30 kwietnia 2003
30 kwietnia 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką i kończący oficjalną wizytę w Polsce Prezydent Izraela Moshe Katsav z Małżonką wzięli udział w uroczystym koncercie poświęconym pamięci uczestników powstania w Getcie Warszawskim.
Podczas uroczystości Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wręczył Pani Pninie Grynszpan, Maszy Putermilch, Panu Simsze Rotemowi i Boruchowi Szpiglowi, obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej i Państwa Izrael, odznaczenia państwowe, Krzyże Oficerskie Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za męstwo i bohaterską postawę w czasie walk w Powstaniu w Getcie Warszawskim, a także mianował ich na pierwszy stopień oficerski Wojska Polskiego.
Po zakończeniu uroczystości odzanaczeń i nominacji Prezydenci Polski i Izraela wygłosili wystąpienia. Prezydent RP powiedział m.in.:
Szma Israel, Słuchaj Polsko! Sześćdziesiąt lat temu twoją ziemię pokryły ciemności. Dokonywał się ostatni akt dramatu Żydów warszawskiego Getta. Tysiącom kobiet, mężczyzn, starców i dzieci hitlerowscy zbrodniarze zgotowali straszliwą śmierć. "Wywózki" do obozów zagłady oznaczały wymordowanie niemal całej ludności żydowskiej zamkniętej w obrębie murów. Ci, którzy pozostali przy życiu, wyrzekli się nadziei z łaski okupanta. Postanowili umrzeć jako ludzie wolni. Młodzież z Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego przygotowała się na ostateczną walkę. Marek Edelman, jeden z dowódców Powstania, mówił o tamtym czasie: Wygrać nie mogliśmy, ale chcieliśmy iść po słonecznej stronie. Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy.
Powstanie wieńczące dramat ludzi Getta - sterroryzowanych, zagłodzonych, systematycznie wyniszczanych - było krzykiem i oskarżeniem. Oskarżeniem wobec świata, który milczał, choć wiedział... Polski rząd na uchodźstwie i działacze podziemia niejednokrotnie apelowali o pomoc dla mordowanych Żydów. Świat pozostał głuchy na samobójczą śmierć Szmula Zygelbojma, członka polskiej Rady Narodowej, przedstawiciela Bundu, która była rozpaczliwym protestem przeciwko hitlerowskim zbrodniom, ale także protestem przeciwko obojętności i bierności aliantów wobec zagłady Żydów.
Powstanie, które trwało niemal miesiąc, nie było w stanie powstrzymać eksterminacji Żydów. Walka była nierówna, siły powstańców zbyt małe, a wsparcie polskiego podziemia nie wystarczyło. Bohaterowie Getta pokazali jednak, że można przeciwstawić się miażdżącej sile nazistów. Przeszli do aktywnego oporu. I choć Powstanie upadło, wartości, za które ginęli, zwyciężyły. My, współcześni, którzy cieszymy się wolnością, których godność i prawa są szanowane, chylimy czoło przed tymi odważnymi ludźmi. Czuję się zaszczycony i głęboko wzruszony, że miałem dziś możliwość uhonorować kilkoro spośród żyjących bojowników getta.
W ich heroicznej walce dostrzec można tego samego ducha, który przed tysiącami lat przepełniał powstańców Judy Machabeusza i obrońców Massady. Historia walki i męczeństwa warszawskiego getta stała się częścią historii Izraela. Idea walki o godność człowieka, która przyświecała warszawskim powstańcom, stała się jednym z najważniejszych filarów współczesnego państwa żydowskiego. Państwa, które w swojej krótkiej historii musiało wielokrotnie udowadniać, iż jest w stanie bronić wolności i demokracji, bronić swojego zagrożonego bytu.
Szanowni Państwo!
Pamięć o tamtych dniach jest nieodzowna nam wszystkim. Dziś, gdy od "epoki pieców" dzielą nas dziesiątki lat, łatwiej zapominać. Nie możemy jednak dopuścić do tego, by Holocaust stał się wyblakłą kartą historii! Był przecież dramatem o wymiarze uniwersalnym. Konsekwencją ideologii opartej na nienawiści i demagogii. Na żadną z tych chorób nie jesteśmy raz na zawsze uodpornieni. Dlatego musimy przypominać o dramacie narodu żydowskiego - by nasze sumienie potrafiło zakrzyknąć: Nigdy więcej!
Mijające lata i zmieniający się świat każą postawić pytanie: jak pamiętać? Pamięć o ofiarach musi być żywa. W komorach gazowych nie mordowano przecież liczb i danych, ginęły tam dzieci i ich matki, ojcowie i bracia. Pamięć o Holocauście musi być pamięcią o indywidualnych losach. Wielką rolę do odegrania mają twórcy. Gdy wczytujemy się w prozę węgierskiego noblisty Imre Kertésza, gdy śledzimy zobrazowane przez Romana Polańskiego losy Władysława Szpilmana, rzeczywistość zagłady wdziera się w naszą świadomość. Kultura uzmysławia nam grozę tamtych lat, każąc spojrzeć na świat oczami prześladowanego człowieka.
Panie i Panowie!
Szmul Zygelbojm w swoim pożegnalnym liście napisał: "Pragnę by ta garstka, która ostała się jeszcze z kilkumilionowego żydostwa polskiego, dożyła wraz z masami polskimi wyzwolenia, by mogła oddychać w kraju i w świecie wolności i sprawiedliwości socjalizmu za wszystkie swe męki i cierpienia nieludzkie. A wierzę, że taka właśnie Polska powstanie i że taki właśnie świat nastąpi". Widząc młodych Żydów i Polaków złączonych w Marszu Żywych, wiem, że taki świat nadszedł, że powstała taka Polska wolna i sprawiedliwa. Ci młodzi ludzie będą budować przyszłość, na nich spocznie odpowiedzialność za obronę ludzkości przed fanatyzmem, nietolerancją i antysemityzmem. Kontakty młodych Izraelczyków i Polaków powinny być coraz bliższe. To wypełnienie długu wobec przeszłości i nadzieja na przyszłość.
Naszym obowiązkiem jest nie tylko pamięć o bohaterach, ale też o sprawie, za którą walczyli. XXI wiek przynosi nowe zagrożenia. Wiele z nich znów uderza w podstawy ludzkiej godności. Wyrastający z fundamentalizmu terroryzm odmawia prawa do egzystencji narodom, grupom, wyznawcom innych religii. Gardzi zasadami, chce zabijać i niszczyć. Nie możemy pozostać obojętni. Lekcja wyciągnięta z historii to nie tylko słowa - to przede wszystkim odwaga zmierzenia się z ideologią wymierzoną w człowieka, w jego prawa.
Dzięki trzem rzeczom istnieje świat: dzięki prawdzie, sprawiedliwości i pokojowi - głoszą słowa Talmudu. To cenne wskazanie. Z horyzontu naszego myślenia i działania nigdy nie traćmy pokoju - to on jest naszym najważniejszym zadaniem. Pamiętajmy o sprawiedliwości, godności i człowieczeństwie, o które walczyli Bohaterowie Getta. Pamiętajmy i oddajmy im cześć!