Menu rozwijane

24 lutego 2003
24 lutego 2003 roku w Bibliotece Narodowej Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w spotkaniu z okazji 75. rocznicy powstania Biblioteki Narodowej. W spotkaniu uczestniczyli m.in.: Prezes Rady Ministrów Leszek Miller, Minister Kultury Waldemar Dąbrowski, przedstawiciele władz Warszawy. Podczas rocznicowego spotkania prezydent Aleksander Kwaśniewski zwracając się do zaproszonych gości powiedział: Dziękuję za zaproszenie i bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w obchodach jubileuszu 75-lecia Biblioteki Narodowej. Jestem tym bardziej rad, że te obchody zgromadziły tylu jej pracowników i przyjaciół, ludzi kultury, polityki, naszego życia naukowego i publicznego. Jest to dowód, iż ta instytucja ma nadzwyczajną pozycję w polskiej kulturze i w naszym życiu umysłowym. Obchody jubileuszowe to chwila, w której w sposób naturalny kierujemy nasze myśli ku czasom, w których rodziła się narodowa książnica. A mamy prawo wspominać ten czas ze szczególną dumą, była to bowiem epoka, w której Polacy raz po raz dawali dowody niewzruszonej woli i wielkiej, zbiorowej umiejętności w realizacji niełatwego celu, jakim było - po ponadwiekowej niewoli i rozbiciu między trzy zaborcze kraje - stworzenie spójnego organizmu państwowego. Jednym z głównych problemów, wobec którego stanęło wówczas polskie społeczeństwo w swojej nowej roli suwerennego narodu - był problem tożsamości. Konieczność pobudzenia i umocnienia zbiorowej świadomości tego zjawiska stała się zadaniem wielkiej wagi. Podjęły je tworzone wtedy, lub odtwarzane i rozbudowywane instytucje narodowej kultury. W każdym kraju są one depozytariuszami, strażnikami i współkreatorami dziedzictwa myśli i twórczego ducha pokoleń. Bibliotekę Narodową Polacy stworzyli w tym celu. Pilna potrzeba tamtej chwili miała mocne oparcie w dziejowej tradycji. Sławna poprzedniczka dzisiejszej Jubilatki, Biblioteka Jędrzeja i Józefa Załuskich, była chlubą swojej epoki jako jedna z największych książnic w Europie. Jako miejsce, w którym wykluła się niejedna inicjatywa reformatorskiego Oświecenia i jako pierwsza w Polsce biblioteka, której powierzono troskę o narodowe dziedzictwo, przez obdarowanie jej sejmowym przywilejem obowiązkowego egzemplarza każdej książki ukazującej się w kraju. To właśnie groźnym skutkom owego, przyznanego Bibliotece Załuskich narodowego mandatu depozytariusza polskiego dziedzictwa, zapobiec miał rozkaz carycy Katarzyny, nakazujący wywóz ksiąg tej biblioteki do Petersburga natychmiast po dokonaniu trzeciego rozbioru. Bez wątpienia podobną motywacją kierowali się sto pięćdziesiąt lat później niemieccy najeźdźcy, podpalając na Okólniku w Warszawie Bibliotekę Krasińskich, do której uprzednio zwieziono niezwykle cenne zbiory specjalne Biblioteki Narodowej. Odradzająca się Polska miała szczęście do ludzi, którzy potrzebę umocnienia narodowej tożsamości uznali za swoje nadrzędne zobowiązanie wobec ojczyzny. Był wśród nich z pewnością znakomity bibliograf i społecznik Stefan Demby, w przyszłości - pierwszy dyrektor Biblioteki Narodowej, który już na początku 1918 roku opracował projekt jej utworzenia. Przez lata zabiegał o finanse i zbiory dla mającej powstać książnicy. Jeszcze nim powstała zapewnił jej przywilej obowiązkowego egzemplarza i wreszcie - doczekał rozporządzenia prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego, które 24 lutego czyli 75 lat temu, w 1928 roku Bibliotekę Narodową powołało do życia. Społeczny odzew i aplauz dla utworzenia tak ważnej instytucji kultury zapewnił Bibliotece Narodowej świetny rozwój. Liczne wspaniałe nabytki i hojne darowizny uczyniły z niej, w ciągu zaledwie jedenastu lat przedwojennej działalności, wiodącą placówkę gromadzącą, przechowującą i archiwizującą wielowiekowy dorobek myśli Polaków. A potem czas II wojny i okupacji hitlerowskiej boleśnie okaleczył Książnicę Narodową. W wyniku zniszczeń i grabieży przepadło wówczas ponad 40% wszystkich zbiorów i ponad 90% zbiorów specjalnych. A potem mozolne odbudowywanie zasobów, które rozpoczęto natychmiast po wojnie. Śledzono to z uwagą. Cała opinia publiczna była w to zaangażowana. Wiadomości o uratowaniu wielu cennych dzieł, ukrytych przed okupantem przez bohaterskich pracowników Biblioteki, lub odzyskanie - w wyniku akcji rewindykacyjnej - zagrabionych zbiorów wywiezionych za granicę, cieszyły całą Polskę. Powrót Kazań świętokrzyskich, Psałterza floriańskiego i rękopisów dzieł Chopina, które w wyniku skomplikowanej akcji ratunkowej trafiły, jako depozyt, do Banku w Montrealu, stały się swoistym narodowym świętem. Biblioteka Narodowa, obdarzana wysokim publicznym szacunkiem, dzięki ofiarnej pracy swoich oddanych pracowników, dzięki kompetencji swoich kierowników i uwadze władz odpowiedzialnych za dobro polskiej kultury - dziś jest instytucją o wielostronnej działalności. Już nie tylko gromadzi, przechowuje i udostępnia świadectwa myślowego i duchowego dorobku pokoleń Polaków. Prowadzi też rozległe badania naukowe, rozległe i ważne. Prowadzi działalność wydawniczą, podejmuje liczne inicjatywy, które czynią Bibliotekę Narodową aktywnym centrum nie tylko kultury polskiej ale także kultury współczesnej. Jest miejscem refleksji o nauce i literaturze polskiej, o całej współczesnej rzeczywistości intelektualnej i artystycznej. Jubileusz to także spojrzenie w przyszłość. Ta przyszłość niesie naszej kulturze wyzwania pełnego włączenia się w życie umysłowe i artystyczne zjednoczonej Europy. Wierzę i mam pewność, że 75-letnia tradycja Biblioteki Narodowej, jej dorobek i plany rozwoju wspomogą spełnienie tego celu i tego zadania. Wzmocnią rolę Biblioteki Narodowej jako czynnego promotora dawnej i współczesnej myśli polskiej. Że pomogą Bibliotece być aktywnym krzewicielem najnowszych metod dokumentowania i upowszechnienia światowego dorobku umysłowego. Że uczynią z Biblioteki miejsce ważnych twórców i odbiorców nauki i kultury. Zapewne wiele wyzwań jest jeszcze dzisiaj nam nieznanych, ale mają tak mocne korzenie i tak bogatą tradycję jestem pewny, że Biblioteka Narodowa również wobec tych nieznanych, nie zdefiniowanych wyzwań poradzi sobie i będzie wzmacniała polską kulturą, polski język, polską tożsamość i naszą obecność w zjednoczonej Europie. Z okazji jubileuszowego święta pracownikom, współpracownikom i przyjaciołom Biblioteki Narodowej dziękuję za ich dotychczasową, jakże ważną pracę dla polskiej kultury, dla edukacji Polaków, dla poświadczenia i utwierdzenia polskiej tożsamości. O przyjęcie specjalnych gratulacji proszę Pana Michała Jagiełłę, dyrektora Biblioteki, który z wielką pieczołowitością i sercem dba o jej rozwój. Wszystkim tu obecnym, wszystkim współpracującym, wszystkim, którzy przyczynili się do dorobku trzech ćwierć wieczy Biblioteki Narodowej dziękuję. Wyrażam moje uznanie, mój szacunek dla ich trudu, dla ich wkładu w narodową kulturę. Wszystkim Państwu, którzy Narodową Biblioteką są i będą związani w przyszłości życzę, abyśmy godni byli tej tradycji, abyśmy pracowali tak, aby Biblioteka Narodowa była trwałym i rozwijającym się miejscem w naszej kulturze, w polskim społeczeństwie, żeby była punktem odniesienia dla współczesnych i następnych pokoleń.