Menu rozwijane

11 listopada 2003
11 listopada 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza z okazji Narodowego Święta Niepodległości. W uroczystości uczestniczyli m.in., Marszałek Sejmu Marek Borowski, wicemarszałek Senatu Ryszard Jarzembowski, wicepremier Marek Pol, Minister Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński, ministrowie Kancelarii Prezydenta RP, przedstawiciele parlamentu, rządu, organizacji społecznych, kombatanci, harcerze oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy Warszawy. Zwracając się do uczestników uroczystości Prezydent RP powiedział: Szanowni Państwo! Rodacy! Święto Niepodległości jednoczy nas wokół tego, co w życiu narodu najważniejsze. Osiemdziesiąt pięć lat temu, w listopadowe mgliste dni, Polacy przeżywali moment wielkiej radości – i wielkiej próby. Odzyskaliśmy wolność. Trzeba ją było jednak przekuć w konkretny kształt państwowości. Nie brakowało ludzi oddanych Polsce, fachowców, zdolnych organizatorów – ale w ówczesnej atmosferze, oprócz patriotycznego uniesienia, gęsto było od politycznych podziałów i nieufności. Otwierały się dwie drogi: albo swary i jałowe dysputy, albo twórcze porozumienie, skupienie się na budowaniu. Józef Piłsudski był tym, który ze wszystkich sił przypominał o sprawach najważniejszych. Mówił do swoich współpracowników: „Musimy myśleć o całych dzielnicach kraju, zorganizować nie tylko radę ministrów, ale cały aparat administracyjny. Musi powstać skarb, trzeba uruchomić fabryki, osłonić się wojskiem. Świat na nas patrzy i musimy mu się zaprezentować jako naród zdolny do pełnego wysiłku, a nie gromada skłóconych gadułów”. Taka postawa przyniosła Polakom historyczne zwycięstwo. Niepodległa Rzeczpospolita, zrośnięta z ziem trzech zaborów, powróciła na mapę Europy. Zbudowano silne struktury państwowe, uchwalono demokratyczną konstytucję. Szybko zorganizowano sprawną armię. Już dwa lata później potrafiła ona obronić ojczyznę przed śmiertelnie niebezpieczną agresją ze wschodu. Odrodzona Rzeczpospolita na pewno nie była ideałem – ale była wielkim sukcesem. Wytrwała praca, energia, wiedza, talenty, obywatelska odpowiedzialność milionów Polaków, dały w sumie imponujące efekty. Z dumą i satysfakcją powracamy do tamtych dokonań, jak do korzeni naszej tożsamości. Święto Niepodległości to również dzień, w którym czcimy pamięć naszych bohaterów. Wszystkich tych, którzy poświęcili Polsce wartość najwyższą – własne życie. Ponosili tę wielką ofiarę bijąc się o niepodległość Ojczyzny lub walcząc z dala od polskich granic „o wolność waszą i naszą”. Z szacunkiem chylimy głowy przed każdym z nich. Szanowni Państwo! 11 listopada jest dla nas okazją do tego, by uwolnić się od powszedniego gwaru, zabiegania, emocji – i spojrzeć na polskie sprawy z dystansu. Spróbujmy więc dostrzec rzeczy naprawdę najważniejsze. Jest wielkim fenomenem historii, że mimo blisko półtora wieku zaborów, braku własnego państwa, przetrwał duch polskiego narodu. Zachowane zostały tradycja i język, kultura i obyczaje. To właśnie dzięki temu dzielnemu trwaniu, dzięki heroicznej odwadze i patriotycznej wierze w Polskę, zawsze potrafiliśmy się odradzać, nadrabiać zaległości, stawiać przed sobą ambitne cele. Nie inaczej jest i dziś, na progu XXI wieku. Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju, mamy nowoczesną, dobrze sprawdzającą się konstytucję. I państwo, które choć ma poważne problemy, ma również odpowiednie struktury i instrumenty, aby je skutecznie rozwiązywać. Budujemy konsekwentnie pozycję Polski w Europie i na świecie. Nasz kraj, należąc do NATO, cieszy się opinią sojusznika wiarygodnego i przewidywalnego. W dniu święta niepodległości łączymy się myślą z ponad 4 tysiącami polskich żołnierzy, oficerów i dyplomatów uczestniczących w misjach pokojowych w różnych zakątkach globu. Między innymi w misji stabilizacyjnej w Iraku. Ci dzielni ludzie swoim czynem, poświęceniem i ofiarą wspierają polskie przekonanie, że o pokój i bezpieczeństwo świat musi walczyć solidarnie. O to zbliża się wielka chwila w polskiej historii – za pół roku wejdziemy do Unii Europejskiej. Osiągamy cel wytrwałych dążeń, spełniamy marzenie wielu pokoleń. Na finiszu tej drogi – ostateczną decyzję podjęło całe polskie społeczeństwo. Jestem przekonany, że ten wybór dokonany w referendum zapisuje się wśród najbardziej roztropnych i dalekowzrocznych decyzji naszego narodu. Mamy jasną i klarowną wizję przyszłości. Polska pragnie Unii opartej na równości i solidarności, w której każde państwo będzie czuło się rzeczywistym współgospodarzem. Pragnie Europy bez podziałów, w której jest miejsce dla państw dużych, średnich i małych i nie ma miejsca dla trwałej dominacji kogokolwiek. Ta wizja dodaje skrzydeł nam, Polakom, ale także innym narodom naszego regionu, ciężko doświadczonym przez historię. Drzwi do Unii muszą pozostać otwarte. Integracja kontynentu powinna objąć wszystkich, którzy wyrażają taką wolę, a jednocześnie podejmują trud reform, aby zbliżyć się do wspólnotowych wymagań i kryteriów. Idąc tą drogą będziemy poszerzać obszar stabilności, bezpieczeństwa, rozwoju, a więc i lepszego życia. W ten sposób zbudujemy Europę naszych ambicji i marzeń. Drodzy Rodacy! Nasz kraj, stojąc u progu Unii, ma przed sobą wiele ważnych zadań. Jeśli chcemy się liczyć we wspólnocie, powinniśmy być do członkostwa doskonale przygotowani. Nie tylko wypełniając traktatowe zobowiązania, lecz czyniąc wszystko, aby Polska była dobrze rządzona. Wszelkim poczynaniom władzy – czy to w Warszawie czy w najmniejszej gminie – musi towarzyszyć przejrzystość, uczciwość, konsekwencja i odwaga decyzji. To warunek konieczny, ale niewystarczający. Musimy także uczyć się obywatelskiego myślenia. Musimy również być aktywni w działaniu. Właśnie w tak ważnym dla Ojczyzny dniu, jak dzisiejszy, warto sobie uświadomić, że o sile państwa stanowi poczucie odpowiedzialności jego obywateli. To naprawdę od każdego z nas zależy, jaka będzie Polska. Im więcej naszego uczestnictwa, zaangażowania, także niezadowolenia, ale nie sprowadzającego się jednak do narzekań, lecz do inicjowania zmian, tym Rzeczpospolita będzie mocniejsza i lepsza. Pamiętajmy o zasadzie samospełniającej się przepowiedni: jeśli my, obywatele zaczniemy wątpić w demokrację, odwracać się od państwa – to rzeczywiście będzie malał nasz potencjał w budowaniu lepszego losu. Wolność i niepodległość to bezcenne dobra, które trzeba umieć zagospodarować. W ćwierćwiecze pontyfikatu Papieża Jana Pawła II, naszego wielkiego Rodaka – któremu tak wiele Polacy zawdzięczają – wypada nam się zadumać nad jego często powtarzaną myślą: „wolność jest człowiekowi dana, ale także jest zadana”. Nie możemy marnotrawić tego, co wywalczyliśmy z takim trudem. Tego dobra, które zostało nam dane ale i zadane. Zastanówmy się, jak każdą chwilę wolności wykorzystać ku pożytkowi Rzeczpospolitej. Jak lepiej dla niej pracować, jak sumiennie wypełniać obywatelskie powinności. Jak mądrzej nią rządzić. To jest wielka sprawa. Panie i Panowie ! Wierzę w Polaków – i wierzę w Polskę. Wywiążemy się ze zobowiązań wobec tych, którzy byli przed nami, i wobec tych, którzy przyjdą po nas. Przemogliśmy przecież historię, która tak często nie była dla nas łaskawa. Ufam, że w każdej istotnej dla Ojczyzny sprawie potrafimy porozumieć się ponad podziałami. Że nawet w najtrudniejszych sytuacjach zwycięży poczucie odpowiedzialności, a interesy grupowe okażą się mniej ważne niż dobro wspólne. Pamiętajmy też, że najlepszą metodą rozwiązywania sporów jest dialog. To właśnie u nas, w naszym kraju sprawdzał się on w przeszłości i jest niezbędny dzisiaj i powinniśmy kontynuować tradycję w imię pomyślnej przyszłości Polaków! Drodzy Rodacy! Drodzy mieszkańcy Warszawy! Po 85 latach od odzyskania niepodległości, po 14 latach demokratycznych przemian – możemy i powinniśmy wymagać wiele od Rzeczpospolitej. Ale musimy zawsze pamiętać, że składa się ona z tego, co my robimy dla niej. Bowiem Polska jest sumą nas wszystkich. To duma i zobowiązanie. To także nadzieja, wspólna nadzieja, której spełnienie zależy od nas wszystkich! Pomyślności w tym szczególnym dniu 11 listopada, w Dniu Niepodległości Rzeczypospolitej. Po zakończeniu przemówienia Prezydent RP złożył wieniec w imieniu Narodu Polskiego na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza oraz wieniec przy Pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego. Uroczystość zakończyła defilada pododdziałów reprezentacyjnych Wojska Polskiego, policji i straży granicznej.