prezydentem Afganistanu. Mówię o tym dlatego, że właśnie z naszych dyskusji i rozmów, które z nim prowadzimy wynika trzeci, bardzo istotny element, który warto przemyśleć. Otóż Polska jest krajem atrakcyjnym z wielu względów, także z tego powodu, że mamy doświadczenia bardzo unikalne. 15 lat polskiej transformacji w sensie prawnym, politycznym, gospodarczym, społecznym to jest dorobek, którym możemy się dzielić także z Afganistanem. Oni patrzą na nas jako na kraj, który oczywiście się różni ze względu na historię, mentalność, ale, który jest bardzo interesujący z punktu widzenia tego, co udało nam się osiągnąć. Jak działa ten system, który budowaliśmy w dużej mierze metodą prób i błędów przed kilkunastu laty. Chciałbym więc, żebyśmy wiedzieli, że również nasze zachowania, działania, nasze myślenie powinny mieć ten wymiar, co można uczynić, aby podzielić się z tymi krajami, które potrzebują tych doświadczeń. Niekoniecznie muszą popełniać własne błędy, bo wystarczy, że skorzystają z naszych. A więc możemy być dla nich bardzo użytecznym partnerem w wielu dyskusjach, które się toczą. Mówię tu o Azji Środkowej, mówię tu o Bałkanach, mówię tu o innych krajach, które przechodzą trudną drogę, od braku demokracji do demokracji, od gospodarki scentralizowanej do gospodarki rynkowej. Raz jeszcze chcę podziękować twórcom tego Forum za aktywność i chcę podziękować naszym przedstawicielom w Konwencie Europejskim za Wasze wysiłki. Jeżeli kiedyś mówiono, że polska obecność w Konwencie nie będzie zauważona, dzisiaj wiemy, że jest zauważona i wartościowa, a z moich wielu rozmów wynika, że jest bardzo wysoko ceniona. A więc Panu Premierowi Oleksemu, Panu Senatorowi Wittbrodowi, Pani Minister Huebner, Pani Poseł Fogler, Panu Prof. Trzcińskemu i Pani Profesor Grabowskiej chcę serdecznie podziękować za Waszą pracę i powiedzieć rzecz, która jest równie przyjemna, jak i nieprzyjemna, że ta praca się nie skończyła, że trzeba jeszcze wielu wysiłków, zarówno na forum międzynarodowym, jak i naszym wewnętrznym, krajowym, żebyśmy mogli doprowadzić do zwiększenia zarówno świadomości europejskiej wśród Rodaków, ale także żeby właśnie odcisnąć ten istotny polski ślad w koncepcji europejskiej, która się tworzy z naszym udziałem. Cieszymy się z tego, ale pamiętajmy o naszej odpowiedzialności i że trzeba ją unieść na naszych barkach. Raz jeszcze serdecznie dziękuję, proszę o dalsze współdziałanie, niezależnie od form w jakich przyjdzie nam to czynić. Tak naprawdę europejska dyskusja rozpoczęła się i potrzebuje wielu jeszcze, głosów i myśli, żebyśmy mogli któregoś dnia ogłosić, że w Europie znaczymy tyle, ile dumna Polska znaczyć powinna.